Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,37 (3565 ocen i 519 opinii) Zobacz oceny
10
240
9
593
8
1 002
7
867
6
492
5
185
4
83
3
56
2
29
1
18
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308050118
liczba stron
584
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski

Konstanty Willemann, warszawiak, lecz syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem. Niewiernym mężem i złym ojcem. Konstanty niechętnie bierze udział w kampanii wrześniowej, a po jej klęsce również wbrew sobie zostaje członkiem tajnej organizacji....

Konstanty Willemann, warszawiak, lecz syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem. Niewiernym mężem i złym ojcem.

Konstanty niechętnie bierze udział w kampanii wrześniowej, a po jej klęsce również wbrew sobie zostaje członkiem tajnej organizacji. Nie chce być Polakiem, nie chce być Niemcem. Pragnie jedynie zdobyć kolejną buteleczkę morfiny i żyć swoim dawnym życiem bywalca i kobieciarza.

Przed historią jednak uciec się nie da.

Szczepan Twardoch w Morfinie osiągnął rzecz rzadką w polskiej prozie - wykreował antybohatera, którego nie sposób nie lubić. Młody pisarz tak jak najwięksi – Witkacy, Gombrowicz, Littell – potrafi ukazać słabego, rozdartego człowieka wplątanego w wielką historię.
Szalona, transowa i odważna powieść.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2422/M...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 393
AnnaMaria | 2013-09-28
Przeczytana: 28 września 2013

Zakazany karnawał

"A więc budzi się. Budzę się. Obudziłem się".
Konstanty Willemann wielokrotnie budzi się w toku nominowanej do Nike powieści Szczepana Twardocha. Tak zaczynają się jego losy, w jakimś stopniu podobnie się kończą. Przebudzenia, o których mowa, są dosłowne jak otwarcie oczu w przepoconej pościeli kochanki po długim narkotycznym śnie, ale i egzystencjalne – centralnym tematem Morfiny jest bowiem poszukiwanie tożsamości przez głównego bohatera. Rozdarty między potrzebą a powinnością, rozkoszą a obowiązkiem, gubi się w samym sobie, przeżywając coś na kształt snów świadomych. Oddaje to narracja powieści, zwłaszcza fragmenty, w których Konstanty patrzy na siebie z zewnątrz i mówi w trzeciej osobie... nierzadko kobiecym głosem. Kim jest ta szara damska eminencja? Może być czujnym okiem którejś spośród tak ważnych, a zarazem nieważnych w życiu bohatera kobiet, może także być figurą kolejnego rozdarcia, poszukiwania odpowiedzi na pytanie „Czy jestem mężczyzną?”.
Poruszamy się w świecie przedstawionym stereotypów, pozorów i kłamstw. Nie godzi się w taki sposób pisać o wojnie, o Polakach? A jednak Twardoch pisze, tworząc antybohatera, który nie budzi odrazy. Willemann to bohater nieco witkacowski, morfinista uzależniony również od rudowłosej Salome. To artysta bez talentu, arystokrata bez pieniędzy. W 1939 r. w Warszawie nie wolno takim być. Tymczasem Konstanty chce być sobą, chce nałożyć na włosy brylantynę, choć w tak mrocznych dla Ojczyzny czasach nie wypada błyszczeć niczym innym niż orderem Virtuti Militari.
Wydaje się, że bohater w końcu się budzi, ale czy na czas? Z pewnością przebudzeniem dla polskiej literatury najnowszej jest Morfina Twardocha – językowo „zrobiona”, nie tylko napisana. To dość niezwykła i kunsztowna karnawalizacja skostniałego w naszej kulturze tematu. Choć nie każdy pozwoli się wciągnąć w korowód o nieco przytłaczającej estetyce, warto sprawdzić, jak kończy się zabawa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biurwa

Czuję ogromną ulgę gdy sięgam po książki które współczesnym kobietom uświadamiają że przymus bycia idealną odchodzi do lamusa. Że posiadanie kilu faku...

zgłoś błąd zgłoś błąd