Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta

Tłumaczenie: Mateusz Kopacz
Cykl: Dead River (tom 3)
Wydawnictwo: Replika
7 (231 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
14
8
58
7
80
6
47
5
14
4
5
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Woman
data wydania
ISBN
9788376741000
liczba stron
220
słowa kluczowe
kanibale, klan, Dead River, horror
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

The Woman to porażająca historia o ostatniej członkini dzikiego plemienia kanibali, które od lat terroryzowało Wschodnie Wybrzeże, od Maine po Kanadę. Poważnie ranna w starciu z policją, znajduje schronienie w jaskini nad morzem. Christopher Cleek to elokwentny, amoralny - a zarazem niezrównoważony - prawnik z prowincji, który pewnego dnia dostrzega na polowaniu kobietę kąpiącą się w...

The Woman to porażająca historia o ostatniej członkini dzikiego plemienia kanibali, które od lat terroryzowało Wschodnie Wybrzeże, od Maine po Kanadę. Poważnie ranna w starciu z policją, znajduje schronienie w jaskini nad morzem.

Christopher Cleek to elokwentny, amoralny - a zarazem niezrównoważony - prawnik z prowincji, który pewnego dnia dostrzega na polowaniu kobietę kąpiącą się w strumieniu. Zafascynowany, podąża za nią do jej jaskini. Cleek skrywa wiele mrocznych tajemnic, do których doda kolejną. Schwyta Kobietę, zamknie ją w piwnicy, oswoi, ucywilizuje. Aby tego dokonać, będzie potrzebował pomocy anielsko cierpliwej żony Belle, nastoletniego syna Briana oraz córek: Peg i małej Darleen.

Nasuwa się pytanie, kto jest bardziej dziki? Myśliwy czy zwierzyna?

Do powieści dołączono bonusową nowelę Ketchuma i McKee, zatytułowaną "The Cow" i stanowiącą uzupełnienie historii opisanej w "The Woman". W roku 2011 na podstawie powieści powstał film w reżyserii Lucky'ego McKee.

 

źródło opisu: www.replika.eu

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 642

Gdy groza wzbudza obrzydzenie…

Nie wiem, jak wy, ale ja nie mam specjalnie dobrych doświadczeń, jeśli chodzi o lekturę książek pisanych przez duety. W najlepszym razie kończą u mnie z oceną dobrą. Wyjątkiem (chyba potwierdzającym regułę) jest „Talizman”, napisany przez Stephena Kinga wraz z Peterem Straubem, który urzekł mnie swoim klimatem, ale… to w końcu King miał swój udział w tworzeniu tej powieści, więc inaczej być raczej nie mogło. Tym razem dałam się skusić szczególnemu duetowi, który tworzą: pisarz należący do ulubionego przeze mnie kręgu oraz drugi, zupełnie mi nieznany.

Pierwszy z nich to Jack Ketchum, amerykański twórca literatury grozy, który ma za sobą tak dobrze przyjęte przez czytelników utwory, jak: „Jedyne dziecko” czy „Dziewczyna z sąsiedztwa” (ekranizacja w 2007 roku). Choć autor ten w moim odczuciu raz pisze wyśmienicie, a innym razem nieco gorzej, to i tak z dużą dozą ciekawości oczekiwałam na kolejny tytuł z jego nazwiskiem na okładce.

Tuż obok niego pojawiło się nazwisko zdecydowanie mniej znanego producenta, reżysera, scenarzysty i aktora filmowego – Lucky’ego McKee. To właśnie on pracował przy ekranizacji „Straconych” oraz niedawno wydanego u nas „Rudego”. Panowie postanowili połączyć swoje siły oraz talenty i pokusić się o popełnienie powieści grozy, na którą składają się dwie części – „Kobieta” oraz „Reproduktor”. Czy ta współpraca zaowocowała sukcesem i przyniosła prozę godną uwagi? Naturalnie o tym powiem za chwilkę, najpierw co nieco o fabule.

Jedną z głównych postaci...

Nie wiem, jak wy, ale ja nie mam specjalnie dobrych doświadczeń, jeśli chodzi o lekturę książek pisanych przez duety. W najlepszym razie kończą u mnie z oceną dobrą. Wyjątkiem (chyba potwierdzającym regułę) jest „Talizman”, napisany przez Stephena Kinga wraz z Peterem Straubem, który urzekł mnie swoim klimatem, ale… to w końcu King miał swój udział w tworzeniu tej powieści, więc inaczej być raczej nie mogło. Tym razem dałam się skusić szczególnemu duetowi, który tworzą: pisarz należący do ulubionego przeze mnie kręgu oraz drugi, zupełnie mi nieznany.

Pierwszy z nich to Jack Ketchum, amerykański twórca literatury grozy, który ma za sobą tak dobrze przyjęte przez czytelników utwory, jak: „Jedyne dziecko” czy „Dziewczyna z sąsiedztwa” (ekranizacja w 2007 roku). Choć autor ten w moim odczuciu raz pisze wyśmienicie, a innym razem nieco gorzej, to i tak z dużą dozą ciekawości oczekiwałam na kolejny tytuł z jego nazwiskiem na okładce.

Tuż obok niego pojawiło się nazwisko zdecydowanie mniej znanego producenta, reżysera, scenarzysty i aktora filmowego – Lucky’ego McKee. To właśnie on pracował przy ekranizacji „Straconych” oraz niedawno wydanego u nas „Rudego”. Panowie postanowili połączyć swoje siły oraz talenty i pokusić się o popełnienie powieści grozy, na którą składają się dwie części – „Kobieta” oraz „Reproduktor”. Czy ta współpraca zaowocowała sukcesem i przyniosła prozę godną uwagi? Naturalnie o tym powiem za chwilkę, najpierw co nieco o fabule.

Jedną z głównych postaci pojawiających się w powieści jest ona, kobieta. Istota dzika, w której dominują pierwotne instynkty. Znalezienie pożywienia oraz przetrwanie to priorytety w każdym dniu jej życia, wypełnionego po brzegi niebezpieczeństwem. Jest też on, Christopher Cleek, szanowany prawnik ze szczęśliwą rodziną w domowym zaciszu. Pewnego feralnego (dla nich obojga tak naprawdę) dnia Christopher zobaczył Kobietę na wpół nagą, kąpiącą się w strumieniu. Już wtedy wiedział… Wiedział, że będzie tylko jego… Schwytał ją i uwięził w piwnicy własnego domu, gdzie – jak wyznał rodzinie (żonie, synowi oraz dwóm córkom) – postanowił ją ucywilizować. Ale czy na pewno o to chodziło?

Jak się dość szybko okazuje, sprawa ma drugie dno – istota tego specyficznego porwania wiąże się z tym, co najciemniejsze, najbardziej brudne, najgorsze w człowieku. Zdaje się, że światy dwojga bohaterów w pewnym momencie znajdują wspólny rejon – są chwile, w których oboje są tak samo prymitywni, choć Cleek jest dobrze wykształconym człowiekiem. Są sytuacje, w których obojgiem targają podobne zwierzęce instynkty, chociaż w niektórych momentach mężczyzna zdaje się znacząco odbiegać poziomem rozwoju i ucywilizowania od dzikiej kobiety…

I właśnie to jest w powieści gorszące. Cleek jako człowiek wykształcony i głowa rodziny pozwala, by na całe to perwersyjne szaleństwo patrzyły jego dzieci – Peg, dorastająca i borykająca się z własnymi problemami nastolatka, Brian, dopiero odkrywający własne „ja” i chłonący zachowanie ojca jak gąbka, oraz czteroletnia Darleen, nazywana czule Złotkiem. Sceny, w których dzieci Christophera patrzą na akty pastwienia się (to wyjątkowo łagodne określenie – wierzcie mi) ojca nad Kobietą, zwyczajnie mnie przerosły… Mnie, fankę mocnej literatury, którą trudno czymkolwiek zaskoczyć i zniesmaczyć. W trakcie lektury, im bardziej zapuszczamy się w głąb makabrycznej opowieści, tym bardziej pogłębia się, niestety, nasze obrzydzenie i to jest według mnie największy minus tej pozycji. Literatura może traktować o wszystkim, poruszać najbardziej drażliwe tematy, ale każdy czytelnik ma swój smak, pewne granice wrażliwości, poza które nie chciałby wykraczać…

W powieści tandemu Ketchum – McKee przeszkadzał mi ponadto wulgarny język. Niby to nic nowego u Ketchuma, prawie norma, ale w powiązaniu z bardzo młodymi bohaterami, występującymi w utworze, mocno mnie irytował i przeszkadzał w odbiorze lektury.

Aby jednak nie było tak, że ja – fanka Ketchuma – nie dostrzegłam żadnych pozytywów w opowieści sygnowanej także jego nazwiskiem, powiem, że sam pomysł połączenia dwóch światów: dzikiego, pierwotnego, ze zwierzęcymi cechami (reprezentowanego przez kobietę) oraz tego, który my znamy na co dzień (cywilizowanego) jest bardzo udany. Także sceny spod znaku drastycznego horroru, z – przykładowo – szczegółowo opisanymi aktami kanibalizmu, są do bólu wyraziste i dobrze pełnią swoją funkcję, czyli wzbudzają niesmak, obrzydzenie i strach.

Tym razem nikomu swojej ostatnio przeczytanej lektury nie polecę, powiem tylko, że biorąc ją do ręki, robicie to na własną odpowiedzialność. To wy sami zadecydujcie, czy chcecie poznawać tak brutalną i perwersyjną historię. To nie jest książka dla każdego. To książka dla „starych wyjadaczy”, koneserów literatury grozy!

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (660)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1588

Dwie poprzednie książki - rozczarowanie. Cóż więc mnie skłoniło do sięgnięcia po kolejną z serii? Opis okładkowy sugerował, że będzie to coś innego niż w poprzednich częściach, a ja niemądra uwierzyłam :) Historia owszem, trochę inna, ale opis na okładce jest naciągany, szczególnie fragment o oswojeniu i ucywilizowaniu, a tu liczyłam na najlepsze momenty.

Jest to raczej opowieść o bardzo dysfunkcyjnej rodzinie, momentami aż obrzydliwej. Plusem jest niewątpliwe przedstawienie postaci ojca, który mimo wykształcenia i swojej pozycji w społeczeństwie tak naprawdę niewiele się różni od dzikiej Kobiety, którą zamknął w swojej piwnicy.

Spodziewałam się czegoś dużo lepszego, a książka jest momentami nudna, momentami obrzydliwa i jak dla mnie nie ma w sobie nic, co pozwoliłoby na jej wyróżnienie w porównaniu do poprzednich części. Drażnił mnie też fakt, że mimo ogromnej dostępności źródeł (nawet ciocia wikipedia to wie) nikt nie sprawdził czym jest mikroftalmia i w książce ta nazwa...

książek: 0
| 2014-03-25
Przeczytana: 24 marca 2014

"Ty chcesz ją pocałować. Ja chcę jej spróbować. Nie ma żadnej różnicy."

Jak długo szukałam "Kobiety" i ile ścieżek wydeptałam aby ją mieć na własnej półce. W końcu jednak "Kobieta" wpadła w moje ręce.
Tylko po co mi to było?
Przecież wiedziałam czego mogę się spodziewać po panu Ketchumie.
W sumie...sama chciałam, więc mam za swoje!!!
Bo tym razem przeraziłam się nie na żarty. Kilkanaście godzin, podczas których moje nerwy znów zostały poddane ciężkiej próbie. Bardzo ciężkiej.

Twórczość pisarską Jacka Ketchuma można porównać do szalejącego tornada, które przechodzi podczas czytania, uderza z niesamowitą siłą i pozostawia po sobie ślad w postaci ogromnego zniszczenia.
Tak właśnie. Do tego mogłabym porównać swoje odczucia po przeczytaniu "Kobiety".
220 stron niesamowitej jazdy bez trzymanki.
Nikt tak jak Ketchum, nie potrafi grać na moich emocjach.
Muszę przyznać, że za każdym razem gdy sięgam po kolejną Jego książkę to czynię to z niepokojem, może nawet strachem.
Czym jest jednak...

książek: 970
Sargento_Garcia | 2014-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lutego 2014

Bardzo dobrze napisana książka – to mogę stwierdzić bez chwili zastanowienia. Świetnie poprowadzona akcja z wieloma niesamowitymi zwrotami akcji. Ketchum i tym razem nie zawiódł wielbicieli swojego talentu. Mamy tu kanibalizm, skrajne okrucieństwo, pierwotne ludzkie instynkty i zwyrodnienia. Jednak w tej książce można też znaleźć pewne sadystyczne zachowania przypominające sceny opisane w „dziewczynie z sąsiedztwa”. Nie zdradzając treści książki napisze tylko, że w pewnym momencie pojawiają się dwa wątki, które mi osobiście stawiają włosy na głowie i budzą skrajne obrzydzenie oraz pogardę dla sprawców.
Końcówka książki bardzo przypomina mi pióro Jefferya Deavera – zaskakujące zwroty akcji! dosłownie słychać pisko opon na zakrętach!

GORĄCO POLECAM!

książek: 753
Bastard | 2013-04-06
Przeczytana: 11 grudnia 2012

7/10 – BARDZO DOBRA

Kobieta - ostatni członek rodziny kanibali z okolic Dead River nadal żyje. Ranna i sponiewierana ukrywa się w rozległych lasach i licznych jaskiniach stanu Maine. Chris Cleek jest szanowanym obywatelem, dobrze prosperującym prawnikiem i głową modelowej rodziny. Wszystko to jednak tylko gra pozorów, Cleek ma również swoje ciemne sekrety. Zawoalowane skłonności do przemocy i cyniczne wyrachowanie są dobrze znane członkom jego rodziny. Kiedy pod pozorem ucywilizowania chwyta i więzi kobietę, naprzeciw siebie stają jego sadyzm oraz jej dzikie i pierwotne instynkty. Kto wygra tę pełną brutalności próbę sił?

Trzecia część historii o kanibalach różni się od dwóch poprzednich pod względem schematu fabularnego. Nie mamy już do czynienia tylko i wyłącznie z niepohamowaną rzezią, tym razem znacznie większy nacisk położony został na aspekty psychologiczne postaci. Niewątpliwie jest to bardzo dobry ruch ze strony Ketchuma, dzięki czemu jego powieść nabiera głębi i nie...

książek: 376
immortal15 | 2014-11-01

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Nasuwa się pytanie, kto jest bardziej dziki? Myśliwy czy zwierzyna?"
Po przeczytaniu książki wciąż się nad tym zastanawiam. Christopher Cleek "przykładny" ojciec i prawnik to tak naprawdę niezrównoważony człowiek. Taki sam jest jego syn. Kiedy pewnego razu na polowaniu znalazł i porwał Kobietę - ostaną z plemienia kanibali. Po tym zaczyna się jej "ucywilizowanie". Cleek traktuje ją jak swoją zabawkę aż nie będzie za późno. Myśliwy staje się zwierzyną. Uwolniona Kobieta zabija swoich oprawców i wraz z dziewczynkami zakłada nowe plemię. Książka świetnie napisana. Polecam osobą o mocnych nerwach i zachęcam do obejrzenia filmu ;)

książek: 107
Tomek | 2017-10-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Ketchum trzyma swój poziom.
Jest w książce wszystko to za co cenię autora, ciekawa,dobrze napisana książka.
Szukający relaksu i odpoczynku -nie czytajcie, tutaj nerwy napięte są jak struna...nie dla wszystkich..

książek: 613
Mey-Mey | 2015-06-10
Przeczytana: 10 czerwca 2015

Lepsza zdecydowanie niż dwie poprzednie - bardziej przemyślana. Nie ma tu tyle żądzy krwi i żarcia, za to jest okrucieństwo zaplanowane, urojone w chorych fantazjach.

książek: 2285
kasandra_85 | 2013-05-17
Przeczytana: maj 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/05/szalenstwo-ksiazkowe-czyli-ruda-w-swoim.html

książek: 808
Zaczytana | 2015-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2015

Kiedy przemykam między półkami bibliotecznymi zawsze mój wzrok kieruje się tam gdzie powinny być książki Ketchuma,zazwyczaj jednak ich tam nie ma,ale tym razem udało się,wypatrzyłam "Kobietę" oraz opowiadania "Czas zamykania".
"Kobieta" to trzecia część cyklu Dead River, po "Poza sezonem" i "Potomstwie",ale napisana w duecie z Lucky'm McKee.
Ja przeczytałam wcześniej tylko pierwszą część (która nawiasem mówiąc była zdecydowanie gorsza),ale myślę,że akurat w tym przypadku nie ma to większego znaczenia.
Kiedy sięgam po kolejną książkę Ketchuma zawsze czynię to z wielką ciekawością,ale też i niepokojem bo wiem co mnie czeka.Myślę,że w swoim gatunku nie ma lepszego pisarza od niego ponieważ on nie tylko epatuje okrucieństwem,ale co najważniejsze wywołuje tak wielką gamę emocji u czytelnika jak nikt inny,od niepokoju po strach,od niesmaku po obrzydzenie,od zainteresowania po niezdrową ciekawość,od lęku aż po przerażenie...
Tytułowa kobieta jest ostatnią żywą członkinią plemienia...

książek: 53
Zaczytanie | 2013-10-14
Na półkach: Przeczytane, Recenzje Marty
Przeczytana: 13 października 2013

“Kobieta” to druga w moim dorobku książka tego autora i na pewno nie ostatnia. Recenzowana przeze mnie jakiś czas temu “Dziewczyna z sąsiedztwa” nadal odbija się echem w zakamarkach mojej świadomości i nie daje o sobie zapomnieć. Tym bardziej, że opisywana tam historia wydarzyła się naprawdę. W “Kobiecie” mamy do czynienia z fikcją, jednak nie tak wcale abstrakcyjną, jak mogłoby się wydawać…

Cała opinia na:
http://zaczytanie.wordpress.com/2013/09/04/kobieta-jack-ketchum-lucky-mckee/

zobacz kolejne z 650 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd