Kobieta

Tłumaczenie: Mateusz Kopacz
Cykl: Dead River (tom 3)
Wydawnictwo: Replika
7,23 (359 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
61
8
93
7
91
6
68
5
16
4
6
3
10
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Woman
data wydania
ISBN
9788376741000
liczba stron
220
słowa kluczowe
kanibale, klan, Dead River, horror
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

The Woman to porażająca historia o ostatniej członkini dzikiego plemienia kanibali, które od lat terroryzowało Wschodnie Wybrzeże, od Maine po Kanadę. Poważnie ranna w starciu z policją, znajduje schronienie w jaskini nad morzem. Christopher Cleek to elokwentny, amoralny - a zarazem niezrównoważony - prawnik z prowincji, który pewnego dnia dostrzega na polowaniu kobietę kąpiącą się w...

The Woman to porażająca historia o ostatniej członkini dzikiego plemienia kanibali, które od lat terroryzowało Wschodnie Wybrzeże, od Maine po Kanadę. Poważnie ranna w starciu z policją, znajduje schronienie w jaskini nad morzem.

Christopher Cleek to elokwentny, amoralny - a zarazem niezrównoważony - prawnik z prowincji, który pewnego dnia dostrzega na polowaniu kobietę kąpiącą się w strumieniu. Zafascynowany, podąża za nią do jej jaskini. Cleek skrywa wiele mrocznych tajemnic, do których doda kolejną. Schwyta Kobietę, zamknie ją w piwnicy, oswoi, ucywilizuje. Aby tego dokonać, będzie potrzebował pomocy anielsko cierpliwej żony Belle, nastoletniego syna Briana oraz córek: Peg i małej Darleen.

Nasuwa się pytanie, kto jest bardziej dziki? Myśliwy czy zwierzyna?

Do powieści dołączono bonusową nowelę Ketchuma i McKee, zatytułowaną "The Cow" i stanowiącą uzupełnienie historii opisanej w "The Woman". W roku 2011 na podstawie powieści powstał film w reżyserii Lucky'ego McKee.

 

źródło opisu: www.replika.eu

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 665

Gdy groza wzbudza obrzydzenie…

Nie wiem, jak wy, ale ja nie mam specjalnie dobrych doświadczeń, jeśli chodzi o lekturę książek pisanych przez duety. W najlepszym razie kończą u mnie z oceną dobrą. Wyjątkiem (chyba potwierdzającym regułę) jest „Talizman”, napisany przez Stephena Kinga wraz z Peterem Straubem, który urzekł mnie swoim klimatem, ale… to w końcu King miał swój udział w tworzeniu tej powieści, więc inaczej być raczej nie mogło. Tym razem dałam się skusić szczególnemu duetowi, który tworzą: pisarz należący do ulubionego przeze mnie kręgu oraz drugi, zupełnie mi nieznany.

Pierwszy z nich to Jack Ketchum, amerykański twórca literatury grozy, który ma za sobą tak dobrze przyjęte przez czytelników utwory, jak: „Jedyne dziecko” czy „Dziewczyna z sąsiedztwa” (ekranizacja w 2007 roku). Choć autor ten w moim odczuciu raz pisze wyśmienicie, a innym razem nieco gorzej, to i tak z dużą dozą ciekawości oczekiwałam na kolejny tytuł z jego nazwiskiem na okładce.

Tuż obok niego pojawiło się nazwisko zdecydowanie mniej znanego producenta, reżysera, scenarzysty i aktora filmowego – Lucky’ego McKee. To właśnie on pracował przy ekranizacji „Straconych” oraz niedawno wydanego u nas „Rudego”. Panowie postanowili połączyć swoje siły oraz talenty i pokusić się o popełnienie powieści grozy, na którą składają się dwie części – „Kobieta” oraz „Reproduktor”. Czy ta współpraca zaowocowała sukcesem i przyniosła prozę godną uwagi? Naturalnie o tym powiem za chwilkę, najpierw co nieco o fabule.

Jedną z głównych postaci...

Nie wiem, jak wy, ale ja nie mam specjalnie dobrych doświadczeń, jeśli chodzi o lekturę książek pisanych przez duety. W najlepszym razie kończą u mnie z oceną dobrą. Wyjątkiem (chyba potwierdzającym regułę) jest „Talizman”, napisany przez Stephena Kinga wraz z Peterem Straubem, który urzekł mnie swoim klimatem, ale… to w końcu King miał swój udział w tworzeniu tej powieści, więc inaczej być raczej nie mogło. Tym razem dałam się skusić szczególnemu duetowi, który tworzą: pisarz należący do ulubionego przeze mnie kręgu oraz drugi, zupełnie mi nieznany.

Pierwszy z nich to Jack Ketchum, amerykański twórca literatury grozy, który ma za sobą tak dobrze przyjęte przez czytelników utwory, jak: „Jedyne dziecko” czy „Dziewczyna z sąsiedztwa” (ekranizacja w 2007 roku). Choć autor ten w moim odczuciu raz pisze wyśmienicie, a innym razem nieco gorzej, to i tak z dużą dozą ciekawości oczekiwałam na kolejny tytuł z jego nazwiskiem na okładce.

Tuż obok niego pojawiło się nazwisko zdecydowanie mniej znanego producenta, reżysera, scenarzysty i aktora filmowego – Lucky’ego McKee. To właśnie on pracował przy ekranizacji „Straconych” oraz niedawno wydanego u nas „Rudego”. Panowie postanowili połączyć swoje siły oraz talenty i pokusić się o popełnienie powieści grozy, na którą składają się dwie części – „Kobieta” oraz „Reproduktor”. Czy ta współpraca zaowocowała sukcesem i przyniosła prozę godną uwagi? Naturalnie o tym powiem za chwilkę, najpierw co nieco o fabule.

Jedną z głównych postaci pojawiających się w powieści jest ona, kobieta. Istota dzika, w której dominują pierwotne instynkty. Znalezienie pożywienia oraz przetrwanie to priorytety w każdym dniu jej życia, wypełnionego po brzegi niebezpieczeństwem. Jest też on, Christopher Cleek, szanowany prawnik ze szczęśliwą rodziną w domowym zaciszu. Pewnego feralnego (dla nich obojga tak naprawdę) dnia Christopher zobaczył Kobietę na wpół nagą, kąpiącą się w strumieniu. Już wtedy wiedział… Wiedział, że będzie tylko jego… Schwytał ją i uwięził w piwnicy własnego domu, gdzie – jak wyznał rodzinie (żonie, synowi oraz dwóm córkom) – postanowił ją ucywilizować. Ale czy na pewno o to chodziło?

Jak się dość szybko okazuje, sprawa ma drugie dno – istota tego specyficznego porwania wiąże się z tym, co najciemniejsze, najbardziej brudne, najgorsze w człowieku. Zdaje się, że światy dwojga bohaterów w pewnym momencie znajdują wspólny rejon – są chwile, w których oboje są tak samo prymitywni, choć Cleek jest dobrze wykształconym człowiekiem. Są sytuacje, w których obojgiem targają podobne zwierzęce instynkty, chociaż w niektórych momentach mężczyzna zdaje się znacząco odbiegać poziomem rozwoju i ucywilizowania od dzikiej kobiety…

I właśnie to jest w powieści gorszące. Cleek jako człowiek wykształcony i głowa rodziny pozwala, by na całe to perwersyjne szaleństwo patrzyły jego dzieci – Peg, dorastająca i borykająca się z własnymi problemami nastolatka, Brian, dopiero odkrywający własne „ja” i chłonący zachowanie ojca jak gąbka, oraz czteroletnia Darleen, nazywana czule Złotkiem. Sceny, w których dzieci Christophera patrzą na akty pastwienia się (to wyjątkowo łagodne określenie – wierzcie mi) ojca nad Kobietą, zwyczajnie mnie przerosły… Mnie, fankę mocnej literatury, którą trudno czymkolwiek zaskoczyć i zniesmaczyć. W trakcie lektury, im bardziej zapuszczamy się w głąb makabrycznej opowieści, tym bardziej pogłębia się, niestety, nasze obrzydzenie i to jest według mnie największy minus tej pozycji. Literatura może traktować o wszystkim, poruszać najbardziej drażliwe tematy, ale każdy czytelnik ma swój smak, pewne granice wrażliwości, poza które nie chciałby wykraczać…

W powieści tandemu Ketchum – McKee przeszkadzał mi ponadto wulgarny język. Niby to nic nowego u Ketchuma, prawie norma, ale w powiązaniu z bardzo młodymi bohaterami, występującymi w utworze, mocno mnie irytował i przeszkadzał w odbiorze lektury.

Aby jednak nie było tak, że ja – fanka Ketchuma – nie dostrzegłam żadnych pozytywów w opowieści sygnowanej także jego nazwiskiem, powiem, że sam pomysł połączenia dwóch światów: dzikiego, pierwotnego, ze zwierzęcymi cechami (reprezentowanego przez kobietę) oraz tego, który my znamy na co dzień (cywilizowanego) jest bardzo udany. Także sceny spod znaku drastycznego horroru, z – przykładowo – szczegółowo opisanymi aktami kanibalizmu, są do bólu wyraziste i dobrze pełnią swoją funkcję, czyli wzbudzają niesmak, obrzydzenie i strach.

Tym razem nikomu swojej ostatnio przeczytanej lektury nie polecę, powiem tylko, że biorąc ją do ręki, robicie to na własną odpowiedzialność. To wy sami zadecydujcie, czy chcecie poznawać tak brutalną i perwersyjną historię. To nie jest książka dla każdego. To książka dla „starych wyjadaczy”, koneserów literatury grozy!

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (50)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 33
tosienka | 2019-08-20
Na półkach: Przeczytane

To nie jest zwykła książka. Jack ketchum nie pisze zwykłych książek. Tym razem również tak jest. Cenię tego autora za to, że jego horrory nie przedstawiają wymyślnych upiorów, duchów, nadprzyrodzonych sił. On pokazuje nam ludzi. Potworami w jego książkach są ludzie. Ta książka wprowadziła mnie w dziwny stan. Przeczytałam ja w jeden wieczór. Czuję niemoc wobec przemocy i zła występującego na świecie, o którym nie myślę na codzień, choć wiem, że istnieje i stanowi problem. To trudna książka, godna polecana dla ludzi odważnych. Autor nie szczędził nam mocnych wrażeń- książka obfituje w sceny pełne przemocy, szaleństwa i walki. Krew, łzy, bezradność. Ta książka to podróż po zakątkach ludzkiej psychiki. Cudownie wykreowane postacie z bogatym opisem charakteru, osobowosci. Ta książka to konkret, nie powinniśmy przechodzić obok niej obojętnie.

książek: 301
Blondas25 | 2019-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2019

"Kobieta" , to zdecydowanie najsłabszy epizod z całej trylogii o kanibalach. Dowiadujemy się, że tytułowa kobieta jest jedynym żyjącym przedstawicielem plemienia kanibali, które siało postrach wśród okolicznych mieszkańców. Gdy ta bierze kąpiel w strumieniu, zostaje zauważona przez niejakiego Cleek'a. Mężczyzna ma zwyczaj polować w tej okolicy. Pod wpływem fascynacji kobietą Cleek decyduje się na jej porwanie . Zamyka w piwnicy unieruchamia. W cały procederze pomagają wszyscy członkowie jego rodziny. Co prawda na początku książki może się wydawać, że przez poczynania rodzinny przemawia pewnego rodzaju troska, nic bardziej mylnego. Jak się później okazuję mężczyzna posługuję się kobietą w celu zaspokojenia własnych perwersji. Ponadto nie jest on w tych zamiarach odosobniony . Jednak Cleek skrywa w sobie o wiele więcej mrocznych tajemnic niż ta. Zakończenie jest bardzo słabe . Słynne opisy kaźni i perwersji nie robią na mnie żadnego wrażenia. Autorowi ewidentnie brakowało pomysłów na...

książek: 0
| 2018-06-11

Oko za oko, ząb za ząb - wedle kodeksu Hammurabiego - można by rzec.
Człowiek potrafi wiele, gdy coś jest w jego posiadaniu. Zwłaszcza jak ma za uszami i rozbija bańkę z najgorszymi instynktami, które również są jego.
Człowiek potrafi naprawdę dużo.

Gdzie znaleźć sens? Jaki w ogóle jest sens między dobrem a złem?
Czy jest sens w szukaniu różnic między tymi dwoma zagadnieniami, które tworzą nasz świat?
Jak sprawić żeby zewsząd kipiało harmonią i dobrobytem?
Sam świata nie zmienisz. Nie ma sensu próby zmiany świata w pojedynkę.

Nie wyobrażasz sobie ilu jest ludzi na świecie, którzy potrzebują pomocy.
Ale oprócz rodziny i bliskich - nikt się o nich nie upomni - ponieważ są anonimowi!
Nikt nie powinien wchodzić z buciorami w czyjeś życie i problemy, jeżeli tak naprawdę nie jesteś tym zainteresowany.
Wynoś się z tymi sensacjami, które budujesz na krzywdach obcych Tobie ludzi. Sensacje, które zabijają martwą ciszę gdy rozmawiasz z piękną blondynką. Sensacje, które są Twoimi...

książek: 617
Oczytany | 2018-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2018

Napisana do spółki z Luckym McKee „Kobieta”, to ostatnia część ketchumowej trylogii o kanibalach.

Jack Ketchum (właściwie Dallas William Mayr) urodził się 10 listopada 1946 roku w Livingston. Był znanym amerykańskim pisarzem, specjalizującym się w powieściach grozy. Swoje książki wydawał również pod pseudonimem Jerzy Livingston. Zanim pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku chwycił za pióro, podejmował się różnych zajęć. Był m.in. aktorem, piosenkarzem, sprzedawcą, agentem literackim i nauczycielem. Napisał kilkanaście powieści, z których kilka zostało przeniesionych na taśmę filmową. Kilkukrotnie zdobywał nagrodę Brama Stokera, najbardziej prestiżową nagrodę dla utworów grozy. Był także autorem wielu opowiadań. Prywatnie pisarz mieszkał w Nowym Jorku, gdzie zmarł 24 stycznia 2018 roku.

Lucky McKee urodził się w 1975 roku w Jenny Lind w stanie California – producent, reżyser, scenarzysta, i aktor filmowy, specjalizujący się w horrorach. Od kilku lat pracuje przy filmowych...

książek: 0
konto_usuniete | 2018-02-25

Druga powieść Jacka Ketchuma jaką przeczytałem nie zrobiła już na mnie tak wielkiego wrażenia.
„Kobieta” to ksiązka, która niestety powiela pewne schematy z pierwszej powieści, którą czytałem i może dlatego brakuje jej elementu zaskoczenia tak mile widzianego podczas każdej lektury. Jedak to czego można być pewnym podczas czytania to sporej dawki obrzydlistwa. Kolejny raz na tapecie mamy zniewolenie tym razem pod różnymi postaciami, tortury, gwałty, okrutne mordy plus kanibalizm, seksualne wynaturzenia i obrzędy rytualne. Jest krwawo, okrutnie a bohaterowie często rzucają mięsem (nie tylko słownym).
Autor zaprasza nas na krwawą jatkę i mimo prostoliniowej i przewidywalnej fabuły bardzo szybko i sprawnie można przebić się od pierwszej do ostatniej strony.
U mnie dostaje 6 na 10.

książek: 117
kameleonreader | 2018-01-21
Na półkach: Przeczytane, E-Book, 2O18
Przeczytana: 21 stycznia 2018

Za mną ostatnia część trylogii Jack'a Ketchum'a z serii o Dead River. Tym razem ku mojemu zaskoczeniu została napisana w duecie z Lucky McKee. Powiem szczerze że osoby przyzwyczajone do stylu pisania Ketchuma mogą mieć mały problem w wciągnięciu się w tą pozycję. Ale po kolei. W finale serii mimo tragicznego zakończenia poprzedniczki myśleliśmy że temat kanibali z Maine jest definitywnie zakończony, jak się okazuję nie do końca.Autor miał meeega ciekawy pomysł odnośnie fabuły, który okazuje się bardzo wdzięczny i można go w każdą stronę ciekawie rozwinąć gdyż Przeżywa jedna kobieta z klanu kanibali i zostaje schwytana przez normalnego człowieka którego celem jest jej ponoć udomowienie. Co z biegiem czasu jest bardzo naciągane.Początkowo było mi bardzo trudno wciągnąć się w treść po kilku stronach miałem ochotę ja odłożyć.Przynajmniej dla mnie był to lekki bełkot ale postanowiłem doczytać do końca i z ręką na sercu opłacało się. Od połowy książki akcja nabiera dużego tempa i tak...

książek: 1445
Wiesia | 2018-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2018

Książka na pewno znajdzie swoich amatorów, dla mnie niestety zbyt brutalna i perwersyjna.

książek: 227
Tomek | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ketchum trzyma swój poziom.
Jest w książce wszystko to za co cenię autora, ciekawa,dobrze napisana książka.
Szukający relaksu i odpoczynku -nie czytajcie, tutaj nerwy napięte są jak struna...nie dla wszystkich..

książek: 41
Patryko | 2017-08-24

Odrobinę odbiega od wcześniejszych kanibali.
Odbiega zupełnie inną odnogą, ale w dobrą stronę.

Powiadają, że jeżeli przed czymś uciekasz, to koniecznie kieruj się w stronę światła. Wówczas znajdziesz kogoś kto poda Ci pomocną dłoń. Albo i nie poda.
Czyżby chciał Pan nam dać do zrozumienia, że "oko za oko, ząb za ząb", Panie Ketchum? Pije pan do pradawnego kodeksu Hammurabiego, który zdaje się mieć już wybitny nalot starego kurzu? Niewykluczone, że tak.

Role diametralnie się odwracają, albo może i nie? Przecież cały cykl traktuje o krzywdach, które wyrządzają ludzie ludziom. Toteż możliwe, że role wcale się nie odwracają, może to odrobinę niestosowne?
Zdaje się, że to ludzie są nieobliczalni. Różni. Jeden dobry, drugi zły. Spotykasz ich na ulicy, na dyskotekach, w kawiarniach czy w bibliotekach. Chcesz ich poznać, bo lubisz zawierać znajomości. Obserwujesz. Pytasz. Uśmiechasz się. Oni też się uśmiechają. I masz pewno te pięćdziesiąt procent szans czy dobrze trafiłeś. Chyba takie...

książek: 1713

Dwie poprzednie książki - rozczarowanie. Cóż więc mnie skłoniło do sięgnięcia po kolejną z serii? Opis okładkowy sugerował, że będzie to coś innego niż w poprzednich częściach, a ja niemądra uwierzyłam. Historia owszem, trochę inna, ale opis na okładce jest naciągany, szczególnie fragment o oswojeniu i ucywilizowaniu, a tu liczyłam na najlepsze momenty.

Jest to raczej opowieść o bardzo dysfunkcyjnej rodzinie, momentami aż obrzydliwej. Plusem jest niewątpliwe przedstawienie postaci ojca, który mimo wykształcenia i swojej pozycji w społeczeństwie tak naprawdę niewiele się różni od dzikiej Kobiety, którą zamknął w swojej piwnicy.

Spodziewałam się czegoś dużo lepszego, a książka jest momentami nudna, momentami obrzydliwa i jak dla mnie nie ma w sobie nic, co pozwoliłoby na jej wyróżnienie w porównaniu do poprzednich części. Drażnił mnie też fakt, że mimo ogromnej dostępności źródeł (nawet ciocia wikipedia to wie) nikt nie sprawdził czym jest mikroftalmia i w książce ta nazwa jest...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd