Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Korona śniegu i krwi

Cykl: Odrodzone królestwo (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,73 (2348 ocen i 442 opinie) Zobacz oceny
10
313
9
441
8
692
7
502
6
216
5
79
4
43
3
38
2
10
1
14
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375069945
liczba stron
768
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Cardio

Pierścień, który zmyje klątwę... Miecz, który skłóci śmiertelnych... Orzeł, który przebudzi królestwo. Czasy Wielkiego Rozbicia. Potężne ongiś królestwo w sercu Europy rozpadło się na księstwa, którymi władają skłóceni ze sobą Piastowie. Od wielu lat Polska nie ma króla, a tron pozostaje pusty. Na horyzoncie pojawia się nadzieja — skromny kantor Jakub Świnka odczytuje klątwę i jako...

Pierścień, który zmyje klątwę...
Miecz, który skłóci śmiertelnych...
Orzeł, który przebudzi królestwo.




Czasy Wielkiego Rozbicia. Potężne ongiś królestwo w sercu Europy rozpadło się na księstwa, którymi władają skłóceni ze sobą Piastowie. Od wielu lat Polska nie ma króla, a tron pozostaje pusty.
Na horyzoncie pojawia się nadzieja — skromny kantor Jakub Świnka odczytuje klątwę i jako pierwszy dostrzega księcia, który może ją odwrócić. Książę Starszej Polski Przemysł II spędza czas na turniejach i w poszukiwaniu rycerskich laurów.
Na opustoszały królewski tron padają pożądliwe spojrzenia sąsiednich władców. W głębi lasów budzą się ludzie Starszej Krwi, a wraz z nimi zapomniane przez stulecia demony. Z herbów schodzą bestie, by w walce wspomóc swych panów. Sieć intryg coraz ciaśniej zaciska się wokół młodego księcia.
Święte księżne, grzeszni książęta i szlachetni rycerze. Jaką rolę odgrywa wielki ród Zarembów o skrzętnie skrywanych początkach? Czy minezingerzy zaśpiewają pieśń zwycięską czy też chmury nad tronem pogrążą królestwo w wiecznym mroku?
Czas rozpocząć bój o koronę, najwyższy czas zjednoczyć królestwo...



Wraz z rykiem lwa do lotu budzi się orzeł...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2012

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

książek: 715
Raybella | 2014-07-26
Na półkach: A - Ulubione
Przeczytana: 25 lipca 2014

Sama nie wiem od czego zacząć.. „Korona śniegu i krwi” mocno mną wstrząsnęła. Byłam tak podekscytowana końcówką i naładowaną całą historią, że wczoraj nie mogłam zasnąć. A przedtem, podczas czytania, tłumiłam w sobie radość, szczęście, smutek, ból, nawet łzy. Nie pamiętam, kiedy czułam się tak ostatnio dzięki jakiejkolwiek książce.
Pokrótce, akcja powieści dzieje się prawie 200 lat po Wielkim Rozbiciu. Królestwo Polskie nie istnieje. Podzielone w 1138 r. przez króla Bolesława III Krzywoustego na dzielnice zmaga się z wewnętrznymi i zewnętrznymi wrogami. Próba Bolesława, by w przyszłości zapobiec kłótniom jego synów o koronę, doprowadza do rozłamu państwa i wiecznej walki o ziemię i pozycję. Jednak jest nadzieja, legenda, która jest drogą do odrodzenia Polski jako jedności…
„KŚiK” jest napisana w sposób niewymuszony, lekki. Czyta się ją bardzo płynnie. Chociaż początek (akurat tutaj dosyć spory, pewnie będzie coś koło 200 stron) był trudny, ciężko było mi się wdrożyć. Gubiłam się w postaciach, przeskokach czasowych. Tylko nie wiem, czy to jest moja wina, w końcu miałam dłuższą przerwę w czytaniu czy autorki, która mogłaby delikatniej wprowadzić do tematu. Może mały ‘przewodnik’ by się przydał (bo mapka i genealogia najważniejszych rodów była obecna)..?
Ogólnie Cherezińska stworzyła coś pięknego, coś co zaowocuje w mojej przyszłości, a także, mam nadzieję, w przyszłości innych czytelników. Pokazała skrawek historii Polski, z naciskiem na królewski ród Piastów. Okrasiła to odpowiednią dawką powagi, klasy, dumy, ale też humoru i życiowych perypetii. Wymieszała fakty z legendą i dodała odrobinę magii. Nawiązała do naszych pogańskich korzeni, kiedy bogowie mieszkali w lasach, a nie w monumentalnych katedrach.
Przez całą powieść przewinęła się cała gama ciekawych charakterów, których - warto zauważyć - losy idealnie się ze sobą synchronizowały. Osoby tu występujące bywały: odważne, czyste sercem, miłe, lojalne, szczere i zabawne, ale też pełne jadu, zawiści, złych intencji i chorych ambicji. Postaciami, które najbardziej pokochałam, którym kibicowałam, ile w płucach siły starczyło, był odważny Przemysł II, zabawny Mściwój i niezawodny Jakub Świnka. Mimo ciężkiej historii, grzechów, które popełnili (oni lub im bliscy), potrafili stawić czoło przyszłości, uciszyć swoje ambicje i walczyć o słuszną sprawę.
Podobało mi się, że niektóre kobiece charaktery również miały znaczny udział w powieści. Chociaż brakowało mi babki z pazurem (do tego tytułu mogłaby pretendować askańska wiedźma, ale akurat ta kobieta zasługiwała bardziej na nienawiść i pogardę niż uwielbienie). Większość była albo świętymi, albo zakonnicami albo posłusznymi żonami/siostrami. Jednak można to brać na karb takiego postrzegania kobiet w tamtym czasie: uległa, posłuszna, spełniająca swoje obowiązki poprzez odpowiednie małżeństwo i urodzenie gromadki dzieci.
Niestety były też elementy w tej książce, które ciężko mi było zaakceptować. Mimo że lubię od czasu do czasu poczytać o losach angielskich królów, nie spodobało mi się wplatanie do słowiańskiej historii legend z wysp. Pieśni o królu Arturze nie pasowały do klimatu, wręcz denerwowały mnie ciągłym przytaczaniem. Treść niby nawiązywała do mitu przedstawionego w powieści, ale Polska i Anglia są dla mnie zbyt odległe by być powiązane czymś tak.. hmm.. intymnym. O zbyt nadmiernej świętości kobiet i trudnym początku powieści już wspominałam, więc jeszcze przyczepię się do braku opisów postaci. Na pewno dzięki temu czytelnik miał większe pole do wyobraźni. Jednakże nie zaszkodziłoby bardziej twórcze podejście do obrazowego przedstawienia postaci niż tylko napisanie, jaki kolor ma sukienka czy włosy księżnej.
Podsumowując, ta powieść oddziałuje w niesamowitym stopniu na wyobraźnie. Jest po prostu genialna, fantastyczna, zabawna, poruszająca, oszałamiająca, nieziemska, niemożliwa, piękna.. Mogłabym tak bez końca wymieniać. „KŚiK” zupełnie zmieniła moje postrzeganie historii Polski. Wydawała mi się ona zawsze nudna, nieciekawa, bezbarwna.. A tu się nagle okazuję, że Piastowie mają równie gorącą krew co narody południa oraz krwawą i pełną przewrotów przeszłość co inne królewskie rody świata. Dobrze, że całego życia nie zmarnowałam na takim ciasnym podejściu do tematu. Mam nadzieje, że ta powieść nie jednego zachęci do odkurzenia swojego kufra z napisem: „historia Polski”. Bo jak dużo, tak naprawdę, Polacy wiedzą o losie swoich prapradziadów..?
A teraz czas pożegnać się z powieścią, pora iść dalej. Niech „Korona śniegu i krwi” raduje kolejne zbłąkane dusze, gdy ja będę wspominała ją z rozrzewnieniem.

pamietnikwiedzmyzpolnocy.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd