Wyzwanie czytelnicze LC

Jezioro

Tłumaczenie: Jacek Godek
Cykl: Erlendur Sveinsson (tom 6) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,61 (353 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
50
7
122
6
115
5
27
4
14
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kleifarvatn
data wydania
ISBN
9788377477397
liczba stron
352
język
polski

Czwarty kryminał z Erlendurem Sveinssonem! Zimnowojenna historia i współczesne dochodzenie w sprawie morderstwa przed wielu laty - nieoczekiwanie powracają czasy dawno i słusznie minione... Słynne Kleifarvatn, islandzkie jezioro znajdujące się niedaleko dawnej bazy armii amerykańskiej, od jakiegoś czasu się kurczy. Jest wiosna, na odsłoniętym dnie zostaje znaleziony szkielet z dziurą w...

Czwarty kryminał z Erlendurem Sveinssonem! Zimnowojenna historia i współczesne dochodzenie w sprawie morderstwa przed wielu laty - nieoczekiwanie powracają czasy dawno i słusznie minione...
Słynne Kleifarvatn, islandzkie jezioro znajdujące się niedaleko dawnej bazy armii amerykańskiej, od jakiegoś czasu się kurczy. Jest wiosna, na odsłoniętym dnie zostaje znaleziony szkielet z dziurą w czaszce. Na miejscu pojawia się Erlendur wraz z ekipą. Ku swemu zdziwieniu funkcjonariusze policji odkrywają, że do ludzkich szczątków przywiązane jest tajemnicze urządzenie. Po szczegółowych badaniach okazuje się, że to aparatura nasłuchowa, wyprodukowana w latach 60. w Związku Radzieckim.
Pewien starszy człowiek wspomina swoją młodość, kiedy jako członek młodzieżówki partii komunistycznej został wytypowany do wyjazdu na studia do Lipska. Uczęszczając na zajęcia, poznaje zakłamanie realnego socjalizmu i pułapki państwa policyjnego, czyhające na obcokrajowców. Czy władzom wschodnioniemieckim udało się go nakłonić do współpracy?
Tymczasem Erlendur i jego ludzie prowadzą żmudne śledztwo, które przenosi nas w nieodległe przecież czasy zimnej wojny. Mimo że w powieści pojawi się wątek szpiegowski, Jezioro nie jest typową powieścią z tego gatunku. Kryminalna fabuła przypomni o ponurym totalitaryzmie, o bezbronności małych krajów, pozostających w strefie wpływów wielkich mocarstw...

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1090)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 341
chrispu | 2014-09-25

Nie sądziłem, że przy czytaniu kryminału można się ... wzruszyć. A w tym przypadku udało się autorowi takie uczucie u mnie wywołać.
Ale nie dokonało tego czytanie sposobów rozwiązywania zagadki kryminalnej - nie, ten element akurat jest w mojej ocenie dość słaby. Powolne, żebym nie powiedział, ślamazarnie prowadzone śledztwo, którego opis dodatkowo spowalniają poboczne wątki związane z życiem głównego bohatera.
Natomiast historia studentów opisywana naprzemiennie z głównym wątkiem okazała się bardziej interesująca i tym co spowodowało, że nie mogłem się od tej powieści oderwać. Bardzo fajnie i emocjonalnie jest opowiedziana, a dodatkowo jest z własną "zagadką".
Co jeszcze można powiedzieć - nie jest to na pewno kryminał szybki, gdzie trup się ściele gęsto, z nagłymi zwrotami akcji. Jest raczej takim, którym trzeba się powoli "rozsmakować", chłonąc specyficzny "nastrój książki". I wielbiciele takich właśnie dzieł oraz sporych dawek informacji historycznych powinni być...

książek: 341
Andy | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2016

Moje zamiłowanie do kryminałów skandynawskich zaprowadziło mnie tym razem do dalekiej Islandii. "Jezioro" Arnaldura Indriðasona jest pierwszą powieścią autora islandzkiego, którą miałem okazję przeczytać. Akcja książki toczy się we współczesnej Islandii, jak również w powojennych Niemczech Wschodnich. Ten drugi wątek jest ściśle powiązany ze śledztwem prowadzonym przez doświadczonego policjanta Erlendura Sveinssona w sprawie szkieletu znalezionego na dnie jeziora Kleifarvatn. Wątek opresyjnego niemieckiego państwa komunistycznego - moim zdaniem - bardzo trafnie oddawał atmosferę i realia tzw. państw bloku wschodniego. Niewątpliwie Arnaldur Indriðason bardzo sumiennie i rzetelnie przygotował się do napisania tej książki. Sam wątek współczesny, toczący się w dzisiejszej Islandii, również był bardzo interesujący. Jak zazwyczaj ma to miejsce w kryminałach skandynawskich, autor wplótł pomiędzy wydarzenia związane z samym śledztwem, również wątki osobiste z życia ekipy policjantów - w...

książek: 3105
gwiazdka | 2014-07-08
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 08 lipca 2014

Kolejna, trzecia wydana w Polsce książka Indriðasona, trzecia także na mojej liście lektur. Dwie poprzednie bardzo przypadły mi do gustu, tym razem jednak początek wydawał mi się lekko rozwlekły. Oczywiście było to tylko chwilowe wrażenie, bo pomimo, że akcja cały czas była spokojna i prawie kojąca, zresztą dostosowana do sytuacji- morderstwo sprzed lat nigdy nie budzi takich emocji jak to współczesne- jednak książka ma coś w sobie, co potrafi zaciekawić czytelnika, który ma opory z odłożeniem jej. Akcja toczy się dwutorowo, z jednej strony mamy szkielet tajemniczej osoby, z drugiej wspomnienia sprzed lat. Oczywiście sama zagadka nie jest trudna do odgadnięcia jeśli chodzi o sprawcę, za to niespodzianką była dla mnie tożsamość ofiary. Całość ciekawa, chociaż nie polecam osobom lubiącym dynamiczną akcję. „Jezioro" za to może spodobać się miłośnikom literatury skandynawskiej. Ja jestem na tak.

książek: 460
Papusza | 2017-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2017

Książka „Jezioro” Arnaldur Indridason, islandzkiego pisarza, jest czwartą książką przetłumaczoną na język polski. Kryminał który łączy w sobie kilka wątków, z detektywem Erlendur Sveinsson w roli głównej. I choć o intrydze kryminalnej raczej nie ma mowy, niezmiernie ciekawy jest wątek wspomnień dojrzałego człowieka o swojej młodości, fascynacją socjalizmem, oraz zetknięcie się z tym systemem w trakcie studiów w Lipsku.

Jezioro którego poziom wody zaczął się gwałtownie obniżać, ukazało szkielet wyłaniający się z piasku. Jednak przywiązany do niego nadajnik produkcji ZSRR wzbudził zdziwienie prowadzących śledztwo. Najważniejszym zadaniem było dowiedzenie się do kogo należą znalezione kości. Oczywiście nasz detektyw nie spocznie dopóki zagadka nie zostanie rozwiązana. Erlendura sprawy osobiste nie układają się dobrze. Nadal ma kłopoty z córką Evą a syn choć stara się zbliżyć do ojca, nie potrafi z nim nawiązać porozumienia.

Wspomnienia byłego studenta z Lipska przedstawione są w...

książek: 628
Hana | 2017-05-08
Przeczytana: 08 maja 2017

Doświadczony i smutny policjant, Erlendur Sveinsson , specjalista od zaginięć, prowadzi sprawę morderstwa popełnionego wiele lat temu. Opadające wody jeziora Kleifarvatan odkryły szkielet mężczyzny z dziurą w głowie, przywiązanego do zepsutego urządzenia nasłuchowego produkcji radzieckiej. Mimo dziesiątek lat, które upłynęły od zbrodni komisarz robi wszystko, by dotrzeć do prawdy o śmierci tego mężczyzny. Ważniejszym i dużo ciekawszym pozostaje historia młodych socjalistów islandzkich studiujących w Lipsku w czasach zimnej wojny. Erlendur Sveinsson pomimo złego stanu córki,fatalnych relacji z synem oraz umierającej przyjaciółki Marion, jest w niezłym stanie, chociaż w jego sytuacji depresja nikogo, by nie zaskoczyła. W życie inspektora powoli wchodzi kobieta. Może to dzięki niej będzie pogodniejszy?

książek: 1304
maj | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane

Zgrabny kryminał z obszernym nawiązaniem do czasów 'zimnej wojny".

książek: 2194

STASI i ogólne informacje;"...Kwatera główna służby bezpieczeństwa zajmowała 41 budynków, a policja miała do dyspozycji 1181 domów dla swoich rezydentów, 305 ośrodków wczasowych, 98 obiektów sportowych, 18000 mieszkań kontaktowych dla tajnych agentów.
Dla STASI pracowało 97000 ludzi, 2171 osób czytało cudzą korespondencję, 1486 podsłuchiwało telefony, 8246 słuchało rozmów telefonicznych i audycji radiowych.
STASI posiadała 100 000 nieoficjalnych współpracowników , 1000 000 osób od czasu do czasu przekazywało policji informacje .
Akta założono 6000 000 osób, a jeden z wydziałów tej tajnej policji zajmował się wyłączenie kontrolą innych towarzyszy pracujących dla niej..."

Kolejne spotkanie z ekipą Erlendura Sveinssona, tym razem zabiera nas nad jezioro, w którym leży szkielet z aparaturą nasłuchową pochodzącą z lat 60-tych XX wieku ze ZSRR.
Problemy rodzinne, Eva zaginęła , stary samochód ledwie zipie, na horyzoncie kobieta itd...
Dwutorowa akcja przenosi nas ze współczesnej...

książek: 675
Mika220 | 2014-09-11
Na półkach: Przeczytane

To moja pierwsza książka tego islandzkiego autora. Wiem, że nie pierwsza w kolejności cyklu, ale już trudno. Tę kupiłam i już chciałam przeczytać. Potem zabiorę się za resztę.

"Jezioro" zaczyna się od znalezienia w tytułowym jeziorze trupa mężczyzny, do którego przywiązana jest rosyjska aparatura szpiegowska. Dziura w czaszce i inne tropy nie pozostawiają złudzeń - ów mężczyzna nie popełnił w jeziorze Kleifarvatan samobójstwa, ale został zamordowany. Okazuje się, że szczątki pochodzą z okolic lat 60, śledczy wiedzą więc, że, by znaleźć zabójcę trzeba spojrzeć dużo wstecz. Akcja toczy się dwutorowo, teraźniejszość przeplata się z przeszłością coraz bardziej zbliżając nas do tego co wydarzyło się naprawdę. Nietrudno moim zdaniem domyśleć się kto za tym stał i generalnie domyślić się motywu, ale nie odbierało to dla mnie smaczku tej pozycji. Przeszłość to tutaj socjalistyczna Islandia lat 60, gdzie młodzi ludzie każdego dnia zmagali się z inwigilacją, donosicielstwem. Było to...

książek: 10074
tsantsara | 2017-09-30
Przeczytana: 12 października 2017

"Stała długo bez ruchu, wpatrując się w kości, jakby nie wierzyła, że się tu znalazły."

Gdybym miał zatytułować recenzję z tej książki, wybrałbym cytat: "Najlepiej się je tłucze łopatą". Chodzi (w powieści) o szczury, ale zarazem i o przenośne, symboliczne znaczenie, jakie szczurom się przypisuje - synonim szpicla i zdrajcy.

To pierwsza książka islandzkiego autora, jaką przeczytałem, i choć to -wydawałoby się - tylko kryminał, pozytywnie zaskoczyła mnie przede wszystkim portretami psychologicznymi Islandczyków i nakreśleniem społecznego tła tego kraju głównie w latach 90tych. Ale też pozwoliła zapoznać się (jeśli mnie autor zainspiruje, podróżuję z googlem) nieco z okolicami Reykjaviku. Podobnie jak w serii Mankella o Wallanderze mamy tu do czynienia z detektywem, który "jest człowiekiem" - Erlendur Sveinson jest samotnikiem, rozwiódł się z żoną, unika ludzi, ma kłopoty z dziećmi, które nie mogą znaleźć miejsca w życiu - ewidentnie był złym ojcem. Jest odludkiem, niemal...

książek: 1388
Tropik | 2014-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Audiobook
Przeczytana: 23 marca 2014

Moja pierwsza powieść islandzka, pełna imion i nazwisk żywcem zaczerpniętych z Tolkiena (a może odwrotnie ?)... Komisarz Erlendur na tropie..., no właśnie, czego ? Czy tylko tego, czyje szczątki odkryło słynne jezioro Kleifarvatn ? Jak zginął i kto go/ją zabił ? To byłoby zbyt proste, niegodne dobrego, skandynawskiego kryminału. Tło tego zabójstwa sprzed dziesiątków lat jest o wiele ciekawsze, niż ono samo. NRD czasów zimnej wojny, Lipsk pełen studentów miejscowych ale także zagranicznych z krajów tzw. demokracji ludowej. Wszechobecna indoktrynacja połączona z równie wszechobecną inwigilacją. Wśród tych odpychających okoliczności młodzi ludzie, pełni ideałów, planów, marzeń, skonfrontowani z barbarzyńskim "systemem". Złamane kariery, złamane kręgosłupy moralne, podeptana miłość... Wzruszający obraz życia młodych ludzi, Islandczyków, w warunkach, w których nigdy nie powinni się znaleźć. Wszystko co robimy, prędzej czy później wywoła określone konsekwencje, których się nawet nie...

zobacz kolejne z 1080 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd