Przeprawa

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,69 (320 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
62
8
80
7
82
6
37
5
10
4
6
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crossing
data wydania
ISBN
9788308048795
liczba stron
600
kategoria
przygodowa
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Druga część "Trylogii Pogranicza". Południowy zachód Stanów Zjednoczonych. Lata II wojny światowej. Billy Parham, nastoletni kowboj, trzykrotnie przeprawia się do Meksyku. Za każdym razem cel jest inny: polowanie na wilczycę, pościg za koniokradami, poszukiwanie zaginionego brata. Przeprawa to jednak nie tylko przekroczenie granicy między dwoma krajami. To także wędrówka w głąb duszy,...

Druga część "Trylogii Pogranicza".

Południowy zachód Stanów Zjednoczonych. Lata II wojny światowej. Billy Parham, nastoletni kowboj, trzykrotnie przeprawia się do Meksyku. Za każdym razem cel jest inny: polowanie na wilczycę, pościg za koniokradami, poszukiwanie zaginionego brata. Przeprawa to jednak nie tylko przekroczenie granicy między dwoma krajami. To także wędrówka w głąb duszy, wkroczenie w dorosłość, przekroczenie granicy życia i śmierci. Ta przepiękna westernowa opowieść jest zarazem przesyconą melancholią powieścią o dojrzewaniu, utracie niewinności,zdobyciu mądrości i odwagi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2326/P...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1662

Drogą numer 666 prosto w kierunku Sodomy i Gomory

To już drugi tom „Trylogii pogranicza” wznowiony przez Wydawnictwo Literackie. Po klasycznych „Rączych koniach” przyszedł czas na „Przeprawę”. Jak przystało na trylogię obydwie powieści wiele łączy. Są to różne historie i różni bohaterowie, ale sceneria pogranicza Teksasu i Meksyku, klimat westernu, konwencja powieści drogi, w końcu fakt, że „Przeprawa” jest także powieścią inicjacyjną – wszystko to sprawia, że czytając, wchodzimy w znany nam świat.

Znany, ale jednak odmienny. O ile „All The Pretty Horses” była, mimo charakterystycznej dla pisarstwa Cormaca poetyzacji świata przedstawionego, przygodowo-romansowa, a przy tym wręcz realistyczna. Tymczasem „Przeprawa” wprowadza czytelnika znów w mroczne, metafizyczne rejony, za które niektórzy, w tym piszący te słowa, kochają prozę amerykańskiego pisarza, bowiem jego twórczość dzieje się na Ziemi, czyli miejscu, znajdującym się gdzieś między Niebem i Piekłem.

Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że Cormac McCarthy trwa swoim pisaniem w wewnętrznym dialogu z Bogiem, ale czy jest to Bóg przez wielkie, czy małe „b”, pozostaje dla czytelnika kwestią otwartą, co więcej – wydaje się ta kwestia otwartą dla samego autora „Przeprawy”. W opiniach na temat jego twórczości spotkamy zarówno przekonanie o „pustym Niebie”, jak i o wielkim, wspaniałym Bogu chrześcijan, który objawia się w człowieku. Po środku tego znajdziemy refleksję o obecności zła i dobra, o bezradności człowieka wobec świata i konieczności targania pod górę syzyfowego głazu....

To już drugi tom „Trylogii pogranicza” wznowiony przez Wydawnictwo Literackie. Po klasycznych „Rączych koniach” przyszedł czas na „Przeprawę”. Jak przystało na trylogię obydwie powieści wiele łączy. Są to różne historie i różni bohaterowie, ale sceneria pogranicza Teksasu i Meksyku, klimat westernu, konwencja powieści drogi, w końcu fakt, że „Przeprawa” jest także powieścią inicjacyjną – wszystko to sprawia, że czytając, wchodzimy w znany nam świat.

Znany, ale jednak odmienny. O ile „All The Pretty Horses” była, mimo charakterystycznej dla pisarstwa Cormaca poetyzacji świata przedstawionego, przygodowo-romansowa, a przy tym wręcz realistyczna. Tymczasem „Przeprawa” wprowadza czytelnika znów w mroczne, metafizyczne rejony, za które niektórzy, w tym piszący te słowa, kochają prozę amerykańskiego pisarza, bowiem jego twórczość dzieje się na Ziemi, czyli miejscu, znajdującym się gdzieś między Niebem i Piekłem.

Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że Cormac McCarthy trwa swoim pisaniem w wewnętrznym dialogu z Bogiem, ale czy jest to Bóg przez wielkie, czy małe „b”, pozostaje dla czytelnika kwestią otwartą, co więcej – wydaje się ta kwestia otwartą dla samego autora „Przeprawy”. W opiniach na temat jego twórczości spotkamy zarówno przekonanie o „pustym Niebie”, jak i o wielkim, wspaniałym Bogu chrześcijan, który objawia się w człowieku. Po środku tego znajdziemy refleksję o obecności zła i dobra, o bezradności człowieka wobec świata i konieczności targania pod górę syzyfowego głazu. Te filozoficzne rozważania są zawsze zanurzone w oparach absurdu, który zawiesza sensowność świata i wartości, a tym samym zmusza odbiorcę do podjęcia elementarnych egzystencjalnych kwestii. Te ważne tematy Cormac McCarthy podaje zawsze w formie konwencji popularnych gatunków literackich. Nie jest mu obca stylistyka horroru, sf, czy kryminału.

„Przeprawa” łączy western i powieść przygodową. Książka sama w sobie jest trylogią, bowiem z łatwością rozróżnimy trzy części, z których każda mogłaby stanowić odrębną całość. Pierwsza to historia przyjaźni chłopca i wilczycy, druga mówi o braterskiej podróży w poszukiwaniu utraconych koni, trzecia opowiada o poszukiwaniu brata. Główny bohater to Bill Parham, któremu w drugiej części towarzyszy jego brat Boyd. Obydwaj w drodze ku przeznaczeniu przeżywają nieprawdopodobne historie i spotykają na swojej drodze dziwnych ludzi z ich niesamowitymi historiami, które wplecione są w główny nurt opowieści. Scenerię tej powieści stanowi dzikie terytorium Meksyku, gdzie nie sięga prawo. W tej trudnej sytuacji bohaterowie muszą zmierzyć się z prawdą o sobie i o świecie.

Głównym tematem „Przeprawy” jest droga, którą symbolicznie możemy rozumieć jako życie. To także podstawowy motyw w twórczości Cormaca McCarthy'ego. Bill Parham musi wyruszyć w drogę, która wiedzie ku przeznaczeniu, ale i ku poznaniu. Inna sprawa, czy owo doświadczenie daje odpowiedź, bowiem „kształtem drogi jest droga.” Ta podróż nie jest radosnym, pełnym atrakcji docieraniem do celu, gdyż prawdziwy cel zawsze pozostaje nierozpoznany. Będzie ujawniał się jedynie chwilami, przebijając się przez mroczną kurtynę świata grzęznącego w złu. Ta „droga” wiedzie „ciemną doliną”. I największą perwersją prozy amerykańskiego pisarza jest zachęta, by wstąpić na szlak, który donikąd nas nie zaprowadzi. Ale tylko tak można poznać, co leży w środku, bowiem „droga” w ujęciu Cormaca wiedzie zawsze w głąb siebie.

Po lekturze „Przeprawy” pozostaje czytelnikowi czekać na ostatni tom „Trylogii pogranicza”, zatytułowany „Sodoma i Gomora”. By znowu wyruszyć w drogę.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1082)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1370

Wydawać by się mogło, że powinien uniknąć wydarzeń swojej przeprawy, gdyby tylko nie podjął takich, a nie innych decyzji. W zasadzie dotyczy to ich dwóch.
...
Podobno my sami kształtujemy swoje życie, w poczuciu wolności i swobody depczemy ścieżki przyszłości. Podobno tak jest, ale czy na pewno? Przyszłość jest naszą randką w ciemno z życiem, przemijaniem, teraźniejszością. Wszystko rozgrywa się na bieżąco, a jedyny kształt, jaki możemy zobaczyć to przeszłość, wspomnienia, ścieżki wydeptane daleko za nami, gdzieś w tyle, zapomniane bądź głęboko schowane w świadomości. To jedyny kształt życia jaki widzimy. To jakby rzeźba naszego istnienia, która nieustannie się zmienia, od naszych narodzin po naszą śmierć. Tak to wszystko sobie układam w mojej wyobraźni. Może jest inaczej albo też trafiłem w istotę prawdy, nad którą zastanawia się cały świat ze mną włącznie. Są również myślący inaczej i każdy ma prawo do swojej opinii. Nikt z nas nie pozna żadnej odpowiedzi. Zostaną tylko nasze...

książek: 2645
onika | 2014-11-11
Przeczytana: listopad 2014

„Siedział tak bardzo długo, aż na wschodzie zaczęło szarzeć i podniosło się prawdziwe, dane przez Boga słońce, i znów wstało dla wszystkich bez różnicy.” Biorąc do ręki „Przeprawę” miałam nadzieję na spotkanie z John’em Grady Cole’em, ale tym razem w wędrówce przez Pogranicze towarzyszyłam Billy’emu Parham’owi. Niestety, nie poczułam do niego sympatii. I choć McCarthy znów wysyła swojego bohatera w drogę, dzięki której ma dojrzeć, poznać prawdę o sobie i o świecie, to choć nie obdarza go złym charakterem, nie wyposaża go również w szlachetność, która cechowała John’a.

W moim odczuciu Billy jest doskonale niejaki, a podejmowanego przez niego decyzje są krótkowzroczne i opierające się na założeniu „jakoś to będzie”. Tylko, że tym razem wszystko od początku idzie źle. Od historii z wilczycą, przez chęć odzyskania skradzionych koni, po próbę sprowadzenia brata do domu – wszystkie działania Billy’ego są dobrymi chęciami, którymi chłopak brukuje już nie drogę, ale szeroką autostradę do...

książek: 1545
deana | 2015-06-18
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 18 czerwca 2015

,,Przeprawa" Cormaca McCarthy'ego nie należy do zapychaczy letniego popołudnia. To powieść, w którą, z każdą kolejną stroną, czytelnik musi się wgryźć. Musi przedrzeć się przez jej prostotę i surowość by dotrzeć do ukrytego piękna i mądrości.

Startujemy tak jak główny bohater ,,Przeprawy" - szesnastoletni Billy Parham, jako zieloni, naiwni, nieprzygotowani do życia młodzieńcy. Powoli zderzamy się z rzeczywistością. Dostrzegamy brutalność i bezwzględność świata, gdzie nie ma miejsca na ideały czy marzenia. Każde kolejne uderzenie jest coraz bardziej bolesne i obdzierające ze złudzeń. Droga jaką przemierza bohater staje się ścieżką ku dorosłości, a kolejne spotkania i rozmowy mają za zadanie uczyć i stawać się drogowskazami.

Początkowo ciężko było mi się przyzwyczaić do stylu jakim napisana jest powieść. Stylu wręcz analogicznego do krajobrazu jaki opisuje: prostego, prawie pustynnego, pozbawionego wszelkich zbędnych elementów, oszczędnego w słowa i analogie. Brak tu pięknych...

książek: 850
Lilian | 2017-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2017

Biedny Meksyk, bogata przyroda, zwięzłe dialogi i obszerne krajobrazy.
To wszystko razem daje wyobrażenie o tym, czym tak naprawdę jest człowiek i jego los wobec Boga i natury.

Niesamowita a jednocześnie taka smutna historia dwóch braci, ale nie tylko. Tu nawet każde zwierzę ma swoją rolę, czy pies czy koń czy wilk, każdy jest bohaterem powieści. Pies - mój ulubieniec.

Dialogi krótkie, pełne niedomówień a jednocześnie bardzo mądre i wartościowe.Rozmowy z Indianinem rewelacja.

Jedynie nie rozumiałam niektórych przypowieści opowiadanych przez spotykane przez Billego postacie - mam wrażenie, że po prostu były dla mnie za mądre, nasączone wiedzą, do której nie byłam w stanie dotrzeć. Może będzie mi to dane jak spróbuję kiedyś przeczytać ponownie.

książek: 908

Vaya con Dios, joven.

Pierwsza część powieści, Człowiek i wilk, minimalistycznie i to już zasługuje na miano arcydzieła, a tu dalej są jeszcze kolejne części.
Bolesny i nieobliczalny Meksyk. Tak realistycznie, że wciąż czuję jakbym przemierzała ten kraj, w którym króluje bezprawie, do tego niepokój, strach, ciągłe napięcie i jeszcze więcej odczuć i więcej, o których nie sposób mi pisać.

Książka „(...)zdolna na krótkie chwile zatrzymać bicie serca”. W pełni się z tym zgadzam.

książek: 1340
Leeloo_Dallas | 2015-10-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2015

Tym razem Cormac McCarthy posłał w drogę Billy’ego Parhama. Podobnie jak w pierwszej części „Trylogii pogranicza” zrobił to w tym celu, aby chłopak pozbył się swojej dziecięcej niewinności. Billy odbył trzy przeprawy do Meksyku, każdą w innym celu. Każda z tych wypraw pokazała mu prawdziwe oblicze świata i ludzi oraz obdarła ze złudzeń. Podobnie jak w pierwszej części, Cormac McCarthy postawił na drodze chłopaka ludzi, którzy mają mu do opowiedzenia jakąś ważną historię. Tym razem będzie to historia o Bogu i szukaniu do niego dróg.
Tak więc ponownie jest to powieść inicjacyjna, powieść drogi o dorastaniu. Powieść bez interpretacji, komentarzy ale z subtelnymi wskazówkami, pozwalającymi na samodzielne wyłowienie sensu tej historii. Na uwagę zasługują piękne, wymowne sceny np. wtedy gdy Billi po raz pierwszy zobaczył nagą kobietę i zrozumiał biedaczek, że nic już nie będzie takie jak dawniej. Scena pożegnania z wilczycą była dla mnie wzruszająca do łez. Wszystko zostało napisane...

książek: 2096
Wojciech Gołębiewski | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2017

Druga część Trylogii Pogranicza; pierwszej, pt "Rącze konie" dałem 7 gwiazdek i wiele ciepłych słów, jako książce "podróżniczej". Teraz Billy Parham trzykrotnie przeprawia się przez granicę z Meksykiem: z powodu wilczycy, w pogoni koniokradów i w poszukiwaniu brata. Jeszcze dodam, że recenzowałem również "Drogę" (8), którą byłem zachwycony.

Ta część wydaje mnie się bardziej melancholijna od pierwszej, a akcja przebiegająca w brutalnym świecie spełnia, wg anglojęzycznej Wikipedii wiele wymogów „picaro” tj „powieści łotrzykowskiej”.

Niech autora diabli wezmą, bo odebrał mnie chęć do pisania recenzji, doprowadzając do szlochu nad losem ciężarnej wadery. Rozklekotał mnie jak stary fortepian. A to też sztuka! W finałowej scenie Billy pogonił psa i płakaliśmy obaj.

Jeszcze dobra rada dla Państwa: nie czytajcie licznych recenzji, a jeżeli przeczytaliście to nie ...

książek: 661
flameleaf | 2015-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2015

"Przeprawa" wiedzie w głąb innego świata, świata z przeszłości, świata nam nieznanego i po części już zapomnianego, ale mimo to bardzo kuszącego swą innością.

Nie jest to jednak droga ani prosta ani przyjemna, bo za każdym rogiem kryje się cień smutku i żadne przypadkowe światło nie jest w stanie całkowicie go rozjaśnić.

Opowieść żyje własnym życiem, zadręcza umysł surowością opisanej rzeczywistości, niemożnością wyrwania się z kręgu nieszczęść i świadomością, że nawet obrana w najlepszej wierze droga po raz kolejny prowadzi donikąd.
W tym świecie, świecie ludzi bez dzieciństwa, młody wiek nie chroni przed złem i niesprawiedliwością, dobre uczynki niczego nie gwarantują, moralność nic nie znaczy, śmierć nie robi na nikim wrażenia, a życie to tylko ciągła walka o nie.

Billy wyrusza w świat, który nie ma granic, nikt nie wie gdzie kończy się zło a zaczyna dobro, po czyjej stronie stoi prawda, kim jest Bóg . historie, które chłopak słyszy po drodze, zdają się interesować tylko...

książek: 0
| 2015-04-16
Na półkach: Przeczytane

McCarthy powiedział kiedyś, że w swojej twórczości interesuje go tylko życie i śmierć. I nie wiadomo co jest większym ciosem dla czytelnika, śmierć bohaterów powieści, czy ich życie. Dzieła McCarthy'ego są tak poruszające, ponieważ autor daje nam całe swoje piękno. I odbiera nam je bezpowrotnie.

książek: 1018
Marcin Knyszyński | 2017-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2017

Opinia pochodzi z
http://plejbekpisze.blogspot.com/

„Przeprawa” jest drugą częścią tzw. trylogii pogranicza. Nie czytamy tu o dalszych losach bohatera „Rączych Koni”, lecz poznajemy nowego - szesnastoletniego Billy’ego Parhama. Akcja rozpoczyna się na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku, gdzieś niedaleko granicy Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Rodzina Billy’ego zajmuje się hodowlą bydła i codziennym zmaganiem z Cormacowskim, ponurym światem, w którym kołdra ciągle jest za krótka a w garnku często widać dno. Na domiar złego, w okolicy zaczyna grasować oderwana od stada wilczyca, w pościg za którą rusza Billy. Pomiędzy schwytanym zwierzęciem a młodym chłopakiem zaczyna powstawać więź, dziwne instynktowne porozumienie, które pcha Billy’ego na pierwszą przeprawę przez amerykańsko-meksykańską granicę. Wilczyca, według zamysłu chłopaka, będzie tam bezpieczna, znajdzie swoje miejsce a jednocześnie nie będzie już zagrażać stadu. Ta wyprawa będzie pierwszą z trzech, które...

zobacz kolejne z 1072 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Moc (literackich) życzeń

Mijający rok wysoko zawiesił literacką poprzeczkę. O części z tytułów, po które warto sięgnąć w czasie przerwy taktycznej między pierogiem a makowcem, pisałem już tutaj. O innych, owszem, ośmielony grzańcem, powróżę z pewną taką nieśmiałością. Jakie literackie prezenty mogłyby do nas trafić w 2016 roku?


więcej
Przeprawa przez McCarthy’ego

Kradł forsę mafiosom, uciekał aniołowi śmierci, wędrował z trójką kanibali w ciemności lasów Tennessee. Walczył na noże, skalpował Indian, w biblijnym kataklizmie niszczył cały świat. A my wraz z nim. Przygoda z prozą Cormaca McCarthy’ego to literackie doświadczenie ekstremalne.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd