Przeprawa

Okładka książki Przeprawa
Cormac McCarthy Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 2) literatura piękna
600 str. 10 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Trylogia Pogranicza (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Crossing
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2012-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-08-01
Liczba stron:
600
Czas czytania
10 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308048795
Tłumacz:
Jędrzej Polak
Tagi:
Ameryka przygoda wędrówka powieść amerykańska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Drogą numer 666 prosto w kierunku Sodomy i Gomory



1859 324 182

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
407 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
382
118

Na półkach:

Kilka lat temu przeczytałem ,,Rącze konie". Podobało mi się. Dałem 7/10. Wziąłem się więc za kolejną część. Myślałem, że ,,Przeprawa" będzie równie udana.

Zdziwienie moje było duże, bo śmiertelnie się wynudziłem i, pisząc szczerze, nie doczytałem do końca.

,,Akcja" totalnie się wlecze. Przykrywają ją jakieś przydługawe i techniczne aspekty, że przewiązano sznurem takim a takim, a potem jeszcze zrobiono węzeł taki a taki. Nadto opisy posiłków, siedzenia i nic nie robienia. Te kilka gwiazdek przynajmniej za jakiś opis wędrówki. Niemniej i tak bohater spotyka w niej multum postaci, z którymi chwilowo gawędzi i, które to dialogi kompletnie nic do fabuły nie wnoszą.

Być może za bardzo odwyknąłem od beletrystyki.

Kilka lat temu przeczytałem ,,Rącze konie". Podobało mi się. Dałem 7/10. Wziąłem się więc za kolejną część. Myślałem, że ,,Przeprawa" będzie równie udana.

Zdziwienie moje było duże, bo śmiertelnie się wynudziłem i, pisząc szczerze, nie doczytałem do końca.

,,Akcja" totalnie się wlecze. Przykrywają ją jakieś przydługawe i techniczne aspekty, że przewiązano sznurem takim a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
446
283

Na półkach: , , , ,

Cyt.:
„Musisz znaleźć miejsce, gdzie uczynki Boga i człowieka są jednym. Gdzie nie można ich odróżnić”.

„Vaya con Dios, joven”. /Idź z Bogiem, młody człowieku/
Cormack McCarty, „Przeprawa”

Cormack McCarthy to jeden z najważniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich. Obok Dona DeLillo czy Thomasa Pynchona. Absolutna światowa czołówka. Aż dziw bierze, że nie doczekał się jeszcze literackiej Nagrody Nobla, a otrzymał ją np. Bob Dylan. Pozostawię to bez komentarza.

Myślałem, że tym razem mi się uda. Uda podejść do prozy McCarthy’ego bez emocji, na chłodno. Niestety, Mistrz zakpił sobie ze mnie kolejny raz, doprowadził na skraj przepaści i lekko popchnął palcem w krainę łez, smutku i melancholii. A ja spadłem po raz kolejny.

Druga część „Trylogii pogranicza”, „Przeprawa” wydana w 1994 roku, rozgrywa się, tak jak i pierwsza, „Rącze konie”, na pograniczu amerykańsko-meksykańskim, w czasie o kilka lat wcześniejszym niż pierwsza. Jest rok 1941. Stany Zjednoczone przystępują do II Wojny Światowej.
Jak w wielu powieściach McCarthy’ego, to powieść drogi, powieść o poszukiwaniu własnego JA, o dorastaniu, niemal rytualnej inicjacji . Bez podziałów na dobro i zło. Jak zwykle pełna melancholii, smutku, rozpaczy i beznadziei, o konieczności dokonywania wyborów. Jak poskładać na nowo życie, które rozsypało się na kawałki. Historia o wędrówce, która oddzieli wędrowca od innych ludzi i w końcu od niego samego.

Powieść, którym głównym bohaterem jest 16-letni Billi Parham, składa się jakby z trzech opowieści, które same w sobie mogłyby stanowić oddzielne całości. Tytułowa „Przeprawa” opowiada o trzech wyprawach Billi’ego do Meksyku. Polowanie na wilczycę, pościg za koniokradami i poszukiwanie młodszego brata.

U McCarthy’ego, jak sam wyznaje ustami jednego z bohaterów - „wszystko jest opowieścią”. Tak jak i tu, każdy ma tu swoją rolę do odegrania, wilczyca, Billi, stary meksykanin, indiański szaman, eremita, primadonna z wędrownej trupy teatralnej, ślepiec, pies – wszystko jest opowieścią. Opowiadanie nie ma końca, wszystkie opowieści są jedną. Za to jaką!
Kolejna metafizyczna wędrówka, którą proponuje czytelnikowi, bardzo widoczna w prozie Cormacka McCarthy’ego w poszukiwaniu Boga, który w powieści daje dowody na jego istnienie, lub wręcz przeciwnie, przecząc im. Nie oceniając, zachowując przy tym neutralność. Jedna z lepszych powieści drogi jakie znam.

Do tej powieści trzeba dojrzeć. Pewne, zdawałoby się oczywiste prawdy wyglądają zupełnie inaczej z perspektywy 20-latka a zupełnie inaczej z perspektywy człowieka w pełni dojrzałego, z bagażem doświadczeń osobistych, tych dobrych i tych złych.

Zachwycająca historia, wymagająca namysłu nad własnym życiem i własną drogą.

Cyt.:
"Potem usiadł na drodze. Zdjął kapelusz,położył go przed sobą na asfalcie i pochylił głowę. Ukrył ją w dłoniach i płakał."

A ja płakałem razem z nim.

Polecam.

Cyt.:
„Musisz znaleźć miejsce, gdzie uczynki Boga i człowieka są jednym. Gdzie nie można ich odróżnić”.

„Vaya con Dios, joven”. /Idź z Bogiem, młody człowieku/
Cormack McCarty, „Przeprawa”

Cormack McCarthy to jeden z najważniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich. Obok Dona DeLillo czy Thomasa Pynchona. Absolutna światowa czołówka. Aż dziw bierze, że nie doczekał...

więcej Pokaż mimo to

avatar
323
98

Na półkach: ,

Poruszająca i monumentalna. Po raz pierwszy czytając czułem się jakbym smakował kieliszek dobrego alkoholu. książkę czytałem powolutku, mając z tego ogromną radość. Książka ma powolne tempo i jest bardzo poetycka. Gdybym przeczytał ją gdy byłem młodszy zapewne powiedziałbym że jest nudna, ale dziś stwierdzam że jest wyjątkowa.

Poruszająca i monumentalna. Po raz pierwszy czytając czułem się jakbym smakował kieliszek dobrego alkoholu. książkę czytałem powolutku, mając z tego ogromną radość. Książka ma powolne tempo i jest bardzo poetycka. Gdybym przeczytał ją gdy byłem młodszy zapewne powiedziałbym że jest nudna, ale dziś stwierdzam że jest wyjątkowa.

Pokaż mimo to

avatar
85
17

Na półkach:

Niestety poległem na tej powieści równo w jej połowie. Jak dla mnie tytuł jest dość przewrotny, bo lektura okazała się dla mnie zbyt nużącą przeprawą. Były momenty, gdzie faktycznie musiałem się z nią zmagać i przerywanie czytania przychodziło mi ze zbyt dużą łatwością.
O ile fabuła w ogólnym zarysie prezentuje się całkiem ciekawie, o tyle w szczegóły opowiadanej historii są mało wiarygodne, naciągane.
Tak jak w starych grach komputerowych szliśmy naszym bohaterem prostą drogą od prawej do lewej strony ekranu i co pewien czas spotykaliśmy trudnego przeciwnika, bez pokonania którego dalsza droga i pokonywanie pomniejszych przeszkód nie było możliwe, tak tutaj McCarthy w pewnych odstępach stawia przed nami kolejne postacie, których jedynym zadaniem jest uraczenie nas coraz to nowymi przemyśleniami egzystencjalnymi czy metafizycznymi po przebrnięciu przez które przepuścić nas dalej w naszej podróży i gładko usunąć się w niebyt fabularny.
Lektury nie ułatwia kompletny brak emocji, opisów wewnętrznych przeżyć tak pierwszo jak i drugoplanowych bohaterów. O ile w „Drodze” taka surowa, beznamiętna narracja miała rację bytu, tak tutaj kompletnie nie przystaje do prezentowanej opowieści.
Z uwagi na to, że nie byłem w stanie dotrwać do końca książki i ocenić całej fabuły, przyznaję połowę maksymalnej ilości gwiazdek. Ostateczne zniechęcenie powieścią, to też jakaś ocena.

Niestety poległem na tej powieści równo w jej połowie. Jak dla mnie tytuł jest dość przewrotny, bo lektura okazała się dla mnie zbyt nużącą przeprawą. Były momenty, gdzie faktycznie musiałem się z nią zmagać i przerywanie czytania przychodziło mi ze zbyt dużą łatwością.
O ile fabuła w ogólnym zarysie prezentuje się całkiem ciekawie, o tyle w szczegóły opowiadanej historii...

więcej Pokaż mimo to

avatar
301
301

Na półkach: , ,

OCENA -4/10 MOŻE BYĆ

Akcja „PRZEPRAWY” toczy się na pograniczu Nowego Meksyku i Stanów Zjednoczonych w latach 1941-1943, więc nieco wcześniej niż miało to miejsce w „RĄCZYCH KONIACH” , jest to druga część „TRYLOGII POGRANICZA”, historia ta nie łączy się z tą poznaną w pierwszej części, ponieważ nie jest to kontynuacja losów Grady’ego Cole’a, tylko braci Billy’ego i Boyda Parham, bohaterów trzech wypraw do Meksyku które stanowią trzon tej opowieści, a każda z nich przedstawia inne zmagania naszych śmiałków. Pierwsza w mojej ocenie najciekawsza opowiada losy złapanej w sidła ciężarnej wilczycy, druga to pościg za koniokradami, a trzecia jest konsekwencją tych obu wypraw.

Mianownikiem wspólnym cyklu „POGRANICZA” jest westernowa sceneria, konie, miejsce akcji czyli pogranicze meksykańsko – amerykańskie, oraz dojrzewanie bohaterów w „DRODZE”, czyli wewnętrzna przemiana, dochodzenie do siebie, znów mamy młodzieńców, którzy zostają skonfrontowani z wrogim otoczeniem i brutalnie przekonują się o braku zasad, inicjację, którą symbolicznie należy rozumieć jako „ŻYCIE”w tych bezlitosnych realiach Meksyku.

No cóż „PRZEPRAWA” Cormaca McCarthy’ego budzi u mnie mieszane uczucia i nie przekonuje, pierwsze 150 stron genialne ale im dalej tym gorzej, powieść stawała się nużąca, głównie za sprawą pojawiających się motywów metafizycznych, toczących się wewnętrznym dialogów z Bogiem, czy mieszaniem wątków przez autora. Z pewnością ta forma nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu, w mojej ocenie książce brakuje narracyjnego porządku, co powoduje że momentami ugina się pod własnym ciężarem, autor nawet najbardziej prozaiczną czynność opisywał z aptekarską precyzją co może irytować i przedłuża niepotrzebnie fabułę.

Powieść nie wyzwoliła we mnie emocji, a wręcz je zabiła, jest napisana niespiesznym tempem, porusza się głównie po terytorium ponurości, desperacji, melancholii, apatii, beznadziei czy rozpaczy, rzuca swoich bohaterów w najczarniejsze scenariusze, ale nie widać śladów nadziei na przyszłość i to jest smutne, stworzony świat oraz otaczająca rzeczywistość pokazana jest wyłącznie w sposób groźny czy okrutny w którym przetrwanie jest bardzo trudne, a życie staje się beznadzieją i nie ma w nim miejsca na radość…. Szkoda. Pozdrawiam Jack_

OCENA -4/10 MOŻE BYĆ

Akcja „PRZEPRAWY” toczy się na pograniczu Nowego Meksyku i Stanów Zjednoczonych w latach 1941-1943, więc nieco wcześniej niż miało to miejsce w „RĄCZYCH KONIACH” , jest to druga część „TRYLOGII POGRANICZA”, historia ta nie łączy się z tą poznaną w pierwszej części, ponieważ nie jest to kontynuacja losów Grady’ego Cole’a, tylko braci Billy’ego i Boyda...

więcej Pokaż mimo to

avatar
318
172

Na półkach:

Cormac McCarthy ma swój wyjątkowy sposób pisania, który może jednym pasować, innych irytować. To moje drugie do niego podejście po Krwawym południku, i pomimo wcześniejszej takiej szczepionki, też musiałem z 1/3 książki przestawiać się na styl McCarthy'ego. Solidna rzecz z kilkoma znakomitymi scenami.

Cormac McCarthy ma swój wyjątkowy sposób pisania, który może jednym pasować, innych irytować. To moje drugie do niego podejście po Krwawym południku, i pomimo wcześniejszej takiej szczepionki, też musiałem z 1/3 książki przestawiać się na styl McCarthy'ego. Solidna rzecz z kilkoma znakomitymi scenami.

Pokaż mimo to

avatar
386
102

Na półkach: ,

Cormac jak zwykle cudownie smutny i przerażający ale też pełen wiary i nadziei.

Cormac jak zwykle cudownie smutny i przerażający ale też pełen wiary i nadziei.

Pokaż mimo to

avatar
721
320

Na półkach: ,

Druga część Trylogi Pogranicza opisuje czasy nieco wcześniejsze niż „Rącze konie”, choć zaledwie kilka lat. Trwa Wojna Światowa, choć dla amerakońsko-meksykańskiego pogranicza, nie ma ona żadnego znaczenia. Tu życie się toczy powoli. Życie obraca się wokół ochrony stad krów przed wilkami.
W tej powieści mamy też doczynienia z innymi bohaterami. Nie występuje w niej bohater pierwszej części, John Grady. Mamy zaś innego nastolatka, Billa, który podobnie jak John wchodzi w dorosłę życie, lecz w innych warunkach, pod opieka ojca, który wprowadza go w tajniki życia. Ta idylla nie trwa jednak długo. Billy wyrusza na swą pierwszą wyprawę do Meksyku z niedorzecznym pomysłem by uwolnić tam złapaną w sidłą wilczycą. Potem następują dwie kolejne przeprawy przez granicę. Za każdym razem Billy szwęda się po kraju, spotykając dziwnych ludzi i słuchając ich dziwnych opowieści. Liczne wydarzenia na jego drodze nie są ani bezpieczne ani przyjemne. Ostatecznie wraca on do rodzinnego stanu na dobre już innym człowiekiem. Wykrzywionym, poranionym, wyniszczonym. Jak ten pies, którego spotyka na ostatnich stronach powieści, najpierw go brytalnie odganiając, by później z płaczem bezskutecznie usiłojac go odnaleść.
Powieść smutna i przejmująca.

Druga część Trylogi Pogranicza opisuje czasy nieco wcześniejsze niż „Rącze konie”, choć zaledwie kilka lat. Trwa Wojna Światowa, choć dla amerakońsko-meksykańskiego pogranicza, nie ma ona żadnego znaczenia. Tu życie się toczy powoli. Życie obraca się wokół ochrony stad krów przed wilkami.
W tej powieści mamy też doczynienia z innymi bohaterami. Nie występuje w niej bohater...

więcej Pokaż mimo to

avatar
534
72

Na półkach: , ,

Pamiętacie ten odcinek w "Przyjaciołach" gdzie Joey chował książki do zamrażarki gdy zbyt mocno go przerażały lub smuciły? Ja chciałam to zrobić po zakończeniu pierwszej części "Przeprawy". To nie tak miało być. Nie tego się spodziewałam, marząc o te książce latami i rozważając jej zakup po cenach białego kruka. Teraz bym jej nie kupiła nawet w normalnej. Ta książka złamała mi serce, a potem je jeszcze podeptała :( Dawno nie czytałam nic tak smutnego.

Pamiętacie ten odcinek w "Przyjaciołach" gdzie Joey chował książki do zamrażarki gdy zbyt mocno go przerażały lub smuciły? Ja chciałam to zrobić po zakończeniu pierwszej części "Przeprawy". To nie tak miało być. Nie tego się spodziewałam, marząc o te książce latami i rozważając jej zakup po cenach białego kruka. Teraz bym jej nie kupiła nawet w normalnej. Ta książka złamała...

więcej Pokaż mimo to

avatar
483
371

Na półkach: ,

Czułam samotność podczas czytania tej książki. Oprócz możliwość przeniesienia się na pogranicze USA i Meksyku oraz poznania ludzi żyjących w tych surowych warunkach można dowiedzieć się nieco o życiu.

Czułam samotność podczas czytania tej książki. Oprócz możliwość przeniesienia się na pogranicze USA i Meksyku oraz poznania ludzi żyjących w tych surowych warunkach można dowiedzieć się nieco o życiu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Cormac McCarthy Przeprawa Zobacz więcej
Cormac McCarthy Przeprawa Zobacz więcej
Cormac McCarthy Przeprawa Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd