7,47 (60 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
17
7
21
6
12
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362676033
liczba stron
113
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
lapsus

Zbiór ośmiu wyśmienitych opowiadań Bohumila Hrabala o wyraźnych wątkach autobiograficznych;
niektóre z nich zostały po raz pierwszy przetłumaczone na język polski. W książce znajdziemy obrazki z lat gimnazjalnych autora, z początków jego pisarstwa i czasów
magicznej starej Libni oraz powracające w prozie Hrabala ważne postaci krewnych i przyjaciół, m.in. stryja Pepina i Vladimira Boudnika.

 

źródło opisu: www.czuly.pl

źródło okładki: www.czuly.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1684

O bawidulstwie i innych sprawach

Przyznam, że jestem zaskoczony, że wydawnictwo „Czuły barbarzyńca”, specjalista od czułego barbarzyńcy – Hrabala, uraczyło miłośników czeskiego pisarza kolejnym tomikiem jego opowiadań. Myślałem, że nic już nie pozostało, a tu jednak znalazło się kilka perełek. Czytając od wielu lat jego książki, zdążyłem się przyzwyczaić do faktu, że „oficjalne” dzieła Hrabala to rozmaite kompilacje, które powstawały w wyniku wielu wcześniejszych prób. To najlepszy możliwy sposób podejścia do zbioru „Życie bez smokingu”.

To naprawdę świetna okazja, żeby zapoznać się z panem Hrabalem. Ja czytałem tę książkę jak epilog, jak posłowie do całej jego twórczości, ale bez wątpienia może to być niezły wstęp dla tych, którzy mistrza bawidulskiej opowiastki nie znają. Na „Życie bez smokingu” składają się różnorodne tematycznie literackie impresja, które niejednokrotnie przechodzą w ekspresje. Hrabal pisał tak, jak malowali impresjoniści – z uczuciem, miękko i delikatnie, Hrabal pisał tak, jak malowali ekspresjoniści – z uczuciem, gwałtownie, wręcz szaleńczo. Wiele razy wspominał Hrabal, że pisząc na swojej atomowej szrajbmaszynie marki Perkeo, czuje się tak, jakby grał na fortepianie. Te impresje o życiu, bliskich, tworzeniu są jak symfonia, gdzie spokojny, nostalgiczny nastrój przechodzi nagle w burzę pełną grzmotów i błyskawic. To są te momenty, gdy spokojny Pan Doktor (Jekyll), jak nazywali Hrabala znajomi, zamieniał się w literackiego Hyde’a, opętanego mocą słowa.

Takiego Hrabala znajdziemy...

Przyznam, że jestem zaskoczony, że wydawnictwo „Czuły barbarzyńca”, specjalista od czułego barbarzyńcy – Hrabala, uraczyło miłośników czeskiego pisarza kolejnym tomikiem jego opowiadań. Myślałem, że nic już nie pozostało, a tu jednak znalazło się kilka perełek. Czytając od wielu lat jego książki, zdążyłem się przyzwyczaić do faktu, że „oficjalne” dzieła Hrabala to rozmaite kompilacje, które powstawały w wyniku wielu wcześniejszych prób. To najlepszy możliwy sposób podejścia do zbioru „Życie bez smokingu”.

To naprawdę świetna okazja, żeby zapoznać się z panem Hrabalem. Ja czytałem tę książkę jak epilog, jak posłowie do całej jego twórczości, ale bez wątpienia może to być niezły wstęp dla tych, którzy mistrza bawidulskiej opowiastki nie znają. Na „Życie bez smokingu” składają się różnorodne tematycznie literackie impresja, które niejednokrotnie przechodzą w ekspresje. Hrabal pisał tak, jak malowali impresjoniści – z uczuciem, miękko i delikatnie, Hrabal pisał tak, jak malowali ekspresjoniści – z uczuciem, gwałtownie, wręcz szaleńczo. Wiele razy wspominał Hrabal, że pisząc na swojej atomowej szrajbmaszynie marki Perkeo, czuje się tak, jakby grał na fortepianie. Te impresje o życiu, bliskich, tworzeniu są jak symfonia, gdzie spokojny, nostalgiczny nastrój przechodzi nagle w burzę pełną grzmotów i błyskawic. To są te momenty, gdy spokojny Pan Doktor (Jekyll), jak nazywali Hrabala znajomi, zamieniał się w literackiego Hyde’a, opętanego mocą słowa.

Takiego Hrabala znajdziemy także tutaj. Picie, miłość, przyjaźń, zapomniane miejsca i zapomniani ludzie, którzy dzięki pisarzowi stali się nieśmiertelni. Stryj Pepin i Vladimir, Pan Marysko i Zbyniek Fischer alias Egon Bondy, i galeria setek dziwnych postaci, o których nigdy nikt by nie usłyszał, gdyby nie twórczość Pana Doktora.

Pierwsze opowiadanie to „Dzieci boże” – o ludziach pomylonych, obłąkanych, którzy jednak są tak mocno wtopieni w krajobraz, że aż z nim nierozerwalni. Wszyscy ich znamy, jak na przykład ja znam Pana Radyjko, który, gdy jadę do pracy, podąża pociągami cały boży dzień, słuchając „Radia Maryja” z malutkiego tranzystora. Każdy ich zna, ale tak pięknie pisał o nich jedynie Pan Hrabal. Drugie „Życie bez smokingu” jest niczym wyrwane z tomu „Taka piękna żałoba”, z tomu o dzieciństwie w nymburskim browarze i o tym, że lepsza kromka chleba z masłem w plenerze, niż wykwintne dania w modnej restauracji. „Dandys w drelichu” to prawdopodobnie pierwotna wersja jednego z arcydzieł czeskiego mistrza – „Czułego barbarzyńcy”. Utwór poświęcony jest wyjątkowej postaci jednego z najlepszych przyjaciół pisarza – domorosłego artysty Vladimira Boudnika. To proza , w której nastroje falują gwałtownie od ciepła po wrzenie, by po chwili zamrozić widza nieprawdopodobnym lub strasznym obrazem. Opowiadanie „Urlop” mówi o ... wyciągu krzesełkowym na górę Groń, który staje się metaforą ludzkiego losu. Z kolei „Gawęda knajpiana” opowiada o tym, czym jest bawidulstwo, to haszkowskie przesiadywanie w knajpie i opowiadanie sobie różnych dziwnych i niesamowitych opowieści, gdzie niejednokrotnie śmiech miesza się z tragedią. To także kilka stronic o hrabalowskim źródle inspiracji, jakim była knajpa. „Moja Libeń” – tego miejsca hrabalofilom przedstawiać nie trzeba, peryferyjna w latach pięćdziesiątych dzielnica Pragi, skąd Hrabal wyruszał do huty w Kladnie. Impresja o miejscu, które tak wiele znaczy, a które bezpowrotnie znika w dążeniu świata do lepszego jutra. Ostatni utwór – „Dlaczego piszę?” – to hrabalowska autodefinicja tego wszystkiego, czym jest pisarstwo.

Ja powróciłem dzięki lekturze tej książki do znanych mi już tematów i do tego wszystkiego, co powoduje, że tak bardzo wszedłem w poetycką prozę Hrabala i nie potrafię się bez niej obejść. Ale to może być także wstęp i teren rozpoznania, z czym czytelnik będzie obcował, sięgając po inne jego książki. Warto spróbować – jeśli komuś ten zwykły-niezwykły świat przypadnie do gustu, niech idzie dalej przez „historie, które napsiało życie”, a oszlifował je swoim mistrzowskim kunsztem sam Bohumil Hrabal.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (220)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 685
tivrusky | 2018-04-03
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

Czytam właśnie Hrabala. Skończyłem Życie bez smokingu i leżę na łopatkach. To jest mała literatura i zaglądanie w małe życia, nad którymi świat nawet się nie zatrzymuje, o których wiedzieć i pamiętać nie chce. Chce się toczyć gdzieś tam do góry, wśród tych ważnych, mądrych i wielkich.

A my idziemy za nim i wciąż marzymy o tamtym życiu, życiu jak z reklamy, w którym wszystko się zgadza i wszystko pasuje. W którym nosimy najlepsze ubrania, spotykamy najpiękniejsze kobiety, najlepiej w świecie gramy na gitarze i czytamy 52 książki rocznie. Chcemy żyć tym życiem na szczycie, równie odległym (albo i dalszym), jak życie pozagrobowe. Tymczasem prawdziwe życie jest tutaj. Prawdziwe życie to jest małe życie i Hrabal dobrze o tym wie i nam to podpowiada. Może pora już skończyć się bawić w te pozy, w to strojenie min, udawanie i niespełnione gonitwy.

Dzieci Boże, pierwsze opowiadanie w zbiorze, to kilka krótkich opowieści z rodzinnego Nymburka. Wspomnienia o małych, zamieszkujących miasto...

książek: 45
Merrique | 2018-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

#literaturaspozakręgu
#lsk_czechy

Bohumil Hrabal
"Życie bez smokingu"
(nowele, opowiadania, literatura czeska)

Chyba dobrze trafiłam, że akurat tę wybrałam na pierwszą książkę tego autora. Zrobiłam sobie preludium do niezwykle utalentowanego gawędziarza. Do tej pory znałam tylko Kunderę a teraz wiem, że mam kolejnego artystę do nadrobienia. Użyłam określenia "artystę" bo Hrabal pisze jakby malował albo grał. Jest zbiorem wszystkich artystycznych odczuć w jednym. Potrafi z życia codziennego stworzyć codzienne słowa, które stają się literaturą wyjątkową i niecodzienną. Choć to zdanie jest poplątane, to chyba najlepiej opisuje tego autora. Swoim piórem wyraża nie tylko siebie ale i otaczający go świat.

Książka to zbiór ośmiu opowiadań, nowel z wątkami autobiograficznymi. Wyraźnie podkreślił jaki wpływa mają na jego życie ludzie i miejsca w których przebywał. Rozważania przeszłości przepełnione refleksją oraz wspomnienia o tych co już ich nie ma. Dość osobisty wątek z Vladimirem...

książek: 1686
lapsus | 2012-02-03
Przeczytana: 28 stycznia 2012

http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/509/o-bawidulstwie-i-innych-sprawach

książek: 5
Tymoteusz Milas | 2019-02-07
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

„Jedna książka Hrabala daje ludziom, ich wolności ducha, więcej niż my wszyscy naszymi gestami protestu i oświadczeniami” — napisał Milan Kundera w „Spotkaniu”. W ten sposób bezkompromisowy autor „Nieznośnej lekkości bytu” oddał szacunek pisarzowi, dla którego piękno świata, afirmacja istnienia i bezwarunkowa dobroć były bardziej pociągające niż zło i jego geneza.
Bohumil Hrabal powraca do swojego stałego zestawu tematów, wątków w „Życiu bez smokingu”. W czasie lektury jego autobiograficznych historyjek czytelnicy nie powinni jednak odczuwać nudy i irytacji spowodowanej literackim deja vu. Wręcz przeciwnie – podobne do siebie książki, zbudowane na zasadach „montażu” (połączone ze sobą niektóre opowieści), są nadal ciekawe, bo towarzyszy im praktycznie zawsze jedyna w swoim rodzaju aura. W dodatku czeski klasyk miał dar opowiadania, który sprawiał, że te teksty, zazwyczaj monologi o rozbudowanej kadencji zdań, charakteryzujące się poetyckością i potocznością, „czytały setki tysięcy...

książek: 106
Dubenschmitz | 2016-06-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2016

Mocno autobiograficzne wątki m.in. z Vladimirem Boudnikiem, stryjem Pepinem i ojcem. Dla zapoznania się z Hrabalem odradzam, dla kogoś kto już zna autora będą to kolejne wariacje na znane już tematy. Dużo urokliwej treści, pięknych zdań, mnóstwo czułości dla zwykłych ludzi.

książek: 121
zlasu | 2015-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2015

Ciekawy zbiór opowiadań, pełen ciepła, refleksji i autobiograficznej zadumy nad przeszłością, a w nim Piękny obraz Vladimíra Boudníka, w opowiadaniu Dandys w drelichu.

książek: 862
Jacek Mankiewicz | 2015-07-06
Na półkach: Przeczytane

1 wyżej za "Dzieci Boże" :)

książek: 512
Antuan_Duanel | 2019-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 marca 2019
książek: 1419
Agnieszka | 2019-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2019
książek: 106
Niebieski_Kapturek | 2018-12-09
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok
zobacz kolejne z 210 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd