Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Batalion czołgów

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Meridian". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Fundacja Pogranicze
6,68 (101 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
21
7
32
6
24
5
8
4
2
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tankový prapor
data wydania
ISBN
83-86872-64-0
liczba stron
310
słowa kluczowe
Josef Skvorecky, Czechy
kategoria
Literatura piękna
język
polski

"Dobry wojak Szwejk żyje" - tak reklamowano pierwsze wydanie "Batalionu czołgów". Gdyby to była prawda i gdyby rzeczywiście kompanijny idiota Szwejk mógł przeczytać tę opowieść o perypetiach swego młodszego o pół wieku - i dwie wojny światowe - kolegi, z pewnością uśmiałby się do rozpuku. Ta przezabawna opowieść o dojrzewaniu w cieniu luf armatnich, pierwszych miłościach na żołnierskich...

"Dobry wojak Szwejk żyje" - tak reklamowano pierwsze wydanie "Batalionu czołgów". Gdyby to była prawda i gdyby rzeczywiście kompanijny idiota Szwejk mógł przeczytać tę opowieść o perypetiach swego młodszego o pół wieku - i dwie wojny światowe - kolegi, z pewnością uśmiałby się do rozpuku.

Ta przezabawna opowieść o dojrzewaniu w cieniu luf armatnich, pierwszych miłościach na żołnierskich przepustkach i alkoholowych wyskokach za murami koszar, doczekała się wielu wydań na całym świecie i jest uważana za jedną z najlepszych, a z pewnością najzabawniejszą, powieść Josefa Škvorecký'ego. Dodajmy, najwybitniejszego, obok Milana Kundery i Bohumila Hrabala, pisarza czeskiego ostatniego półwiecza.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: www.iik.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (231)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 714
utracjusz | 2015-11-30
Na półkach: Przeczytane

Pomnik Škvoreckiego w Náchodzie nie stanowi wytworu jakiejś zaawansowanej inżynierii pomnikowej, nie jest zatem na chodzie; spoczywa jednak wygodnie na obu soczystych pośladkach, dzięki czemu można się do czeskiego pisarza przysiąść i szepnąć mu coś na ucho, łypiąc okiem na całkiem zgrabny miejscowy ratusz. 
A co miałem mu do powiedzenia na temat "Batalionu czołgów"? 
Że choć powieść ta, zgodnie z tematyką, wypełniona jest niewymyślnym żołnierskim humorem, to zdołał pod jego powierzchnią przemycić również żarty mniej oczywiste, co wymaga od czytelnika koncentracji podczas lektury tego lekkiego skądinąd dzieła.
Że znakomicie oddał absurdy codzienności w powojennej czechosłowackiej armii, szczególnie zaś komunistyczną nowomowę. 
Że ekranizacja nie wzniosła się na poziom literackiego oryginału.
I że wbrew pozorom, sporo tu nietaniego sentymentalizmu.
A reszta musi zostać między nami dwoma.

książek: 383

Czytelnik Novik napisał "Nie jest łatwo konkurować z Haskiem". To prawda, ale porównując obu mistrzów czeskiego humoru, jakoś bardziej się śmiałem przy Skvoreckim. Polecił zresztą przyjaciel który służył w pancerniakach. Polecam.

książek: 52
KrystynaL | 2016-09-08
Na półkach: Przeczytane

W 1968 roku 'Batalion czolgow' byl gotowy do publikacji. Przeszkodzila temu jednak Praska wiosna. Wydarzenia zwiazane z najazdem czlonkow Ukladu Warszawskiego na Czechoslowacje zmusily Skvorecky'ego i jego zone do opuszczenia kraju. Oboje wyjechali do Kanady, gdzie czynili usilne starania aby ksiazka ukazala sie w ich ojczyznie.
Wczesniej jednak, w latach 50-tych XX wieku autor odbyl dwuletnia sluzbe wojskowa, ktorej doswiadczenia wykorzystal przy pisaniu powiesci. Jeden z bohaterow , sierzant Smirzicky to alter ego Skvorecky'ego.
'Batalion czolgow' obnaza absurdy i patologie sluzby wojskowej.
Mimo, ze mozna sie posmiac to jednak powiesc jest przede wszystkim glosem przeciw totalitaryzmowi.

książek: 580
Arkadiusz | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, EBOOK
Przeczytana: 24 grudnia 2013

"Batalion czołgów" to jedna z książek na które trafiłem dzięki Szczygłowi i jego felietonom - "Laska Nebeska". Jest to, można powiedzieć, taki współczesny (no, może nie tak bardzo współczesny) Szwejk. Jedyną różnicą jest to, że nie mamy tutaj do czynienia z jednym bohaterem a z kilkoma i akcja nie dzieje się w czasie wojny, a na szkoleniu batalionu czołgów za czasów czechosłowackiego komunizmu. Natomiast poziom absurdu i niedorzeczności jest podobny. Do tego dochodzą jeszcze wojskowe regulaminy i rozkazy, co w efekcie daje groteskowy obraz armijnej rzeczywistości. Mamy tutaj ćwiczenia w polu, egzaminy, konkursy poezji, zdrady małżeńskie, noce w areszcie wojskowym. A wszystko to okraszone jest wojskową logiką i porządkiem. Nic tylko boki zrywać! Powieść ta, napisana przez Škvoreckýego w roku 1954, po raz pierwszy ujrzała światło dzienne dopiero w roku 1970 i to w Toronto, a jej polskie wydanie musiało poczekać na zmianę władzy i systemu politycznego, czyli do roku 1990. Można też...

książek: 102
Marek Krzystek | 2016-05-23
Na półkach: Przeczytane

To opowiadanie mogłoby być potraktowane jako farsa, przy czytaniu której salwy śmiechu zagłuszają kanonadę batalionu czołgów. Ale dla mnie wcale tak nie jest. Mnie zadziwia tożsamość. Bo kiedy czytałem, to nie widziałem czeskiego batalionu czołgów z początku lat pięćdziesiątych lecz ujrzałem mój zmechanizowany pułk z lat osiemdziesiątych i nie w armii czechosłowackiej tylko w LWP
( ciekawe kto odcyfruje ten skrót bez zaglądania do Internetu?). Po prostu toczka w toczkę. Więc dla mnie ta książka to reportaż o grotesce zwanej wojskiem, a nie groteska o wojsku. Ja bym jeszcze dodał atak 120 osobowej kompanii pancernej wyposażonej w jedyny czynny egzemplarz BWP
( jeszcze jeden trudny termin, jego to na pewno nikt nie odcyfruje) na okopaną pancerną jednostkę Bundeswehry. Zgodnie z konspektem BWP-ów powinno być sztuk 10, ale poza tym jednym, pozostałe od paru lat stały popsute w garażu. Więc zmechanizowany atak przeprowadzany był pieszo, zupełnie jak pod Grunwaldem.
I jak tu nie...

książek: 720
koemata | 2016-09-25
Na półkach: A w 2016, Przeczytane, Kindle
Przeczytana: 25 września 2016

statystycznie batalion czołgów w czasie wojny zostaje zniszczony w ciągu pierwszych 4 minut, szczególnie batalion pełen inżynierów, magistrów i doktorów w stopniach szeregowych i podoficerów -- jest rok 1953, panoszy się język czecho-słowacki, a wszystkim rządzi dowództwo, przypominające nieustannie kto tu rządzi -- nogi w onucach dawały układowi nerwowemu poczucie pewności siebie -- wyglądał na inteligentnego, co było wspaniałym złudzeniem -- na twarzy, która przybrała wyraz graniczący z inteligencją

książek: 81
ledzwarta | 2016-01-14
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dziwna książka. W zasadzie ma wszystko, czego trzeba, żeby być nieznośną. Mimo to wyszła na lekką i autentycznie zabawną. Nie jest to może "drugi Szwejk", ale miłośnikom czeskiego poczucia humoru raczej się spodoba.

książek: 380
wiesia | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 2012 rok

„Cóż, trzeba będzie zmierzyć się z nieciekawą tematyką wojska”- pomyślałam po przeczytaniu kilku pierwszych stron powieści „Batalion czołgów”. Nocne ćwiczenia żołnierzy na Okrouhlickim Wzgórzu, którzy udają, że wykonują zadania, wydały mi się dość nudne.

Na szczęście dalej było już coraz ciekawiej, a dokładnie śmieszniej.
Perypetie żołnierzy z Siódmego Batalionu Czołgów kończących trzydziestomiesięczną służbę w czechosłowackim wojsku w latach pięćdziesiątych okazały się naprawdę humorystyczną opowieścią. Można zaśmiewać się w głos czytając o zdobywaniu Odznaki Fuczika czy poznając wiersze żołnierzy startujących w armijnym konkursie twórczości amatorskiej.

W książce jest zresztą sporo tekstów wierszy i piosenek, nie tylko tych „oficjalnych”, które żołnierze prezentują na konkursach i wieczorkach. Są przytoczone i te niezbyt cenzuralne, najczęściej eksponowane na ścianach latryny.

Młodzi ludzie kończący powoli służbę wojskową pozwalają sobie na więcej swobody i niekoniecznie...

książek: 9
Stefan Kubów | 2012-08-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 03 lipca 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Opisałem ją na moim blogu. najpierw zatytułowałem wpis "Między Szwejkiem a Paragrafem 22". Ale gdy doczytałem książkę do końca, zmieniłem na "... a C.K. Dezerterami". Bo bohaterami są żołnierze w typie kaprala Kani i jego kolegów w realiach armii czechosłowackiej w czasach stalinizmu. Świetna ilustracja zakłamania komunizmu na przykładzie jednej z jego instytucji

książek: 376
Marquee | 2015-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2015

Wspomnień czar
Jak silnie autor wypierał się porównań swojego tekstu do osławionego wojaka Szwejka, nie da się nie odnaleźć pewnych podobieństw. Fabuła prowadzona jest z tą samą dozą humoru i ironii. Została tu świetnie zarysowana absurdalność świata na podstawie szkoleń wojskowych i tego jaki mają do nich stosunek sami poborowi. Jeśli ktoś ma ochotę na odrobinę niedorzeczności okraszonej świetnym językiem i sytuacyjnością- Polecam.

zobacz kolejne z 221 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd