Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Królewska krew. Wieża elfów

Tłumaczenie: Edward Szmigiel
Cykl: Odkrycia Riyrii (tom 1-2) | Seria: Seria "Nowej Fantastyki"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,55 (538 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
77
8
144
7
162
6
72
5
17
4
7
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crown Conspiracy. Avempartha
data wydania
ISBN
9788376489513
liczba stron
736
język
polski
dodał
Hersus

Pościgi, pojedynki, magia, spiski i zamachowcy – w tej książce znajdziecie wszystko, za co pokochaliście fantasy! Zamordowany został król. Władza przeszła w ręce spiskowców, którzy sądzili, że każdy element ich planu był doskonały. Poza jednym. Winą próbowali obarczyć Royce’a i Hadriana. Ci nie są jednak byle złodziejaszkami i nie pójdą dobrowolnie pod pręgierz. To okryty złą sławą duet...

Pościgi, pojedynki, magia, spiski i zamachowcy – w tej książce znajdziecie wszystko, za co pokochaliście fantasy!
Zamordowany został król. Władza przeszła w ręce spiskowców, którzy sądzili, że każdy element ich planu był doskonały. Poza jednym. Winą próbowali obarczyć Royce’a i Hadriana. Ci nie są jednak byle złodziejaszkami i nie pójdą dobrowolnie pod pręgierz. To okryty złą sławą duet Riyira, i nikt nie powstrzyma ich przed krwawą zemstą! Los królestwa spoczywa w rękach dwóch najemników.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011.

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 530
karus96 | 2011-12-21

O dobrą fantastykę w dzisiejszych czasach jest naprawdę trudno. Wszędzie dookoła nas tylko wampiry i wilkołaki, nic poza tym. A czasami człowiek ma ogromną chęć sięgnąć po coś iście 'Tolkienowskiego' - czystą i dobrą fantastykę opowiadającą o magii, tajemniczych wyprawach, czarnoksiężnikach i smokach. Przykładem tego typu książek jest dzieło autorstwa Michaela J. Sullivana - 'Królewska krew. Wieża elfów'. Są to dwa tomy wydane w postaci jednego woluminu. Zaplanowanych części jest sześć. Jeśli to prawda, to ja już skaczę z radości, gdyż opowieść o dwóch złodziejach w świecie magii naprawdę mi się spodobała.

Hadrian Blackwater i Royce Melborne to dwóch złodziei. Ten pierwszy to niezrównany szermierz, drugi natomiast potrafi otworzyć dosłownie każdy zamek. Gdy król zostaje zamordowany, zostają oskarżeni o jego śmierć i wysłani na męczeńskie i śmiertelne tortury. Dzięki swemu sprytowi udaje im się umknąć z niewygodnej sytuacji, lecz pakują się w nowe kłopoty - mają za zadanie dostarczyć następcę tronu na spotkanie z pewnym mnichem. Jak przeminie im podróż? Czy dadzą radę uporać się ze wszystkimi przeciwieństwami losu?

Na początku bardzo sceptycznie podchodziłam do tej książki. Mimo, że fantastykę wielbię ponad wszystko, odkładałam jej czytanie jak tylko mogłam. Unikałam powieści Sullivana jak ognia, a ona bezczelnie śmiała się do mnie z półki. W końcu nastał ten moment, i przemogłam się. Jakież było moje wielkie zdziwienie, gdy okazało się, że książka wciąga w swój wir już od pierwszej strony. Pierwsza część, 'Królewska krew' to doskonały przykład dobrej powieści łotrzykowskiej okraszonej nutą dobrego, ironicznego humoru. Zaś druga część to czysta i niemalże doskonała fantastyka. Autor lekkością pióra czaruje czytelnika, a ten pragnie więcej i więcej. Niestety w pewnych momentach fabuła jest dość mocno przewidywalna, jednak tę wadę rekompensują nam zawrotne zwroty akcji i świetni bohaterowie.

Nie oszukujmy się, książka ta nie jest oryginalna. Jednak ma w sobie coś takiego, że przyciąga uwagę. Co prawda, nie jest to sprawka okładki, która mogłaby być o niebo lepsza, no ale cóż. Sullivan w swej powieści (lub powieściach, jak wolicie), zachował typowe wyznaczniki cechujące literaturę fantastyczną: mamy tutaj napiętą akcję, ciekawych bohaterów, magię, czarnoksiężnika, a nawet coś w rodzaju smoka. Jak wcześniej napisałam, autor nie sili się na oryginalność, ale dzięki temu, że ciekawie buduje fabułę, książka staje się naprawdę wyjątkowa. Nie wszystko jest jednak tak idealne, na jakie wygląda. Bohaterowie, pomimo, że są ciekawi, zlewają się w jedno. Podczas czytania "Królewskiej krwi. Wieży elfów' często łapałam się na tym, że nie rozróżniałam dwóch głównych postaci - Hadriana i Royce'a. Mimo, iż ta dwójka stanowiła duet, autor na piedestale postawił Hadriana, natomiast 'Pan Zręczna Rączka', czyli Royce, stał w jego cieniu. W powieści mamy niewiele informacji na temat ich życia, przez co ci dwaj panowie stali się postaciami płytkimi, a wręcz bezosobowymi. Jedno tylko muszę przyznać - ich złodziejski humor jest naprawdę doskonały! Jeśli zaś chodzi o pozostałe postacie, bo było ich naprawdę od groma - moją sympatię zyskała księżniczka Arista. Charyzmatyczna, umiejąca zawalczyć o swoje racje dziewczyna, a do tego niesamowicie odważna. Na przestrzeni tych dwóch części mamy przyjemność być świadkami przemiany kolejnej interesującej postaci - następcy tronu, Alric'a. Na początku słaby psychicznie, oddany jedynie przyjemnościom głupiec, przemienił się w szlachetnego i honorowego władcę. Magia? Nie. Doskonały plan autora.

Po przeczytaniu 'Królewskiej krwi. Wieży elfów', zadałam sobie pytanie, na temat tego, która część bardziej mi się podobała. I niestety, nie umiałam na nie odpowiedzieć. 'Królewska krew' to genialna opowieść łotrzykowska, zaś 'Wieża elfów' cechuje się samymi cechami literatury czysto fantastycznej. Mimo kilku zgrzytów w obu tomach, w końcu zlały mi się one w jedno i doskonale się uzupełniły. Coś, czego brakło w pierwszej części, występuje w drugiej. I na odwrót. Ale porozmawiajmy może o czymś, czego nie lubię - opisy walk. I choć u Bernarda Cornwella mi one nie przeszkadzają, gdyż są starannie dopracowane, w przypadku Sullivana było troszeczkę gorzej. Autor w swych opisach zmagań, nie ujmuje wszystkich emocji, nie próbuje wprowadzić czytelnika w stan ducha obecnie walczącego, co jest bardzo ważne. Odruchowo miałam ochotę pomijać tęeczęści powieści, jednak się powstrzymałam. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia.

Co trzeba na plus przyznać panu Michaelowi? To, że nie wprowadza niepotrzebnych wątków, by na siłę zapchać fabułę. Nie znajdziemy tu także zbędnych opisów. Autor robi wszystko, by zainteresować czytelnika (co z tego, że czasami nie wychodzi - liczą się chęci!), nie próbuje zmuszać takowego do czytania czegoś, co jest zupełnie zbędne. Brawo za odwagę. Ale, ale! Mam natomiast kilka uwag co do książki ze strony czysto technicznej, to jeszcze nie koniec moich wywodów. Prawdopodobnie przy korekcie namieszał jakiś złośliwy chochlik, gdyż w książce znajdują się błędy zarówno fleksyjne, jak i stylistyczne, a nawet interpunkcyjne. Prószyński i S - ka to naprawdę dobre wydawnictwo, dlatego nie mogłam się otrząsnąć ze zdziwienia. Ale jak to się mówi: nawet najlepszym się zdarza. O. No i oczywiście, jak wiele osób wie - nie cierpię książek wydawanych w postaci dwa w jednym. Rozumiem, że to oszczędność, no ale moi drodzy państwo! Tak się nie robi, i już.

Cóż więcej mogę rzec o 'Królewskiej krwi. Wieży elfów'? Chyba tylko tyle, że jeśli po nią sięgniecie, czeka Was niesamowita przygoda na łamach ponad siedmiuset stron. Ciekawi bohaterowie, magia, coś smokopodobnego - czysta fantastyka pomieszana z elementami powieści łotrzykowskiej, a na dodatek okraszona nutą humoru. I choć okładka i korekta mogłyby być naprawdę dużo lepsze, polecam serdecznie. Nie tylko miłośnikom fantastyki.

„Magia przypomina trochę grę na skrzypcach. Piekielnie trudno obyć się bez rąk.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krzyżacy - tom I

Podchodziłam do ,,Krzyżaków" jak pies do jeża... Pierwszy raz czytałam ich... parędziesiąt lat temu i od tamtej pory jakoś nie mogłam się przekon...

zgłoś błąd zgłoś błąd