Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Demon ruchu i inne opowiadania

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,34 (304 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
51
8
67
7
78
6
57
5
18
4
3
3
4
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375066708
liczba stron
544
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Inne wydania

Demoniczna lokomotywa mija stację... w oknach wagonów brakuje szyb, a z pustki przedziałów zieje piekielna groza... Wraz z gwizdem rozchodzi się jęk potępionych dusz widmowych pasażerów... Wędrowny demon kolei przetacza się po chłodnej stali torów, pałając żądzą prędkości. Zbliża się herold śmierci... Demon ruchu to zbiór najlepszych opowiadań Stefana Grabińskiego, mistrza grozy, nazywany...

Demoniczna lokomotywa mija stację... w oknach wagonów brakuje szyb, a z pustki przedziałów zieje piekielna groza... Wraz z gwizdem rozchodzi się jęk potępionych dusz widmowych pasażerów...
Wędrowny demon kolei przetacza się po chłodnej stali torów, pałając żądzą prędkości. Zbliża się herold śmierci...

Demon ruchu to zbiór najlepszych opowiadań Stefana Grabińskiego, mistrza grozy, nazywany polskim Edgarem Allanem Poe i H.P. Lovecraftem. Historie wypełnione są tym, co dla Grabińskiego najbardziej charakterystyczne – potrzebą eksploracji tajemnych sił w gwałtownie zmieniającym się świecie początków XX wieku. Od widmowych pociągów, przez demony zamieszkujące kominy, po żywiołaki wzniecające pożary – horror Stefana Grabińskiego smakuje jak nigdy przedtem. I straszy, jak niewielu dzisiaj.

Wszyscy na pokład! Demon ruchu odjeżdża. Podróż będzie niesamowita!

 

źródło opisu: Zysk i S-ka

źródło okładki: Zysk i S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Kasia książek: 635

Fantasy w wydaniu retro

Kto dziś czyta Grabińskiego? Stefan Grabiński jest dziś retro. Jego nazwisko jest białą plamą na mapie polskiej literatury, swoistą terra incognita. Wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się przywrócić polskiemu czytelnictwu sylwetkę pisarza, czego wyrazem jest reprint zbioru opowiadań „Demon ruchu”, który stał się kamieniem węgielnym jego popularności w czasach mu współczesnych. Wydawnictwo postanowiło poszerzyć nieco antologię i dodało kilkanaście nowel, które wchodzą w obręb innych publikowanych tomów pisarza.

Niewielu zapewne wie, że Grabiński to prekursor ruchu fantastycznego w naszym rodzimym piśmiennictwie. Tego, co tworzył w Dwudziestoleciu Międzywojennym, nie dało się zmierzyć żadną miarą, gdyż było novum w kraju nad Wisłą. Dopiero epigoni tego gatunku cieszą się popularnością i wiodą prym na rynku wydawniczym, ale już niewielu czytelników powraca do korzeni prozy fantastycznej. A szkoda, bo Grabiński był nieprzeciętną postacią międzywojennej literatury.

Osobliwość jego twórczości i silna indywidualność nie pozwolą pomylić go z żadnym innym autorem, to pisarz charakterystyczny. Przedstawiciel nurtu grozy. Znajomość pojęć z zakresu demonologii, okultyzmu, parapsychologii wykorzystywał w swoich utworach. Nie inaczej stało się z „Demonem ruchu” – zbiorem nowel, wydanym po raz pierwszy w roku 1919, których to wspólnym wykładnikiem uczynił autor kolej, tory, pociągi. Motyw kolejnictwa sprawia, że krótkie opowiadania tworzą zamknięty cykl tematyczny.

Język, jakim...

Kto dziś czyta Grabińskiego? Stefan Grabiński jest dziś retro. Jego nazwisko jest białą plamą na mapie polskiej literatury, swoistą terra incognita. Wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się przywrócić polskiemu czytelnictwu sylwetkę pisarza, czego wyrazem jest reprint zbioru opowiadań „Demon ruchu”, który stał się kamieniem węgielnym jego popularności w czasach mu współczesnych. Wydawnictwo postanowiło poszerzyć nieco antologię i dodało kilkanaście nowel, które wchodzą w obręb innych publikowanych tomów pisarza.

Niewielu zapewne wie, że Grabiński to prekursor ruchu fantastycznego w naszym rodzimym piśmiennictwie. Tego, co tworzył w Dwudziestoleciu Międzywojennym, nie dało się zmierzyć żadną miarą, gdyż było novum w kraju nad Wisłą. Dopiero epigoni tego gatunku cieszą się popularnością i wiodą prym na rynku wydawniczym, ale już niewielu czytelników powraca do korzeni prozy fantastycznej. A szkoda, bo Grabiński był nieprzeciętną postacią międzywojennej literatury.

Osobliwość jego twórczości i silna indywidualność nie pozwolą pomylić go z żadnym innym autorem, to pisarz charakterystyczny. Przedstawiciel nurtu grozy. Znajomość pojęć z zakresu demonologii, okultyzmu, parapsychologii wykorzystywał w swoich utworach. Nie inaczej stało się z „Demonem ruchu” – zbiorem nowel, wydanym po raz pierwszy w roku 1919, których to wspólnym wykładnikiem uczynił autor kolej, tory, pociągi. Motyw kolejnictwa sprawia, że krótkie opowiadania tworzą zamknięty cykl tematyczny.

Język, jakim posługuje się Grabiński jest niezwykłym połączeniem realistycznej narracji z poetyckimi wyrażeniami. Dziś już nikt tak nie mówi, ten wysublimowany język to relikt dawnych czasów. Linijki tekstu naznaczone są niekiedy sformułowaniami, które dawno już osiągnęły status anachronizmów. Proza Grabińskiego charakteryzuje się także dbałością o każdy, najdrobniejszy nawet szczegół (uwagę zwraca tu znajomość terminów kolejarskich, choć autor nie miał z tą profesją nic wspólnego). To tylko dowodzi jego „pokrewieństwa” z naturalistami, którzy opisując dane środowisko obserwowali je z bliska i poznawali na tyle, by móc jak najrzetelniej opisać daną grupę społeczną.

Grabiński doskonale stopniuje napięcie. Nie jest to rodzaj literatury grozy epatujący dosłownością, tu uczucie niepokoju wyzwalane jest świetnie budowanym eterycznym nastrojem. Miejscem akcji są budynki zapomnianych stacji kolejowych oraz wnętrza pociągów, a opowiadane zdarzenia koncentrują się wokół niezwykłych pojazdów – widm, napędzanych upiorną siłą, przenoszących pasażerów w inny wymiar, niezwykłych katastrof kolejowych, wypadków na torach, zaginionych w niewyjaśnionych okolicznościach pociągów. Niektóre z postaci (bowiem autor zastosował tu dychotomiczny podział), również sprawiają wrażenie jakby były z pogranicza jawy i snu, dręczone irracjonalnymi obawami, obsesjami - obłąkani fanatycy. Ci drudzy bohaterowie (cechujący się równowagą emocjonalną) dostępują spotkania z tajemnymi siłami drzemiącymi we wszechświecie, które wykraczają daleko poza ich racjonalne rozumowanie. Uwagę przykuwają kreacje kobiece, które zawsze u Grabińskiego noszą rys femme fatale.

U podstaw metempsychozy, tajemniczej nastrojowości i aury niesamowitości obecnych w otworach Grabińskiego leży wierność filozofii Bergsona, jego ontologicznej teorii elan vital – życiodajnej siły, w myśl której istnienie to wieczny ruch, pęd. Grabiński za wielkim myślicielem utrzymywał, że tylko intuicja, instynkt nie rozum, prowadzi do poznania. Pogląd ten byłby uzasadnieniem mistycznych przeczuć i profetycznych wizji, którymi owładnięci są bohaterowie nowel. Działalność literacka Allana Edgara Poe’go, „ojca” nowelistyki kryminalnej, również położyła się cieniem na twórczości naszego pioniera fantastyki. „Polski Lovercraft” cenił także nieśmiałe próby fantazjowania czynione przez E. T. A. Hoffmana czy Jerzego Żuławskiego. Atmosferę tajemnicy, baśni i marzenia sennego rozsnuł Grabiński wokół dworców i stacji kolejowych będąc pod wpływem niemieckiego ekspresjonizmu filmowego. Zresztą związki jego prozy z filmem dostrzeżono już wcześniej, czego wyrazem jest przeniesienie kilku opowiadań na duży ekran (sfilmowane zostały m.in. „Kochanka Szamoty” i to już w 1927 roku).

Grabiński stworzył nowy genre literacki, pisał w oderwaniu od rzeczywistości, odżegnywał swoją prozę od problemów społecznych, wyłamując się z inklinacji narodowych, na tamte czasy wielce aktualnych. Jego sztuka wniosła do literatury polskiej nowy ton. Stał się protagonistą horroru kolejowego. Znalazł własną niszę w świecie grozy, i choć czerpał z tradycji nowelistyki fantastycznej, jakie pozostawił po sobie Poe, to i tak był na wskroś oryginalny.

O Przybyszewskim utarło się powiedzenie (które znalazło potwierdzenie na jego nagrobku), że był meteorem Młodej Polski. O Grabińskim powinno się mówić, że to meteor epoki późniejszej, Dwudziestolecia Międzywojennego. Przebojem dostał się na salony literackie za sprawą tomiku opowiadań "Demon ruch", wzniósł się na wyżyny popularności i niestety, równie szybko odszedł w niepamięć.

Katarzyna Malec

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (777)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 827
Sargento_Garcia | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 12 kwietnia 2015

Bardzo fajne i ciekawie skomponowane nowelki z dreszczykiem, których wspólnym tematem jest kolej. Autor w ciekawy sposób buduje napięcie, co sprawia że czyta się je szybko i wielką przyjemnością. Opowiadania Grabińskeigo, moim zdaniem, można śmiało porównywać do stylu pisania E. A. Poe.
Na marginesie dodam, że brakuje mi takiego sposobu budowania napięcia we współczesnych opowiadaniach grozy.

książek: 1237
joaśka | 2014-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2014

Żadne z opowiadań mnie ani nie przestraszyło ani specjalnie zaciekawiło. Jestem tym niemile zaskoczona, gdyż część z nich słuchałam nawet w podróży pociągiem :) Nic nie pomogło. Włosy na głowie bardziej zjeżył mi fakt, że w pociągu nie ma baru restauracyjnego i będę głodna niż perypetie kolejarzy z książki Grabińskiego.

książek: 0
| 2015-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2015

Dawno, dawno temu do moich rąk trafiła książka z serii Stanisław Lem poleca "Opowieści niesamowite: Stefana Grabińskiego. Był to wybór opowiadań polskiego Lovecrafta, jak mówi się o Grabińskim, lub polskiego Poego, zbiór, który silnie oddziałał na młodziutkiego czytelnika, którym wtedy byłem. Teraz po latach sięgnąłem powtórnie po prozę autora "Maszynisty Grota". Na tapetę poszedł trzeci tomik opowiadań "Demon ruchu" z 1919 roku i stwierdzam wszem i wobec, że nic się w tej materii nie zmieniło, opowiadania nadal mają swój niesamowity klimat, dziś nawet bardziej, bo teraz doceniłem też pełen wyszukanych, często archaicznych wyrazów język, język budujący nastrój, często z młodopolskimi naleciałościami, jednak piękny i zajmujący. Jak zwykle rodzi się pytanie, dlaczego tak oryginalny i nowatorski w dziedzinie opowiadań grozy autor (świat tajemniczy, niepokojący, nierzeczywisty łączył często z współczesnością, z nauką, z industrialnym rozwojem) jest tak mało doceniany w naszym kraju?...

książek: 1061
Ciacho | 2011-10-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 października 2011

Bardzo dobry zbiór mało znanego, ale bez wątpienia zaliczającego się w poczet klasyków gatunku, autora piszącego w bardzo oryginalny i klimatyczny sposób.

Zbiór ten liczy sobie 25 opowiadań, które śmiało można podzielić na: te w przeważającej ilości dotyczące kolei, następnie dotyczące kobiet oraz żywiołu ognia, a także kilku innych.

Każde na swój sposób inne i dbające o szczegóły,napisane językiem, którym się dzisiaj już nie posługuje oraz posiadające ten niezwykły klimat charakterystyczny dla pisarzy tego okresu. W końcu nie bez powodu nazywany jest polskim Poem czy Lovecraftem i prekursorem ruchu fantastycznego w naszym kraju. :)

Sama książka bardzo ładnie wydana i w porównaniu do poprzedniej wzbogacona o kilka innych opowiadań. Niestety bez żadnego słowa wstępu, które tłumaczyłoby, czemu padło na właśnie taki wybór czy chociażby w małym stopniu przybliżające sylwetkę samego autora. Brak też bibliografii, która byłaby tu bardzo mile widziana.

Polecam wszystkim, bo jest to...

książek: 308
Fasoletti | 2013-12-25
Przeczytana: 25 grudnia 2013

Świetny zbiór, który chociaż napisany jest językiem archaicznym, czyta się po prostu genialnie. U Grabińskiego każde zdanie to mały majstersztyk. Nie jestem zwolennikiem poetyzowania prozy, ale tutaj nie przeszkadzało mi to zupełnie.
Autor w sposób bezkonkurencyjny buduje klimat opowieści, snuje je niespiesznie, ale i tak trzyma w napięciu.
Każdy tekst jest na co najmniej bardzo dobrym poziomie. Wielka szkoda, że dzisiaj już nikt tak nie pisze.
Nie dziwota, że Stefana Grabińskiego stawia się na równi z Poe i Lovecraftem.

książek: 374
ZadokAllen | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Grabińskim zainteresowałem się po przeczytaniu jednego opowiadania w "Coś Na Progu". Spodobał mi się klimat jaki autor kreuje w swoich opowieściach. Zapomniane stacje kolejowe, porzucone gdzieś na odludziu i ta szczególna tęsknota za przeszłością. A wszystko to okraszone odrobiną grozy czy też niewyjaśnionymi zjawiskami.
Za "Demona Ruchu" zabrałem się z zapałem. Na początku czytało mi sie naprawdę miło. Piękny język i sporo ciekawych archaizmów. Jednak w pewnym momencie miałem dość tych kolejowych opowieści. Zwłaszcza, że każda jest trochę podobna do kolejnej. Moim zdaniem opowiadania powinny zostać bardziej wymieszane z tymi które nie dotyczą kolei i pociągów. Po prostu zapobiegłoby to znużeniu czytelnika tym samym tematem.
Zdecydowanie bardziej właśnie przypadły mi do gustu opowiadania te nie kolejowe. Są bardziej zróżnicowane. Możemy tam znaleźć nawiązania do legend ludowych czy też historie z pogranicza ezoteryki, parapsychologi, i modnego w tamtym czasie spirytyzmu. Z...

książek: 1617
Pablos | 2013-02-27
Przeczytana: 28 lutego 2012

Ostatnio sporo się mówi o Stefanie Grabińskim, powstają nowe fan page’y i strony internetowe poświęcone temu niezanemu szerokiemu gronu pisarzowi. Nie zdawałem sobie sprawy, że mieliśmy w naszym kraju tak ze sto lat temu pisarza, który tworzył opowiadania grozy, czasem klimatem nawiązujące do takich klasyków jak Edgar Allan Poe.

“Demon ruchu i inne opowiadania” to zbiór, w którym większość tekstów posiada wspólny mianownik, i jest nim szeroko rozumiana kolej. Jednak nie wszystkie teksty są powiązane z pociągami, kilka ostatnich jest od tego tematu wolnych.

Tym, co rzuca się w oczy przede wszystkim, jest sposób, w jakim opowiadania są napisane. Chodzi tu przede wszystkim o ich wiek - ponad sto lat temu, pod koniec wieku XIX i na początku XX pisało się po prostu inaczej. I nie chodzi tu tylko o sam język, jakim Stefan Grabiński się posługiwał, ale przede wszystkim o zasady, zgodnie z którymi opowiadania były tworzone. Przydługawe wstępy mające nakreślić sytuację i opisać...

książek: 1196
ira | 2014-03-31
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 31 marca 2014

Zbiór opowiadań, których nie należy czytać "jednym cięgiem", bo zwyczajnie się znudzą.
Traktują o kolei i rozlicznych związanych z nią obsesjach i legendach - siłą rzeczy występuje powtarzalność motywów i zastosowanych środków.
Jeśli jednak czyta się z przerwami, po jednym-dwóch na raz - lektura daje sporo przyjemności.

książek: 1779
Silaqui | 2014-03-30
Przeczytana: 11 marca 2014

(...) Kolej to współcześnie obiekt ustawicznych narzekań i niewybrednych żartów, instytucja kojarzona z opóźnieniami, taborem pamiętającym lata siedemdziesiąte i opłakanym stanem infrastruktury. Dla przeciętnego podróżnego wędrówka z punktu A do punktu B nierzadko jest traumatycznym przeżyciem (zwłaszcza, gdy konieczna jest przesiadka, a czasu na zmianę pociągu planowo jest niewiele), w przedziałach zawsze jest albo za zimno, albo za gorąco, a wizyta w toalecie to istna szkoła przetrwania rodem z najgorszego koszmaru. Mimo tych wszystkich wad (systematycznie, choć niesamowicie powoli niwelowanych przez Polskie Koleje Państwowe) podróż pociągiem zawsze ma w sobie coś magicznego. Już sam fakt, że podróżujemy w brzuchu bestii ważącej bez mała czterysta ton pobudza wyobraźnię, jak więc silnie musiała na ludzi oddziaływać kolej w czasach, gdy zamiast elektrycznych czy spalinowych lokomotyw głowa potwora buchała parą i karmiona była tonami węgla, a ludzie związani z pociągami byli niczym...

książek: 454
Covalus | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Uwiodły mnie szczególnie z racji hobby "kolejowe opowiadania". Jest w nich coś niesamowitego i tajemniczego. Zarażają jak niewidzialna choroba pozostawiająca trwałe ślady. Grabiński stał się moim mistrzem, który spowodował, że zacząłem pisać. Ci co nie czytali - powinni.

zobacz kolejne z 767 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd