Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwone Gardło

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Harry Hole (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,41 (3496 ocen i 329 opinii) Zobacz oceny
10
232
9
403
8
940
7
1 240
6
470
5
148
4
27
3
27
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rødstrupe
data wydania
ISBN
9788324589913
liczba stron
422
słowa kluczowe
kryminał, norweski, Harry Hole
język
polski
dodał
mala_Mi

Harry Hole, samotnik i alkoholik, a jednocześnie genialny śledczy, przypadkowo wpada na ślad przemyconego do Norwegii snajperskiego karabinu marki Märklin. Trop prowadzi komisarza w kręgi neofaszystów. Czy to przypadek, że starego hitlerowca znaleziono z poderżniętym gardłem w pobliżu miejsca, gdzie zbierają się neonaziści? Hole podejrzewa, że sprawa może mieć początek w czasach drugiej wojny...

Harry Hole, samotnik i alkoholik, a jednocześnie genialny śledczy, przypadkowo wpada na ślad przemyconego do Norwegii snajperskiego karabinu marki Märklin. Trop prowadzi komisarza w kręgi neofaszystów. Czy to przypadek, że starego hitlerowca znaleziono z poderżniętym gardłem w pobliżu miejsca, gdzie zbierają się neonaziści? Hole podejrzewa, że sprawa może mieć początek w czasach drugiej wojny światowej. Jednak morderca jest ciągle o krok przed nim. Zdaje się mówić: "Jestem sędzią, ławą przysięgłych i katem… Nie powstrzymasz mnie".

 

źródło opisu: Katalog Wydawnictwa Dolnośląskiego

źródło okładki: http://www.najlepszyprezent.pl/sklep/main.php?m=ma...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 948
K-czyta | 2016-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2016

Towarzyszyłam Harry’emu w Sydney („Człowiek nietoperz”) i w Bangkoku („Karaluchy”), a teraz (nareszcie!) nadszedł czas przyjrzenia się jego poczynaniom w Norwegii. Wizyta amerykańskiego prezydenta postawiła na nogi chyba wszystkie możliwe służby, a Hole (trochę ku swojemu zdziwieniu) otrzymał zadanie nadzorowania jednego z odcinków przejazdu głowy państwa. Wszystko dopięte na ostatni guzik, bez szans na jakiekolwiek odstępstwo od planu - przynajmniej w teorii. W praktyce Harry Hole strzela do agenta Secret Service, burząc cały tak skwapliwie budowany porządek wydarzeń. I mógłby się spodziewać wszystkiego, ale nie tego, że przyniesie mu to awans na komisarza i przeniesienie do Policyjnych Służb Bezpieczeństwa.

Stary człowiek umiera – zostało mu kilka miesięcy życia. Nie rozpacza, nie przeklina losu, niczego obiecuje byle tylko dostać więcej czasu. Wiele przeżył, ale nie wszystko jeszcze zrobił. Kupuje karabin snajperski z czasów drugiej wojny światowej o takiej sile rażenia, że spokojnie można by z jego użyciem polować na słonie. On jednak planuje coś innego i nie ma to nic wspólnego z amerykańskim prezydentem, którego wizyta staje się już tylko wspomnieniem. W Oslo atmosfera gęstnieje z każdym dniem i coraz głośniej słychać o neonazistowskich nastrojach. Demony wojny nigdy nie zniknęły, chociaż przez lata pozostawały uśpione.

Jo Nesbo po początkowym uderzeniu w postaci strzelania do amerykańskiego agenta na pewien czas zwalnia tempo i daje szansę przyjrzenia się sytuacji w Oslo, zmaganiom Harry’ego na nowym stanowisku i poczynaniom dziwnego staruszka. Takie stosunkowo niespieszne poprowadzenie dalszej akcji mogłoby po pewnym czasie zburzyć całe napięcie, które miałam okazję czuć przy pierwszych stronach, ale na szczęście autor sprawia, że ciągle pozostawałam czujna, zdając sobie sprawę, że ten pozorny spokój nie będzie trwał długo. Dodając do tego retrospekcje z drugiej wojny światowej śmiało mogę powiedzieć, że właściwie ani przez chwilę nie czułam się znudzona. W pewnym momencie przeszłość zaczęła mnie mocniej fascynować niż właściwa akcja (chociaż przyznam, że brakowało mi wtedy Harry’ego), ale doskonale wiedziałam, że w końcu zacznie mieć ona kluczowy wpływ na współczesne Oslo.

„Czerwone Gardło” nie jest powieścią kryminalną z gatunku tych, przez które można bardzo łatwo przepłynąć od punktu A (morderstwo/zagadka) do punktu B (rozwiązanie), czerpiąc przyjemność tylko z pędzącej w zawrotnym tempie akcji i ewentualnie kilku zaskoczeń. Nesbø idzie zdecydowanie dalej, kreśląc pełnowymiarowe postaci, dając okazję do poczynienia kilku ważnych refleksji i spojrzenia na historię Norwegii z różnych perspektyw. Robi to na tyle ciekawie, że nawet brak szerszej znajomości tego kraju i jego przeszłości, nie przeszkadza w pełnym zaangażowaniu w fabułę. Oczywiście nie każdy poczuje się dobrze w tak, a nie inaczej poprowadzonej akcji, ale dla mnie kryminał, który wychodzi poza schematy i niesie ze sobą coś więcej niż opowieść o prowadzonym śledztwie, jest zdecydowanie wart uwagi.

Tradycyjnie autor nie oszczędza głównego bohatera, rzucając mu ciągle nowe wyzwania (albo raczej kłody pod nogi), a jak miałam okazję przekonać się w poprzednich tomach serii, Hole po kolejnych ciosach często dosyć mocno się zatacza (i nie wiadomo czy od siły uderzenia, czy raczej działania alkoholu). Mimo to, tym razem czułam, że jest na dobrej drodze, by jakoś zebrać się w sobie i iść dalej - może nie całkiem prosto, ale przynajmniej w jakimś kierunku. Nowa sprawa, nowe znajomości, ale i ryzyko, które zupełne jak małemu rudzikowi (niektóre nie odlatują na południe, licząc na łagodną zimę, by wiosną mieć szansę na najlepsze miejsce do lęgów), może się opłacić lub wręcz przeciwnie - przynieść zgubę.

Miałam wobec „Czerwonego Gardła” spore oczekiwania, bo w głowie kołatały mi się opinie, że dopiero od trzeciego tomu serii Nesbø naprawdę pokazuje na co go stać. I rzeczywiście mam poczucie, że jest coraz lepiej. Intrygująca fabuła, wyraziści bohaterowie, sprawnie nakreślone tło, umiejętne podsycanie niepewności w czytelniku (moje podejrzenia co jakiś czas zupełne zmieniały kierunek) i logicznie skonstruowane zakończenie. Czuję się usatysfakcjonowana, ale odnoszę wrażenie, że to nie wszystko, co norweski pisarz potrafi. Liczę na to, że następnym razem wbije mnie w fotel na tyle mocno, że naprawdę trudno będzie mi się po tym pozbierać.

http://www.k-czyta.pl/2016/02/jo-nesb-czerwone-gardo.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwień rubinu

Niesamowicie wciąga, a przy tym książkę czyta nie się bardzo łatwo i przyjemnie. Poznajemy tyle zagadek, że nie można się doczekać aż sięgnie się po k...

zgłoś błąd zgłoś błąd