Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piter

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
6,95 (1573 ocen i 155 opinii) Zobacz oceny
10
105
9
136
8
330
7
410
6
366
5
129
4
48
3
32
2
7
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Питер
data wydania
ISBN
9788361428466
liczba stron
596
język
polski
dodała
Oliwia

Dawniej: Piotrogród, Leningrad; dziś: Sankt Petersburg, Petersburg lub po prostu Piter. W mieście nad Newą, podobnie jak w Moskwie, atomową apokalipsę przetrwali tylko ci, którzy mieli szczęście znaleźć się w odpowiednim miejscu, czyli w metrze. …my wszyscy już umarliśmy. Tom Waits rozbrzmiewający w martwej ciszy opuszczonej kafejki. Mokry petersburski blues w deszczową noc newskiego...

Dawniej: Piotrogród, Leningrad; dziś: Sankt Petersburg, Petersburg lub po prostu Piter. W mieście nad Newą, podobnie jak w Moskwie, atomową apokalipsę przetrwali tylko ci, którzy mieli szczęście znaleźć się w odpowiednim miejscu, czyli w metrze.


…my wszyscy już umarliśmy. Tom Waits rozbrzmiewający w martwej ciszy opuszczonej kafejki. Mokry petersburski blues w deszczową noc newskiego prospektu… Biała grubościenna filiżanka na masywnym spodku. Czarna skorupa wewnątrz.


Ochrypły, straszny głos Waitsa brzmi Iwanowi w uszach. W martwej ciszy trzaskają milirentgeny, promieniowanie gamma przechodzi przez cienkie ściany. Echo. Iwan stoi na ulicy i słucha radioaktywnego bluesa. W ręku trzyma strzelbę z dwiema lufami…


Iwanowi Mierkułowowi, diggerowi z Wasilieostrowskiej, przygotowania do ślubu przerywa wybuch wojny z Chodnikami, na których padło podejrzenie kradzieży agregatu prądotwórczego. Lokalne starcie wkrótce przerodzi się w coś o wiele poważniejszego. Kto okaże się prawdziwym sojusznikiem, a kto zdrajcą? W obronie zasad i własnej stacji Iwan będzie musiał podjąć nierówną walkę.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/book/index/49/Piter.html

źródło okładki: http://www.insignis.pl/book/index/49/Piter.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1005
nemezis87 | 2012-08-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2012

Gdyby można było wstawiać połówki, to Piter dostałby 6,5 bo jednak 7 w mojej opinii jest trochę nad wyrost. Powieść Wroczka jest bowiem w moim odczuciu książka gorszą od Metra 2033. Wiem, że nie powinno się oceniać niczego w porównaniu do czegoś tam, każda książka jest dziełem indywidualnym i też starałam się Pitera ocenić, jednak nie mogę zapomnieć o tym, że to co naprawdę tworzy ten klimat - atmosfera zamknięcia w tunelu i Katastrofy nie jest wymysłem Wroczka. Nie da się zaprzeczyć temu, że autor starał się jak najmniej korzystać z pierwowzoru. Poniekąd mu się to udaje - metro petersburskie funkcjonuje o wiele lepiej, składniej niż moskiewskie - czy to dzięki
Technolożce czy dzięki Dieslom, czy to z powodu mniejszych rozmiarów - jedno jest pewne, metro moskiewskie to niezły ,,burdel" w porównaniu do w miarę ułożonego metra piterskiego...A może właśnie, to nieumiejętność autora do wykreowania takiego odpychającego a zarazem tak przyciągającego bajzlu? Owszem, Wroczek stwarza legendy, stwarza elementy folkloru, jednak wiele rzeczy pomija lub idzie na łatwiznę - choćby kwestia wierzeń: w podziemiach Pitera panuje wypadkowa religii chrześcijańskich - dzieci uczą się na Biblii, podczas gdy jak pamiętamy w Moskwie spotykamy się z tyloma wierzeniami, ile jest grup - nawet ze stworzoną od podstaw wiarą w Wielkiego Czerwia, owszem w Piterze mamy Pana Tuneli - ale przyznajcie, że pod względem kolorytu społecznego Piter znacznie traci na tle metra moskiewskiego. Niektóre pomysły miał Wroczek bardzo dobre - szczególnie podobał mi się rozdział o Nowej Wenecji, pomysł z wykorzystaniem węgorzy - genialny! Ale jakże mało takich pomysłów... Ślepcy? Okay, to było nawet ciekawe, ale rozdział o aniołach, miał być już chyba tylko śmieszny... niektóre legendy były bardzo interesujące - jak choćby ta o Parnasie. Plusem niewątpliwie jest zadzierzgnięcie wątków damsko - męskich o czym Głuchowski całkiem zapomniał - Artem jest zupełnie aseksualny, Iwan wprost przeciwnie! Właśnie, Iwan... dochodzimy do głównych minusów - postacie. Iwan - co my o nim wiemy? Do samego końca niewiele,autor serwuje nam mnóstwo dłużyzn o snach diggera(nuuudy), a jednocześnie tak naprawdę mało wiemy o osobowości samego piterskiego McGuivera (tak, tak, właśnie tak mi się kojarzy - z 50 razy ociera się o śmierć i dalej się trzyma, podczas gdy inni padają jak muchy - no bez przesady). Pozostałe postacie są ledwo zarysowane - Uber, Sazon (nie do końca jest jasna jego motywacja, postać nieco rozmyta i nieco przewidywalna od początku), Misza, Profesor? Co o nich wiemy? Niewiele. A Enigma? Tajemniczy mężczyzna? Wątek urwany... podobnie jak wątek Wegan. O ile nie jest planowana kontynuacja, to zakończenie jest mocno niejasne. Mocno denerwujące jest też uśmiercanie różnych ludzi, co do których przyszłości autor najwyraźniej nie miał żadnego pomysłu. Irytujący jest także sposób gadania ze sobą Iwana... toteż narracja byla dla mnie na początku bardzo męcząc

I na koniec coś czego nie można zarzucić samemu Wroczkowi - bardzo niechlujne wydanie. Dotyczy się to i Metra 2033 i Pitera. Insignis powinien wywalić korektora na zbity pysk, w Metrze kwiatki "pachnęły" a według Iwana "lUd" roztapia się. Tak, chodzi tu o lód w sensie zimnych kostek, które wrzucamy do drinków a nie o lud - mieszkańców. Takich ,,pachniejących" kwiatków można w obu ksiązkach znaleźć więcej - literówki, błędy interpunkcyjne, kalki z rosyjskiego, zła składnia, rusycyzmy, które można zastąpić polskim słowem. Krótko mówiąc - korektorska stajnia Augiasza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd