Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Milczący zamek

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska
Wydawnictwo: Albatros
7,38 (814 ocen i 132 opinie) Zobacz oceny
10
71
9
102
8
194
7
252
6
130
5
40
4
11
3
9
2
4
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Distant Hours
data wydania
ISBN
9788376593890
liczba stron
560
słowa kluczowe
arystokracja, posiadlosc, tajemnica
język
polski
dodała
Ag2S

Pod koniec dwudziestego wieku matka młodej redaktorki, Edith Burchill dostaje list, który zaginął przed pięćdziesięcioma laty. Edith postanawia odkryć tajemniczą przeszłość matki. Dowiaduje się, że została ewakuowana razem z innymi dziećmi w 1939 roku z Londynu i przez półtora roku mieszkała w zamku Milderhurst w Kencie, siedzibie słynnego pisarza, Raymonda Blythe’a, autora jej ulubionej...

Pod koniec dwudziestego wieku matka młodej redaktorki, Edith Burchill dostaje list, który zaginął przed pięćdziesięcioma laty. Edith postanawia odkryć tajemniczą przeszłość matki. Dowiaduje się, że została ewakuowana razem z innymi dziećmi w 1939 roku z Londynu i przez półtora roku mieszkała w zamku Milderhurst w Kencie, siedzibie słynnego pisarza, Raymonda Blythe’a, autora jej ulubionej powieści z dzieciństwa. Edith odwiedza zamek i przekonuje się, że nadal mieszkają w nim trzy córki Raymonda. Z czasem odkrywa coraz więcej tajemnic zamku...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2011.

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,947,143...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Majka książek: 0

Skąd się biorą najpiękniejsze historie?

„Milczący zamek” to opowieść o pewnym tajemniczym zamczysku, które skrywa przerażające rodzinne tajemnice.
To historia o prawdziwej miłości we wszelkich jej wymiarach. To obraz konfliktów między dzieckiem a rodzicami, między rodzeństwem, między bliskimi sobie ludźmi, którzy kochają się tak bardzo, że trudno znaleźć im drogę do porozumienia.

Ale dla mnie to przede wszystkim opowieść o książkach. O tej jednej, szczególnej – „Prawdziwej historii Człowieka z Błota”, ale też o innych. O tych nienapisanych i tych, które nigdy nie ujrzały światła dziennego, leżąc w pudełku na strychu i czekając na kogoś, kto je odkryje. O cenie talentu, iskry bożej. O tym, skąd biorą się najpiękniejsze historie. I jakie są konsekwencje ich spisania. O pisarzach i czytelnikach. O wydawcach. O ludziach, którzy zapraszając kogoś, by u nich przenocował zostawiają na jego poduszce „Dziwne losy Jane Eyre” i „Wichrowe wzgórza” – bo nie ma dobrej nocy bez książki.

Gdy do Meredith, matki Edith, dociera spóźniony o trzydzieści lat list , histeryczna reakcja kobiety wzbudza zainteresowanie córki. Edith odkrywa, że matka podczas bombardowania Londynu została ewakuowana do niewielkiego miasteczka Milderhurst i mieszkała w tajemniczym, gotyckim zamczysku. Kontakty między obiema kobietami nie są łatwe, Edith chce rozwikłać więc tajemnicę z przeszłości na własną rękę, wierząc, że to pomoże jej zrozumieć Meredith.

Po przybyciu do Milderhurst zaskoczona dowiaduje się, że tu właśnie powstała ukochana powieść jej...

„Milczący zamek” to opowieść o pewnym tajemniczym zamczysku, które skrywa przerażające rodzinne tajemnice.
To historia o prawdziwej miłości we wszelkich jej wymiarach. To obraz konfliktów między dzieckiem a rodzicami, między rodzeństwem, między bliskimi sobie ludźmi, którzy kochają się tak bardzo, że trudno znaleźć im drogę do porozumienia.

Ale dla mnie to przede wszystkim opowieść o książkach. O tej jednej, szczególnej – „Prawdziwej historii Człowieka z Błota”, ale też o innych. O tych nienapisanych i tych, które nigdy nie ujrzały światła dziennego, leżąc w pudełku na strychu i czekając na kogoś, kto je odkryje. O cenie talentu, iskry bożej. O tym, skąd biorą się najpiękniejsze historie. I jakie są konsekwencje ich spisania. O pisarzach i czytelnikach. O wydawcach. O ludziach, którzy zapraszając kogoś, by u nich przenocował zostawiają na jego poduszce „Dziwne losy Jane Eyre” i „Wichrowe wzgórza” – bo nie ma dobrej nocy bez książki.

Gdy do Meredith, matki Edith, dociera spóźniony o trzydzieści lat list , histeryczna reakcja kobiety wzbudza zainteresowanie córki. Edith odkrywa, że matka podczas bombardowania Londynu została ewakuowana do niewielkiego miasteczka Milderhurst i mieszkała w tajemniczym, gotyckim zamczysku. Kontakty między obiema kobietami nie są łatwe, Edith chce rozwikłać więc tajemnicę z przeszłości na własną rękę, wierząc, że to pomoże jej zrozumieć Meredith.

Po przybyciu do Milderhurst zaskoczona dowiaduje się, że tu właśnie powstała ukochana powieść jej dzieciństwa: „Prawdziwa historia Człowieka z Błota”. Jej autor, Raymond Blythe wiódł wyjątkowo tragiczne życie, osnute dodatkowo mgłą tajemnicy. Okazuje się, że w zamku nadal mieszkają trzy jego córki, obecnie będące już schorowanymi staruszkami. Jedna z nich, Juniper, wiele lat temu popadła w obłęd, czekając na zaginionego narzeczonego… Co tak naprawdę wydarzyło się niegdyś w Milderhurst?

Kate Morton ma niezwykły dar plastycznego obrazowania. Opowieść, którą przedstawia, snuje się bardzo powoli – wydarzenia z przeszłości przeplatają się z teraźniejszością. Poznajemy najróżniejsze punkty widzenia, oglądając akcję oczami trzech sióstr oraz Meredith, Edith i narzeczonego Juniper. Zaglądamy do starych listów, pamiętników i przewodników.

To wszystko w mrocznych klimatach znanych z gotyckich powieści. Zamknięte archiwa, sekretne pokoje, wysokie wieże, blask księżyca i szalejąca burza. Wśród tego zaś tajemniczy Człowiek z Błota, wdrapujący się po murach zamku. I mnóstwo rodzinnych tajemnic, których rozwiązanie naprawdę potrafi zaskoczyć. Choć kwestię pewnego sekretnego romansu udało mi się rozszyfrować i jak zawsze, jestem z tego ogromnie dumna, finał powieści do końca pozostał dla mnie tajemnicą i zburzył moją wizję tej dawnej historii.

To książka, którą fantastycznie czyta się w burzową noc, z kubkiem gorącej czekolady lub herbaty, pod ciepłym i miękkim kocem. Wciąga od pierwszej do ostatniej strony. I tylko tytuł bym zmieniła, bo oryginalny, „Distant Hours"(„Odległe godziny”) jakoś mi się lepiej wpasował w klimat całości. Za to wydanie – przepiękne.

Maria Guzelak-Robaszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2014)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 780
Mollinka_90 | 2017-02-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 lutego 2017

Kate Morton jest mistrzynią w swoim gatunku. Jak dotąd ukazało się w Polsce 5 jej powieści, a "Milczący zamek" jest trzecią, z którą miałam okazję się zapoznać i jak dla mnie najlepszą. Od początku atmosfera tego romantycznego thrillera jest przesycona wiktoriańską grozą. Autorka w bardzo umiejętny sposób łączy ze sobą wiele wątków, które w całości tworzą spójny obraz. W zasadzie ani jedna wzmianka w tej powieści (na przykład na temat bohaterów drugoplanowych czy pozornie spraw nie związanych bezpośrednio z fabułą) nie jest zbędna. Wszystkie one pełnią funkcję poszlak, które mają doprowadzić czytelnika do odkrycia prawdy o tytułowym milczącym zamku.

Ciężko napisać cokolwiek o samej fabule, by nie zostać posądzonym o spojlerowanie. Akcję powieści rozpoczyna pozornie błahe zdarzenie - na strychu jednego z domów zostaje odkryta stara torba listonosza z niedoręczoną korespondencją, która po pięćdziesięciu latach trafia do rąk adresatów. Jeden z listów jest adresowany do Meredith...

książek: 865
Marzin | 2013-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2013

Tajemnica....tajemnica.... i jeszcze raz tajemnica....oraz stare, mroczne zamczysko..; Niesamowita opowieść...., a raczej historia o życiu trzech sióstr, które zamieszkują w zamku Milderhurst w hrabstwie Kent. Losy Percy, Saffy oraz Juniper, a raczej to co im się zdarzyło przed pięćdziesięciu laty miało trwały związek z powieścią którą napisał ich ojciec 75 lat wcześniej "Prawdziwa historia Człowieka z Błota". To co się wydarzyło pewnej burzowej nocy było przekleństwem Raymonda Blythe'a... Makabryczne dziedzictwo "Człowieka z Błota" miało wpływ na całe życie mieszkanek zamku i było przyczyną obłędu najmłodszej ze sióstr.
Polecam tą książkę bo to cudowna, fascynująca saga rodzinna, gdzie na każdej niemal stronie czai się cień tajemnicy sprzed pół wieku i nie można się wprost oderwać od tej lektury by odkryć ten rodzinny sekret.... i ten cudny poetycki język Kate Morton... Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki tej pisarki, ponieważ zauroczyła mnie swym kunsztem...

książek: 3757
BagatElka | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wspaniała odmiana po historiach hordy wyuzdanych uwodzicielek chadzających na niebotycznych szpilkach, z krwistymi szponami,notorycznie zapominającymi o niezbędnych częściach garderoby.
Ja też lubię wysokie obcasy i pełne pasji opowieści ale lubię też urzekające i subtelne historie,pełne tajemnic i namiętności.
"Milczący zamek" przypomina nam,że istniał świat,w którym dżentelmeni wielbili czarujące kobiety i kochali je z nie mniejszą siłą niż współcześni amanci.
Na pewno chętnie wybiorę się ponownie do wspomnianego zamku i znów zatonę w tym wyimaginowanym świecie sióstr aby nacieszyć serce i ukoić duszę.

książek: 444
Pela | 2014-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2014

Książka o głęboko skrywanych rodzinnych tajemnicach, o namiętności silniejszej niż śmierć, o miłości bezwarunkowej ale też miłości tak toksycznej, że może doprowadzić do tragedii, zdradach i obłędzie. A wszystko dzieje się w murach starego, mrocznego zamczyska.
"Milczący zamek" to też książka o książce.
Muszę się przyznać, że "Milczący zamek" kupiłam właściwie z roztargnienia. Nie doczytałam lub przeczytałam bez zrozumienia informacje o autorce - wydawała mi się że pochodzi z Anglii, a nie Australii, a ja wolę (a właściwie wolałam) czytać książki europejskich autorów, bo wydawało mi się że jeśli akcja umieszczona jest w hrabstwie Kent to nikt nie opisze tego lepiej niż ktoś stamtąd. Ale się myliłam, "Milczący zamek" mnie oczarował, jedna tajemnica się wyjaśniała a autorka fundowała nam kilka następnych i tak do ostatniej strony. Nie będę powtarzała tego co już napisano wcześniej - przekonajcie się sami. Polecam gorąco!

książek: 6163
allison | 2012-03-29
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 29 marca 2012

Napisana z wielkim rozmachem powieść, od której trudno się oderwać. Sięgnęłam po nią, gdyż kilka miesięcy temu zafascynowała i urzekła mnie inna książka Kate Morton - "Zapomniany ogród".

"Milczący zamek" utrzymany jest w podobnej atmosferze głęboko skrywanych rodzinnych tajemnic, które wychodzą na jaw stopniowo, pozwalając czytelnikowi śledzić z zapartym tchem losy bohaterów oraz bawić się w detektywa. To drugie - wbrew pozorom - nie jest łatwe. Przyznam, że poległam, bo żadna z moich teorii się nie sprawdziła:). Ale bardzo mnie to ucieszyło, bo zaskakujące zakończenie tak pasjonującej opowieści jest jak wisienka na torcie...

Powieść K. Morton łączy w sobie kilka rozbudowanych wątków, które dość szybko się krzyżują, jednak ich wzajemne powiązania odkrywamy stopniowo. Przypomina to układanie puzzli i wzbudza w czytelniku rosnącą ze strony na stronę ciekawość.

Pani Morton jest dla mnie mistrzynią suspensu i autorką pięknych epickich opowieści o rodzinie, przyjaźni, miłości,...

książek: 2409
wiejskifilozof | 2015-05-16
Na półkach: Przeczytane

Co sprawia,że książka nam się podoba ? Co sprawia,że sięgamy po nią i podczas czytania już wiemy,że to właśnie to,że ta książka będzie jedną z najpiękniejszych jakie wyszły spod pióra pisarza.
Może to ta okładka,wielu z nas,teraz by chciało się znaleźć w tym zamku.
Przepiękny ogród,aż zachęca do romantycznych spacerów.
Fabuła też wciąga.Historie z czasów wojny,przeplatane opisani obecnego życia są porywające.
Polubiłem Edith.To mądra i rozważna kobieta.
Która pragnie dociec prawdy.
Prawdy,kryjące się za murami zamku.
Przyznam,że śledząc historię bohaterek i bohaterów powieści czułem jakbym sam tam był.
Powieść jest przykładem,że z pozoru prosta historia.Może być też piękna i niezwykła.

książek: 940
motyl43 | 2012-10-28
Przeczytana: październik 2012

"Odwróciłam niebieską okładkę i od pierwszego rozdziału, opisującego przebudzenie Człowieka z Błota w głębokiej, mulistej fosie, wsiąkłam w nią bez reszty. Z dreszczem emocji, z wypiekami na twarzy, palcami drżącymi ze zniecierpliwienia przewracałam stronę, za stroną, Odwiedzałam wspaniałe i przerażające miejsca starego zamczyska Milderhurst." -Kate Morton i ja. "Milczący zamek" umilił mi październikowe dni.Piękna książka,godna polecanie, ale... na pierwszym miejscu w moim sercu pozostanie "Zapomniany ogród" i fascynująca historia białej walizeczki.

książek: 699
Elżbieta | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

Nie jest to literatura wysokich lotów, a raczej takie przyjemne,lekkie czytadło. Spodziewałam się, że tak będzie,bo jest to już trzecia przeczytana przeze mnie książka Kate Morton. Napisana dosyć zgrabnie,aczkolwiek jest dość schematyczna. Czyli: współczesna bohaterka przypadkowo dowiadująca się o pewnych wydarzeniach ze wczesnej młodości swojej matki,następnie przypadki inspirują ją do zgłębiania okoliczności tych wydarzeń,dramatyczna historia rodziny zamieszkującej ogromny,tajemniczy, pełen niesamowitych,sekretnych zakamarków pobudzających wyobraźnię zamek. Bardzo dobrze budowana postać silnej,demonicznej siostry (jednej z trzech zamieszkujących zamek) podporządkowującej sobie dwie pozostałe nieco słabsze psychicznie. Sporo zwrotów akcji,ale bez mocniejszych wstrząsów. Zakończenie mnie rozczarowało,chociaż,jak dla mnie,nie było ono w tej książce aż takie ważne. Czas przy czytaniu mile spędzony,ale bez żadnych refleksji i wrażeń na dłużej.

książek: 2309
kwiatek29 | 2013-02-19
Przeczytana: 19 lutego 2013

Sięgnęłam po tą powieść,ponieważ zachwycił mnie "Dom w Riverton" tej samej autorki.Muszę powiedzieć,że się nie zawiodłam.Nieco o fabule.Edith Burchill jest redaktorką w małym wydawnictwie.Do jej matki trafia zagubiony przed pięćdziesięcioma latami list.Adresatem jest Juniper Blythe,mieszkająca wraz z dwoma siostrami na zamku Milderhurst.Zaintrygowana gwałtowną reakcją matki,postanawia zbadać jej tajemniczą przeszłość.Powieść napisana jest w niesamowitym klimacie,atmosferze tajemnicy,trzyma w napięciu do ostatniej strony.Gorąco polecam.

książek: 5830

Matka młodej redaktorki, Edith Burchill dostaje list, który zaginął przed pięćdziesięcioma laty. Edith postanawia odkryć tajemniczą przeszłość matki. Dowiaduje się, że została ewakuowana razem z innymi dziećmi w 1939 roku z Londynu i przez półtora roku mieszkała w zamku Milderhurst w Kencie, siedzibie słynnego pisarza, Raymonda Blythe’a. Edith tym razem odwiedza zamek i się przekonuje, że nadal mieszkają w zamku trzy siostry. Rozpoczyna prowadzić sprawę do końca, z czasem zaczyna to odkrywać coraz więcej tajemnic z przeszłości swej matki.
Kate Morton mnie urzekła swym stylem prostym, lekkim pisania, język bardzo dobry..oczarowana jestem tą powieścią i to bynajmniej najbardziej zaciekawiła mnie książka. Jest to moje pierwsze spotkanie z Panią Kate Morton bardzo dobrą pisarką, ciekawa fabuła..niesamowicie napisana,ujmująca za serce przeżywałam razem Z Edith niezwykłe,piękne przygody, związane z tym przeżycia jej matki w, którym spędziła swoje dzieciństwo młoda autorka książki...

zobacz kolejne z 2004 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd