Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Raz wiedźmie śmierć

Tłumaczenie: Maria Smulewska
Cykl: Kroniki Żelaznego Druida (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
7,72 (771 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
92
9
109
8
223
7
231
6
90
5
14
4
9
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hexed
data wydania
ISBN
9788375104974
liczba stron
400
słowa kluczowe
Kroniki Żelaznego Druida
język
polski
dodała
klauduch444

Druga księga trzytomowej serii o Atticusie O’Sullivanie. 2100-letni Atticus O’Sullivan, ostatni z druidów, odkrywa, że po zabiciu pewnego celtyckiego boga (zajrzyj do pierwszego tomu serii, Na psa urok) stał się niespodziewanie popularny. Bogowie z najróżniejszych panteonów życzą sobie nagle, by sprzątnął ich rywali, przede wszystkim boga piorunów Thora. To dopiero początek kłopotów Atticusa....

Druga księga trzytomowej serii o Atticusie O’Sullivanie.
2100-letni Atticus O’Sullivan, ostatni z druidów, odkrywa, że po zabiciu pewnego celtyckiego boga (zajrzyj do pierwszego tomu serii, Na psa urok) stał się niespodziewanie popularny. Bogowie z najróżniejszych panteonów życzą sobie nagle, by sprzątnął ich rywali, przede wszystkim boga piorunów Thora. To dopiero początek kłopotów Atticusa. Oto do jego drzwi puka Kojot, indiański bóg-oszust, i żąda, by druid unicestwił demona polującego na ludzi w okolicy. Horda bachantek z Las Vegas chce zająć senne miasteczko i uczynić z niego kolejne gniazdo rozpusty. A na dodatek na życie druida i jego przyjaciół dybią diaboliczne nazistowskie wiedźmy, polujące też na atrakcyjny polski sabat pod wodzą Maliny… I po czyjej stronie stanie rosyjski rabin, upadły anioł z piątego kręgu piekła Dantego? Atticusowi pomagają zwilkołaczony wiking i sprawniczony wampir – czy jednak tym razem to wystarczy, by ujść z życiem?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2011.

źródło okładki: empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 602
Viconia | 2012-09-27
Na półkach: Moja biblioteczka
Przeczytana: 07 lipca 2012

Zazwyczaj kiedy zaczynam nową serię i pierwszy tom bardzo mi się spodobał, przed drugim mam obawy, czy będzie równie dobry. W przypadku „Raz wiedźmie śmierć” nie miałam żadnych obaw, po prostu wiedziałam, że czeka mnie świetna rozrywka w świecie przepełnionym magią. Bo czego jak czego, ale magii mamy tutaj pod dostatkiem. Dlatego Atticus nie ma kiedy się nudzić, albo chociaż odpocząć. Nagle okazuje się, że wystarczy zabić boga żeby stać się bardzo popularnym. Zgłasza się do niego coraz więcej bogów, którzy życzą sobie wykończenia ich rywali. A przede wszystkim Thora, co do tego większość jest zgodna. Problem w tym, że Atticus nie ma najmniejszej ochoty wykańczać całego panteonu, i szczerze mówiąc nie ma nawet czasu się nad tym zastanowić, bo wokół niego jak zwykle dużo się dzieje. Musi pomóc Kojotowi pozbyć się pewnego demona ze szkoły. W tym czasie kilkanaście bachantek z Las Vegas wybiera się na wycieczkę i właśnie na terenie druida postanawiają urządzić sobie bachanalia. Do tego nazistowskie wiedźmy próbują zrobić z Atticusa kupkę popiołu, więc musi on połączyć siły z polskim sabatem Maliny. To tylko część spraw, którymi musi zająć się nasz przesympatyczny druid. Łatwo nie będzie, ale przecież nie takie rzeczy się załatwiało.

Dwie największe zalety tej serii to główny bohater, który od samego początku wzbudza sympatię, i akcja. Nie ma tu miejsca na dłużyzny, dostajemy czterysta stron akcji, i to takiej na wysokim poziomie. Dzień bez walki o życie to dzień stracony, na szczęście w ciągu 2100 lat życia, Atticus nauczył się dbać o siebie i bliskich. Ale jego przeciwnicy i tak będą próbować, bo tutaj każdy chce osiągnąć swój cel, czy to bóg, czy wiedźma. Jednak druid jest za mądry na to, żeby być czyimś pionkiem i jest bardzo zdeterminowany żeby postawić na swoim.

Jeszcze jedną rzecz uwielbiam w książkach pana Hearne – przeplatają się tutaj wszystkie mitologie świata i stworzenia magiczne. Że niby druid nie mógłby współpracować z Matką Boską? Pff, a dlaczego nie? Jeśli tylko ich współpraca może wpędzić zło z powrotem do piekła, to wszystko jest możliwe. Bachantki, wiedźmy, indiański bóg, Morrigan, Brighid, żywiołaki, demony – to tylko część postaci otaczających Atticusa. A Hearne pisze w taki sposób, że magia wręcz nas otacza, wciąga w świat powieści i wypełza z każdej strony. Do tego genialny humor, rozbawiające do łez dialogi i lekki styl. To bez wątpienia przepis na świetną powieść urban fantasty. Mam nadzieję, że jeszcze wiele części przed nami. I nawet nie mam obaw, że poziom powieści może się obniżyć jeśli będzie ich coraz więcej. Tematyka, którą zajął się autor to studnia bez dna, a Hearne już pokazał, że potrafi z niej czerpać pomysły. I oby tak dalej, bo ja nie mam najmniejszej ochoty rozstawać się z Atticusem i spółką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztuka kochania

Z jednej strony przełomowa, edukacyjna, w tamtych latach prawdziwy fenomen, z drugiej obwinianie ofiary co obniżyło ocenę o co najmniej 3 oczka.

zgłoś błąd zgłoś błąd