Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina

Okładka książki Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina
Owen BeattieJohn Geiger Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Seria: Mundus reportaż
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Mundus
Tytuł oryginału:
Frozen in Time: The Fate of the Franklin Expedition
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania:
2021-05-25
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-25
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323349877
Tłumacz:
Aleksander Gomola
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar

Bardzo fajna. Jedyna wada, ale to chyba moja ułomność, mianowicie nie ogarnęłam całości wypadków i trasy tzn kto, gdzie, co porzucił, kiedy wrócił na statek itd. A i tak co 3 strony zerkałam na załączone (takie sobie) mapki. Wg mnie lepsza taka historia, niż współczesny kryminał pisany przez blond piękność lub faceta z dużym zegarkiem na każdym foto ;)

Bardzo fajna. Jedyna wada, ale to chyba moja ułomność, mianowicie nie ogarnęłam całości wypadków i trasy tzn kto, gdzie, co porzucił, kiedy wrócił na statek itd. A i tak co 3 strony zerkałam na załączone (takie sobie) mapki. Wg mnie lepsza taka historia, niż współczesny kryminał pisany przez blond piękność lub faceta z dużym zegarkiem na każdym foto ;)

Pokaż mimo to

4
avatar
2216
569

Na półkach: , , ,

"Choć „Na zawsze w lodzie” to reportaż, to czyta się go jak najlepszy thriller o poszukiwaniu śmiałków, którzy dawno temu próbowali przepłynąć Morze Baffina i którzy za swą pasję, odwagę i ciekawość zapłacili najwyższą cenę. Trzeba mieć świadomość, że publikacja ta jest dla czytelników o mocnych nerwach, bowiem znajdują się tam zdjęcia ciał członków załogi. Ciała te, dzięki zamrożeniu w lodzie, wyglądają, jakby miały zaraz wstać i wrócić do życia, więc ostrzegam: co wrażliwszym mogą się przyśnić."

Reszta opinii pod adresem: https://tanayahczyta.wordpress.com/2022/02/27/na-zawsze-w-lodzie-sladami-tragicznej-wyprawy-johna-franklina-o-beattie-j-geiger/ :)

"Choć „Na zawsze w lodzie” to reportaż, to czyta się go jak najlepszy thriller o poszukiwaniu śmiałków, którzy dawno temu próbowali przepłynąć Morze Baffina i którzy za swą pasję, odwagę i ciekawość zapłacili najwyższą cenę. Trzeba mieć świadomość, że publikacja ta jest dla czytelników o mocnych nerwach, bowiem znajdują się tam zdjęcia ciał członków załogi. Ciała te, dzięki...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
263
3

Na półkach: , ,

Może nie jestem obiektywna w swojej opinii, ponieważ zaginiona wyprawa Franklina fascynowała mnie od dziecka (od kiedy zobaczyłam w albumie Zagadkowy świat zdjęcie ekshumowanej zamrożonej mumii członka ekspedycji), ale ta książka jest świetna! Głównie z powodu tematu - tajemnicy okrywającej zaginięcie zarówno całej załogi, jak i okrętów, okraszonej przerażającymi opowieściami o kanibalizmie. Książka próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie co było przyczyną tak wielkiej katastrofy. Składa się z dwóch części: przedstawienia historycznego i zapisu z badań terenowych jednego z autorów książki, w tym ekshumacji świetnie zachowanych w wiecznej zmarzlinie marynarzy. Z uwagi na temat książkę czasem się czyta jak kryminał lub true crime, z uczuciem smutku i przechodzącymi od czasu do czasu ciarkami, ale bez taniej sensacji, gdyż autorzy wykazują się dużym taktem i szacunkiem dla jej nieszczęsnych bohaterów. Lektura wzbudziła we mnie żywe uczucia: współczucie, smutek, zadumanie nad tragizmem ludzkiego losu.
Z kwestii "technicznych": książkę bardzo dobrze się czyta, narracja jest płynna, tłumaczenie bardzo dobre, wydanie porządne. Zawiera mapki, ilustracje i zdjęcia, dzięki czemu odbiór pozycji jest głębszy.
Bardzo polecam wszystkim osobom, które lubią historię, wyprawy w nieznane, tajemnice i medycynę sądową.

Może nie jestem obiektywna w swojej opinii, ponieważ zaginiona wyprawa Franklina fascynowała mnie od dziecka (od kiedy zobaczyłam w albumie Zagadkowy świat zdjęcie ekshumowanej zamrożonej mumii członka ekspedycji), ale ta książka jest świetna! Głównie z powodu tematu - tajemnicy okrywającej zaginięcie zarówno całej załogi, jak i okrętów, okraszonej przerażającymi...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
623
157

Na półkach: , ,

Książka wciągnęła mnie podobnie do serialu Terror który miał fajny mroczno arktyczny klimat. Teraz pora żeby przeczytać książkę o ostatnim wikingu Amundsenie który też jest wspominany w tej książce.

Książka wciągnęła mnie podobnie do serialu Terror który miał fajny mroczno arktyczny klimat. Teraz pora żeby przeczytać książkę o ostatnim wikingu Amundsenie który też jest wspominany w tej książce.

Pokaż mimo to

0
avatar
95
92

Na półkach:

" Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina" O. Beattie, J.Geiger
Wyprawa na Antarktydę mająca na celu odkrycie przejścia między Europą a Azją, wiosną 1845 roku wypływają dwa brytyjskie statki HMS Erebus pod dowództwem Johna Franklina i HMS Terror dowodzony przez Francisa Criziera , statki docierają do Arktyki i słuch o nich zaginął.
Powieść to rozwiązanie tajemnicy: co stało się z 129-cioma osobami załogi. Statki i załoga były bardzo silnie poszukiwane,wyznaczona nagroda przez żonę J.Franklina Lady Jane i admiralicję ośmieliła śmiałków, którzy mieli odnaleźć członków załogi lub choćby odkryć powody ich zniknięcia. W 1982 roku przeprowadzono ekshumację ciał odnalezionych marynarzy, dalsze badania wykazały że winę za śmierć załogi ponosi ołowica w połączeniu ze szkorbutem, była to bezlitosna śmierć. Szokiem dla ówczesnych mieszkańców Wielkiej Brytanii było odkrycie że załoga dopuściła się aktów kanibalizmu, dowodziły tego ślady zębów na odnalezionych kościach i opowieści Eskimosów.
Sam opis badań i sekcji zwłok marynarzy nie należy do przyjemnych, do tego dosyć drastyczne zdjęcia, ale całość jest bardzo zwięzła i przystępnie napisana.
Wraki statków zostały odkryte dopiero w 2014 i 2016 roku. Cała ta tajemnicza historia powodowała chęć odkrycia i rozwiązania zagadki, z tej chęci właśnie powstała ta książka. Solidnie udokumentowana badaniami i odtwarzaniem przebiegu całej wyprawy. Zostali pokonani przez ówczesną nową technologię, czyli konserwy z pożywieniem, które miało ich ochronić przed chorobą i psuciem się jedzenia. Kolejne lata i nowa technologia ułatwiła odkrycia przyczyny ich zguby.
Jeśli jesteście ciekawi tej tragicznej w skutkach wyprawy znajdziecie w tej książce wszystkie fakty i całą historię.
Polecam

" Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina" O. Beattie, J.Geiger
Wyprawa na Antarktydę mająca na celu odkrycie przejścia między Europą a Azją, wiosną 1845 roku wypływają dwa brytyjskie statki HMS Erebus pod dowództwem Johna Franklina i HMS Terror dowodzony przez Francisa Criziera , statki docierają do Arktyki i słuch o nich zaginął.
Powieść to...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
800
653

Na półkach: ,

Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina to pełnokrwista literatura faktu, której przedmiotem badań jest tragiczna w skutkach i cały czas okryta mgłą tajemnicy, arktyczna wyprawa sir Johna Franklina, mająca na celu odkryć nową morską drogę pomiędzy Europą a Azją. To przejmująca opowieść o losach dwóch żaglowców – Terroru i Erebusa, które pochłonęło piekło niegościnnego Oceanu Arktycznego oraz o dojmującej walce o przetrwanie ich załogi.

O tym co zaszło na arktycznych wodach bieguna północnego w połowie XIX wieku oraz jak mogły potencjalnie rozegrać się losy uczestników wyprawy ze swadą opowiada duet autorów: profesor Uniwersytetu Alberty, antropolog sądowy – Owen Beattie oraz dyrektor generalny Królewskiego Kanadyjskiego Towarzystwa Geograficznego – John Geiger. Pod lupę biorą szereg tropów, jakie odnalezione zostały podczas kolejnych misji naukowych oraz ekspedycji, mających na celu odkryć przyczynę koszmaru, jaki wówczas się rozegrał, a który chętnie poddawany zostaje literackiej (przykładem jest chociażby powieść Dana Simmonsa Terror, ukazująca możliwe losy wspomnianych marynarzy czy też jego ekranizacja, serial o tymże samym tytule).

Ze szczątków informacji, badań naukowych pobranych próbek odnalezionych ciał marynarzy, niejednokrotnie posiłkując się dedukcją oraz wysoce rozwiniętą intuicją, Beattie oraz Geiger ukazują horror, z jakim zmierzyć musieli się członkowie wyprawy Johna Franklina. Nieświadomi zagrożenia, jakie czyhać mogło i jak ukazują kolejne badania rzeczywiście czyhało w konserwach, którymi żywili się marynarze, na własne życzenie, w dobrej wierze, żywiąc się pożywieniem zatrutym ołowiem bezwiednie sprowadzili na siebie śmierć. Jak dowodzą bowiem badacze, brytyjską ekspedycję pokonała ołowica oraz szkorbut, choroby płuc, głód oraz nieprzenikniony chłód, wszystko razem powodujące szerokie spektrum problemów fizycznych i psychicznych, z którymi do końca swoich dni borykać musiała się załoga żaglowców.

Ta dramatyczna walka o przetrwanie, w której nie brak nawet aktów kanibalizmu, pomimo wielu encyklopedycznych i historycznych faktów, oddana została w sposób przystępny i porywający. W książce przytoczone zostają kolejne dowody na powyższy rozwój wydarzeń, z których najważniejszym i najbardziej zatrważającym są fotografie szczątków marynarzy, jakie odnalezione zostały podczas wypraw badawczych. Niebywale dobrze zakonserwowane zwłoki mężczyzn piorunująco sugestywnie oddają dramatyzm misji, jakiej się podjęli. Prócz niepodważalnego waloru informacyjnego, jaki niesie za sobą niniejszy tytuł, nie sposób nie przypisać mu kolejnego, nie mniej istotnego. Na zawsze w lodzie oddaje poniekąd cześć poległym w szlachetnej, naukowej misji, jaką była przecież wyprawa Franklina.

Najnowszy tytuł serii Mundus to nie tylko doskonale udokumentowany reportaż, fascynująca retrospekcja w czasy podróży eksploracyjnych, przegląd współczesnych technik badawczych, jakimi operują antropolodzy, czy mrożąca krew literatura faktu, którą odbiera się niczym najżywszą powieść detektywistyczną. Historia ta to swoisty hołd złożony podróżnikom Terroru i Erebusa. Dzięki tej lekturze pojmujemy bowiem, jak wielki trud musieli ponieść oraz jak wielką cenę zapłacić, by na mapie świata odcisnąć swoje piętno.


www.bookiecik.pl

Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina to pełnokrwista literatura faktu, której przedmiotem badań jest tragiczna w skutkach i cały czas okryta mgłą tajemnicy, arktyczna wyprawa sir Johna Franklina, mająca na celu odkryć nową morską drogę pomiędzy Europą a Azją. To przejmująca opowieść o losach dwóch żaglowców – Terroru i Erebusa, które pochłonęło...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
222
205

Na półkach: ,

Po takiej lekturze żadna polska zima nie jest mi już straszna. Zimno się robi od samego czytania. Ale ja lubię takie książki. Trochę to straszne bo opowiada o ludzkiej tragedii ale człowiek nie może się oprzeć i musi przynajmniej się dowiedzieć i poczytać. O wyprawie Franklina w poszukiwaniu przejścia między Europą a Azją ale po najkrótszej linii czyli przez Ocean Arktyczny czytałam/słyszałam albo obejrzałam w tv już wcześniej ale dopiero teraz trafiłam na tę pozycję. Wznowioną i uzupełnioną o nowe fakty. XIX wiek niby wszystko już odkryte a przynajmniej tak się wydaje, wszystko oprócz biegunów Ziemi. Zatem najwięksi twardziele tamtych czasów rzucają się wręcz prawie masowo w stronę tych najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi terenów. Wiele z tych wypraw ginie, wiele zawraca w połowie drogi ale próby są cały czas podejmowane. Wyprawa Johna Franklina jest o tyle intrygująca czy interesująca że nie wiadomo co się tak naprawdę wydarzyło. Zginęło około 130 ludzi i dwa statki, ślad po nich zaginął zostały tylko strzępy informacji w postaci opowieści Innuitów. Przez ponad 100 lat nie wiadomo było co si tak naprawdę wydarzyło? Jedynym co naukowcy mieli do dyspozycji to 3 groby uczestników wyprawy Franklina, 3 ciała pochowane w wiecznej zmarzlinie. W latach 80 XXw kilkoro naukowców postanowiło je zbadać i na tej podstawie spróbować wyjaśnić zagadkę. Autorzy a jednocześnie badacze ciekawie prezentują to co wiadomo na temat tej historii oraz prezentują wyniki swoich badań. Niesamowitych jest tych kilka zdjęć marynarzy ekshumowanych po setkach lat na których wyglądają faktycznie jak zamrożeni w czasie -robią wrażenie. Natomiast tragiczny jest finał tej opowieści ponieważ po wykonaniu możliwych w XXw badań okazało się że tych ludzi nie pozabijał głód, mróz czy szkorbut jak sądzono a ……XIX wieczne konserwy i choroba którą one powodowały. Po zakończeniu lektury nasuwa się myśl …..czy gdyby nie ówczesny wynalazek który miał im pomóc a de facto ich zabił to czy ta historia potoczyłaby się inaczej. Porządna lektura dla lubiących tego rodzaju opowieści o faktach autentycznych.

Po takiej lekturze żadna polska zima nie jest mi już straszna. Zimno się robi od samego czytania. Ale ja lubię takie książki. Trochę to straszne bo opowiada o ludzkiej tragedii ale człowiek nie może się oprzeć i musi przynajmniej się dowiedzieć i poczytać. O wyprawie Franklina w poszukiwaniu przejścia między Europą a Azją ale po najkrótszej linii czyli przez Ocean Arktyczny...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
231
116

Na półkach:

Opowieść o tragicznie zakończonej wyprawie w Franklina na arktyczne wody w poszukiwaniu morskiej drogi z Europy do Azji, a także o innych polarnych wyprawach i poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co spotkało załogi statków " Erebus" i "Terror". Dwie rzeczy przyszły mi na myśl- po pierwsze, że entuzjastycznie witane wynalazki bywają śmiercionośne, a postęp miewa najwyższą cenę; po drugie-co sobie mogli myśleć rdzenni mieszkańcy rejonów arktycznych o białych, wciąż przypływających w te rejony i popadających w tarapaty.

Opowieść o tragicznie zakończonej wyprawie w Franklina na arktyczne wody w poszukiwaniu morskiej drogi z Europy do Azji, a także o innych polarnych wyprawach i poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co spotkało załogi statków " Erebus" i "Terror". Dwie rzeczy przyszły mi na myśl- po pierwsze, że entuzjastycznie witane wynalazki bywają śmiercionośne, a postęp miewa najwyższą...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
867
321

Na półkach: , , ,

I NIE BYŁO JUŻ NIKOGO

Zastanawiam się, kiedy jest najlepsza pora, żeby sięgnąć po książki o wyprawach arktycznych. Być może najodpowiedniejsze ku temu pozostaje lato, gdy żar leje się z nieba. A może właśnie nasza umiarkowanie sroga zima sprzyja czytaniu historii rozgrywających się za kołem podbiegunowym? Bez względu jednak na to, kiedy sięgniecie po "Na zawsze w lodzie", pozycja ta może zmrozić was do głębi.

Być może niektórzy z Was kojarzą "Terror" Dana Simmonsa. Ta trzymająca w napięciu powieść grozy opowiadała o zmaganiach nieszczęsnych marynarzy z wszechmocną przyrodą i nieuchwytnym potworem. Jeśli opowieść zrobiła na was równie duże wrażenie, co na mnie, powinniście zastanowić się nad sięgnięciem po wydaną po raz pierwszy w 1987 roku książkę Owena Beattie i Johna Geigera.

19 maja 1845 roku John Franklin razem z liczącą 128 członków załogą wyruszył na statkach Erebus i Terror w poszukiwaniu Przejścia Północno-Zachodniego. Dwie wspaniałe jednostki parowe wyposażono w najnowocześniejsze wynalazki techniki, znane w ówczesnej epoce. Suto zaopatrzono je również w prowiant, w tym konserwy, mające wystarczyć aż na trzy lata podróży. Oba statki żegnano w przeświadczeniu, że przedsięwzięcie te nie może się nie powieść.

Trzy lata później członkowie wyprawy ciągle nie dawali znaku życia. Zdecydowano się wtedy na wysłanie ekspedycji ratunkowych, stało się również jasne, iż nikłe są szanse na przeżycie kogokolwiek z załogi. Miało minąć jednak ponad sto lat do momentu, kiedy odkryto przyczyny katastrofy ekspedycji i odnaleziono wraki obu statków. W latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku badacze dokonali ekshumacji zwłok marynarzy, a rezultaty badań, szczegółowo opisane w książce, rzuciły nowe światło na tragedię wyprawy Franklina.

"Na zawsze w lodzie" opowiada o tym, jak poszczególne wyprawy starały się dociec prawdy, a książkę czyta się chwilami jak niezwykle wciągającą powieść detektywistyczną. W "Wojnie światów" Wellsa najeźdźców z Marsa pokonały ziemskie bakterie. Okazuje się, że nierzadko za upadkiem wielkich stoją przyczyny z pozoru błahe i banalne.

Jeszcze kiedy byłam w szkole podstawowej, bardzo chętnie czytałam o dokonaniach Roalda Amundsena. Norwegowi udało się jako pierwszemu przebyć Przejście Północno-Zachodnie, a w historii zapisał się jako zdobywca bieguna południowego. Pamięć o wyprawach arktycznych obejmuje jednak nie tylko zwycięzców, lecz i tych, którym się nie powiodło. Dzieje marynarzy z Erebusa i Terroru ciągle przerażają i poruszają wyobraźnię współczesnych.

"Na zawsze w lodzie" była swego czasu bestsellerem, chożiaż określenie to skutecznie już odstraszyło mnie od niektórych książek. Opatrzony przedmową Margaret Atwood reportaż okazuje się jednak na tyle rzetelny i wciągający, że sięgnąć po niego mogą również osoby, które wcześniej historią wyprawy Franklina nie były zainteresowane. Uświadamia nam ona dobitnie, że mijają stulecia, a nieszczęśnicy z Erebusa i Terroru ciągle tkwią zaklęci w lodzie.

I NIE BYŁO JUŻ NIKOGO

Zastanawiam się, kiedy jest najlepsza pora, żeby sięgnąć po książki o wyprawach arktycznych. Być może najodpowiedniejsze ku temu pozostaje lato, gdy żar leje się z nieba. A może właśnie nasza umiarkowanie sroga zima sprzyja czytaniu historii rozgrywających się za kołem podbiegunowym? Bez względu jednak na to, kiedy sięgniecie po "Na zawsze w...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
102
73

Na półkach:

Wstrząsająca!

Wstrząsająca!

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Owen Beattie Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd