Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian

Okładka książki Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian autora Jerzy Strzelczyk, 9788368135206
Okładka książki Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian
Jerzy Strzelczyk Wydawnictwo: Replika Seria: Wierzenia i zwyczaje historia
60 str. 1 godz. 0 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Wierzenia i zwyczaje
Tytuł oryginału:
Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian
Data wydania:
2024-05-07
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-07
Liczba stron:
60
Czas czytania
1 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368135206
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian

Średnia ocen
6,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian

avatar
71
54

Na półkach: ,

Ciekawa lektura, choć liczyłam na więcej informacji o samym języku. Myślę, że choć książka jest dość cieniutka to jednak skorzystałby ona na mapce lub kilku, które przedstawiałyby pochodzenie Słowian według różnych źródeł.

Osobiście wolałabym dolne przypisy, ale to już kwestia preferencji.

Ciekawa lektura, choć liczyłam na więcej informacji o samym języku. Myślę, że choć książka jest dość cieniutka to jednak skorzystałby ona na mapce lub kilku, które przedstawiałyby pochodzenie Słowian według różnych źródeł.

Osobiście wolałabym dolne przypisy, ale to już kwestia preferencji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
464
215

Na półkach:

Tym razem z Repliką, której nie jestem zbyt przychylna profesor oddał w nasze ręce 35 stronicową broszurkę napisaną na podstawie artykułu Jego autorstwa "Etnogeneza Słowian w świetle źródeł pisanych", opublikowanego w 2001 roku w książce "Archeologia o początkach Słowian. Materiały z konferencji". Został on uzupełniony. Co do spraw technicznych - przypisy dodane są w niewygodnym miejscu - na końcu książeczki. I coś co mnie nieco zniesmaczyło - nie znajdziemy tu osobnej bibliografii.
Co w książce? Historyk cytuje w źródła skupiające się na - można rzec - bajecznym pochodzeniu Słowian. Jak już pisałam przy okazji recenzji książki Stalmacha z XIX wieku rodowód słowiański był aż do XVIII wieku (później, choć bardziej sporadycznie, jak widać na załączonym brazku również) poszukiwany głównie w biblii. To... w sumie tyle. Komentarz jest mocno okrojony.

Tym razem z Repliką, której nie jestem zbyt przychylna profesor oddał w nasze ręce 35 stronicową broszurkę napisaną na podstawie artykułu Jego autorstwa "Etnogeneza Słowian w świetle źródeł pisanych", opublikowanego w 2001 roku w książce "Archeologia o początkach Słowian. Materiały z konferencji". Został on uzupełniony. Co do spraw technicznych - przypisy dodane są w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2578
242

Na półkach:

Artykuł naukowy wydany w wersji broszurowej książeczki.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, może chcieć dodać to do swojej kolekcji, aczkolwiek ciężko dowiedzieć się z tego czegoś nowego. Niewiele treści, język ciężki w odbiorze, nieuwspółcześniony, na minus szereg literówek, które sprawiają że ciężko się czyta.
Jako bezpłatny dodatek do serii - akceptowalny, jako osobna pozycja - niepotrzebne.

Artykuł naukowy wydany w wersji broszurowej książeczki.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, może chcieć dodać to do swojej kolekcji, aczkolwiek ciężko dowiedzieć się z tego czegoś nowego. Niewiele treści, język ciężki w odbiorze, nieuwspółcześniony, na minus szereg literówek, które sprawiają że ciężko się czyta.
Jako bezpłatny dodatek do serii - akceptowalny, jako osobna...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

82 użytkowników ma tytuł Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian na półkach głównych
  • 63
  • 19
24 użytkowników ma tytuł Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian na półkach dodatkowych
  • 10
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Helmolda Kronika Słowian Helmold, Jerzy Strzelczyk
Ocena 6,9
Helmolda Kronika Słowian Helmold, Jerzy Strzelczyk
Okładka książki Liber Romani. Studia ofiarowane Romanowi Michałowskiemu w siedemdziesiątą rocznicę urodzin Agnieszka Bartoszewicz, Andrzej Buko, Marian Dygo, Tomasz Jurek, Robert Kasperski, Halina Manikowska, Jakub Morawiec, Grzegorz Pac, Zbigniew Pianowski, Aneta Pieniądz, Jerzy Pysiak, Maksymilian Sas, Krzysztof Skwierczyński, Jerzy Strzelczyk, Jarosław Wenta, Leszek Wetesko
Ocena 0,0
Liber Romani. Studia ofiarowane Romanowi Michałowskiemu w siedemdziesiątą rocznicę urodzin Agnieszka Bartoszewicz, Andrzej Buko, Marian Dygo, Tomasz Jurek, Robert Kasperski, Halina Manikowska, Jakub Morawiec, Grzegorz Pac, Zbigniew Pianowski, Aneta Pieniądz, Jerzy Pysiak, Maksymilian Sas, Krzysztof Skwierczyński, Jerzy Strzelczyk, Jarosław Wenta, Leszek Wetesko
Jerzy Strzelczyk
Jerzy Strzelczyk
Polski naukowiec, historyk-mediewista specjalizujący się m.in. w początkach państwa polskiego oraz państw barbarzyńskich na ziemiach dawnego Imperium Romanum. Doktorat na Wydziale Historyczno-Filozoficznym UAM w Poznaniu. Habilitacja w 1975 r. w Instytucie Historii (który niedługo wcześniej uzyskał prawo do nadawania stopni naukowych)na podstawie rozprawy Słowianie i Germanie w Niemczech środkowych we wczesnym średniowieczu. Od 1984 profesor nadzwyczajny, od 1989 profesor zwyczajny. W latach 1991-1996 był dyrektorem Instytutu Historii UAM. Kierownik Zakładu Historii Średniowiecznej Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, członek krajowy czynny Wydziału II Historyczno-Filozoficznego PAU. Członek Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. Członek zarządu Fundacji Historycznej im. Profesora Henryka Łowmiańskiego. Uhonorowany Nagrodą FNP za rok 2009 w kategorii nauk humanistycznych i społecznych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wikingowie. Wojownicy Północy Philip Line
Wikingowie. Wojownicy Północy
Philip Line
Jestem jedną z tych osób, które potrafią wkręcić się w historyczne zagadki na dobre. Od dawna numerem jeden są wikingowie. Obejrzałam mnóstwo filmów, przeczytałam kilka książek i dalej mam poczucie, że to za mało. I chyba właśnie o to w tym chodzi. Wikingowie są trochę jak niedokończona historia, niby dużo o nich wiemy, ale ciągle zostaje przestrzeń na domysły. Do tego dochodzi ich styl życia, te wyprawy, ryzyko, odkrywanie nowych miejsc. To połączenie tajemnicy i przygody po prostu wciąga. Ta książka bardzo dobrze trafia w ten rodzaj ciekawości. Nie skupia się wyłącznie na mitach czy ogólnych opowieściach, ale schodzi do konkretów. Pokazuje wikingów jako realnych ludzi funkcjonujących w określonej epoce od VIII do XI wieku, kiedy przemierzali Europę, napadali, handlowali i zakładali osady, docierając nawet na Ruś czy do Bizancjum. Czytając, można naprawdę zrozumieć, jak wyglądało życie wojownika od podstaw. Znajdziemy tu szczegółowe informacje o ekwipunku, uzbrojeniu i sposobach walki. Opisane są konkretne bitwy, najazdy i całe kampanie, co daje pełniejszy obraz tego, jak wikingowie działali w praktyce, a nie tylko w legendach. Bardzo ciekawie przedstawiona jest też organizacja ich armii oraz to, jak wyglądała ich droga jako wojowników. To nie jest tylko historia bitew, ale też opowieść o przygotowaniu, strategii i codzienności. Dużym plusem są ilustracje pokazujące broń, statki i różne elementy wyposażenia. Dzięki nim łatwiej sobie wszystko wyobrazić. Autor korzysta z wielu źródeł od kronik i sag po najnowsze odkrycia archeologiczne, co sprawia, że książka jest wiarygodna i jednocześnie bardzo bogata w szczegóły. Widać, że stoi za nią solidna wiedzą. Myślę, że to wartościowa książka dla osób, które chcą pogłębić swoją wiedzę o wikingach i lepiej zrozumieć, jak funkcjonowali w realiach średniowiecznej Europy. Dla mnie była to lektura, która częściowo zaspokoiła ciekawość, ale jednocześnie pozostawiła chęć dalszego poznawania tego tematu. @kreatywnie_z_julka
Paulina Naczyńska - awatar Paulina Naczyńska
oceniła na103 dni temu
Polska karczma, restauracja, kawiarnia Bohdan Baranowski
Polska karczma, restauracja, kawiarnia
Bohdan Baranowski
Niezwykle interesująca książka napisana przez zawodowego historyka poświęcona zdecydowanie niszowemu tematowi, jakim są dzieje polskiej gastronomii. I choć pozycja ta odarta jest z przypisów, posiada nader ogólnikową bibliografię, a i niekiedy cytaty z epoki są przywoływane bez źródła historycznego, z którego pochodzą - jednym słowem nie jest to książka naukowa - to jest warta lektury. Co prawda, niewiele dowiemy się o stanie gastronomi w PRL, dosyć ogólnikowo przedstawiono, jak się ona miała w II RP, za to niezwykle szczegółowo opisano wiek dziewiętnasty i ogólnie czasy nowożytne (ze względu na skąpość źródeł, Średnowiecze też nie zajmuje wiele miejsca). Ten, kto po nią sięgnie, może sie z niej dowiedzieć, ile prawdy jest w przekonaniu, że Żydzi dominowali w zawodzie karczmarzy, jakimi sposobami oszukiwano klientów, albo na ile mitem propagandy komunistycznej (a przypomnijmy, że książka jest z 1979 r.) jest rozpijanie chłopstwa przez szlachtę. Autor posiada ogromną erudycję i rozległą wiedzę, która prezentuje bez przytłaczania czytelnika nadmierną ilością suchych faktów. Ot, chociażby przedstawia w jaki sposób wybór wyjścia bądź to do cukierni, bądź to do kawiarni na przełomie XVIII i XIX wieku związany był z poglądami politycznymi. Zresztą rodzaje podmiotów gastronomicznych w tym okresie były nader licznie: resursy, zajazdy, szynki, piwiarnie, garkuchnie, traktiernie, "słodkie dziurki", mleczarnie... To zaledwie skromy wycinek nazw czasem brzmiących znajomo, ale czasem nic nie mówiących współczesnemu człowiekowi. Autor swobodnie operuje definicjami tych obiektów, jasno klarując czytelnikowi, jak przez lata zmieniały się ich charakterystyki. Atrakcyjność tematyczną książki podkreśla strona wizualna - połowa jej objętości to ilustracje, bądź zdjęcia związane z tematem książki. I choć tej pozycji stuknęło ponad czterdzieści lat, to wciąż warto po nią sięgnąć.
Qbajot - awatar Qbajot
ocenił na74 lata temu
Słowianie. Rzeczywistość i fikcja wspólnoty. VI-XV wiek Eduard Mühle
Słowianie. Rzeczywistość i fikcja wspólnoty. VI-XV wiek
Eduard Mühle
Ciekawa książka. Rzetelna, naukowa i oparta na bardzo solidnej analizie źródeł. Mam jednak zastrzeżenia co do konstrukcji, a nawet do sensowności realizacji tego projektu. Jest to dzieło o historii średniowiecznych państw słowiańskich, oraz o ich postrzeganiu zarówno przez pisarzy niesłowiańskich, z zewnątrz, jak i od wewnątrz, przez twórców rodzimych lub przynajmniej osiadłych wśród Słowian (np. Gall Anonim). Omawiając dzieje poszczególnych państw, Bułgarii, Czech, Polski itd., autor zajmuje się sprawami wielkiej polityki, ale także religii i kultury. Te ostatnie fragmenty były dla mnie najciekawsze. Jednocześnie rozważa, na ile polityka poszczególnych władców realizowała koncepcję wspólnoty słowiańskiej i poczucia solidarności etniczno–językowej. Niewątpliwie słusznie konstatuje, że w żadnym. Podobnie w narracji wielkich dzieł tego okresu, jak „Powieść minionych lat” czy „Kronika” mistrza Wincentego. Mam jednak, jak wspomniałam, zastrzeżenia co do słuszności koncepcji Eduarda Mühle. Chce on mianowicie udowodnić, że nie istniała żadne słowiańskie poczucie wspólnoty w czasach, z których pochodzą już źródła pisane. Słusznie, nie istniało. Książki jednak warto pisać o tym, co było, a nie o tym, czego nie było. Gdyby teza o poczuciu wspólnoty wśród Słowian w średniowieczu była dogmatem wśród historyków ich dziejów, warto byłoby ją obalić. Ale nie jest. Owszem, w niektórych opracowaniach, pojawiały się takie tezy, ale nie była i nie jest to opinio communis. Autor wyważa więc otwarte drzwi. Konstrukcja też jest co najmniej dziwna: najpierw mamy rozdział o wyobrażeniu Słowian z nowożytności (jako prolog),później wyjaśnienie przedmiotu rozważań, następnie „Odkrycie Słowian we wczesnym średniowieczu”. Nie wiem, jakie słowo jest w niemieckim oryginale, ale „odkrycie” nie jest tu właściwe. Odkrycie polegałby, z grubsza, na natknięciu się, znalezieniu itd. Słowian przez podróżników czy uczonych z innych krajów. Tymczasem Słowianie weszli z takim przytupem do historii Europy, że doprawdy nie trzeba było ich „odkrywać”. Takie sformułowanie, może nieświadomie, sugeruje potraktowanie Słowian jedynie jako biernego obiektu badań. Dalej idą rozdziały IV – VII przedstawiające historię Słowian i ich państw chronologicznie oraz kolejne, na temat ich postrzegania w świecie niesłowiańskim i koncepcji wspólnoty w późnym średniowieczu. Wydaje mi się więc, że autor niepotrzebnie pomieszał dwa wątki: dzieje Słowian z obaleniem niezbyt mocnej tezy o wspólnocie tychże w średniowieczu. Owszem, w owej epoce czasem sami autorzy słowiańscy o takiej jedności czy wspólnocie wspominali (na ogół na konkretny i chwilowy użytek polityczny) i przebadanie tego zagadnienia na pewno jest warte podjęcia, ale w publikacji wyłącznie na ten temat. Niewątpliwą zaletą pracy jest jednak bardzo rygorystyczne podejście do źródeł i unikanie nadinterpretacji. Inna rzecz, że autor sam nieraz w swoim „na pewno nie” posuwa się na za daleko. Jako przykład: „Zatem jeśli w ogóle można uznać za pewne, że w drugiej połowie IX w. używano nazwy „Croati”, to na pewno nie była ona jeszcze powszechnie przyjęta”. Tego nie wiemy. Może była, ale po prostu nie zostało to odnotowane. W sumie, nie żałuję lektury, nawet w swoich potknięciach metodologicznych jest warta refleksji.
Karola - awatar Karola
oceniła na61 rok temu
Barbarica. Tysiąc lat zapomnianej historii ziem polskich Michael Morys-Twarowski
Barbarica. Tysiąc lat zapomnianej historii ziem polskich
Michael Morys-Twarowski
A więc tak - zainteresowania książką nabrałem po wywiadzie autora w Sigillum Authenticum - i mnie zaciekawił tematyką. Potem zbierając coś z biblioteki się napatoczyłem i tak to idzie Ogólnie książka wiele ciekawych tez. To co książka dobrze uderza w punkt - historycy u nas za bardzo się boczą by robić CZYTADŁA które przedstawią najbardziej PRAWDOPODOBNE wersje według obecnej wiedzy - chodzi o to że ludzie ciekawią się tak po ludzku jak wyglądała ta ziemia między I wiekiem a VIII w.n.e. -- nawet można tu puścić wodzę fantazję - wymyśleć dla przykucia uwagi nazwy potencjalnych wodzów, albo nadać plemionom które widzimy z archeologii że były jakieś nazwy by łatwiej było o nich mówić --- i to wszystko robiąc TWARDO I WYRAŹNIE ZAZNACZAĆ że dowody są małe, to jest dopowiedzeniem pasjonaty - a tutaj przedstawić że ktoś w książce fabularnej wymyślił tak a tak 80 lat temu - i czemu dzisiaj wiemy że to nieprawda, a tamto o dziwo prawda To właśnie robi pan Morys-Twarowski i chwała za to. Najbardziej mi zapadły wątki Krak jako karantanin - jako region z słowiańszczyzny najbardziej łaciński -- dywagacje że wanda i legenda mogła być potencjalnym jakimś rekonansem franków z czasów karola wielkiego. Jednocześnie wiem że autor tutaj użył nie do potwierdzenia tezy - ale jednocześnie nie mamy całkowitej pustki. Podobnie temat wielkiego kruka, związku lugijskiego, wandalów i ta anegdota o przybyciu rdzennych wandalów z wizytacją w kartaginie u kuzynów co wyemigrowali (swoją drogą ciekawe jak to starożytni i średniowieczni lubili takie szukanie korzeni genealogicznych - bułgarzy szukając na uralu przodków, a sasi w VIII wieku już chrześcijańscy wyruszający do dolnej saksonii nawrócić swoich kuzynów obok franków robiących to mieczem) - i że może chorwaci też mieli podobne motywy (czasem białą chorwację umieszcza się w małopolsce) Czemu z tym się tak produkuje - ogólnie chodzi o to że w pełni zgadzam się z tezami autora że jak się nie piszę o takich rzeczach nawet w taki sposób jak powyżej - tak cholera jasna o czasach sprzed Mieszka wychodzi nam Bellona z poczetem lechickich imperatorów. I kurde intelektualiści właśnie są po to by zapewniać alternatywę dla ścieku "alternatywnej historii" Książka daje duży i szybki "pasek progresu" -- duża książka, w twardej okładce, z dużymi literami i ogromnymi przypisami. Bardzo mi się podoba że przypisy autor używa dolne i nie boi się pisać w nich faktycznie a nie suchę fakty o tym że oparte na toponastyce 7 tomu jakiegoś tam językoznawcy sprzed 40 lat z numerem isbn --- a daje informacje na temat alternatywnych teorii albo co jest problematyczne w tej teorii. Wcisnąłem nawet książkę znajomemu T. na urodziny bo stwierdziłem że dosyć zgrabnie się czyta Wysoka ocenę dają w dużej mierze ze względu na bardzo potrzebną tematykę - ale lekki język bardzo mnie urzekł i mam ochotę kiedyś poczytać tą książkę o historii księstwa cieszyńskiego -- wiele jest też odniesień w tej książce do badań i dywagacji jak jakaś legenda albo nazwisko może zostawiać pamięć cale setki lat po asymilacji danego plemienia/uchodźców itd.
Bomilkar Barkas - awatar Bomilkar Barkas
ocenił na92 miesiące temu

Cytaty z książki Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Początki refleksji nad pochodzeniem i językiem Słowian


Ciekawostki historyczne