Beren i Lúthien

Okładka książki Beren i Lúthien
Christopher John Reuel TolkienJ.R.R. Tolkien Wydawnictwo: Prószyński i S-ka fantasy, science fiction
366 str. 6 godz. 6 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Beren and Lúthien
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2017-11-21
Data 1. wyd. pol.:
2017-11-21
Data 1. wydania:
2017-06-01
Liczba stron:
366
Czas czytania
6 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381230735
Tłumacz:
Katarzyna Staniewska, Agnieszka Sylwanowicz
Tagi:
Elfowie Śródziemie poezja
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Upadek Gondolinu Alan Lee, Christopher John Reuel Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,5
Upadek Gondolinu Alan Lee, Christoph...
Okładka książki Opowieść o Kullervo Verlyn Flieger, J.R.R. Tolkien
Ocena 6,1
Opowieść o Kul... Verlyn Flieger, J.R...
Okładka książki Beowulf. Przekład i komentarz oraz Sellic Spell Christopher John Reuel Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,6
Beowulf. Przek... Christopher John Re...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
461 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
287
51

Na półkach: ,

Jak dla mnie to nieco rozczarowanie, bo jednak spodziewałem się sporego rozszerzenia wersji z Silmarillionu, a tu w zasadzie był oto samo tylko że napisane wierszem z niewielkimi dodatkami. Dostaliśmy też rożne wersje tej legendy, ale niestety zamiast po kolei dać te różne wersje to było mocno poplątane. Do tego, żeby zwiększyć objętość książki dali też wersje wierszową po angielsku.

Jak dla mnie to nieco rozczarowanie, bo jednak spodziewałem się sporego rozszerzenia wersji z Silmarillionu, a tu w zasadzie był oto samo tylko że napisane wierszem z niewielkimi dodatkami. Dostaliśmy też rożne wersje tej legendy, ale niestety zamiast po kolei dać te różne wersje to było mocno poplątane. Do tego, żeby zwiększyć objętość książki dali też wersje wierszową po...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
775
590

Na półkach: , ,

Beren i Luthien to poruszająca historia tragicznej miłości tych dwojga. W pewnym sensie był to mezalians, ponieważ Beren był człowiekiem a Luthien elfką. Mężczyzna zakochał się w niej podpatrując jej taniec. Aby móc zdobyć rękę ukochanej ojciec Luthien wyznaczył Berenowi misję niemożliwą do zrealizowania, a mianowicie wykradzenie z korony pana ciemności Morgotha drogocennego klejnotu zwanego Silmariliem. Jak to się potoczy? Zachęcam do lektury, ponieważ nie jest długa, ale ze wszech miar satysfakcjonująca. Reszta książki (pod redakcją syna pisarza) pokazuje jak opowieść ewoluowała i co ciekawe obok prozy pojawiają się również elementy wierszowane. Rzadko czytam poezję, ponieważ mam pewne problemy z uchwyceniem sensu, ale liryka serwowana przez J.R.R.Tolkiena jest jasna, przejrzysta i bez trudu trafia do mnie jako odbiorcy. Niniejsza opowieść to taki wyimek z Sillmarilionu, jednak jej piękno zasługuje na to aby ująć ją w jedną książkę, co Christopher Tolkien niniejszym uczynił i za to należą mu się słowa uznania i wielkie brawa. Polecam. Siedem gwiazdek (bardzo dobra).

Beren i Luthien to poruszająca historia tragicznej miłości tych dwojga. W pewnym sensie był to mezalians, ponieważ Beren był człowiekiem a Luthien elfką. Mężczyzna zakochał się w niej podpatrując jej taniec. Aby móc zdobyć rękę ukochanej ojciec Luthien wyznaczył Berenowi misję niemożliwą do zrealizowania, a mianowicie wykradzenie z korony pana ciemności Morgotha...

więcej Pokaż mimo to

65
avatar
606
371

Na półkach: , , ,

Beren i Luthien zawsze byli moim zdaniem trochę przereklamowani, ale ta książka i te wcześniejsze wersje od tej z Silmarillionu mnie urzekły.

Beren i Luthien zawsze byli moim zdaniem trochę przereklamowani, ale ta książka i te wcześniejsze wersje od tej z Silmarillionu mnie urzekły.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
421
114

Na półkach: , , , , , , , , , , , , , , ,

Fabuła / Zwroty akcji 7/10
Bohaterowie 9/10
Świat przedstawiony 10/10
Narracja / Styl / Humor 10/10
Przesłanie / Problematyka 7/10
Klimat / Subiektywne odczucia 9/10

Redakcja, opracowanie 9/10

PODSUMOWUJĄC 9/10

Fabuła / Zwroty akcji 7/10
Bohaterowie 9/10
Świat przedstawiony 10/10
Narracja / Styl / Humor 10/10
Przesłanie / Problematyka 7/10
Klimat / Subiektywne odczucia 9/10

Redakcja, opracowanie 9/10

PODSUMOWUJĄC 9/10

Pokaż mimo to

1
avatar
424
348

Na półkach: , ,

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/

Nie jest to jakaś specjalnie skomplikowana fabuła. Ot. mamy zakochaną parę, która wbrew przeciwnością losu chce być razem. Beren, wyrusza do siedziby złowrogiego Morgotha, aby wykraść z jego korony silmarile - klejnoty, w których zaklęto światło Drzew Valinoru. Skradzione niegdyś przez upadłego Ainura, osadzone w jego koronie, przepadły dla świata elfów i ludzi. Niestety Beren zostaje pochwycony i uwięziony w twierdzy bez nadziei na ratunek. Lúthien postanawia, wbrew ojcu, udać się na poszukiwanie ukochanego, wymyka się z Doriathu kierując się głosem serca. Na drodze do ukochanego czeka ją wiele niebezpieczeństw.

Przepełniona poetyckimi opisami rzeczywistości, dość klasyczna w swoim wydźwięku, opowieść o miłości Lúthien i Berena jest ujmująca w swojej prostocie. Mam tu na myśli prostotę fabularną bo pod względem języka jest to rzecz wyśmienita. Nie brakuje tu grozy i okrucieństwa, magii i miłości, utwór prezentuje całą gamę emocji i nie pozostawia czytelnika obojętnym. Kolejny raz mamy do czynienia z utworem pod redakcją syna J.R.R. Tolkiena, Christophera, a za jego sprawą zyskujemy szerszy obraz powstawania dzieła oraz zmian w nim zachodzących. Wersji utworu powstało co najmniej kilka, a każda zawiera wartościowe elementy, z których lektury ucieszy się każdy fan twórczości Tolkiena. Nie dość, że w książce zawarto historię Berena i Lúthien spisaną prozą to jeszcze wszystkiego dopełnia wersja w formie poetyckiego poematu pisanego wierszem. Cudo!

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/

Nie jest to jakaś specjalnie skomplikowana fabuła. Ot. mamy zakochaną parę, która wbrew przeciwnością losu chce być razem. Beren, wyrusza do siedziby złowrogiego Morgotha, aby wykraść z jego korony silmarile - klejnoty, w których zaklęto światło Drzew Valinoru. Skradzione niegdyś przez upadłego Ainura, osadzone w jego koronie,...

więcej Pokaż mimo to

44
avatar
162
67

Na półkach: , , ,

Po obejrzeniu rozszerzonej trylogii władcy pierścieni serce me i dusza zapragnęły więcej Tolkiena, i teraz mówiąc krótko są usytase :)

Historia Berena Erchamiona i Luthien Tinuviel jest piękna, poruszająca, napisana w stylu baśniowo-barokowym; jedyny zarzut to być może mnogość dygresji, nawiązań i komentarzy które dla tolkienofilów i tych którzy przeczytali choć raz opasłe tomisko zwane ,,Silmarillonem" będą pewnie na plus, dla mnie okazały się nieco męczące ale cóż zrobić.

To troche tak jak przychodzi facet głodny do restauracji i widzi podali mu pięknie zdobiony talerz, najdelikatniejsza chińska porcelana, zestaw dziesiątek sztućców dookoła, serwetkowe origami: łabądek, piramidka etc.
I myśli se facet ,,no spoko" ale zdecydowanie bardziej interesuje go to co się na owym talerzu pojawi i co na owe sztućce nadzieje czy nabierze w zależności od kontekstu.
Kto jest głodny, zachęcam niech tak jak ja wyjada samo mięso; - zaczynamy czytanie od strony 40; po skończeniu przechodzimy na 95 i czytamy całą balladę o Leithian.

Dlaczego tak? Prócz tego że komentarze są obszerne i trudne w odbiorze to jeszcze zawierają mase spoilerów do części głównej, żeby potem nie było zdziwka :)

Zapraszam do zaobserwowania bloga: https://www.facebook.com/LACRIMOSUM

Po obejrzeniu rozszerzonej trylogii władcy pierścieni serce me i dusza zapragnęły więcej Tolkiena, i teraz mówiąc krótko są usytase :)

Historia Berena Erchamiona i Luthien Tinuviel jest piękna, poruszająca, napisana w stylu baśniowo-barokowym; jedyny zarzut to być może mnogość dygresji, nawiązań i komentarzy które dla tolkienofilów i tych którzy przeczytali choć raz opasłe...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
239
69

Na półkach:

Wspaniała opowieść! Fantastyczne jest w tej edycji to, że widać jak postępowała praca nad różnymi etapami tej opowieści. Poemat mnie szczerze zachwycił, wspaniały przekład, czyta się go wyśmienicie.

Wspaniała opowieść! Fantastyczne jest w tej edycji to, że widać jak postępowała praca nad różnymi etapami tej opowieści. Poemat mnie szczerze zachwycił, wspaniały przekład, czyta się go wyśmienicie.

Pokaż mimo to

5
avatar
1309
187

Na półkach:

„Beren i Luthien” to jeden z "dodatków" do historii Śródziemia i Numenoru. Oczywiście „dodatek” to słowo umowne – w zamierzeniu wszystkie trzy (prócz "BiL" również "Dzieci Hurina" i "Upadek Gondolinu") miały być pełnoprawnymi opowieściami dopełniającymi główną historię. "Beren i Luthien" zawiera w sobie fragmenty, uprzednie wersje historii, scalanych później przez Christophera Tolkiena. Możemy śledzić ewolucję tekstu, zmiany, jakie w nim zaszły, a nawet oryginał równolegle z tłumaczeniem (podobnie jak w „Upadku króla Artura”).

„Beren i Luthien” to jeden z "dodatków" do historii Śródziemia i Numenoru. Oczywiście „dodatek” to słowo umowne – w zamierzeniu wszystkie trzy (prócz "BiL" również "Dzieci Hurina" i "Upadek Gondolinu") miały być pełnoprawnymi opowieściami dopełniającymi główną historię. "Beren i Luthien" zawiera w sobie fragmenty, uprzednie wersje historii, scalanych później przez...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
37
37

Na półkach: ,

Książka bezsprzecznie piękna, syn, Pan Tolkien młodszy, z pewnością nie podszedł do wyznaczonego sobie zadania po łebkach i nie zrealizował go na odwal. I choć w książkach zazwyczaj najbardziej interesująca jest zawartość skryta pod okładkami, tak jak król otrzymujący dar w skrzyni, najpierw oceniam jak potraktować posłańca patrząc na same zdobienia na wieku. Posłaniec, który przybył od znienawidzonego przeze mnie władcy tamtego dnia, zjadł i wypił tyle, że w drogę powrotną ruszył dopiero po trzech dniach i też nie o własnych siłach, a na wozie prowadzonym przez trzon mego rycerstwa. Dar jego był więcej niż godny. Wieko jest iście krasnoludzkiego kunsztu. Scena jaką ukazuje na swej twarzy, sprzeczna jest z moimi wyobrażeniami, ukutymi gdy z tym skarbem zetknąłem się po raz pierwszy w Silmarillionie, jednak jakoś tak się złożyło, że całościowo wygląda to lepiej. Stąd też oceniam opowieść wybraną i wyniesioną na piedestał w odrębnej książce wyżej niż zbiór opowieści, w którym ostatecznie skończyła.

A teraz, do zawartości. Zaskoczyła mnie jej objętość, gdyż jak jeszcze pamiętam, przed laty opowieść ta była szczupła niczym moja licealna miłość, teraz natomiast... wygląda inaczej niż ją zapamiętałem. Smukły stosik stron zamienił się w średnich rozmiarów cegłę. Cóż ten Tolkien wyczarował? Czyżby ładował mieszek złota do skrzyni, w której zmieściłoby się pół konia? Otóż nie. Książka ta zawiera wszelkie wariacje romansu Berena i Luthien jakie powstały, a naliczyłem ich cztery.. albo pięć. Do tego znajdują się w niej także ballady, zarówno w języku angielskim jak i następującym po nim polskim, co jest dla mnie zaletą niemożliwą do przecenienia. Poezja tłumaczona – jak zawsze – wypada raczej przeciętnie, dlatego miło jest przebrnąć wzrokiem przez dumnie uniesione ku górze ogonki słów niezrozumiałych dla kogoś bez filologicznego wykształcenia.

Lektura jest szczególnie satysfakcjonująca dla mnie, jako miękkiej kluchy, której serce drży w obliczu możliwości niespełnionej miłości elfa i człowieka, ale i dla mnie, jako fana tolkienowskiego świata, bowiem ukazuje scenariusze (różniące się od siebie znacznie), które choć mówią jednym głosem, nie zawsze używają tych samych słów. Każda wersja opowiadania różni się znacznie od poprzedniej, niektóre podzielone są na kilka części, które też różnią się dalej między sobą. Przykładowo, w opowieści A linia fabularna poprowadzona jest bardzo prosto: on ją dostrzega, zakochuje się, no a później wiadomo, życie. W opowieści B natomiast wygląda to tak, że on ją dostrzega, zakochuje się, później – wiadomo – życie (ale już w trochę innej formie), a jeszcze później dodana jest intryga dworska książąt, o których wcześniej nigdzie w ogóle nie było mowy. Ich obecność zmienia też bieg wszystkich poprzednich wydarzeń jak i perspektywę ich rozpatrywania. I tak jest z każdą wersją tego opowiadania. To plus! Wprowadzałoby to nieco chaosu do mniej skoncentrowanej głowy, jednak dla kogoś obytego lub skupionego, oferuje dodatkowe doświadczenie – sposobność prześledzenia ścieżek myślowych autora oraz tego, jak opowieść zmieniała się w miarę tłoczenia w kanałach zwojów mózgowych.

Książka bezsprzecznie piękna, syn, Pan Tolkien młodszy, z pewnością nie podszedł do wyznaczonego sobie zadania po łebkach i nie zrealizował go na odwal. I choć w książkach zazwyczaj najbardziej interesująca jest zawartość skryta pod okładkami, tak jak król otrzymujący dar w skrzyni, najpierw oceniam jak potraktować posłańca patrząc na same zdobienia na wieku. Posłaniec,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
49
31

Na półkach: , , ,

Jest to pewnego rodzaju opracowanie, które przedstawia proces powstawania i rozwoju historii Berena i Luthien, a także różne jej formy. Niestety, jak większość opowieści z Dawnych Dni, są one w różnym stopniu niedokończone lub porzucone. Szczególnie szkoda poematu...
Gratka dla fanów.

Jest to pewnego rodzaju opracowanie, które przedstawia proces powstawania i rozwoju historii Berena i Luthien, a także różne jej formy. Niestety, jak większość opowieści z Dawnych Dni, są one w różnym stopniu niedokończone lub porzucone. Szczególnie szkoda poematu...
Gratka dla fanów.

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Beren i Lúthien


Reklama
zgłoś błąd