World of Warcraft: Fale ciemności

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- World of Warcraft (tom 3)
- Seria:
- Blizzard Legends
- Tytuł oryginału:
- World of Warcraft: Tides of Darkness
- Data wydania:
- 2018-01-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-01-17
- Data 1. wydania:
- 2007-08-01
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365743718
- Tłumacz:
- Dominika Repeczko
Wyjątkowa opowieść o magii, sztuce wojennej i bohaterstwie, oparta na bestsellerowej, wielokrotnie nagradzanej serii gier firmy Blizzard Entertainment.
Orgrim Zgładziciel pokonał niegodziwego Czarnorękiego i natychmiast przejął po nim władzę nad Hordą Orków. Teraz niestrudzenie dąży do podbicia kontynentu Azeroth – pragnie, by jego lud znów miał swój dom.
Anduin Lothar, były czempion Wichrogrodu, porzucił ruiny i zgliszcza po swoim królestwie i powiódł poddany mu lud przez Morze Wielkie ku brzegom Lordaeronu. Tam z pomocą szlachetnego króla Terenasa stworzył mocarne Przymierze, w skład którego weszły wszystkie ludzkie nacje. Jednak i to może okazać się niewystarczające, by powstrzymać marsz bezlitosnej Hordy.
Do wojennych zmagań dwóch potężnych przeciwników dołączają elfy, krasnoludy i trolle. Czy śmiałe Przymierze przetrwa? Czy fala ciemności pochłonie za sprawą Hordy ostatnie przyczółki wolności na ziemiach Azeroth?
Kup World of Warcraft: Fale ciemności w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki World of Warcraft: Fale ciemności
Poznaj innych czytelników
547 użytkowników ma tytuł World of Warcraft: Fale ciemności na półkach głównych- Przeczytane 357
- Chcę przeczytać 181
- Teraz czytam 9
- Posiadam 172
- Warcraft 14
- World of Warcraft 13
- Fantasy 12
- 2018 11
- Ulubione 6
- Fantastyka 6






























OPINIE i DYSKUSJE o książce World of Warcraft: Fale ciemności
Uwielbiam
Uwielbiam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Fale Ciemności” to zupełnie inna liga niż „Ostatni Strażnik”. Tempo jest szybkie, wydarzeń jest bardzo dużo i dokładnie tak samo szybko się to czyta. To zdecydowana zmiana na plus po powolnej, kameralnej i momentami zbyt rozwleczonej poprzedniej książce. Tutaj niemal bez przerwy coś się dzieje: bitwy, zdrady, narodziny Alliance, rozwój Hordy, pierwszych paladynów i rycerzy śmierci.
Skala konfliktu robi duże wrażenie – przemierzamy Wschodnie Królestwa, poznajemy wiele ludzkich królestw, twierdz i punktów strategicznych. Czuć, że to pełnoprawna wojna, a nie tylko tło fabularne. Najlepiej wypada tu perspektywa Alliance – Lothar jest wyraźnym bohaterem tej historii, później mocno zaznacza się też Turalyon. Po stronie Hordy dzieje się sporo pod względem nowych pomysłów i struktur, ale trudniej ją tu polubić niż w „Narodzinach Hordy” – wyraźnie zaznaczony jest podział na „dobrych” i „złych”.
Minusem może być to, że tempo bywa aż za szybkie. Niektóre wydarzenia – zwłaszcza bitwy – są opisane bardzo skrótowo: coś się wydarza, zapada decyzja i fabuła natychmiast pędzi dalej. Czasem chciałoby się więcej szczegółów i dłuższego zatrzymania się przy kluczowych momentach. Do tego dochodzą drobne nieścisłości względem późniejszych Kronik, wynikające z tego, że powieść była pisana wcześniej i lore było jeszcze porządkowane.
Czy da się to czytać bez znajomości gier? Pewnie tak, bo książka sporo wyjaśnia i przypomina wcześniejsze wydarzenia, ale zdecydowanie łatwiej odnaleźć się w fabule, jeśli zna się WoW-a i podstawowe postacie. Tłumaczenie nazw – podobnie jak w innych książkach – potrafi czasem utrudnić orientację, zwłaszcza gdy nazwy różnią się od tych znanych z gier i Kronik.
Mimo tych wad to bardzo satysfakcjonująca lektura. Dużo treści, dużo akcji, wyraźne konsekwencje wydarzeń i naturalna chęć sięgnięcia po ciąg dalszy, czyli „Przez Mroczny Portal”.
„Fale Ciemności” to zupełnie inna liga niż „Ostatni Strażnik”. Tempo jest szybkie, wydarzeń jest bardzo dużo i dokładnie tak samo szybko się to czyta. To zdecydowana zmiana na plus po powolnej, kameralnej i momentami zbyt rozwleczonej poprzedniej książce. Tutaj niemal bez przerwy coś się dzieje: bitwy, zdrady, narodziny Alliance, rozwój Hordy, pierwszych paladynów i rycerzy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczęk stali i warczenie bojowych Saberonów wypełniły świat Azeroth w czasie drugiej wojny, między sojuszem królestw pod przewodnictwem Lordaeronu a pierwszą hordą orków, prowadzoną przez Orgrima Doomhammera. "Fale Ciemności" pióra Aarona Roseberga przeniosą nas w okres eskalacji rozpoczętego konfliktu, którego poznaliśmy przy okazji czytania książki Christie Golden - "Narodziny Hordy". Autor wieńczy w tej książce legendę Anduina Lothara, który przetrwał pogrom pierwszej wojny, i to właśnie jemu przypadnie zaszczyt dowodzenia zjednoczonymi siłami wschodnich królestw.
Na przestrzeni 320 stron będziemy mieli okazję poznać główne postacie stojące po obu stronach konfliktu takie jak Alleria Windrunner czy Zul'jin. Przedstawione zostaną nam ich motywacje oraz ciąg przyczynowo-skutkowy, który doprowadził do tragedii drugiej wojny. Należy zaznaczyć, że Pan Rosenberg świetnie poradził sobie z oddaniem odcieni szarości, jakie towarzyszą każdej wojnie. Nie przedstawiał stron konfliktu jako te dobre i te złe, zręcznie przybliżając nam motywację stojących naprzeciw siebie przeciwników.
Dla czytelników, którzy nie mieli okazji czytać "Narodzin Hordy", autor na początku książki przypomniał wydarzenia w niej zawarte.
Czytając "Fale Ciemności", przypadło mi do gustu, jak poprowadzona została fabuła. Autor naprzemiennie przybliżał nam perspektywę obu stron, lecz podkreślić należy jedno. Rozdziały nie pokazują tego samego zdarzenia z dwóch różnych punktów widzenia, a są chronologicznym ciągiem wydarzeń.
Książkę czyta się dobrze, a przedkład pani Dominiki Repeczko jest bliski doskonałości. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę, to fakt, że polityka Blizzarda odnośnie regionalizacji przekładów, zmienia nam znane z angielskiego nazwy na język polski. Mam tu na myśli takie nazwy jak Doomhammer, który w polskiej wersji nazywa się Zgładziciel, i wiele, wiele innych znanych nam przydomków, czy miejsc.
Tytuł gorąco polecam fanom Warcrafta, ale i nie tylko. Ktoś nie znający tego uniwersum znajdzie tu opowieść o honorze, zdradzie i poświęceniu.
Szczęk stali i warczenie bojowych Saberonów wypełniły świat Azeroth w czasie drugiej wojny, między sojuszem królestw pod przewodnictwem Lordaeronu a pierwszą hordą orków, prowadzoną przez Orgrima Doomhammera. "Fale Ciemności" pióra Aarona Roseberga przeniosą nas w okres eskalacji rozpoczętego konfliktu, którego poznaliśmy przy okazji czytania książki Christie Golden -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarcraft - ktoś, kto zna świat będzie świetnie się bawił, pozostali też dobrze ale nie tak jak znawcy. Od początku książki jest wojna - a jak wojna to akcja. I tak przez całą książkę, więc nudy nie ma. Orki grasują, Ludzie walczą. W obu frakcjach znajdą się zgniłe jaja, które niekoniecznie działają na korzyść własnej rasy, co daje fajne spojrzenie na to, że idealnej jedności nawet na wojnie nie uświadczysz. I daje fajne wątki poboczne. Są orki, których się lubi mimo wszystko. Polecam jak najbardziej. Póki co seria Warcraft mega równy - wysoki poziom.
Warcraft - ktoś, kto zna świat będzie świetnie się bawił, pozostali też dobrze ale nie tak jak znawcy. Od początku książki jest wojna - a jak wojna to akcja. I tak przez całą książkę, więc nudy nie ma. Orki grasują, Ludzie walczą. W obu frakcjach znajdą się zgniłe jaja, które niekoniecznie działają na korzyść własnej rasy, co daje fajne spojrzenie na to, że idealnej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka niezła.
Najbardziej docenią ją fani World of Warcraft, a jeszcze bardziej osoby, które grały w grę Warcraft II Tides of Darkness - czyli właśnie tytułowe fale ciemności. Książka właśnie przedstawia wydarzenia dziejące się w grze. Dzięki lekturze można się choćby dowiedzieć się skąd wzięły się poszczególne budowle czy jednostki, którymi mogliśmy zarządzać w wersji komputerowej.
Poza tym fabuła też jest do przełknięcia. Stanowi kontynuację "Narodzin Hordy" i "Ostatniego Strażnika". Może nic szczególnego, ale ogólnie dobrze się to czytało.
Książka niezła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej docenią ją fani World of Warcraft, a jeszcze bardziej osoby, które grały w grę Warcraft II Tides of Darkness - czyli właśnie tytułowe fale ciemności. Książka właśnie przedstawia wydarzenia dziejące się w grze. Dzięki lekturze można się choćby dowiedzieć się skąd wzięły się poszczególne budowle czy jednostki, którymi mogliśmy zarządzać w wersji...
To było moje pierwsze spotkanie z uniwersum "World of Warcraft". W grę grałem tylko przez kilka godzin i jak każda gra MMORPG, niezbyt mnie do siebie przekonała na dłuższą metę. Ale sam świat przedstawiony zaczął mnie ostatnio interesować. Czy książka zaspokoiła to zainteresowanie? No niezbyt, raczej je tylko bardziej rozbudziła, ale to sprawia, że bardzo chętnie sięgnę po kolejne tomy, a nawet i serię kronik.
Sama w sobie książka była całkiem przyjemnym doświadczeniem. Jest dynamiczna, dzieje się dużo i często, więc nie można narzekać na nudę. Walk jest sporo, a większe bitwy są napisane z prawdziwym epickim rozmachem. Nie ma tu jednak zbyt mocno nakreślonej stawki emocjonalnej. Wszystko przysłania pompatyczność, patos i epickość historii, świata i bohaterów. Z pewnością nie jest to powieść "glęboka", ale jeśli oczekuje się przede wszystkim prostej i widowiskowej akcji to nie powinno się czuć zawiedzonym. Historia świetnie spełnia się w tym, czym ma być.
Bohaterowie w większości wydawali się dość płascy i jednowymiarowi, zwłaszcza ci poboczni. Byli raczej figurami do wykonywania danej roli w historii. Jednak kilkoro głównych bohaterów było całkiem ciekawie nakreślonych i nie aż tak jednoznacznych. Również obie strony konfliktu miały swoje powody, by podejmować wobec siebie działania zbrojne - w grę wchodzi przetrwanie własnego gatunku, a zarówno ludzie jak i orkowie są dla siebie wzajemnym zagrożeniem.
Jeśli zaś chodzi o świat to mamy tu typową generyczną mieszankę wszystkiego, co można sobie wyobrazić w high fantasy. I nie ma w tym nic złego, chociaż samo światotwórstwo w ramach powieści wypada dość krucho. Zdecydowanie czuć, że historia - choć zrozumiała dla laika w warstwie fabularnej - jest celowana głównie w graczy "WoW-a", którzy mają już jakieś pojęcie o świecie przedstawionym. Jeśli więc kogoś interesuje sam świat, a nie grał w grę, to może się tu chwilami czuć zagubiony w natłoku nazw krain czy nazwisk rodów, które niewiele mówią bez uprzedniego zapoznania się z lore w choć niewielkim stopniu. W takim wypadku radziłbym więc sięgnąć po serię "Kroniki", która wydaje się skupiać na samym świecie i jego historii, objaśniając wszystko krok po kroku nawet dla ludzi niewtajemniczonych. A przynajmniej mam nadzieję, że tak to wygląda! Sam pewnie kiedyś po nią sięgnę i przekonam się na własnej skórze. Ale z fabularnych przygód na pewno nie zrezygnuję!
To było moje pierwsze spotkanie z uniwersum "World of Warcraft". W grę grałem tylko przez kilka godzin i jak każda gra MMORPG, niezbyt mnie do siebie przekonała na dłuższą metę. Ale sam świat przedstawiony zaczął mnie ostatnio interesować. Czy książka zaspokoiła to zainteresowanie? No niezbyt, raczej je tylko bardziej rozbudziła, ale to sprawia, że bardzo chętnie sięgnę po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper książka, dużo akcji, jedna z lepszych z uniwersum Warcrafta.
Super książka, dużo akcji, jedna z lepszych z uniwersum Warcrafta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Fale ciemności" opowiadają historię drugiej wojny ludzi i orków, kontynuując wydarzenia z "Ostatniego Strażnika". Królestwo Stormwind zostało podbite przez zielonoskóre istoty z innego świata, król Llane nie zyje, a niedobitki, kierowane przez maga Khadgara i Anduina Lothara przybywają do Lordaeronu, by ostrzec pozostałe królestwa.
Fabuła, choć nieskomplikowana, mieści w sobie wiele wydarzeń, które rozgrywają się bardzo szybko, przez co brak miejsca na wykreowanie postaci. Bohaterów po każdej ze stron konfliktu jest dużo i niemal każdy rozdział stopniowo wprowadza nam jedną postać, choć nie można o nich zbyt wiele powiedzieć. Każdego uczestnika konfliktu można opisać kilkoma prostymi przymiotnikami. Ubolewam, że nie poświęcono im więcej miejsca ani nie wykreowano głębszych relacji, jak choćby między Turalyonem i Allerią. Jeśli grał*ś w World of WarCraft, doskonale je rozpoznasz i wiesz jak potoczy się dalej ich historia, jednak w książce ich wątki praktycznie nie istnieją - wszyscy są jedynie trybikami w wielkiej wojennej machinie.
Fabuła opowiadana jest naprzemiennie z perspektywy Przymierza oraz Hordy. W jednym rozdziale śledzimy jedno wydarzenie oczami Lothara czy Alerii, zaś w następnym obserwujemy ich następstwa z perspektywy Gul'dana czy Orgrima. Jest to, moim zdaniem, bardzo dobre rozwiązanie, niepozwalające czytelnikowi się pogubić, choć przez wzgląd na ograniczoną objętość książki, nieraz odnosi się wrażenie, że wszystko dzieje się za szybko, choć tak naprawdę starcia trwały bardzo długi czas.
Książka jest lekka i przyjemna w odbiorze, choć największą jej bolączką jest tłumaczenie, a dokładniej - polityka lokalizacji Blizzarda. W "Narodzinach Hordy" nazwy oryginalne były umieszczane zaraz obok nazw przetłumaczonych, np. "Orgrim Doomhammer, zwany Zgładzicielem". W "Falach ciemności" jednak wszystkie nazwy krain geograficznych oraz nazwiska postaci zostały przełożone z lepszym bądź gorszym skutkiem na język polski, co mi się nie podoba. Wypada to bardzo nierówno: zaraz obok "Bagien Smutku" czy "Żelaznej Kuźni" mamy bowiem Rwija Czarnorękiego (oryginalnie Renda Blackhanda) czy Terona Czarcijuchę (pierwotnie Teron Gorefiend). Nawet jak na świat WarCrafta, który jest typowym uniwersum fantasy, nazwy te dużo lepiej brzmią bez przekładania ich na język polski.
Dla kogoś, ktoś pragnie przeczytać szybką, lekką opowieść fantasy "na raz", to może być całkiem niezła lektura, lecz bez choć częściowej znajomości specyfiki świata, wykreowanego przez Blizzarda, raczej nie ma co po tę książkę sięgać. Dla fanów uniwersum będzie to na pewno dobry skrót wydarzeń drugiej wojny z orkami oraz niezobowiązująca rozrywka w lubianych klimatach.
"Fale ciemności" opowiadają historię drugiej wojny ludzi i orków, kontynuując wydarzenia z "Ostatniego Strażnika". Królestwo Stormwind zostało podbite przez zielonoskóre istoty z innego świata, król Llane nie zyje, a niedobitki, kierowane przez maga Khadgara i Anduina Lothara przybywają do Lordaeronu, by ostrzec pozostałe królestwa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła, choć nieskomplikowana, mieści...
Książka trzyma poziom Narodzin Hordy a może jest nawet lepsza, w czasie ostatniej bitwy polecam włączyć sobie jakiś soundtrack warcraftowych paldaynów - gęsia skórka gwarantowana :)
Książka trzyma poziom Narodzin Hordy a może jest nawet lepsza, w czasie ostatniej bitwy polecam włączyć sobie jakiś soundtrack warcraftowych paldaynów - gęsia skórka gwarantowana :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojeśli jesteś fanatykiem gry WoW albo lubisz ten klimat to książka zainteresuje Cię na pewno. nie tak obstawiałem zakończenie ale warto zabrać sie za ten egzemplarz, polecam. coś co fascynuje od początku i nie odpuszcza aż nie zakończysz tej powieści...
jeśli jesteś fanatykiem gry WoW albo lubisz ten klimat to książka zainteresuje Cię na pewno. nie tak obstawiałem zakończenie ale warto zabrać sie za ten egzemplarz, polecam. coś co fascynuje od początku i nie odpuszcza aż nie zakończysz tej powieści...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to