
Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dynastia Plantagenetów i Tudorów (tom 12)
- Tytuł oryginału:
- The Taming of the Queen
- Data wydania:
- 2016-04-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-08-01
- Data 1. wydania:
- 2015-08-01
- Liczba stron:
- 392
- Czas czytania
- 6 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324582150
- Tłumacz:
- Urszula Gardner
Zaledwie kilka miesięcy po pochowaniu piątej żony Henryk VIII planuje ponowne małżeństwo. Jego wybór pada na niedawno owdowiałą Katarzynę Parr. Młoda kobieta wie, że życzenie króla jest rozkazem i choć zamierzała wyjść za przystojnego Tomasza Seymoura, porzuca swoje plany. Po ślubie z Henrykiem Katarzyna jednoczy rodzinę królewską, a w samym sercu dworu gromadzi krąg uczonych. Jawne poparcie królowej dla reformy religijnej sprawia, że zaczynają przeciwko niej spiskować dworzanie aspirujący do władzy. Król początkowo szaleje za młodą żoną, ale wkrótce ulega podszeptom tych, którzy oskarżają ją o herezję. Aby ocalić życie, Katarzyna musi uprzedzić spiskowców…
Przykuwająca… Odmalowany przez Philippę Gregory portret starzejącego się króla oraz jego zmysłowej i oczytanej młodej żony zachwyci wszystkich miłośników Tudorów.
„Publishers Weekly”
Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej to nie tylko wciągająca opowieść o zdumiewająco mało znanym okresie panowania Tudorów, ale też odsłona czystego przerażenia, które towarzyszy rządom kapryśnego tyrana – zwłaszcza gdy jest się jego żoną.
„Reader’s Digest”
Kup Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej
Stąpając po kruchym lodzie
„Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej” to moje dopiero drugie spotkanie z prozą Philippy Gregory, ale za to równie udane jak poprzednie („Klątwa Tudorów”). Tym razem oczekiwania miałem już spore, bo dobrze wiedziałem, na co stać autorkę, której na pewno bliżej do wysokoartystycznej prozy historycznej w stylu Hilary Mantel niż historycznych romansideł i przygodówek.
Katarzyna Parr, szósta żona Henryka VIII, jest też jedną z najmniej znanych. Nic dziwnego, nie została przecież ścięta ani nawet odprawiona, nie wywołała też żadnego skandalu. Czyżby z tego powodu była postacią miej interesującą niż Katarzyna Aragońska czy Anna Boleyn? Z pewnością nie, a już na pewnie nie wtedy, gdy pisze o niej Philippa Gregory. Podobnie było zresztą w przypadku Margaret Pole, głównej bohaterki „Klątwy Tudorów”. Tam opiekunka Katarzyny Aragońskiej i Marii Tudor, dwórka zawsze pozostająca na drugim planie, okazała się bardzo silną, wyrazistą osobowością, a narracja prowadzona z jej punktu widzenia tylko zyskała na atrakcyjności i dramaturgii. Podobnie jest w przypadku tytułowej, ostatniej żony Tudora.
Już same podstawowe dane biograficzne okazują się intrygujące: Parr to pochodząca z Irlandii arystokratka, dwukrotnie zamężna przed poślubieniem starszego o prawie 20 lat Henryka. Zwolenniczka reformacji, pierwsza angielska królowa publikująca pod własnym nazwiskiem, regentka podczas wojny z Francją. Na pewno więc postać niebanalna, w pełni zasługująca na obsadzenie w roli narratorki opowiadającej o ostatnich latach panowania Henryka VIII.
Trzeba przyznać, że rubaszny król Hal nieraz wysuwa się w tej powieści na pierwszy plan, co nie może dziwić w przypadku akcji rozgrywającej się na królewskim dworze, bezwzględnie zdominowanym przez kaprysy i obsesje władcy. Postać Henryka VIII, która wyłania się z kart powieści, jest dość odpychająca. Henryk Philippy Gregory w niczym nie przypomina postaci granej w pamiętnym serialu „Tudorowie” przez Jonathana Rhys-Meyersa. Powieściowy Henryk jest za to znacznie bliższy prawdy historycznej. Lata uprawiania sportu i komponowania muzyki dawno już minęły. „Schyłkowy” Henryk to rozdęty obżartuch, patologiczny egocentryk, nieustannie tyranizujący otoczenie i szczujący jednych wielmożów przeciw drugim, przy którym nikt nie może mieć pewności, że nie trafi do lochów w Tower.
Nie jest to jednak wizerunek jednowymiarowy. Pomimo osobistej, jak można przypuszczać, niechęci autorki do tej postaci, nie przedstawia ona Henryka jedynie jako szalonego, sadystycznego tyrana. W wielu scenach ukazuje oddziaływanie jego charyzmy, polityczną zręczność, inteligencję i przenikliwość. Dokładnie te same cechy charakteryzują też Katarzynę Parr, której związek z nieobliczalnym Henrykiem można by porównać do stąpania po kruchym lodzie. Tym bardziej, że Katarzyna była osobą mocno zaangażowaną po stronie religijnych reform, wobec których Henryk bywał – jak niemal w każdej sprawie – skrajnie zmienny. Nic dziwnego, że lód nieraz się kruszył pod królową, a raz niemal całkowicie załamał...
Podoba mi się styl pisarski Philippy Gregory. Jej narracja jest nasycona szczegółami, chwilami dosadna, niewiele w niej dialogów, tempo zdarzeń jest dość wolne. Choć taka lektura wymaga nieco skupienia i uwagi, w zamian otrzymujemy wielowymiarowy, sugestywny obraz czasu i miejsca akcji oraz dokładny wgląd w emocje bohaterów. Jedynym minusem „Ostatniej żony Tudora” był dla mnie wątek romansowy, opisujący uczucie Katarzyny wobec Tomasza Seymoura, królewskiego dworzanina i jej przyszłego (czwartego) męża. Pragmatyczna i racjonalna Katarzyna w obecności przystojnego Seymoura nagle cierpi katusze, niemal omdlewając z tęsknoty i pożądania, a język tych opisów zdecydowanie odstaje od stylu całej powieści, przywodząc na myśl Harlequiny. Na szczęście Tomasz Seymour pojawia się na dworze rzadko, a na co dzień Katarzyna zajęta jest przede wszystkim świetnie opisaną walką o przetrwanie na dworze despoty. Warto przekonać się, jak tego dokonała.
Bogusław Karpowicz
Opinia społeczności książki Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej
W „Ostatniej żonie Tudora” Philipsa Gregory konsekwentnie maluje obraz króla Henryka VIII- postaci, której na pewno nie lubiła. Tym samym zamyka pełną charakterystykę tej osoby: od rozpieszczonego dzieciucha w „Wiecznej księżniczce” po pełnego pychy obżartucha i sadystę w „Ostatniej żonie…” Świetnie pokazana została tu droga przemiany człowieka. Dlatego bardzo żałuję, że nie od początku cyklu pilnowałam chronologii. Sama powieść napisana jest świetnie. Barwny język sprawia, że pomimo, iż w powieści niewiele się dzieje, nie ma tu przygód ani wielkich wydarzeń, książkę czyta się z zapartym tchem. Świetnie wykreowana została też postać Katarzyny Parr i chociaż nie do końca w ten sposób wyobraziłabym sobie tę Angielkę, samej kreacji autorskiej nie mam nic do zarzucenia. Do tego barwne opisy scen życia dworskiego, rozmów, polityki czy obyczajów. A wszystko to ujęte lekko i z wielką swobodą.
Oceny książki Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej
Poznaj innych czytelników
1394 użytkowników ma tytuł Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej na półkach głównych- Chcę przeczytać 809
- Przeczytane 577
- Teraz czytam 8
- Posiadam 147
- Ulubione 14
- Chcę w prezencie 13
- Powieść historyczna 12
- Historyczne 12
- 2018 9
- 2016 7






















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej
Powieść bardzo średnia, by nie powiedzieć - kiepska. Zarówno "Kochanice króla", jak i "Dwie królowe" czytałam z wypiekami na twarzy, natomiast tutaj towarzyszyły mi głównie nuda i irytacja. Rozwleczone to strasznie, biorąc pod uwagę jak niewiele tam powieściowego "mięcha". Tak ze 3/4 książki zajmują opisy zmagań Katarzyny z katolicyzmem i próby walki o reformację w Anglii. Jest to temat kompletnie dla mnie niezajmujący, a dodatkowo Katarzyny nie udało mi się nie tylko polubić, ale też nie była dla mnie postacią interesującą (w przeciwieństwie do na przykład Anny Boleyn, której też nie darzyłam szczególną sympatią, ale w ujęciu Gregory była bohaterką niezwykle ciekawą i barwną). Wygląda to trochę, jakby Gregory czuła się zmuszona do domknięcia podcyklu o żonach Henryka, nie mając jednocześnie na to specjalnej ochoty ani serca dla ostatniej żony króla. Co się niestety przekłada na (nie)przyjemność czytania.
Powieść bardzo średnia, by nie powiedzieć - kiepska. Zarówno "Kochanice króla", jak i "Dwie królowe" czytałam z wypiekami na twarzy, natomiast tutaj towarzyszyły mi głównie nuda i irytacja. Rozwleczone to strasznie, biorąc pod uwagę jak niewiele tam powieściowego "mięcha". Tak ze 3/4 książki zajmują opisy zmagań Katarzyny z katolicyzmem i próby walki o reformację w Anglii....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tej, która przetrwała.
Historia ostatniego z małżeństw Henryka VIII, z Katarzyną Parr.
Pierwsza połowa książki jest bardzo pozbawiona jakiejkolwiek dramaturgii. Henryk wydaje się w niej przede wszystkim żałosnym, zniedołężniałym starcem, który może nawet budzić coś w rodzaju współczucia podszytego politowaniem - nie jest już tym nieobliczalnym szaleńcem, stale obecnym uśpionym zagrożeniem. To zmienia się pod koniec książki i jest to właściwie jedyny moment, w którym czuć tu jakiekolwiek napięcie, choć też umiarkowane, jeśli zna się historię. Poza tym fabuła składa się niemal wyłącznie z niekończących się teologicznych dysput na temat reformacji - co jest umiarkowanie interesujące, jeśli człowiek się średnio w tym orientuje. Rzeczą, która mi przeszkadzała było ciągłe powtarzanie tych samych informacji bez powodu - nie zliczę ile razy w tej książce jest podkreślane to, że król się nieprzyzwoicie obżera i wydziela niemiłe zapachy, a jego żona gorąco kocha innego mężczyznę, ale nie może tego po sobie pokazać. Nie widzę powodu, dla którego konieczne było, aby wspominać o tym tak często.
Katarzyna Parr jest ciekawą bohaterką, ale "Dwie królowe" podobały mi się bardziej.
O tej, która przetrwała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria ostatniego z małżeństw Henryka VIII, z Katarzyną Parr.
Pierwsza połowa książki jest bardzo pozbawiona jakiejkolwiek dramaturgii. Henryk wydaje się w niej przede wszystkim żałosnym, zniedołężniałym starcem, który może nawet budzić coś w rodzaju współczucia podszytego politowaniem - nie jest już tym nieobliczalnym szaleńcem, stale obecnym...
Kolejna powieść Philippy Gregory o silnej, mądrej, niezależnej kobiecie, której przyszło zostać królową. 32-letnia wdowa, Katarzyna Parr, zostaje wybrana na 6 żonę króla Henryka VIII. Zakochana w kimś innym kobieta postanawia być przykładną żoną i dobrą matką dla trojga dzieci króla - nastoletniej Marii, młodej Elżbiety i najmłodszego Henryka. Dzięki niej król postanawia znów uznać dziewczynki za swoje prawowite córki (Marii nie uznał ze wzgl. na unieważnione małżeństwo z Katarzyną Aragońską, a Elżbiety dlatego, że jej matkę, Anne Boleyn, uznał za czarownicę). Król ufa nowej żonie tak bardzo, że mianuje ją swoją regentką, kiedy sam wyrusza na wojnę. Katarzyna Parr okazuje się godną zaufania, dobrą i mądrą żoną. Tłumaczy Biblię z łaciny na angielski, zgodnie z rozporządzeniem króla, który chce, żeby Biblię rozumiał każdy, nie tylko księża. Najsłabszą stroną powieści było zbytnie skupienie się na reformie religijnej, do której, według autorki, bardziej dążyła Katarzyna, niż Henryk (za co przyszło jej zapłacić wysoką cenę - w żenującej scenie "poskromienia królowej"). Długie rozdziały książki traktują o jej przekładach Biblii, jej własnej książce, religijnych rozważaniach i dysputach. Zakładam, że o ostatniej żonie Tudora wiadomo niewiele, stąd autorka musiała czymś innym zapełnić książkę. Jak zwykle u Gregory, jest wielka polityka, wielki, dworski świat, ale i wielka miłość. Tym razem nie do podstarzałego króla, ale do Tomasza Seymoura, z którym Katarzyna planowała się związać, czemu zapobiegły oświadczyny króla. Jednak to Tomasz jest ciągle w jej sercu i to o niego drży, gdy ten wyrusza wraz z królem na wojnę. Wkrótce też Katarzyna przekonuje się, po jak kruchym lodzie stąpa, każdy jej krok jest bacznie obserwowany przez cały dwór, z dnia na dzień przybywa jej wrogów, a król łatwo ulega wpływom i złym podszeptom. Czy lojalność wobec króla wystarczy do zachowania korony?
Kolejna powieść Philippy Gregory o silnej, mądrej, niezależnej kobiecie, której przyszło zostać królową. 32-letnia wdowa, Katarzyna Parr, zostaje wybrana na 6 żonę króla Henryka VIII. Zakochana w kimś innym kobieta postanawia być przykładną żoną i dobrą matką dla trojga dzieci króla - nastoletniej Marii, młodej Elżbiety i najmłodszego Henryka. Dzięki niej król postanawia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka miesięcy po egzekucji Katarzyny Howard król Anglii Henryk VIII decyduje się na kolejne małżeństwo. Jego żoną zostaje Katarzyna Parr. Mimo, że jest zaręczona z Tomaszem Seymourem, decyduje się zerwać zaręczyny i wziąć ślub z królem. Dzięki jej zabiegom Henrykowi udaje się całkowicie zakończyć proces reformacji w Anglii. Katarzyna Parr bierze bowiem udział w tłumaczeniu Biblii na język angielski i pomaga królowi w ustaleniu zasad nowej formy nabożeństwa. Jej poczynania wzbudzają jednak niechęć wśród części królewskich doradców, zaś ona zaczyna bać się o swoje bezpieczeństwo.
W powieści tej Philippa Gregory ukazuje nam postać Katarzyny Parr - kobiety niepewnej swojej przyszłości i trwającej u boku despotycznego i potrafiącego często zmieniać swoje decyzje męża. Stara się odnaleźć w meandrach życia dworskiego i potrafi postawić wszystko na jedną kartę. Z jednej strony próbuje obdarzyć króla miłością, zaś z drugiej często czuje wobec niego awersję i próbuje unikać z nim kontaktów. Choć nie jest matką traktuje ona dzieci Henryka jak swoje własne. Ponadto ważną rolę w jej życiu (oraz w historii Anglii) odegra tajemnicza Anna Askew, która pomoże jej w dokonaniu reformy religijnej w Anglii.
"Ostatnia żona Tudora" to kolejna dobra powieść Philippy Gregory jaką miałem okazję przeczytać. Jest w niej pełno zwrotów akcji i ciekawych momentów, zaś same postacie są dobrze skonstruowane. Ponadto autorka w najdrobniejszych szczegółach oddaje realia życia dworskiego w XVI-wiecznej Anglii. Warto przeczytać.
Kilka miesięcy po egzekucji Katarzyny Howard król Anglii Henryk VIII decyduje się na kolejne małżeństwo. Jego żoną zostaje Katarzyna Parr. Mimo, że jest zaręczona z Tomaszem Seymourem, decyduje się zerwać zaręczyny i wziąć ślub z królem. Dzięki jej zabiegom Henrykowi udaje się całkowicie zakończyć proces reformacji w Anglii. Katarzyna Parr bierze bowiem udział w tłumaczeniu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinęło sporo czasu od mojego ostatniego "spotkania" z Panią Gregory i przyznaje, że odzwyczaiłem się od Jej stylu snucia opowieści z angielskiego dworu za czasów Henryka VIII. " Ostatnia żona Tudora ",pokazuje schyłek życia króla- żonobójcy i w moim odczuciu psychopaty ukazane w relacji Katarzyny Parr. Ostatnia królowa jak zwykło się o niej mówić to kobieta jak na tamte czasy bardzo wykształcona i oczytana.
Książka ciekawie i szczegółowo opisuje realia życia na dworze tyrana i zakompleksionego psychopaty. Autorka jak zwykle zachwyca magią średniowiecznego słownictwa.
Niestety bywały momenty w których wiało nudą, ale ciężko ich uniknąć gdy piszę się powieść o reformacji w kościele anglikańskim.
Minęło sporo czasu od mojego ostatniego "spotkania" z Panią Gregory i przyznaje, że odzwyczaiłem się od Jej stylu snucia opowieści z angielskiego dworu za czasów Henryka VIII. " Ostatnia żona Tudora ",pokazuje schyłek życia króla- żonobójcy i w moim odczuciu psychopaty ukazane w relacji Katarzyny Parr. Ostatnia królowa jak zwykło się o niej mówić to kobieta jak na tamte...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych książek Gregorry. Jedynie sceny łóżkowe są dla mną jakiś dziwne. Nie lubię jak gregory je opisuje. Mocno trzyma się faktów z tego co można przeczytać w podsumowaniu autorki. Katarzyna Parr to jedna z mniej znanych żon Henryka, cieszę się ze teraz wiem o niej nieco więcej. Jest inspirującą postacią.
Jedna z lepszych książek Gregorry. Jedynie sceny łóżkowe są dla mną jakiś dziwne. Nie lubię jak gregory je opisuje. Mocno trzyma się faktów z tego co można przeczytać w podsumowaniu autorki. Katarzyna Parr to jedna z mniej znanych żon Henryka, cieszę się ze teraz wiem o niej nieco więcej. Jest inspirującą postacią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia żona Henryka do tej pory była według mnie tą najmniej ciekawą dlatego miałam opory przed tą książką. jak się okazało zupełnie bezpodstawne. Powieść była naprawdę miłym zaskoczeniem. Polecam nie tylko armatorom fabuł historycznych.
Ostatnia żona Henryka do tej pory była według mnie tą najmniej ciekawą dlatego miałam opory przed tą książką. jak się okazało zupełnie bezpodstawne. Powieść była naprawdę miłym zaskoczeniem. Polecam nie tylko armatorom fabuł historycznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem jak przebiegała dokładnie tj. krok po kroku transformacja kościoła katolickiego w anglikański, ani jak wyglądały ostatnie miesiące życia Henryka VIII, ale jeśli podobnie do tego, co opisuje pani Gregory w „Ostatniej żonie Tudora”, to włos się człowiekowi może zjeżyć na głowie. Sama reforma to szereg wydawanych naprędce rozkazów i edyktów, wzajemnie sobie przeczących. W zależności od tego, która akurat frakcja (czy bardziej papistowska, czy reformatorska) chwilowo cieszyła się sympatią króla, to jedne rzeczy i wiara w pewne dogmaty stawały się dozwolone, inne zakazane. Wszystko po to, by za moment sytuacja odwróciła się dokładnie o 180 stopni i nagle można było zostać oskarżonym o herezję i w konsekwencji trafić na stos za coś, co przed momentem było całkowicie legalne. Istny rollercoaster. Sam król zaś to nie wielki reformista, lecz zwykły psychopata, który znajdował ogromną przyjemność we wzajemnym szczuciu przeciwko sobie członków własnej rodziny, doradców, wielmoży, czy kościelnych hierarchów i poniżaniu ich na oczach całego dworu, a nawet kraju. Doprawdy wielki szacunek dla Katarzyny Parr, że okazała się na tyle sprytna i opanowana, iż stąpając po bardzo kruchym lodzie, udało jej się zachować głowę na karku i przeżyć despotycznego małżonka.
Książka interesująca zarówno pod względem ukazania (trochę jakby zapomnianej) postaci szóstej żony Henryka VIII, jak i całego tudorowskiego dworu.
Nie wiem jak przebiegała dokładnie tj. krok po kroku transformacja kościoła katolickiego w anglikański, ani jak wyglądały ostatnie miesiące życia Henryka VIII, ale jeśli podobnie do tego, co opisuje pani Gregory w „Ostatniej żonie Tudora”, to włos się człowiekowi może zjeżyć na głowie. Sama reforma to szereg wydawanych naprędce rozkazów i edyktów, wzajemnie sobie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, czy to dlatego, że przeczytałam zbyt wiele książek Pani Gregory, czy też ona traci już zapał i wenę, ale z każdą kolejną książką poziom autorki spada.
Zmęczyła mnie ta książka. Była przegadana, momentami nużąca i brakowało akcji.
Nie wiem, czy to dlatego, że przeczytałam zbyt wiele książek Pani Gregory, czy też ona traci już zapał i wenę, ale z każdą kolejną książką poziom autorki spada.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmęczyła mnie ta książka. Była przegadana, momentami nużąca i brakowało akcji.
Chcialabym ocenic ta ksiazke 11/10 wieczy ona cykl Tudorowski w ktorym sie zaczytywalam .Paradoksalnie ostatnia zona Henryka VIII byla dla mnie najbardziej interesujaca I inspirujaca wiec tym bardziej z zalem koncze czytac te porywajaca powiesc.
Chcialabym ocenic ta ksiazke 11/10 wieczy ona cykl Tudorowski w ktorym sie zaczytywalam .Paradoksalnie ostatnia zona Henryka VIII byla dla mnie najbardziej interesujaca I inspirujaca wiec tym bardziej z zalem koncze czytac te porywajaca powiesc.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to