rozwińzwiń

Dark Eden

Okładka książki Dark Eden autorstwa Chris Beckett
Okładka książki Dark Eden autorstwa Chris Beckett
Chris Beckett Wydawnictwo: Corvus Books Cykl: Ciemny Eden (tom 1) fantasy, science fiction
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Ciemny Eden (tom 1)
Data wydania:
2012-08-01
Data 1. wydania:
2012-08-01
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781848874640
Inne
WINNER OF THE ARTHUR C. CLARKE AWARD 2013

You live in Eden. You are a member of the Family, one of 532 descendants of Angela and Tommy. You shelter beneath the light and warmth of the Forest's lantern trees, hunting woollybuck and harvesting tree candy. Beyond the forest lie the treeless mountains of the Snowy Dark and a cold so bitter and a night so profound that no man has ever crossed it. The Oldest among you recount legends of a world where light came from the sky, where men and women made boats that could cross between worlds. One day, the Oldest say, they will come back for you. You live in Eden. You are a member of the Family, one of 532 descendants of two marooned explorers. You huddle, slowly starving, beneath the light and warmth of geothermal trees, confined to one barely habitable valley of a startlingly alien, sunless world. After 163 years and six generations of incestuous inbreeding, the Family is riddled with deformity and feeblemindedness. Your culture is a infantile stew of half-remembered fact and devolved ritual that stifles innovation and punishes independent thought. You are John Redlantern. You will break the laws of Eden, shatter the Family and change history. You will be the first to abandon hope, the first to abandon the old ways, the first to kill another, the first to venture in to the Dark, and the first to discover the truth about Eden.
Średnia ocen
8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dark Eden w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dark Eden



3217 1046

Oceny książki Dark Eden

Średnia ocen
8,7 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dark Eden

avatar
721
296

Na półkach:

Nic specjalnego, chociaż przyjemnie okrutna.

Nic specjalnego, chociaż przyjemnie okrutna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
829
448

Na półkach: , ,

Świetna, słodko-gorzka historia o życiu, o niezrozumieniu dla innego myślenia, o obawie przed nieznanym, ale także o gniewie jaki ten strach powoduje u innych. Już w trakcie czytania przyszło mi na myśl że tak wyglądałaby współcześnie napisana wersja "Na srebrnym globie" Żuławskiego. Ciągu dalszego nie musiało być (zakończenie jest jak najbardziej satysfakcjonujące) ale powstał i niekoniecznie podołał. Ciekawość nie pozwoli mi nie sprawdzić więc za jakiś czas na pewno powrócę na Eden.

Świetna, słodko-gorzka historia o życiu, o niezrozumieniu dla innego myślenia, o obawie przed nieznanym, ale także o gniewie jaki ten strach powoduje u innych. Już w trakcie czytania przyszło mi na myśl że tak wyglądałaby współcześnie napisana wersja "Na srebrnym globie" Żuławskiego. Ciągu dalszego nie musiało być (zakończenie jest jak najbardziej satysfakcjonujące) ale...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
70
5

Na półkach:

Doskonały pomysł i początek a potem spadek formy po równi pochyłej w kierunku lektur dla młodzieży.

Doskonały pomysł i początek a potem spadek formy po równi pochyłej w kierunku lektur dla młodzieży.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1783 użytkowników ma tytuł Dark Eden na półkach głównych
  • 1 213
  • 570
419 użytkowników ma tytuł Dark Eden na półkach dodatkowych
  • 265
  • 47
  • 38
  • 28
  • 11
  • 11
  • 10
  • 9

Inne książki autora

Okładka książki Jali: The Short Story Collection Chris Beckett, Lauren Beukes, Paul Cornell, Ken Liu, An Owomoyela, Nikesh Shukla
Ocena 6,0
Jali: The Short Story Collection Chris Beckett, Lauren Beukes, Paul Cornell, Ken Liu, An Owomoyela, Nikesh Shukla
Chris Beckett
Chris Beckett
Chris Beckett is a British social worker, university lecturer, and science fiction author. He has written several textbooks, dozens of short stories, and three novels. Beckett was educated at the Dragon School in Oxford and Bryanston School in Dorset, England. He holds a BSc (Honours) in Psychology from the University of Bristol (1977),a CQSW from the University of Wales (1981),a Diploma in Advanced Social Work from Goldsmiths College, University of London (1977),and an MA in English Studies from Anglia Ruskin University, Cambridge (2005). He has been a senior lecturer in social work at APU since 2000. He was social worker for eight years and the manager of a children and families social work team for ten years. Beckett has authored or co-authored several textbooks and scholarly articles on social work. Beckett began writing science fiction short stories in 1990, and had his first science fiction novel, The Holy Machine, published in 2007. He published his second novel in 2009, Marcher, based on a short story of the same name. (The Holy Machine and Marcher were issued by Cosmos in 2009 as mass market paperbacks.) Paul Di Filippo reviewed The Holy Machine for Asimov's, calling it "One of the most accomplished novel debuts to attract my attention in some time...", Michael Levy in Strange Horizons called it "a beautifully written and deeply thoughtful tale about a would-be scientific utopia that has been bent sadly out of shape by both external and internal pressures." and a review in Interzone by Tony Ballantyne declared, "Let’s waste no time: this book is incredible."[unreliable source?]His latest novel, Dark Eden was called by Stuart Kelly, of The Guardian, "a superior piece of the theologically nuanced science fiction". While Valerie O’Riordan, in Bookmunch, called it "a science-fiction dystopian tale in the vein of Russell Hoban’s Ridley Walker or Patrick Ness’s YA trilogy, Chaos Walking – or, if we’re to go classical and mainstream, maybe Lord of the Flies" and "a character study of unconscious political ambition". Beckett has written over 20 short stories, many of them originally published in Interzone and Asimov's. Several of his short stories have appeared among the top three favorites in Interzone's annual readers' polls. Several have also been selected for republication, including in volumes 9, 19, 20, and 23 of The Year's Best Science Fiction, volumes 5 and 6 of the Year's Best SF, Robots and A.I.s in the Jack Dann and Gardner Dozois Ace anthology series.[unreliable source?] He is also the author of several social work textbooks Human Growth and Development An introduction to emotional, psychological, intellectual and social development throughout the lifespan. Written for students training in fields such as Social Work, Healthcare and Education, the book covers topics which are central to understanding people whether they are clients, service users, patients or pupils. Reviews: "An excellent text. Engages the reader and presents seminal theory in an easy to grasp format which I have found invaluable when teaching undergraduate nursing students." - Maureen Campbell, School of Nursing and Midwifery, University of Dundee "This second edition provides a wide-ranging and insightful analysis to psycho-social development across the lifespan. Highly recommended." Dawn Judd, Senior Lecturer in Social Work, University of Central Lancashire "One of the great strengths of Beckett's writing is that his style is accessible to new undergraduates and he makes sure that complex material is summarised in a way that enables students to understand difficult issues." - Jacqueline Hughes, University of Huddersfield "This is an excellent read. An impressive array of theoretical underpinnings applied to contemporary practice. Indeed a recommended read for students across the health and social care professions." - Michelle Davies, Academic Leader-Inter-Professional Practice (Social Work & Youth Work),University of Wales, Newport Essential Theory for Social Work Practice "I can say without equivocation this text is without doubt the best book about social workI have read. Chris Beckett explores the purpose, values activities and theories of social work in an ever-changing social context that is clearly identified and examined - Stephanie Petrie, University of Liverpool"
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Osama Lavie Tidhar
Osama
Lavie Tidhar
Trudno mi określić, o czym dokładnie jest ta książka. Zgadzam się z innymi opiniami, których autorzy przyrównują ją do twórczości Dicka i Kafki. Jest oniryczność, nie do końca rzeczywista rzeczywistość i tajemnica, granicząca czasami z absurdem. Jednak temat jest poważny i każdy, kto sięga po tę powieść musi zdawać sobie z tego sprawę. Napisanie utworu fantastycznego, nawiązującego wprost do zamachów z 11 września, było moim zdaniem karkołomnym wyczynem. Autorowi udało się jednak nie umniejszyć znaczenia tych wydarzeń, czego się obawiałam. Fabuła jest równocześnie szybka i powolna. Joe, detektyw znany nam tylko z imienia, podąża śladem autora opowieści o Osamie w świecie, gdzie terroryzm (jeszcze) nie istnieje, stylizowanym na lata 50 XX wieku. Terrorysta jest w nich przedstawiany jako mściciel, a terroryzm jako wojna. Fragmenty opowieści o Osamie to nasza rzeczywistość - udane lub nieudane zamachy, ale także działania strony przeciwnej - co tworzy dość niepokojący obraz. Jest to powieść zdecydowanie zmuszająca do myślenia. Nie poczułam specjalnego związku z bohaterami, ale też nie o to prawdopodobnie autorowi chodziło. Czytanie nie nużyło, z ciekawością przewracałam strony i wracałam do czytania po przerwie. W trakcie lektury szybko domyśliłam się rozwiązania wielu tajemnic, ale podobał mi styl autora - wyraźnie można było wyczuć zagubienie, rozpacz i nadzieję przedstawianych postaci. Zabrakło mi jednak bardziej wyrazistego zakończenia. Książka do samodzielnej oceny. Ja w każdym razem do tego autora zamierzam jeszcze wrócić.
aredhela - awatar aredhela
oceniła na61 rok temu
Ambasadoria China Miéville
Ambasadoria
China Miéville
China Miéville to bardzo kreatywny i pomysłowy pisarz. Po przeczytaniu Ambasadorii mam wrażenie, że może nawet za bardzo. W powieści jest właściwie wszystko. Dziesiątki ciekawych koncepcji, plejada interesujących postaci, kilkanaście wątków i intrygująca oś fabularna (unikalny obcy język) oraz komplementarne zabawy językowe ( świetne słowotwórstwo). Do tego odważne przetasowania chronologii i jeszcze odważniejsza narracja pierwszoosobowa prowadzona przez protagonistkę szczycącą się własną biernością. Na okładce można przeczytać, że Ambasadoria to dojrzałe dzieło sztuki i trudno się z tym nie zgodzić. Tyle, że powieścią mogła być lepszą. Ambasadoria jest przeładowana, przez co opowiedziana na jej kartach historia nie trzyma narracyjnego rytmu. Wątki i postacie giną pod natłokiem coraz to nowych wydarzeń. Pomysły i idee ledwo mieszczą się na stronach, ale tylko nielicznym z nich autor poświęcił wystarczająco uwagi, żeby przykuć uwagę czytelnika. Protagonistka została rozpisana z rozmachem i pewną dozą wiarygodności psychologicznej, ale co z tego, skoro Miéville sprowadził ją głównie do roli beznamiętnej, lakonicznej sprawozdawczyni. Ambasadoria to świetna rzecz, którą serdecznie polecam wszystkim, zwłaszcza miłośnikom kreatywnego światotwórstwa i ciekawych pomysłów. Fani klasycznych opowieści (tak pod względem formy jak i treści) powinni jednak uzbroić się w cierpliwość.
gary_joiner - awatar gary_joiner
ocenił na76 miesięcy temu
Modlitewnik amerykański. Luizjański blues. Viator Lucius Shepard
Modlitewnik amerykański. Luizjański blues. Viator
Lucius Shepard
Czasami bywa tak, że książka napisana jest naprawdę przyzwoicie i zawiera wiele interesujących motywów, a jednak mimo tego nie do końca czuje się do niej szczególny zapał i jakiegoś elementu w tej układance brakuje. Tak właśnie miałem z książką Luciusa Sheparda, a w zasadzie z trzema powieściami zamieszczonymi w tym jednotomowym wydaniu. Dla mnie osobiście najciekawszą pozycją był “Modlitewnik Amerykański”. Nasz główny bohater ni stąd ni zowąd zyskuje tajemniczą moc, która polega na kreowaniu skutecznych modlitw zmieniająca rzeczywistość wokół wedle życzenia, w dalszej perspektywie też rzeczywistość innych ludzi. Pomysł bardzo ciekawy, który jednocześnie zdaje się być szerszym komentarzem wobec przeróżnych nowych ruchów religijnych w Stanach Zjednoczonych. Autor pokazuje bowiem w jaki sposób rośnie kult jednego człowieka, jak tworzą się grupy religijne, sekty ale także jak to wygląda z drugiej strony, gdyż pojawia się również antagoniści. Powieść stanowi także refleksję na temat potencjalnych konsekwencji posiadania takiej mocy i kwestii równowagi w społeczeństwie. Piszę tutaj o “mocy” jako o czymś rzeczywiście sprawczym, jednakże sęk w tym że nie do końca coś prawdziwie magicznego może się dziać. Może jednak nie ma tutaj żadnej siły wyższej, a jedynie ludzkie wyobrażenia tak mocno kształtują rzeczywistość, tudzież nasze postrzeganie rzeczywistości. Zabrakło mi jednak w tej powieści jakiejś wyraźniejszej klamry fabularnej. Trochę więcej w niej sensacyjnego akcyjniaka, czemu sprzyja też dość prosty język i bardzo prości bohaterowie. Z tego dało się wykrzesać znacznie więcej. Kolejne powieści tj. “Luizjański Blues” i “Viator” bardzo wyraźnie grają z konwencją realizmu magicznego. I tutaj chyba tkwi pies pogrzebany, że ja nie do końca lubię się z tym podgatunkiem literackim. Również językowo są to powieści dość proste, ale też w moim odczuciu nijakie ze względu na płaskich, szablonowych bohaterów. Muszę tutaj również nadmienić jedną rzecz. W każdej z powieści pojawia się jakiś motyw miłosny dwójki bohaterów i w każdej z nich autor sili się na opis sceny erotycznej bądź jakieś seksualne aluzje. Nie jest tego jakoś bardzo dużo, ale za każdym razem wypada po prostu komicznie, źle i głupio. Oto przykłady: “Biedna Vida, powiedział. Siedzi teraz taka samotna. Królowa nocy letniej na zardzewiałym tronie. Najsłodsza piczka w całej Luizjanie schnie bezużytecznie. Masz ciało stworzone do udzielania błogosławieństw i umysł wyćwiczony w namiętności [...] Za dużo płynie w tobie soków. Musisz sobie pofolgować.” “Z narastającym pożądaniem wpatrywał się w blade pośladki gwizdaczki. Czy stałoby się coś złego, zapytał w duchu, gdyby zerżnął tę chętną kobietę-dziecko, ten przywołany z podświadomości wytwór fantazji z wyperfumowną cipką, i czy moralność i sumienie mają w ogóle jakiś sens, kiedy wszystko, co sobie wyobrazi, się ziszcza?” Jak widzicie, nie jest to szczyt literackiego kunsztu ani nijak tego nie można wytłumaczyć charakteryzacją postaci, że to ona po prostu tak myśli i się zachowuje. Jak już wspomniałem, postaci są tutaj dość makietowe i drewniane. Reasumując, sprawne warsztatowo ale nic do czego warto byłoby wracać i jak na Ucztę Wyobraźni dość nijakie.
Witcher-Dunyain - awatar Witcher-Dunyain
ocenił na63 miesiące temu
Cudzoziemiec w Olondrii Sofia Samatar
Cudzoziemiec w Olondrii
Sofia Samatar
Kiedy zabieram się za jakąś książkę bardzo często zwracam uwagę na styl. Często da się ocenić, który autor jest rzemieślniczym wyrobnikiem, a który słowem potrafi stworzyć nie tylko fabuły ale również poczucie obcowania z literaturą przez duże L, potrafi uczynić czytanie doświadczeniem prawdziwej sztuki. Bez dwóch zdań Sofia Samatar należy raczej do tej drugiej kategorii. Problem jednak polega na tym, że to wcale nie oznacza pasjonującej lektury. “Cudzoziemiec w Olondrii” to powieść momentami zachwycająca językiem, tocząca się bardzo powoli. Charakterystyczne dla stylu autorki są rozliczne metafory, porównania jakie nie sposób spotkać w większości książek fantastycznych. To zabawa słowem jednocześnie odmalowująca pejzaż krainy, którą Sofia Samatar tworzy, zabawa mająca podkreślić piękno, wyjątkowość, baśniowość Olondrii. Odbieranie autorce wyjątkowo kunsztu w tym zakresie byłoby nieuczciwie. Czy to jednak rzeczywiście wystarcza, aby stworzyć udaną powieść? Bo o ile przez moment możemy się zachwycić, to finalnie brakuje w tym jakiejś materii. Główna historia nie jest ani szczególnie oryginalna, ani zaskakująca. Bohaterowie nie mają jakiejś szczególnej głębi psychologicznej. Tak wiele opiera się tutaj na lirycznej narracji, że niekiedy popada to w czysty kicz. W założeniu te wszystkie piękne opisy Olondrii i jej legend miały nas zachwycić, pobudzić naszą wyobraźnię do granic, ale faktycznie trudno powiedzieć by było w tym coś oryginalnego. Jednym z głównych motywów fabularnych są również książki oraz czytelnictwo - główny bohater jest wręcz zafascynowany możliwością czytania. I w tym kontekście świat również wydaje się być szalenie bogaty - mamy bowiem opowieści w opowieściach, spisane legendy, ogrom nazw własnych, całą mitologię krainy i jej historię spisaną w tej czy tamtej księdze. Niewątpliwie autorka chciała wyrazić i tym swoją pasję do słowa oraz liryki. Znów jednak wracamy tutaj do poprzedniego zarzutu - to wszystko ostatecznie jedna wielka wydmuszka. Problem “Cudzoziemca…” polega na tym, że są autorzy którzy może i posługują się słowem w bardziej techniczny sposób, może i nie uciekają się do tak lirycznych metafor, ale jednocześnie potrafią dużo bardziej uchwycić istotę i piękno światów, jakie tworzą. U Sofii Samatar wszystko wydaje się jakieś takie niewiarygodne, nawet nie baśniowe tylko właśnie przeintelektualizowane. Owszem da się tą książką delektować, czytając powoli każde zdanie i chłonąc klimat tej powieści. Dla mnie jednak nie jest to wystarczające by dać dziełu Samatar wysoką ocenę, zbyt często podczas lektury cisnęło mi się na usta słowo “nuda” i myśl, czy to wszystko w ogóle do czegoś zmierza.
Witcher-Dunyain - awatar Witcher-Dunyain
ocenił na616 dni temu
Miasto i miasto China Miéville
Miasto i miasto
China Miéville
Tak dobrze żarło i zdechło :(. Pierwsze dwie części oceniam naprawdę wysoko. Autorowi udało się stworzyć świat, w który uwierzyłam. Dwa miasta połączone przedwieczną tajemnicą – i każde z miast uważa się za lepsze od tego drugiego, i w każdym mieście narzekają na cudzoziemców którzy nic nie rozumieją, jest w tym wszystkim jakas taka wschodnio-europejska szarość i zazdrosne spojrzenie na zachód. Ale przede wsysztkim uwierzyłam w ten kompletnie absurdalny system, w którym ludzie udają, że nie widzą połowy miasta. Pojawiają się wzmianki o jakimś tajemniczym trzecim mieście, tajemniczych artefaktach i już czytelnik zastanawia się nad pochodzeniem miasta, źródłem tak dziwacznego tabu, mocach Przekroczeniówki... Po czym w ostatniej częście okazuje się, że to wszystko pic na wodę! Nie ma żadnego Orciny, frajerzy! A Przekroczeniówka, zdaje się, nie ma wcale żadnych mocy, oprócz przełamania wpajanego całe życie tabu. No i w to nie uwierzę. Wiem, że ludzie są w stanie wymyślić naprawdę dziwne rytuały i zwyczaje, ale po prostu nie wierzę, że ludzie zachowywaliby się w tak nienaturalny i sprzeczny z intuicją sposób, gdyby nie wisiała nad nimi jakaś faktyczna groźba – gdyby Przekroczenie nie łamało jakiegoś niezrozumiałego prawa fizyki, gdyby Przekroczeniówka nie miała faktycznych nadnaturalnych mocy, by czemuś takiemu zapobiegać. Liczyłam na odkrycie prawdy o Orciny – czy Orciny to śmiertelny wróg Przekroczeniówki? Czy ona sama? Skąd się wzięło i skąd wzięły się tak dziwaczne miasta? – a zamiast tego dostałam kiepskawy kryminał, w którym głównym złym jest jakaś zagraniczna korporacja, a wszsytkie fantastyczne wydarzenia mają przyziemne wytłumaczenie. Mam wrażenie, że ktoś mnie zrobił w balona.
Elena - awatar Elena
oceniła na61 miesiąc temu
Finch Jeff VanderMeer
Finch
Jeff VanderMeer
Finch to policjant, nie z powołania ani wyboru, to raczej zło konieczne. To jedyna znana mu możliwość przeżycia w ówczesnym świecie. To świat bez perspektyw, zawładnięty przez Szare Kapelusze, gdzie niepewność jutra jest wręcz namacalna. Kolejne śledztwo, które mu zlecono dotyczy podwójnego zabójstwa, okoliczności jak i ofiara zapowiadają więcej pytań niż odpowiedzi. A to jeszcze nie koniec kłopotów Fincha: problemem jest jego przyjaciel, który przestaje być człowiekiem, Błękitna Dama, która z postaci legendarnej staje się coraz bardziej rzeczywistą, tajemniczy Fotograf, Bliss – ni to bandyta ni bohater, Heretyk, w którego rękach spoczywa życie Fincha, Stronnik – zmutowana kanalia na usługach szarych kapeluszy, dziewczyna Fincha, której rola staje się coraz bardziej dwuznaczna, zwykły bandyta Stark i jego brat i tajemniczy wybawiciel ludzkości. Tę piramidę niepewności wieńczą dwie wieże – budowle, których przeznaczenie nie jest jasne. Vandermeer kreuje świat wielowymiarowy, w którym żadna z postaci nie jest jednoznaczna, żadnej rola nie jest oczywista, nikt nie jest tym za kogo się podaje. To uniwersum z pogranicza jawy i snu, oniryczne wręcz. Finch jest mistrzem zadawania pytań, na które nie otrzymuje odpowiedzi, nie jest bohaterem, ale też nie jest tchórzem, działania które podejmuje są coraz bardziej dla niego bolesne i coraz mniej w nich samokontroli. Ze wszech stron jest sterowany, manipulowany, zastraszany. Rola jaką ma odegrać w przyszłości społeczeństwa też do łatwych nie należy, a jego przyszłość nie maluje się w różowych kolorach. Opowieść niezwykle zagmatwana, ale nie pozbawiona uroku, ta wszechobecna tajemnica jest – wyjątkowo – plusem, podtrzymuje napięcie, konsekwentnie prowadzą do rozwiązania. Trzeci tom trylogii, który żyje własnym życiem, nieznajomość poprzednich nie specjalnie przeszkadza, to też plus. Mroczne, wręcz dekadenckie SF – przyzwoite.
Krzysiek Czyżowski - awatar Krzysiek Czyżowski
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Dark Eden

Więcej

-Jesteśmy tu-szepnęłem do siebie-jesteśmy tu naprawdę.Pomyślałem że może już nigdy nie zobaczę reszty ludzi.Że umrę tu samotnie i nikt się nigdy nie dowie,co widziałem.Ale to nie zmieniło faktu,że te rzeczy widziałem.Żyłem,widziałem, i byłem tu naprawdę.

-Jesteśmy tu-szepnęłem do siebie-jesteśmy tu naprawdę.Pomyślałem że może już nigdy nie zobaczę reszty ludzi.Że umrę tu samotnie i nikt się n...

Rozwiń
Chris Beckett Ciemny Eden Zobacz więcej

Dziwna, dziwna myśl to była. Cały czas żałowaliśmy, że sprawy poszły, jak poszły, ale gdyby tak nie poszły, w ogóle by nas nie było i nie miałby kto żałować.

Dziwna, dziwna myśl to była. Cały czas żałowaliśmy, że sprawy poszły, jak poszły, ale gdyby tak nie poszły, w ogóle by nas nie było i nie mi...

Rozwiń
Chris Beckett Ciemny Eden Zobacz więcej

Musi być jakiś punkt, w którym wybierasz sobie drogę i potem trzymasz się jej choćby nie wiem co.

Musi być jakiś punkt, w którym wybierasz sobie drogę i potem trzymasz się jej choćby nie wiem co.

Chris Beckett Ciemny Eden Zobacz więcej
Więcej