Nie tylko Murakami

Ambrose
28.05.2015

Decydując się na niezwykłą przygodę, za jaką uważam literacką podróż po dziełach autorów z Kraju Kwitnącej Wiśni, zetknąłem się z ogromną liczbą interesujących tytułów. Poznałem także całkiem pokaźną rzeszę niezwykłych twórców oraz równie liczne grono tłumaczy japonistów. Obcowanie z japońskimi pisarzami uświadomiło mi jednak także spore braki na naszym polskim rynku wydawniczym – cały czas na translację czeka nieprzebrana ilość powieści oraz opowiadań. W związku ze stale wzrastającą liczbą tytułów, które chciałbym przeczytać w języku polskim, a które jak na razie nie zostało przełożono, pragnąłbym zaprezentować listę kilku tytułów, przyciągających moją największą uwagę.

Kōbō Abe

W moim prywatnym rankingu na szczególną uwagę zasługuje Kōbō Abe, który spłodził tyle intrygujących książek, że czuję się wręcz sparaliżowany przez ich mnogość oraz czar i nutkę tajemniczości, jakimi emanują. Jak dotąd polski czytelnik w ojczystym języku może przeczytać 3 powieści tego artysty oraz zbiór opowiadań, dramatów i esejów. Kobieta z wydm to niewątpliwie najsłynniejsze dzieło Japończyka – w samej Polsce pozycja doczekała się kilku wydań. Czwarta epoka, Schadzka oraz wybór tekstów Urwisko czasu to utwory, które ukazały się w ramach serii Biblioteka japońska, nad którą opiekę redakcyjną sprawował profesor Mikołaj Melanowicz. Warto dodać, że wydanie książek było dotowane przez tokajską The Saison Foundation. Oprócz tego w czasopiśmie „Literatura na Świecie”, w numerze 8 (157) z sierpnia 1984 roku, zamieszczony został początkowy fragment powieści "Spalona mapa", przetłumaczony przez zmarłą w 2008 roku doktor Krystynę Okazai. Miłośnicy antologii w tomie Tydzień świętego mozołu, odnajdą również opowiadanie "Żołnierz ze snu", które znalazło się także we wspomnianym "Urwisku czasu". Tak przedstawia się krótka prezentacja dorobku Kōbō Abe, który został przełożony na język polski. A oto tytuły, które ciągle czekają na translację, a które ja uważam za szczególnie godne uwagi:

„Twarz innego” (jap. „Tanin no kao”, ang. „The Face of Another”)

„Twarz innego” to jedno z dzieł, które zostało przeniesione na kinowy ekran w ramach współpracy Kōbō Abe, pracującego w roli scenarzysty oraz reżysera Hiroshiego Teshigahary (oprócz „Twarzy innego”, duet zajął się również ekranizacją „Spalonej mapy”, „Kobiety z wydm” oraz „Pułapki”). „Twarz innego” to napisana w formie pamiętników głównego bohatera powieść, w której przedstawiono losy pana Okuyamy. To pracownik firmy chemicznej, którego twarz, na skutek wypadku w laboratorium, zostaje oszpecona w okrutny sposób. Fizyczna brzydota, będąca efektem blizn po doznanych oparzeniach, uniemożliwia normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, które odrzuca pana Okuyamę jako obcy pierwiastek. Zdesperowany osobnik otrzymuje ofertę pomocy od swojego psychiatry, który przygotowuje dla niego maskę, stanowiącą doskonałą imitację ludzkiej skóry – nowa twarz daje wręcz nieograniczone możliwości. Czyżby okazała się ona darem na miarę nowej osobowości? Książka wydaje mi się niezwykle pasjonująca z uwagi na podejmowany w niej temat – wykluczenia, ostracyzmu, strachu przed nieznanym. Można odnieść także wrażenie, że pan Okuyama to typowy dla prozy Abe bohater – człowiek samotny, wykluczony, wegetujący poza społecznym nawiasem. Bardzo jestem ciekaw, jaki jest finał tego utworu. O samej ekranizacji, na łamach serwisu Japonia Online, w bardzo interesujący sposób pisze pan Jakub Klich – polecam artykuł Arcydzieła kina japońskiego: „Twarz innego” („Tanin no kao”). [http://japonia-online.pl/article/125]

„Mężczyzna w pudełku” (jap. „Hako otoko”, ang. The Box Man)

„Mężczyzna w pudełku” to następna pozycja w dorobku Abe, która zaskakuje oryginalnością oraz nietypową formą fabuły. To historia człowieka, który pewnego dnia postanawia zerwać z dotychczas prowadzoną egzystencją, wyjść poza głębokie koryto codzienności i przenieść się na ulicę, by wieść żywot z kartonowym pudle na głowie. Pudło zapewnia anonimowość, to chyba także symbol izolacji, zrzucenia własnej tożsamości, odseparowania się od spraw otaczającego nas świata i koncentracji na rozwoju własnej osobowości. Utwór utrzymany jest w zmiennej stylizacji – rdzeń dzieła stanowią notatki box mana, który spisuje swoją historię, ale w książkę wpleciono także wycinki z prasy, fotografie wykonane z wnętrza kartonowego pudła, a opisy aktualnych wydarzeń przeplatają się z przemyśleniami i refleksjami, co powoduje, że całość ma dość zagmatwaną strukturę, utrudniającą odbiór. Ale zarys głównego wątku brzmi na tyle niesamowicie i aż chciałoby się osobiści przekonać, jak Abe rozegrał tę poplątaną historię. Więcej o pozycji można dowiedzieć się dzięki interesującemu postowi Życie w kartonowym pudle - "The Box Man" - Abe Kōbo, który ukazał się na blogu „Chihiro o świecie”. Polecam także krótki esej „Teoria pudełka” autorstwa Olafa Lidina, który można odnaleźć we wspomnianym czasopiśmie, „Literatura na Świecie”, w numerze 8 (157) z sierpnia 1984 roku.

„Spalona mapa” (jap. „Moetsukita-chizu”, ang. „The Ruined Map”)

„Spalona mapa” to pozycja wyjątkowa z uwagi na fakt, że początkowy fragment tej powieści został już przełożony na język polski przez dr Krystynę Okazaki. Niestety, mimo iż minęło już ponad 30 lat od momentu ukazania się tłumaczenia, praca wykonana przez świętej pamięci dr Okazai nie doczekało się ukończenia. W moim mniemaniu utwór jak najbardziej zasługuje na to, by raz jeszcze się nad nim pochylić i sfinalizować jego translację – jako wyraz szacunku dla zasług pani Okazaki oraz z uwagi na fakt, że „Spalona mapa” to naprawdę arcyciekawe dzieło. Zarys fabuły jasno wskazuje, że twórczość Kōbō Abe może być rozpatrywana przez pryzmat nouveau roman, czyli francuskiej nowej powieści, o której wspominałem w swoich tekstach przy okazji omawiania dzieł Alaina Robbe-Grilleta (zobacz: „Żaluzja”, „Gumy” oraz „Dom schadzek”). Główny bohater, prywatny detektyw, otrzymuje zlecenie, by odnaleźć zaginionego urzędnika. Poszukiwania bardzo szybko przeradzają się w zmagania z miastem, które przywodzi na myśl labirynt, pilnie strzegący swoich tajemnic. Konstrukcja utworu oraz efektowny motyw koła (przedzierzgnięcie się detektywa w tropionego osobnika) kojarzy się z sytuacją, w jakiej znalazł się agent specjalny Pallas, protagonista „Gum” – próbując rozwikłać sprawę morderstwa (którego w rzeczywistości nie popełniono), trafia on do miasteczka, które znał ze swojego dzieciństwa. Miejscowość niechętnie wita śledczego – agent Wallas co rusz gubi się w pozornie znanych i rozpoznawanych uliczkach. Miasteczko zdaje się wysysać wszelkie siły z bohatera, powodując coraz większe poczucie bierności i apatii. Co ciekawe, sam Wallas coraz bardziej upodabnia się do ściganego mordercy, by finalnie…

„Kangurowy notatnik” (jap. „Kangarū Nōto”, ang. „Kangaroo Notebook”)

„Kangurowy notatnik” to typowa dla Abe pozycja z pograniczna jawy i snu, gdzie absurd miesza się z twardą, opartą na codzienności, realnością. Bezimienny, pozbawiony cech szczególnych, mężczyzna budzi się pewnego ranka, odczuwając irytujące swędzenie połączone z wzmożonym wypadaniem włosów. Następnego dnia bohater ze zgrozą konstatuje, że z jego golenia wyrastają kiełki rzodkwi. Jak każdy zdrowo reagujący człowiek, protagonista udaje się do lekarza, licząc na pomoc w uporaniu się z dziwacznym schorzeniem. Doktor przepisuje pacjentowi leczenie w ciepłych źródłach w Piekielnej Dolinie – w ten oto sposób mężczyzna trafia do podziemnego świata, ukrytego pod ulicami miasta, gdzie spotykają go niezwykłe i niecodzienne przygody. Zainteresowanych odsyłam do szerszej analizy utworu, której w swoim artykule zatytułowanym Abe Kōbō – dwadzieścia lat później, czyli Między modernizmem a postmoderniz... dokonał profesor Mikołaj Melanowicz.

„Arka Sakura” (jap. „Hakobune Sakura-maru”, ang. „The Ark Sakura”)

Powieść „Arka Sakura” opowiada o losach człowieka, określającego się mianem Mole, wyruszającego na pchli targ w celu znalezienia ludzi (owadów?), którzy mieliby żyć na jego arce – tj. w porzuconej kopalni, wyposażonej we wszelkie niezbędne sprzęty i przedmioty, nieodzowne, by przetrwać atomową zagładę, której nieuchronne i bliskie nadejście wieszczy protagonista. Główny bohater, samozwańczy Noe, bardzo szybko przekonuje się, że rola przywódcy nie jest rzeczą trwałą, immanentną, której nie sposób utracić – na arkę trafiają nieproszeni lokatorzy, którzy próbują przejąć władzę…

##### 

Jun’ichirō Tanizaki

Jun’ichirō Tanizaki to artysta, uchodzący za jednego z trzech najwybitniejszych pisarzy japońskich (obok Yasunariego Kawabaty oraz Natsume Soskiego). Autor ten doczekał się całkiem pokaźnego grona utworów przetłumaczonych na język polski – na łamach PIW wydano zbiór zawierający Dziennik szalonego starca oraz Niektórzy wolą pokrzywy, w ramach serii Współczesna Proza Światowa – Tajemną historia pana Musashiego oraz tom zatytułowany Dwie opowieści o miłości okrutnej, w skład którego wchodzą „Ashikari, czyli źle mi bez ciebie” oraz „Shunkinsho, czyli rozmyślania nad życiem Wiosennej Harfy”. Z krótkich form dostępne są „Szkaradne oblicze” oraz „Królestwo w miniaturze” (oba opowiadania do odnalezienia w antologii Ballada o Narayamie. Opowieści niesamowite z prozy japońskiej). Ostatnim dziełem jest „Ulotny most snów” ze zbioru „Tydzień świętego mozołu”.

„Siostry Makioka” (jap. „Sasameyuki”, ang. The Makioka Sisters)

„Siostry Makioka” to jeden z głośniejszych utworów Tanizakiego – napisana z rozmachem saga historyczna uchodzi za najwybitniejsze dzieło od czasów Restauracji Meiji. Powieść koncentruje się na losach czterech sióstr – historia kobiet staje się pretekstem do ukazania życia prowadzonego przez przedstawicieli wyższych klas zamieszkujących Osakę. Fabuła rozgrywa się w latach 1936-1941 w efekcie czego zaprezentowano także zmiany, jakie zaszły w społeczeństwie japońskim pod wpływem agresywnego militaryzmu.

„Klucz” (jap. „Kagi ”, ang. „The Key”)

„Klucz” to typowa powieść dla Tanizakiego, którego okazję miał poznać polski czytelnik – tematyka utworu obraca się wokół pożądania, erotyki oraz seksualnych aberracji, natomiast powieść napisano w formie dzienników, co kojarzy się choćby z „Dziennikiem szalonego starca” czy „Tajemną historią pana Musashiego”. Głównym bohaterem jest dojrzały profesor uniwersytetu, który nie jest w stanie podołać seksualnemu apetytowi swojej młodszej o 10 lat małżonki. O całej historii czytelnik dowiaduje się za sprawą notatek protagonistów – profesora oraz jego żony. Co ciekawe oba dzienniki pisane są w nietypowym, pruderyjnym stylu, jako że obie strony skrywają swoje prawdziwe uczucia, będąc świadomym faktu, że partner potajemnie raczy się lekturą. O powieści w bardzo ciekawym wywiadzie zatytułowanym Asleep & Awake opowiada również amerykański literat, Henry Miller, co, przynajmniej dla mnie, stanowi dodatkową reklamę utworu.

Yukio Mishima

Yukio Mishima to japoński pisarz, prywatnie przyjaciel noblisty Yasunariego Kawabaty, sławny głównie z uwagi na samobójstwo popełnione w spektakularny, przypominający wręcz teatralną grę, sposób. Dzięki pracy całego grona tłumaczy, polski czytelnik może zapoznać się z powieściami Na uwięzi, Ballada o miłości opublikowanymi na łamach PIW w ramach serii Proza Współczesna oraz ze Złotą pagodą, wydaną w ramach serii Biblioteka Japońska. Dostępny jest także opublikowany przez Świat Książki zbiór opowiadań zatytułowany Zimny płomień. Z kolei pozycje Mishima Yukio (1925-1970): mała antologia dramatu japońskiego oraz Moi bitelsi: wybór dramatów japońskich to znakomita sposobność, aby poznać Mishimę jako twórcę dramatów.

„Morze płodności” (jap. „Hōjō no Umi”, ang. „The Sea of Fertility”)

„Morze płodności” to głośna tetralogia, która traktowana jest jako jedno z najlepszych dzieł Mishimy. Akcja czterech powieści została rozciągnięta na ponad 60 lat – główne wydarzenia rozgrywają się w latach 1912-1975. Dzieło stanowi panoramę przemian, do jakich doszło w Kraju Kwitnącej Wiśni poprzez ukazanie żywota głównego bohatera Shigekuniego Hondy. O wielkości utworu najlepiej świadczą słowa wybitnego amerykańskiego podróżnika Paula Theroux, który określił tetralogię mianem najbardziej kompletnej wizji dwudziestowiecznej Japonii.

Keiichirō Hirano

Keiichirō Hirano to jedyny z prezentowanego grona artysta, który jak dotąd nie doczekał się przekładów swoich utworów na język polski. A szkoda, bowiem ten urodzony w 1975 roku pisarz uchodzi za jednego z najzdolniejszych współczesnych literatów japońskich. Hirano ma już na swoim koncie choćby nagrodę Akutagawy, prestiżowe wyróżnienie, którego laureatami były takie sławy jak Kōbō Abe, Shūsaku Endō, Kenzaburō Ōe, Takeshi Kaikō, Ryū Murakami czy Yasushi Inoue. W moim skromnym odczuciu sama obecność w tak zacnym gronie świadczy o nieprzeciętnym talencie literackim Keiichirō Hirano.

„Pogrzeb” (jap. „ Sōsō”, ang. „Funeral March”)

„Pogrzeb” to powieść, o istnieniu której dowiedziałem się za sprawą niezastąpionego profesora Melanowicza. Znakomity polski japonista wspomina o tym dziele w swoim tekście zatytułowanym Pisarz japoński Hirano, laureat Nagrody Akutagawy, autor powieści o Chopinie. W moim odczuciu „Pogrzeb” to książka, która powinna zostać przełożona na nasz ojczysty język już z racji samej tematyki, jaką podejmuje. Tytułowa ceremonia związana jest ze śmiercią polskiego kompozytora i pianisty – Fryderyka Chopina. Utwór w ogromnej mierze koncentruje się na więzi łączącej Chopina oraz Eugeniusza Delacroix, francuskiego malarza romantycznego, prezentuje także wydarzenia z życia obu bohaterów. Według mojej oceny sam fakt, że uznany w swoim kraju zagraniczny literat podejmuje się napisania dzieła, w którym pierwsze skrzypce odgrywa jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów, stanowi znakomity powód, by książka doczekała się translacji i ukazała się nad Wisłą. Według mnie sprawa jest o tyle godna uwagi, że Chopin w polskim społeczeństwie to bardziej mit, symbol, idea, a nie żywy człowiek, który posiadał życie prywatne, chwile słabości, trudne doświadczenia, itd. Uważam, że „Pogrzeb” mógłby przybliżyć nam sylwetkę tego niezwykłego kompozytora, bliżej poznać jego interesującą biografię a dzięki temu - lepiej zrozumieć jego twórczość.

Marzenia się spełniają...

Tak prezentuje się lista książek autorstwa japońskich twórców, na tłumaczeniu których zależy mi najmocniej. Nie jest to oczywiście zbiór ani kompletny, ani zamknięty – o wielu pisarzach z Kraju Kwitnącej Wiśni nie słyszałem w ogóle, ponadto nie posiadam niezbędnej wiedzy na temat dorobku wszystkich znanych mi literatów. Obecnie literatura japońska w Polsce często zawężana jest wyłącznie do twórczości Harukiego Murakamiego – pozostali autorzy to głównie margines, pojedyncze tłumaczenia, przypadkowe tytuły. Cały czas dziwię się oficynom literackim, że nie próbują one wykorzystać popularności Murakamiego i wydać czegoś w rodzaju Biblioteki Japońskiej, która mogłaby być firmowana nazwiskiem pisarza. Ale kończąc te narzekania i gorzkie komentarze, pragnę wspomnieć o niezmiernie miłej niespodziance, która zdarzyła się w trakcie powstania tego tekstu. Ostatnią pozycją, którą chciałem wyróżnić była powieść Osamu Dazai "Ningen shikkaku" (tytuł angielski: "No Longer Human") – już w trakcie opisu tej książki okazało się, że do sprzedaży trafi polski przekład dzieła. Książka opatrzona tytułem Zatracenie została przetłumaczona przez Henryka Lipszyca.
 
A jak prezentują się listy książek, na których tłumaczenie czekacie Wy?

Reklama

komentarze [32]

Sortuj:
1479
107
15.05.2016 12:37

a ja dorzucę jeszcze:
 Miecz zagłady Miecz zagłady
 Księżniczka Masako - uwięziony motyl Księżniczka Masako - uwięziony motyl  Córka Samuraja Córka Samuraja

więcej

956
32
15.05.2016 11:12

Gwoli aktualizacji. Całkiem niedawno na łamach wydawnictwa "Psychoskok" dzięki uporowi, determinacji i ciężkiej pracy pani Pauliny Wojnarowskiej, ukazała się powieść  Wrota Wrota autorstwa Sōsekiego Natsume.


0
1246
03.06.2017 01:47

"Wrota" były tłumaczone poprzez angielski. Nie jestem przekonany, czy w obecnych czasach, gdy tłumaczy bezpośrednio z japońskiego nie brakuje, powinno się wydawać przekłady z przekładów?


956
32
03.06.2017 01:59

Tłumaczy japonistów niby sporo, ale pozycji japońskich przełożonych na język polski wciąż brakuje. Ja hołduję idei, że lepszy taki przekład niż żaden, ale rzecz jasna każdy ma swoje zdanie w tej materii.

O, teraz dopiero spojrzałem, kim jest interlokutor :) Bardzo się cieszę, że japonista zabiera głos w komentarzu do tego tekstu. Może zdradzisz, które dzieła wg Ciebie...

więcej

0
1246
15.06.2017 07:14

Hmm, moim zdaniem absolutnie na tłumaczenie zasługuje Keiichiro Hirano i jego "Pogrzeb" (Soushiki) - 4-tomowa rzecz o Chopinie, George Sand, i innych. Ale bardzo dobrze napisana. Tetralogia Yukio Mishimy, "Płodne morze" (Houjou no umi) też powinna w końcu kiedyś zostać przetłumaczona. No, i czołowe pozycje z literatury klasycznej - "Genji monogatari", "Heike...

więcej

1629
0
28.07.2015 16:48

 Wyspa Tokio Wyspa Tokio


1424
39
27.07.2015 20:08

 Prawdziwy świat Prawdziwy świat

 Oczy mojego kochanka Oczy mojego kochanka

 Jestem kotem Jestem kotem

 Ring Ring

więcej

4362
77
06.04.2017 19:10

"Motyl..." jest akurat słabą książką.


0
1246
konto usunięte
26.07.2015 00:56

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


2934
47
25.07.2015 22:20

Dołączam się do grona osób, które kupiłyby wznowienia lub nowe tłumaczenia japońskiej literatury współczesnej, zwłaszcza Abe Kobo i Mischimę. Polecam bardzo Kenzabuoro Oe - "Sprawę osobistą" i "Zerwać pąki, zabić dzieci". Murakamiego lubię, ale zamiast Natsue Kirino wolałabym książki, o których pan napisał. Bardzo dobry tekst, dziękuję.


1928
184
25.07.2015 22:00

Miło, że powstała lista japońskich pisarzy innych niż Murakami. Słynne "Norwegian Wood" tego autora mnie strasznie rozczarowało i na razie nie mam ochoty sięgać po kolejne Jego dzieła (styl i atmosfera mi nie pasuje).

Natomiast Mishima jest niesamowity.
Czytałam jego "Zimny płomień" i szczerze polecam. Dość nietypowa i wstrząsająca lektura. Podobnie jak samo życie...

więcej

167
57
29.05.2015 13:44

Do tej por były podawane praktycznie same proponowane do przetłumaczenia ale teraz widzę, że autorka nade mną dołączyła kilka ciekawych pozycji do polecenia


167
57
29.05.2015 13:08

Jakie japońskie pozycje literacki polecacie ?


700
229
29.05.2015 13:26

Może się mylę, ale zarówno artykuł, jak i spora część wypowiedzi w dyskusji zawierają linki do tytułów polecanych przez użytkowników :)


956
32
29.05.2015 16:41

Jeśli cenisz sobie twórczość Franza Kafki, to zdecydowanie warto sięgnąć po prozę Kōbō Abe, który niekiedy określany jest mianem "japońskiego Kafki". Polecam dzieła wspomniane w tekście:
-  Kobieta z wydm Kobieta z wydm
-  Schadzka Schadzka

więcej

6988
359
28.05.2015 21:46

"Kobietę z wydm" A. Kobo bardzo lubię.

Podobała mi się także surrealistyczna książka Yamady  Obcy Obcy

Podobnie jak Aghama czekam na kolejne tłumaczenia tekstów współczesnej autorki, nazywającej się Yoshimoto Banana
 Banana Yoshimoto Banana Yoshimoto

więcej

zgłoś błąd