Kobieta z wydm

Okładka książki Kobieta z wydm
Kōbō Abe Wydawnictwo: Znak Seria: 50 na 50 literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
50 na 50
Tytuł oryginału:
Suna no onna / 砂の女
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2010-11-15
Data 1. wyd. pol.:
1968-01-01
Data 1. wydania:
1988-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324014866
Tłumacz:
Mikołaj Melanowicz
Tagi:
literatura japońska arcydzieło literatury światowej literatura XX wieku
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
1979 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
665
603

Na półkach:

Niepozbawiona śmiałego momentami erotyzmu opowieść o zaginionym przyrodniku, który utknął w dziwacznej wiosce zmagającej się z nadmiarem wszędobylskiego piasku.

Groteskowa fabuła nawiązująca wprost do klimatów kafkowskich, niepodlegająca jednoznacznej interpretacji, zbliżona do „Procesu” i „Zamku” Franza Kafki.

Pomimo, iż powieść wiele czerpie ze wspomnianego Kafki, to jednak ma swoje oryginalne smaczki i jest warta lektury.

Niepozbawiona śmiałego momentami erotyzmu opowieść o zaginionym przyrodniku, który utknął w dziwacznej wiosce zmagającej się z nadmiarem wszędobylskiego piasku.

Groteskowa fabuła nawiązująca wprost do klimatów kafkowskich, niepodlegająca jednoznacznej interpretacji, zbliżona do „Procesu” i „Zamku” Franza Kafki.

Pomimo, iż powieść wiele czerpie ze wspomnianego Kafki, to...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
259
229

Na półkach:

Książka wybitna to taka , która pozostawia czytelnika z poczuciem wielowymiarowości, której nie da się odkryć przy pierwszym czytaniu. Kobieta z wydm jest właśnie taką książką. Do przeróżnych kalek interpretacyjnych od psychologicznej i relacyjnej, przez socjologiczną związaną z uwikłaniem we wspólnotę do psychoanalitycznej a nawet związanej z przeróżnymi stanami umysłu można dodać też surrealistyczną czy oniryczną. Dla mnie jednak przy tym pierwszym czytaniu najbardziej dojmująca była - Groza. Takiego uczucia duszności , bezsilności i paraliżującego lęku nie czułam nawet w wielu uznanych powieściach grozy

Książka wybitna to taka , która pozostawia czytelnika z poczuciem wielowymiarowości, której nie da się odkryć przy pierwszym czytaniu. Kobieta z wydm jest właśnie taką książką. Do przeróżnych kalek interpretacyjnych od psychologicznej i relacyjnej, przez socjologiczną związaną z uwikłaniem we wspólnotę do psychoanalitycznej a nawet związanej z przeróżnymi stanami umysłu...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
318
284

Na półkach:

Ciężko mi ocenić tę książkę. Styl Abe Kobo kojarzył mi się z Kenzaburo Oe, niestety porównanie wypada mocno na korzyść tego drugiego. Historia natomiast przypominała mi "Wyspę" Ballarda. Mimo że książka jest króciutka, wielokrotnie miałem ochotę ją przerwać i porzucić - bardzo, bardzo nieprzyjemnie się ją czyta. Nie lubię książek w których bohater od samego początku zostaje zniewolony ("Misery" doczytałem do połowy), ale miałem nadzieję, że przynajmniej coś wyniknie z tej historii. I na końcu faktycznie coś wynika, stąd te 4 gwiazdki - wydaje mi się że nie trzeba znęcać się nad bohaterem, żeby przykazać ideę. No ale taki był wybór autora. Polecam jednak bardziej Kenzaburo Oe.

Ciężko mi ocenić tę książkę. Styl Abe Kobo kojarzył mi się z Kenzaburo Oe, niestety porównanie wypada mocno na korzyść tego drugiego. Historia natomiast przypominała mi "Wyspę" Ballarda. Mimo że książka jest króciutka, wielokrotnie miałem ochotę ją przerwać i porzucić - bardzo, bardzo nieprzyjemnie się ją czyta. Nie lubię książek w których bohater od samego początku zostaje...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
211
191

Na półkach:

Książka jest bardzo niepokojąca, nie tylko ze względu na wszechobecny piasek, który niemal czuje się pod palcami, powiekami i w ustach, ale też przez duszną atmosferę, nakreśloną przez autora w sposób mistrzowski.

Śledząc poczynania bohatera, zaglądając mu do głowy, sama czułam się stłamszona i zniewolona. Miałam ochotę wyjść gdziekolwiek, byle zyskać pewność, że po prostu mogę to zrobić.

Choć historia nie jest długa, odkładałam ją kilkukrotnie tak, jakbym podświadomie chciała zaczerpnąć oddech. Bo to co opisał Kōbō Abe, a raczej: w jaki sposób to opisał, wysypywało się z kolejnych stron, dając do myślenia, a nie tylko zabawiając zmyśloną opowiastką.

Tu piasek odmieniony jest przez wszystkie przypadki, a gasnąca nadzieja rozlewa się niczym mlecznobiała mgła. Tu nic nie jest na pewno, bo wszystko jest ulotne. A choć wciąż się zmienia, bo bezustannie pozostaje w ruchu, to nie przemija. Trwa. I chyba świadomość tego, że to się nigdy nie skończy, obciąża najbardziej.

Książka jest bardzo niepokojąca, nie tylko ze względu na wszechobecny piasek, który niemal czuje się pod palcami, powiekami i w ustach, ale też przez duszną atmosferę, nakreśloną przez autora w sposób mistrzowski.

Śledząc poczynania bohatera, zaglądając mu do głowy, sama czułam się stłamszona i zniewolona. Miałam ochotę wyjść gdziekolwiek, byle zyskać pewność, że po prostu...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
60
15

Na półkach: ,

Książka całkiem w porządku. Nie jest ona jakoś bardzo porywająca, dlatego też czytałam ją na raty, jednak z zainteresowaniem. Jak na literaturę japońską przystało, książka ta jest inna w porównaniu do literatury zachodniej, więc warto mieć to na uwadze. Jest to opowieść niewielu słów, autor nie rozpisuje się w dialogach, jednakże zwraca uwagę czytalenika na inne aspekty.

Książka całkiem w porządku. Nie jest ona jakoś bardzo porywająca, dlatego też czytałam ją na raty, jednak z zainteresowaniem. Jak na literaturę japońską przystało, książka ta jest inna w porównaniu do literatury zachodniej, więc warto mieć to na uwadze. Jest to opowieść niewielu słów, autor nie rozpisuje się w dialogach, jednakże zwraca uwagę czytalenika na inne aspekty.

Pokaż mimo to

3
avatar
323
176

Na półkach: ,

Niepozorny tekst.
Samotny nauczyciel zapełnia sobie wolny czas zbieraniem owadów. Szuka nieodkrytego. Chcę się zapisać w historii. W poszukiwaniu udaje się nad morze. Tam chce przenocować i znajduje miejsce w jednej z nadmorskich wsi. Do domu, w którym gospodaruje samotna kobieta, można dostać się tylko po drabince sznurowej, gdyż ten jest w głębokiej kotlinie. Okazuje się, że mieszkańcy wioski w ten sposób łapią nieostrożnych, samotnych podróżnych, bo brakuje rąk do pracy. Młodzi uciekają do miast... Rano drabinki sznurowej nie ma. Trzeba wybierać piasek...

Od tego momentu zaczyna się dość irracjonalna przepychanka między mężczyzną, mieszkańcami wioski, z dość dziwna rolą kobiety. Jak bardzo zależy człowiekowi na wolności? Kogo potrzebujemy? Co jesteśmy w stanie zrobić dla swobody? Co tak naprawdę jest ważne w życiu? Ile jesteśmy w stanie znieść? Czy człowiek może zniknąć? Co zostawiamy po sobie? Inaczej teraz można zrozumieć szukanie nowego owada... Sensu... Jak rutyna w życiu zabija samo życie...

Czy mężczyzna będzie chciał wyjść, gdy w końcu znajdzie cel w życiu, ale ten cel będzie w jego piaskowym więzieniu?

Niepozorny tekst.
Samotny nauczyciel zapełnia sobie wolny czas zbieraniem owadów. Szuka nieodkrytego. Chcę się zapisać w historii. W poszukiwaniu udaje się nad morze. Tam chce przenocować i znajduje miejsce w jednej z nadmorskich wsi. Do domu, w którym gospodaruje samotna kobieta, można dostać się tylko po drabince sznurowej, gdyż ten jest w głębokiej kotlinie. Okazuje...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
388
356

Na półkach:

Już dzisiaj piąteczek. Mam dla Was ciekawą pozycję. #kobietazwydm
To książka po którą normalnie bym nie sięgnęła. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do kultury wschodnio- azjatyckiej. W sumie to nawet nie miałam okazji przeczytać książki jakiegokolwiek autora z tamtych rejonów. Owszem, książki o Japonii to czytałam, ale to zawsze był polski autor.

Wpadłam jak śliwka w kompot. Jestem zachwycona i jak na książkę z 1962 roku to muszę przyznać, że fabuła jest całkiem współczesna. Nie da się odczuć, że to było pisane 60 lat temu. Ani język, ani treść na to nie wskazuje. Czyta się szybko i na pewno wciąga od pierwszej strony. Zupełnie nie spodziewałam się, że przepadnę. Kiepsko mi szło zabranie się za tą książkę ale jak już zaczęłam to nie mogłam się oderwać. Nie jest obszerna, a niecałe 200 stron dosłownie się pochłania.

Młody nauczyciel, zapalony entomolog, w trakcie urlopu, wyrusza na wydmy, w poszukiwaniu nowych gatunków owadów. Nie znajduje ich, ale zamiast tego trafia do "domu" pewnej kobiety. I wtedy wpada w jej sidła.
Dlaczego go więzi? Czy uda mu się uciec? Czy będzie jeszcze chciał wrócić do normalnego świata?
Dlaczego nie może tak po prostu wyjść i wrócić do domu?
Jak żyją ludzie w tej wiosce? Na czym polega ich praca? Na pewno się zdziwicie.

Jestem ciekawa co sądzicie o tej książce. Może ktoś już czytał?

Polecam 😍

Już dzisiaj piąteczek. Mam dla Was ciekawą pozycję. #kobietazwydm
To książka po którą normalnie bym nie sięgnęła. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do kultury wschodnio- azjatyckiej. W sumie to nawet nie miałam okazji przeczytać książki jakiegokolwiek autora z tamtych rejonów. Owszem, książki o Japonii to czytałam, ale to zawsze był polski autor.

Wpadłam jak śliwka w kompot....

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
2199
630

Na półkach:

Przyznam szczerze, że z literaturą rodem Azji Wschodniej nie jestem za pan brat i bardzo rzadko sięgam po tytuły z tej części świata. Okazuje się jednak, że warto wyjść odrobinę poza rodzime czy też europejsko-amerykańskie ramy, gdyż można dzięki temu natknąć się na prawdziwą perłę. Taką pewnością jest „Kobieta w wydm” Kobo Abe, która mimo swej krótkiej treści stanowi przejaw najwyższego artyzmu jaki może nieść ze sobą sztuka pisana.
„Kobieta z wydm” zaskakuje już samą fabułą. Zaczyna się wręcz banalnie. Niki Jumpei, to zwykły szary obywatel, z zawodu nauczyciel, z zamiłowania entomolog. To właśnie nietypowe hobby i chęć odkrycia nowego gatunku owada pcha go w nieznane po to, aby w czasie trzydniowego urlopu odnaleźć nowy okaz, który być może przyniesie mu sławę. Pech jednak chce, że splot niefortunnych zdarzeń sprawia, że znajduje się on w nieodpowiednim miejscu i czasie, wpadając w pułapkę, którą zgotował mu los. I tu pojawia się ONA – tajemnicza kobiet, właścicielka chaty położonej w piaskowej jamie, która wiedzie swój mrówczy żywot podporządkowany ustawicznej walce z wszechogarniającym piachem. Kiedy ON trafia w jej sidła, z poszukiwacza przygód staje się bezwolną ofiarą. Szybko również okazuje się, że wpadł on w potrzask, z którego nie może się wyrwać. Czy podejmie walkę o odzyskanie wolności? Czy wyzwoli się z wpływu kobiety? Czy ktoś poda mu pomocną dłoń?
Warto w tym miejscu wskazać, że jest też trzeci bohater tego dramatu – wszechogarniający piach, który nie tylko wypełnia każdą szczelinę i tak nadwątlonej konstrukcji chaty, ale który zapycha, każdy centymetr ciała. Walka z nim zmusza do heroicznej wysiłku, zachowania pokory i cierpliwości, której brak. Opisy piaskowego żywiołu są tak sugestywne, że czytając sami wręcz mamy wrażenie, że drobinki piasku drażnią nam oczy, a kwarcowe ziarenka trzeszczą pod palcami.
Ta powieść niepokoi, przeraża, zniewala. Traktuje o zniewoleniu, deprywacji potrzeb, przewrotności losu i paradoksach ludzkich decyzji. Sprawdźcie zresztą sami. Moim zdaniem warto!!!

Przyznam szczerze, że z literaturą rodem Azji Wschodniej nie jestem za pan brat i bardzo rzadko sięgam po tytuły z tej części świata. Okazuje się jednak, że warto wyjść odrobinę poza rodzime czy też europejsko-amerykańskie ramy, gdyż można dzięki temu natknąć się na prawdziwą perłę. Taką pewnością jest „Kobieta w wydm” Kobo Abe, która mimo swej krótkiej treści stanowi...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
1052
59

Na półkach: , ,

Fantastyczna!

Fantastyczna!

Pokaż mimo to

2
avatar
543
496

Na półkach:

Wyzwanie czytelnicze na styczeń.

Dla mnie literatura najwyższych lotów. Stoi u mnie na półce od kilku dziesiątek lat, przeczytana i dobrze wspominana. Wróciłam do niej wskutek wyzwania na styczeń: motyw początku. Jako pierwsza przyszła mi do głowy.

Główny bohater - Niki Jumpei to mężczyzna, który w czasie 3-dniowego urlopu znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Zmuszony do rozpoczęcia nowego życia, zupełnie innego, niż dotychczas, przeżył kolejno szok, nadzieję, beznadzieję, upokorzenie, załamanie, wreszcie konieczność wyboru między dwoma światami.

Drugi bohater to kobieta, właścicielka chaty w piaskowej jamie, która wiodła monotonny, pełen syzyfowej pracy i beznadziejny żywot, znosiła go bez słowa skargi, aż los sprawił jej prezent - mężczyznę, a ona z ofiary przeistoczyła się w biernego oprawcę.

I wreszcie trzeci bohater - najważniejszy. To piasek. Wydmy, góry, zwały piachu, drobinek o wielkości 1/8 mm, przemieszczających się cały czas.
„To coś, co przez cały czas jest w ruchu. I ten ruch jest jego życiem”.
Wszyscy związani z tą okolicą mierzyli się z jego potęgą, zasypywał wszystko wciskając się dosłownie wszędzie. Również między kartki tej powieści, która nie jest tylko opowieścią o mężczyźnie, kobiecie i piachu.
Ale o jednostce, zniewoleniu, ucisku, totalitaryzmie, niewolniczej pracy, systemie kontroli.
Albo raczej o ludzkim życiu w społeczności, mozolnej pracy, poczuciu, że jest się potrzebnym i pożytecznym.
A może jeszcze inaczej: o sile przyzwyczajenia, o bezruchu i zmieniającym się systemie wartości oraz niechęci do zmian, gdy mamy wybór.
Po strzepnięciu wierzchniego piachu ze stron książki, każdy znajdzie w głębszych warstwach co innego.

Mała Wielka Powieść!

Wyzwanie czytelnicze na styczeń.

Dla mnie literatura najwyższych lotów. Stoi u mnie na półce od kilku dziesiątek lat, przeczytana i dobrze wspominana. Wróciłam do niej wskutek wyzwania na styczeń: motyw początku. Jako pierwsza przyszła mi do głowy.

Główny bohater - Niki Jumpei to mężczyzna, który w czasie 3-dniowego urlopu znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie. ...

więcej Pokaż mimo to

128

Cytaty

Więcej
Kōbō Abe Kobieta z wydm Zobacz więcej
Kōbō Abe Kobieta z wydm Zobacz więcej
Kōbō Abe Kobieta z wydm Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd