toukie 
blog recenzencki: http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/
23 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 55 cytatów, ostatnio widziana 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-15 19:13:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Kolejna książka, na którą zdecydowałam się pod wpływem impulsu! Bez czytania opisu, bez zaznajamiania się z zagranicznymi opiniami, jedyną informacją był napis na okładce Diabeł ubiera się u Prady na dzisiejsze czasy - co z tego wynikło?

Sally Franson to amerykańska pisarka, absolwentka University of Minnesota. Jej dzieła były publikowane w wielu różnych miejscach, m.in. w The Guardian, czy...
Kolejna książka, na którą zdecydowałam się pod wpływem impulsu! Bez czytania opisu, bez zaznajamiania się z zagranicznymi opiniami, jedyną informacją był napis na okładce Diabeł ubiera się u Prady na dzisiejsze czasy - co z tego wynikło?

Sally Franson to amerykańska pisarka, absolwentka University of Minnesota. Jej dzieła były publikowane w wielu różnych miejscach, m.in. w The Guardian, czy Witness. Jak upolować pisarza? to debiut literacki autorki, który został dobrze przyjęty przez amerykańską prasę oraz zagranicznych blogerów. Sally Franson mieszka w Minneapolis w stanie Minnesota wraz ze swoim chłopakiem.

,,Uczysz się od życia tak jak gwóźdź uczy się od młotka, który wali go po głowie."

Casey Pedergast jest dyrektorką kreatywną agencji reklamowej. W świecie brandów i marek czuje się jak ryba w wodzie i bezwzględnie pnie się po szczeblach kariery. W wolnych chwilach czyta. Głównie Instagrama. Kiedy jej szefowa wpada na genialny pomysł zatrudnienia pisarzy do kampanii reklamowych, Casey ma pozyskać najbardziej gorące nazwiska świata literatury. Ale gdy pierwszą ofiarą ma być przystojny pisarz Ben, sprawy mogą się łatwo wymknąć spod kontroli. Co wyniknie z polowania Panny Ambitnej na Przystojnego Pisarza? Kto zyska, a kto straci na zderzeniu wielkiego świata literatury i reklamy? I czy jest tam miejsce na miłość?



Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że darowałam sobie opis tejże książki - co prawda, trudno mi było w ogóle nie rzucić na niego okiem, a to, co udało mi się podejrzeć, kompletnie wprowadziło mnie w błąd. Spodziewałam się lekkiej i prostej w wykonaniu historii o dwójce ludzi: młodej kobiecie pracującej w branży marketingowej i mężczyźnie - jak sam tytuł wskazuje - pisarzu, którzy poznają się na stopniu zawodowym, a których połączy gwałtowne i niemożliwe do poskromienia uczucie. Potem - jak to w romansach najczęściej bywa - on chce, ona nie, następnie dramatyczny obrót sytuacji - ona nagle chce, ale on już nie, aż w końcu po licznych zawirowaniach stają się parą i żyją długo i szczęśliwie. Tak, jak napisałam - sądziłam... lecz Sally Franson totalnie mnie zaskoczyła głębią tej na pozór klarownej powieści.

,,Możesz się starać zaprzeczyć miłości, ale podobnie jak ból, to uczucie domaga się, by w końcu przyznać, że istnieje."

Jak upolować pisarza? to debiut, który jak dla mnie, dużo z debiutem nie ma wspólnego. Właściwie, gdybym nie wyczytała, że to jest pierwsza powieść autorki, nie zorientowałabym się. Franson porusza się pewnie w stworzonej przez siebie historii. Postać Casey Pedergast jest niezwykle dopracowana, kompletna. Główną bohaterkę poznajemy od podstaw, gdyż autorka zastosowała w swym debiucie liczne retrospekcje z dzieciństwa, czasów szkolnych i studenckich Casey. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, zmuszając czytelnika do czujności. Wydarzenia i osoby z przeszłości odcisnęły na niej ślad, który sprawił, że osobowość panny Pedergast przybrała taki, a nie inny kształt i późniejszy kierunek rozwoju. Brak zainteresowania ze strony matki uczyniły z Casey osobę łaknącą uwagi, poklasku, docenienia, a perypetie z ojcem wzbogaciły jej charakter o brak zaufania do mężczyzn i poczucie bycia gorszą. Sugerując się opisem, można nie tylko pomylić się co do fabuły, ale również i osoby głównej bohaterki. Początkowo sądziłam, że Casey będzie płytka, irytująca i naiwna. Autorka poświęciła swoją uwagę nie tylko czołowej postaci, lecz także drugoplanowym. Zaimponowała mi również kreacją najlepszej przyjaciółki Casey, Susan. Pisarka tworząca w ukryciu, bojąca się odrzucenia i niedocenienia. Stanowczo krytykująca wszechobecny konsumpcjonizm. Stanowi ona przeciwieństwo Casey, przypomina jej o tym, co tak naprawdę jest ważne. Relacja między przyjaciółkami była jednocześnie prosta i skomplikowana - a jej prawdziwe oblicze wymagało rozwoju fabuły.



Sally Franson posługuje się zgrabnym piórem - podobnym do Tarryn Fisher. Autorka potrafi trafnie opisać uczucia i emocje, które trudno ubrać w słowa. Jej spostrzeżenia są celne, mimowolnie wprawiają czytelnika w konsternację, docierają głębiej, poruszają. Jak wiecie, lubię książki, które zmuszają mnie do refleksji - a po tej się tego zupełnie nie spodziewałam, przez co jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. Jak upolować pisarza? ma w sobie znikomą ilość romansu, gdyż Franson postawiła na przemyślenia dotyczące rozterek wewnętrznych człowieka - nieszczęśliwego dzieciństwa i późniejszych jego skutków, bezwzględności i interesowności, krytyki konsumpcjonizmu, blichtru i mass-mediów. Debiut amerykańskiej autorki to książka, przy której można się całkiem dobrze bawić, ale i chwilę zadumać, zastanowić nad otaczającą nas rzeczywistością XXI wieku. Jedynym jej minusem jest obszerność - miałam wrażenie, że powieść można byłoby skończyć wcześniej z lepszym efektem, bez rozciągania fabuły na siłę.

,,... śmierć ojca nie nauczyła mnie niczego oprócz tego, jaka jestem krucha i jak kruche jest każde życie. Jeśli mam być szczera, to od tamtej pory jeszcze nie zdołałam pogodzić się z tą wiedzą."

Minimalistyczna okładka jest przeciwieństwem obfitej w treść, wydarzenia refleksje historii Casey Pedergast. Intrygujący, świeży styl, barwni bohaterowie i mocny przekaz to silne argumenty skłaniające do sięgnięcia po tę powieść. Akcja - raczej umiarkowana, jednakże środek powieści potrafi wciągnąć i zaskoczyć. Co prawda, nie jest to powieść, która spodoba się każdemu, nie mniej jednak do mnie ona trafiła i udało mi się spędzić przy niej miły czas. Pragnę jeszcze zaznaczyć, aby nie sugerować się opisem, gdyż nie do końca jest on zgodny z treścią, a co do podobieństwa do Diabła ubierającego się u Prady - nie mnie oceniać, gdyż książki Lauren Weisberger nie czytałam.

pokaż więcej

 
2018-07-15 09:28:56
Dodała cytat z książki: Jak upolować pisarza?
Wiem, to brzmi jak oczywistość, ale być może wszystko, czego ci trzeba, żeby się uleczyć, to ludzie, którzy cię kochają. Którzy odnajdują cię, kiedy się zgubisz, którzy szukają cię z latarką, gdy zbytnio zagłębisz się w las. Wołają głośno twoje imię, ty je słyszysz i przypominasz sobie o samym sobie. Oni ci przypominają. Oni cię pamiętają. Przypominają ci o osobie, której sam nie pamiętasz. I dlatego im odkrzykujesz.
 
2018-07-12 20:39:10
Dodała cytat z książki: Jak upolować pisarza?
... śmierć ojca nie nauczyła mnie niczego oprócz tego, jaka jestem krucha i jak kruche jest każde życie. Jeśli mam być szczera, to od tamtej pory jeszcze nie zdołałam pogodzić się z tą wiedzą.
 
2018-07-12 20:37:40
Dodała cytat z książki: Jak upolować pisarza?
Uczysz się od życia tak jak gwóźdź uczy się od młotka, który wali go po głowie.
 
2018-07-10 20:49:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Nietypowa książka, w której Brytyjczyk mieszkający w Polsce od dwudziestu lat postanowił przedstawić naszą ojczyznę ze swojego punktu widzenia. Zapraszam na recenzję powieści, na lekturę której zdecydowałam się pod wpływem impulsu. Czy był to trafny wybór?

Jack Lauriger to brytyjski pisarz, który od dwudziestu lat mieszka w Polsce. Urodził się w 1960 roku na północy Polski, do której wrócił...
Nietypowa książka, w której Brytyjczyk mieszkający w Polsce od dwudziestu lat postanowił przedstawić naszą ojczyznę ze swojego punktu widzenia. Zapraszam na recenzję powieści, na lekturę której zdecydowałam się pod wpływem impulsu. Czy był to trafny wybór?

Jack Lauriger to brytyjski pisarz, który od dwudziestu lat mieszka w Polsce. Urodził się w 1960 roku na północy Polski, do której wrócił dopiero w 1993 roku w czasie wielkich politycznych zmian po upadku Muru Berlińskiego. Mieszka z ukochaną żoną i pięciorgiem dzieci we Wrocławiu. Spędza czas podróżując pomiędzy Anglią a Polską. W jego książkach można odnaleźć silny wpływ doświadczeń międzynarodowych.

Kochająca żona, mama dwójki dorastających dzieci, spełniająca się w pracy zawodowej. Czy takiej kobiecie może czegoś brakować do szczęścia? Okazuje się, że czasem wystarczy drobny impuls, by nieuświadomione pragnienia znalazły swoje ujście i wywróciły nasze życie do góry nogami… Clarissa zostaje wysłana w najdłuższą i najtrudniejszą delegację swojego życia. Przez pół roku będzie rozwijać filię swojej brytyjskiej firmy w odległej Polsce. Decydując się podjąć wyzwanie, nie zdaje sobie sprawy, że ta zawodowa misja przerodzi się w podróż do wnętrza samej siebie. Jak pobyt w Polsce wpłynie na jej małżeństwo? Jaką rolę odegra w życiu bohaterki tajemnicza Anna? Clarissa niespodziewanie zmierzy się z zupełnie nowymi doświadczeniami w sferze emocji, seksu i uczuć. - opis wydawcy



Ostatnimi czasy coraz chętniej sięgam po literaturę obyczajową i to w dodatku taką, którą proponują mi wydawnictwa. Pobieżnie czytam opis, aby nie zdradzić sobie zbyt dużo i decyduję się na przeczytanie i zrecenzowanie danej pozycji - dzięki temu coraz częściej trafiam na pozycje, na które w normalnych warunkach zwyczajnie bym się nie zdecydowała, a których lektura wzbogaciła mnie o nowe doznania literackie. Czytam na tematy, o których zwyczajnie bym nie czytała, poszerzając swoje horyzonty. Clarissa jest jedną z właśnie tych powieści - nie do końca w moim stylu, a której lektury nie żałuję. Bohaterką powieści jest kobieta po czterdziestce, mająca niemalże dorosłe dzieci i będąca w szczęśliwym małżeństwie, które w ostatnim czasie popadło w impas. Clarissie udało się również osiągnąć sukces w sferze zawodowej. To rządna przygód odważna i pozytywnie nastawiona do życia kobieta, gotowa na wyzwania, chcąca od życia więcej, pragnąca osiągnąć całkowite szczęście życiowe. Wydawałoby się, że Clarissa osiągnęła w życiu to, czego szukała: dobrego partnera, pracę, stworzyła rodzinę - jednakże kobieta czuje swego rodzaju niedosyt, który ujawnia się pod wpływem impulsu, chwili.

,,Podobno nieobecność sprawia, że kocha się mocniej."

Clarissa to całkiem przyjemna powieść przeznaczona głównie dla kobiet, napisana lekkim językiem, spokojnym - czasami zbyt monotonnym; do którego przekonałam się po pokonaniu początkowych rozdziałów. Książkę czyta się szybko, jednakże mam wrażenie, że jest to jedna z tych historii, która na czytelniku odbije się bez echa. Przyjemna lektura na tu i teraz, odpowiednia na plażę i jesienny wieczór. Ogromnie spodobało mi się przedstawienie Polski oczami Brytyjczyka, swoiste zderzenie kulturowe. Powieść wzbogacona jest o intrygujące przypisy, z których można coś się dowiedzieć na temat kultury Wielkiej Brytanii. Jack Laurgier przelał na papier swoje doznania, gdyż podobnie jak bohaterka jego powieści, przyjechał do Polski, odkrywał ją oczami obcokrajowca.



Tytułowa bohaterka walczy z rutyną, odkrywa swe życie na nowo. Wyjazd do Polski to czas wielkich zmian w jej życiu, dostrzeżenia tego, co miała tuż pod nosem, a co było dla niej niewidoczne. Rozłąka z mężem dobrze wpływa na ich relacje - nieobecność Clarissy w domu budzi uczucie pomiędzy nią a mężem. Autor w ciekawy sposób ukazał relacje rodzinne Clarissy - szacunek, wsparcie, akceptacja, wspólne podejmowanie decyzji. Jednakże wyjazd na Mazury wraz z nowymi znajomymi wyzwala w Clarissie osobę, którą do tej pory skrywała zarówno przed sobą, rodziną, oraz czytelnikiem. Bohaterka powieści szokuje swą przebojowością i nieprzewidywalnością.

Clarissa ma swoje mankamenty - choćby nieco mdłe pióro autora, czy nużące fragmenty związane stricte z pracą bohaterki, jednakże książkę czyta się całkiem przyjemnie - z przymrużeniem oka.

pokaż więcej

 
2018-07-10 19:31:43
Dodała cytat z książki: Clarissa
Podobno nieobecność sprawia, że kocha się mocniej.
 
2018-07-09 19:03:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

KSIAZKOWA-PRZYSTAN.BLOGSPOT.COM

Najnowsza powieść poczytnej polskiej autorki, od której rozpoczęłam przygodę z twórczością Krystyny Mirek. Pomimo nieco imprezowej okładki, Obca w świecie singli to bardzo mądra i życiowa historia ludzi, których spotkała samotność w wielkim mieście - ale również i szansa na lepsze życie. Jak wypadła ta powieść w moim mniemaniu? Zapraszam na recenzję kolejnej...
KSIAZKOWA-PRZYSTAN.BLOGSPOT.COM

Najnowsza powieść poczytnej polskiej autorki, od której rozpoczęłam przygodę z twórczością Krystyny Mirek. Pomimo nieco imprezowej okładki, Obca w świecie singli to bardzo mądra i życiowa historia ludzi, których spotkała samotność w wielkim mieście - ale również i szansa na lepsze życie. Jak wypadła ta powieść w moim mniemaniu? Zapraszam na recenzję kolejnej książki.

Krystyna Mirek to polska pisarka, autorka książek obyczajowych. Napisała kilkanaście powieści. Jest matką czwórki dzieci. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Pracowała w szkole, lecz aktualnie pisarstwo stało się jej głównym zajęciem. W swych powieściach Mirek nie stroni od życiowych problemów oraz pozytywnego przesłania. Autorka Sagi rodu Cantedorf (Tajemnica zamku, Cena szczęścia, Prawdziwa miłość), serii Przyjaźń, miłość, związki (Prom do Kopenhagi, Polowanie na motyle), Jabłoniowy sad (Szczęśliwy dom, Rodzinne sekrety, Spełnione marzenia), Willa pod Kasztanem (Światło w cichą noc, Światło o poranku), oraz powieści jednotomowych: Droga do marzeń, Francuska opowieść, Miłość z jasnego nieba, Podarunek, Pojedynek uczuć, Słodkie życie, Szczęśliwe all inclusive, Większy kawałek nieba, Wszystkie kolory nieba - oraz najnowszej Obca w świecie singli.

Karolinę i Jakuba w to nieznane miejsce niespodziewanie wyrzuciło życie. Oboje w krótkim czasie bardzo wiele stracili i zawiedli się na najbliższych. Czują się obco na planecie singli. To nie jest ich świat. Nie wierzą już w miłość, nie potrafią nikomu zaufać. Karolina chce się poświecić wyłącznie wychowywaniu córeczki oraz ratowaniu upadającej restauracji. Jak może chroni swoje dziecko przed obojętnością jego ojca. Jakub chciałby móc uczestniczyć w wychowaniu swojego dziecka, ale jego partnerka postanawia go ukarać i skutecznie mu to uniemożliwia. Tych dwoje postanowi pomóc sobie nawzajem. Staną się najlepszymi singlami, jakich kiedykolwiek widziano. Silni i niezależni. Ale czy w życiu tylko o to chodzi? Czy naprawdę tylko na tym im zależało? - opis wydawcy



Gdy w moje ręce wpadła najnowsza powieść Krystyny Mirek, miałam do niej nieco mieszane odczucia spowodowane okładką i tytułem. Sądziłam, że będzie to szalona i nieco pusta historia kobiety, która nagle staje się singielką i postanawia osiągnąć w tej sferze swoiste mistrzostwo: imprezy, mężczyźni, niezależność. A tu proszę - wystarczył jeden rozdział, a już wiedziałam jak bardzo się pomyliłam. Autorka postawiła przed czytelnikami rozsądną bohaterkę - Karolinę Mazur, która pomimo przeciwności losu postanawia walczyć o swoje marzenia, wciąż mając na pierwszym miejscu dobro swej córki - oraz niesamowicie zdolnego bohatera, który powierzył swoje życie obietnicom obcego człowieka, a za swą ciężką pracę otrzymał przysłowiowego kopa w tyłek. Bohaterowie najnowszej powieści Mirek zostali wykreowani na zasadzie kontrastu.

,,Czasem, jeśli w coś zupełnie nie wierzymy, to nawet gdy pojawi nam się na wyciągnięcie dłoni, nie widzimy tego."

Zarówno tło wydarzeń, jak i sytuacja bohaterów wyróżnia się niezwykłą autentycznością. Autorka nie buja w obłokach, nie tworzy scenariuszy nie z tego świata. Tematem jej powieści jest życie, nieprzewidywalność losu i umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami z zachowaniem wartości: rodziny, szacunku do siebie i drugiego człowieka, etosu pracy i miłości. Krystyna Mirek postawiła przed czytelnikiem zwykłych bohaterów ze zwykłymi problemami, z którymi można się utożsamić. Bardzo spodobał mi się warsztat pisarski autorki. Mirek operuje niezwykle zwiewnym piórem - nie bez powodu zyskała miano Mistrzyni lekkiego pióra. Czytając jej powieść wcale się nie męczyłam - a wręcz przeciwnie. Na chwilę odcinałam się od swojej rzeczywistości i wkraczałam w tą odpowiednią bohaterom.



Jak wyżej wspomniałam: kreacja bohaterów na zasadzie kontrastów: Karolina - Agnieszka, Jakub - Patryk. Ich losy zostały nad wyraz zgrabnie połączone, z pomysłem mającym ręce i nogi. Prócz wątków głównych obecne są wątki poboczne dotyczące bohaterów drugoplanowych. Autorka w treść wplata wartości, wyraźnie zaznaczając ich obecność lub też brak, oraz tego skutki, wyciągając na końcu odpowiednie wnioski. Obca w świecie singli to lekka, lecz mądra historia z przesłaniem, przy której można spędzić miły czas. To książka odpowiednia na plażę, piknik, popołudnie z kawą, lub wolny wieczór. Najmocniejszą stroną tej powieści jest wszechobecny autentyzm oraz bohaterowie, których wprost nie da się polubić. Głównym tematem są odcienie samotności: z naszego wyboru, bądź drugiej osoby; dotykająca nas, lub kogoś obok.

,,Życie bowiem wciąż daje nowe możliwości, jeśli tylko człowiek przestanie w kółko popełniać te same błędy."

Gorąco kibicowałam Karolinie i Jakubowi, aby z otrzymanych od losu cytryn, udało im się zrobić lemoniadę. Czytając tę powieść, nie da się nie zauważyć mocno pozytywnego przesłania: że ciężka praca, systematyczność i odrobina wiary w siebie i swoje marzenia może zdziałać cuda; że sukces nie jest przeznaczony dla wybranych, lecz tych, którzy potrafią o niego walczyć, poświęcić swój czas i energię. W swej powieści Krystyna Mirek zaznacza, że więzi rodzinne są ważniejsze od pieniędzy, a piękno wewnętrzne przysłania to zewnętrzne. Nie brak tu inteligentnych spostrzeżeń, które warto wprowadzić w życie.

pokaż więcej

 
2018-07-07 13:32:53
Dodała cytat z książki: Ja, Bona
I nigdy nikomu ani niczemu nie oddawaj całej siebie. Zostaw choć kawałek na własność, żebyś miała do czego doszywać, jak ci resztę wyszarpią. Ta rada dotyczy głównie serca...
 
2018-07-07 13:32:34
Dodała cytat z książki: Ja, Bona
Nadmiar nie popłaca, jeśli masz tylko tyle, ile zdołasz schować, jesteś bezpieczna. Masz więcej - strzeż się.
 
2018-07-07 13:32:17
Dodała cytat z książki: Ja, Bona
I pamiętajcie: nie warto być zbyt piękną, mądrą, zdolną ani bogatą, bo wtedy się wyrasta ponad innych, a świat nie lubi zadzierać głowy!
 
2018-07-07 13:31:08
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

KSIAZKOWA-PRZYSTAN.BLOGSPOT.COM

Czekałam, czekałam i się doczekałam! Piąty portret literacki autorstwa niezwykle cenionej przeze mnie łódzkiej pisarki Janiny Lesiak, której piórem delektuję się od 2016 roku. Cecylia Renata, Anna Jagiellonka, Dobrawa, Królowa Jadwiga, teraz - Bona Sforza. To kolejna kobieta, która przegoniła swoje czasy, nie zmieściła się w ramy epoki. Pozostawiła po sobie...
KSIAZKOWA-PRZYSTAN.BLOGSPOT.COM

Czekałam, czekałam i się doczekałam! Piąty portret literacki autorstwa niezwykle cenionej przeze mnie łódzkiej pisarki Janiny Lesiak, której piórem delektuję się od 2016 roku. Cecylia Renata, Anna Jagiellonka, Dobrawa, Królowa Jadwiga, teraz - Bona Sforza. To kolejna kobieta, która przegoniła swoje czasy, nie zmieściła się w ramy epoki. Pozostawiła po sobie niesmak i złe wspomnienia, ale czy faktycznie zasłużyła sobie na złą sławę? Czyż nie jest ona efektem ubocznym jej działań na rzecz osób, które obdarzyła miłością silniejszą niż granice moralne?

,,I pamiętajcie: nie warto być zbyt piękną, mądrą, zdolną ani bogatą, bo wtedy się wyrasta ponad innych, a świat nie lubi zadzierać głowy!''

Janina Lesiak urodziła się, dorastała i studiowała w Łodzi. Od kilku lat mieszka na Złocieńcu. W 2016 roku debiutowała książką Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej, w której opisała trzy ostatnie dni życia Cecylii Renaty Habsburżanki. Zamierzeniem autorki było i jest stworzenie szeregu portretów literackich kobiet, które zapisały się na kartach historii jako władczynie, królowe, towarzyszki życia znamienitych królów. W tym samym roku na polski rynek trafiła Miłosna kareta Anny J., a niecały rok później Dobrawa pisze CV. W październiku 2018 roku ukazał się kolejny portret literacki kobiety, o której słyszał każdy - Jadwigi z Andegawenów, króla-królowej. W tym roku Lesiak postanowiła przybliżyć nam postać Bony Sforzy.

Bona Sforza di Aragona, żona króla Zygmunta Starego i matka Zygmunta Augusta - ostatniego z dynastii Jagiellonów idzie przez życie kierując się dwoma drogowskazami: słowem "chcę - voglio" i "muszę - must". Jest niezwykła. Nie mieści się w swoich czasach, przerasta sobie współczesnych, triumfuje i ponosi klęskę. Nie da się jej zamknąć w żadnych ramach, ocenić i pojąć, bo należy do kobiet nieujarzmionych i nieokiełznanych w swym pragnieniu osiągnięcia wszystkiego, co służy państwu i dynastii. Taka byłam - mówi - posłuchajcie, może uda się wam uniknąć moich błędów.



Janina Lesiak to jedna z nielicznych autorek, po której książki sięgam z ogromnym zaufaniem i przeświadczeniem, że oto w moje ręce wpadło kolejne dzieło, przy którym spędzę niesamowite chwile. Książka, o której dzisiaj będę pisać w swojej recenzji jest piątą jej autorstwa - piątą, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie; piątą, która sprawiła, że miałam ochotę na chwilę się zatrzymać, potrwać w jej świecie, zamknąć się niczym w bańce mydlanej. Historię Bony Sforzy przeczytałam w ciągu jednego dnia, wprost nie mogąc się oderwać od jej historii - ba, od pióra Lesiak! Właściwie we wszystkich recenzjach jej książek wspominałam o tym, że warsztat pisarski pani Lesiak wprost zwala mnie z nóg. Autorka operuje niezwykle eleganckim piórem, które aktualnie jest rzadko spotykane wśród współczesnych pisarek.

,,Nadmiar nie popłaca, jeśli masz tylko tyle, ile zdołasz schować, jesteś bezpieczna. Masz więcej - strzeż się.''


Za każdym razem autorka zaskakuje mnie formą. Choć temat, w obrębie którego się porusza jest jednolity, to wykonanie odmienne. Bona Sforza to kolejna nietuzinkowa bohaterka kart historii. Królowa Polski, wielka księżna litewska, księżna Rusi, Prus i Mazowsza, księżna Bari i Rosano. Żona Zygmunta Starego, matka Zygmunta Augusta i Anny Jagiellonki. Najbogatsza królowa Polski, propagatorka włoskiej kuchni, kochająca się w klejnotach, pięknych roślinach, kolekcjonująca antyczne wazy. Prócz tego: trucicielka, intrygantka, chciwa przekupka. Janina Lesiak w swej książce Ja, Bona pragnie zrozumieć motywy postępowania tej sławetnej kobiety. Zła, czy dobra? Jak widać, ocena Bony Sforzy wcale nie jest tak łatwa i nigdy nie będzie zharmonizowana, gdyż bohaterka piątego portretu literackiego zawiera w sobie wiele odcieni charakteru. Bona Sforza di Aragona, Smoczyca z Wawelu była kobietą, która powinna zamilknąć, powinna była nie robić nic - niczym posąg z marmuru przyglądać się działaniom męża a później syna, lecz nie chciała być bezczynna, nie chciała być niema. I nie była. Spośród pięciorga swych dzieci wybrała to jedno, które miało być wielkie. To właśnie w jedynym synu pokładała wielkie nadzieje, a który okazał się być zaledwie marną karykaturą wyobrażeń matki. Lecz która matka potrafi trzeźwo ocenić własne dziecko?

,,I nigdy nikomu ani niczemu nie oddawaj całej siebie. Zostaw choć kawałek na własność, żebyś miała do czego doszywać, jak ci resztę wyszarpią. Ta rada dotyczy głównie serca..."



Do lektury tej książki, jak i czterech poprzednich portretów literackich gorąco zachęcam. Ja, Bona to kolejna zbeletryzowana biografia nietuzinkowej kobiety, zawierająca opis sytuacji politycznej i społecznej, zapakowana w piękną szatę graficzną i porządne wydanie. Janina Lesiak postawiła przed sobą trudne zadanie - przedstawiła czytelnikom postać szkalowaną, oskarżaną o upadek dynastii Jagiellonów, znienawidzoną - pragnąc, by jej poczynania zostały choć trochę zrozumiane. Bona na cel swojego życia obrała wyniesienie swego syna na piedestały. Niestety, Zygmunt August okazał się być człowiekiem bez serca, bez talentu do władania, a uczynienie go kimś wielkim zaledwie mrzonką. Ja, Bona to pięknie napisana książka, za którą autorce należą się brawa.

pokaż więcej

 
2018-07-05 20:59:00
Dodała cytat z książki: Obca w świecie singli
Czasem, jeśli w coś zupełnie nie wierzymy, to nawet gdy pojawi nam się na wyciągnięcie dłoni, nie widzimy tego.
 
2018-06-30 16:44:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Domniemanie Niewinności (tom 3)

KSIAZKOWA-PRZYSTAN.BLOGSPOT.COM

Finał pikantnej serii z prawniczym twistem! Ostatnia część serii Domniemanie niewinności amerykańskiej autorki, wyposaża czytelnika w odpowiedzi na pytania, które Whitney G. postawiła przed nami w pierwszym (Oskarżyciel) i drugim (Niewinna) tomie. Choć krótkie w treść, nowelki przysporzyły mi wielu zmartwień - kim tak naprawdę jest Andrew? Co stało się sześć...
KSIAZKOWA-PRZYSTAN.BLOGSPOT.COM

Finał pikantnej serii z prawniczym twistem! Ostatnia część serii Domniemanie niewinności amerykańskiej autorki, wyposaża czytelnika w odpowiedzi na pytania, które Whitney G. postawiła przed nami w pierwszym (Oskarżyciel) i drugim (Niewinna) tomie. Choć krótkie w treść, nowelki przysporzyły mi wielu zmartwień - kim tak naprawdę jest Andrew? Co stało się sześć lat temu? Czekałam na odpowiedzi i... w końcu je dostałam!

Whitney G. to amerykańska autorka urodzona w 1988 roku w Memphis w stanie Tennessee. Jej twórczość przeznaczona jest przede wszystkim dla kobiet; są to powieści i opowiadania z gatunku literatury kobiecej i erotycznej. Whitney to optymistka uzależniona od słodyczy, podróży, herbaty i aromatycznej kawy. Prócz tworzenia pikantnych historii z nietuzinkowymi bohaterami, zajmuje się blogiem The Indie Tea, którego jest współzałożycielką. W listopadzie 2017 roku zadebiutowała na polskim runku powieścią Turbulencja, a w tym roku Wydawnictwo Kobiece zdecydowało się również na wypuszczenie bestsellerowej pikantnej serii z prawniczym twistem Domniemanie niewinności, w skład którego wchodzą: Oskarżyciel, Niewinna, Prawo miłości.

Wydawałoby się, że relacje Aubrey i Andrewa zmierzają ku stabilizacji, niestety... nic bardziej mylnego. Miarka się przebrała. Aubrey Everhart ma oficjalnie dosyć - dosyć upokorzeń i przedmiotowego traktowania przez Andrewa, dosyć rezygnowania ze swoich planów i marzeń na rzecz ważniejszych celów swoich rodziców, których nie interesuje nic poza karierą polityczną jej ojca. Aubrey opuszcza Durham i zostawia swoje dawne życie za sobą. Zostawia Andrewa, prawo i rodziców. Teraz liczy się dla niej tylko balet - czy uda jej się uciec przed przeszłością?



Amerykańska autorka całkiem zgrabnie połączyła wątki w logiczną całość. Domniemanie niewinności nie jest kolejnym pustym erotykiem - prócz pikantnych scen erotycznych i wręcz namacalnej chemii skrzącej pomiędzy głównymi bohaterami, Whitney G. wyposażyła swą serię w intrygującą fabułę, sekrety z przeszłości, które oddziałują zarówno na otoczenie, jak i bohaterów. Zakończenie losów Aubrey i Andrewa w pełni mnie usatysfakcjonowało, a cała seria wzmocniła moją sympatię do Whitney G. Jeżeli chodzi o literaturę kobiecą, w tym momencie jest ona moją ulubioną autorką.

,,Gdy coś przestaje istnieć, ostatnie słowa, miłe czy niemiłe, nie mają już znaczenia."

Ostatnia część serii Domniemanie niewinności znacznie różni się od swoich poprzedniczek. Po pierwsze, jest ona znacznie dłuższa, co widać na zdjęciu powyżej; po drugie, tło zmienia się z całkiem spokojnego Durham na gwarny Nowy Jork; po trzecie - mamy więcej dramatów i sytuacji łamiących serce, mniej scen seksu. Aubrey nabiera charakteru, z kolei Andrew pokornieje. Mężczyzna w końcu zdaje sobie sprawę, że swą seksowną gburowatością, nie zdobędzie jej serca na zawsze.



Podobała mi się ta zmiana klimatu. Właściwie to była ona konieczna. Prawo miłości zmieniło tę serię. Dodało nutki powagi, emocji i uczuć. Whitney G. obrała kierunek, który pozytywnie wpłynął na całość jej pracy. Bardzo się cieszę, że postanowiła nieco podkręcić osobowość Aubrey. Do tej pory była ona raczej uległa i zbyt podatna na Andrewa, jednakże w trzeciej części zdobyła się ona na śmiałe decyzje, rezygnację z tego, co do tej pory uważała za obowiązkowe. Postać Andrewa również przeszła transformację. Prawnik, choć zachował swój cięty język i seksowny styl bycia, zaczął odkrywać przed czytelnikiem swoje lepsze, prawdziwe oblicze człowieka, którego kiedyś bardzo skrzywdzono, przez co postanowił przybrać maskę cynika i egoisty.

Whitney G. to młoda autorka, której twórczość należy mieć na oku - ma ona bardzo dobry styl, cięty język i fajne poczucie humoru. Kreuje bohaterów z krwi i kości, zapadających w pamięć na dłużej. Do tej pory przeczytałam od niej Thirty day boyfriend, Naughty boss, Dirty Doctor oraz te trzy książeczki i z całego serca polecam wam jej pióro. Za każdym razem bardzo dobrze się bawiłam.



Seria Domniemanie niewinności to idealny sposób na relaks. Losy bohaterów wciągają, bawią, przyprawiają o rumieniec i szczery uśmiech. Prawo miłości to urokliwe zakończenie historii Aubrey i Andrewa, dodające jej romantyzmu i nutki sentymentalnego charakteru.

pokaż więcej

 
2018-06-29 12:52:12
Dodała cytat z książki: Prawo miłości
Gdy coś przestaje istnieć, ostatnie słowa, miłe czy niemiłe, nie mają już znaczenia.
 
2018-06-26 21:07:19
Nie da się odzyskać utraconej wiary.
 
Moja biblioteczka
576 53 302
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (19)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (57)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd