Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Ania_OK 
Kobieta, polonistka, hebraistka, ukraionofilka, życiowa feministka, zafascynowana kulturą żydowską i nieszczęśliwie zakochana w Singerze, zgłębiającą psychologię nazistów, zwłaszcza tych z Auschwitz. Potrafiąca czytać między wierszami, fanka ciszy i świętego spokoju, na równi ceniąca sobie rozmowę z mądrymi ludźmi. W pracy jawnie przyznająca się do chronicznego niewyspania z powodu zaczytania. Z marzeń- podróż na Syberię koleją transsyberyjską, zwiedzanie Sankt Petersburga, włóczenie się po Groznym, przejażdżka po wszystkich moskiewskich stacjach metra, mieszkanie we Lwowie (najlepiej Łyczaków, albo okolice Cytadeli).
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 2 cytaty, ostatnio widziana 10 godzin temu
Teraz czytam
  • Ginekolodzy
    Ginekolodzy
    Autor:
    Pierwsze światowe wydanie najbardziej kontrowersyjnej książki Jürgena Thorwalda. Właściwy rozwój ginekologii przypada na wiek XIX i XX, gdy wprowadzono nowoczesne, jak na ówczesne czasy, metody diagn...
    czytelników: 4081 | opinie: 209 | ocena: 7,63 (1344 głosy)
  • Pypcie na języku
    Pypcie na języku
    Autor:
    Powiedzmy to sobie od razu, żeby nie było niedomówień i bolesnych rozczarowań: książka ta nie jest monografią dermatologicznych wykwitów, lecz zbiorem felietonów poświęconych pewnym zjawiskom językowy...
    czytelników: 761 | opinie: 53 | ocena: 7,77 (316 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-04-24 23:17:50
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-04-24 23:14:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Biografia/ wspomnienia

Zbiór kilku wywiadów z ludźmi, którzy po wydarzeniach marcowych w 1968 roku opuścili Polskę. Czasami wyjeżdżali bo pojawiła się w końcu szansa na opuszczenie szarej Polski, czasami byli zmuszani, jednak zawsze towarzyszyło im poczucie straty. Nie wiem czy ta książka na dłużej zostanie mi w pamięci, jednak porusza bardzo ważną tematykę, z którą do tej pory Polska i Polacy się nie uporali.
...
Zbiór kilku wywiadów z ludźmi, którzy po wydarzeniach marcowych w 1968 roku opuścili Polskę. Czasami wyjeżdżali bo pojawiła się w końcu szansa na opuszczenie szarej Polski, czasami byli zmuszani, jednak zawsze towarzyszyło im poczucie straty. Nie wiem czy ta książka na dłużej zostanie mi w pamięci, jednak porusza bardzo ważną tematykę, z którą do tej pory Polska i Polacy się nie uporali.
Czego zabrakło mi w "Ani tu, ani tam"? Opowieści ludzi, którzy nie zostali biznesmenami, nie odnieśli spektakularnego sukcesu. Chciałabym żeby to właśnie oni opowiedzieli mi o swoim bólu, niesprawiedliwości, ale także o swojej pamięci o lasach iglastych, krakowskich bajglach, smaku i zapachu dzieciństwa. W tego typu literaturze nie szukam ładnej widokówki z uśmiechniętymi ludźmi, ale czegoś co mnie ukłuje, z czym się nie zgodzę, wkurzę się i będę dyskutować.

pokaż więcej

 
2018-04-20 11:17:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Auschwitz, Ulubione
Seria: Poza serią

Książka jest o tym, jak to (generalnie) chrześcijanie NIE ratowali Żydów. Nacisk został położony na to, jak kościół katolicki zupełnie nie dostrzegał problemu Holokaustu, mało tego, czasami nawet wspierał, a prawie zawsze milczał. O hipokryzji, kneblujących konkordatach, wielokrotnie wyrwanych z kontekstu zdarzeniach, zdaniach, półprawdach, najzwyklejszych kłamstwach itd.
"Młyny boże" to nie...
Książka jest o tym, jak to (generalnie) chrześcijanie NIE ratowali Żydów. Nacisk został położony na to, jak kościół katolicki zupełnie nie dostrzegał problemu Holokaustu, mało tego, czasami nawet wspierał, a prawie zawsze milczał. O hipokryzji, kneblujących konkordatach, wielokrotnie wyrwanych z kontekstu zdarzeniach, zdaniach, półprawdach, najzwyklejszych kłamstwach itd.
"Młyny boże" to nie opracowanie, chociaż pisał to wybitny literaturoznawca. To raczej wyraz bezradności i zwykłego, przejmującego wkurzenia na zastaną historiografię Polaków. Rozprawia się z wieloma mitami, zwraca uwagę na wszystkie niuanse, wygładzania tekstów, gdzie przed "przepraszam" jest oskarżenie, zatem słowo podane w cudzysłowie nie niesie ze sobą takiego przekazu, jak powinno.
Gorąco polecam, dla szerszego kontekstu jeszcze dodałabym "Polskie obozy koncentracyjne" Łuszczyny i "1945" Grzebałkowskiej, wtedy mamy taki obraz Polski, że można zapomnieć o "Chrystusie narodów".

pokaż więcej

 
2018-04-17 20:27:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Wschód

Zawsze miałam problem z rosyjską literaturą, bo moim zdaniem czytanie tych wszystkich kolubryn Tołstoja czy Dostojewskiego wygląda w następujący sposób. Masz na półce- oglądasz- przechodzisz obok (element 2 i 3 powtarza się N razy)- sięgasz- czytasz- wszystko boli- czytasz- wkurzasz się- czytasz- wszystko boli i albo odkładasz na "później" (czyli nigdy), albo w bólu brniesz dalej. Lubię ten... Zawsze miałam problem z rosyjską literaturą, bo moim zdaniem czytanie tych wszystkich kolubryn Tołstoja czy Dostojewskiego wygląda w następujący sposób. Masz na półce- oglądasz- przechodzisz obok (element 2 i 3 powtarza się N razy)- sięgasz- czytasz- wszystko boli- czytasz- wkurzasz się- czytasz- wszystko boli i albo odkładasz na "później" (czyli nigdy), albo w bólu brniesz dalej. Lubię ten rodzaj literackiego masochizmu, bo na końcu okazuje się, że ta książka zostaje na długo w głowie i drapie sumienie.
"Klasztor" właśnie taki jest, dłuży się niesamowicie, jednak to wybitna powieść o: przekraczaniu granic, człowieczeństwie, stracie, wyparciu, wyzbyciu się humanizmu i najniższych instynktach drzemiących w nas samych.
Ogromne wrażenie robi epilog, posłowie i wszystko to, co jest poza fabułą, Prilepin odsłania gardę, obnaża warsztat, z uśmiechem mówi: "tak, tak właśnie było człowieku, a ty myślałeś, że to tylko książka".
Nie przeczytacie "Klasztoru" z dnia na dzień, tak strasznie szarga emocjami, że zajmuje znacznie dłużej, niż te kilkaset stron powieści.

pokaż więcej

 
2018-04-14 19:59:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-04-12 21:21:48
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-04-04 22:19:48

"Wojna Ashley" porusza bardzo ważną kwestię, a mianowicie obecności kobiet w armii, a w szczególności na wojnie. Jeśli odrze się tę książkę z amerykańskiego mitu, chełpienia własną misją, ideologii jedynego sprawiedliwego, a także hiperbolicznego postrzegania żołnierzy to otrzymamy całkiem niezłą lekcję gender. Nie jest to historia z cyklu "dlaczego kobiety nie powinny służyć w armii czy iść... "Wojna Ashley" porusza bardzo ważną kwestię, a mianowicie obecności kobiet w armii, a w szczególności na wojnie. Jeśli odrze się tę książkę z amerykańskiego mitu, chełpienia własną misją, ideologii jedynego sprawiedliwego, a także hiperbolicznego postrzegania żołnierzy to otrzymamy całkiem niezłą lekcję gender. Nie jest to historia z cyklu "dlaczego kobiety nie powinny służyć w armii czy iść na wojnę", ale o tym dlaczego kobiety powinny mieć możliwość to wszystko robić.

pokaż więcej

 
2018-04-02 20:47:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Powinno być 5*, ale dodatkowo dołożyłam za Ciążeń i Poznań- w takiej właśnie kolejności.
Nie jest to literatura wysokich lotów, ot, taki przeciętny kryminał. Postaci są typowe, szablonowe, jednak... Propagowanie chociażby wiedzy o zbiorach w Ciążeniu, o których wie garstka fascynatów, a jeszcze mniej było i widziało (ogromne wrażenie!) to ogromny plus tej książki. Chociaż moim zdaniem autorka...
Powinno być 5*, ale dodatkowo dołożyłam za Ciążeń i Poznań- w takiej właśnie kolejności.
Nie jest to literatura wysokich lotów, ot, taki przeciętny kryminał. Postaci są typowe, szablonowe, jednak... Propagowanie chociażby wiedzy o zbiorach w Ciążeniu, o których wie garstka fascynatów, a jeszcze mniej było i widziało (ogromne wrażenie!) to ogromny plus tej książki. Chociaż moim zdaniem autorka jak już zabrała się za tak nośny temat to powinna jednoznacznie wskazać, że masoni to nie jakaś tajemnicza sekta granicząca z satanizmem. Zdecydowanie brakło pogłębienia tematu, ale może dzięki podejmowanej tematyce ktoś zainteresuje się albo historią masonów, albo historią Poznania.

pokaż więcej

 
2018-03-31 20:51:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż

Czego się dowiedziałam o Poznaniu?
- mieszkają w nim sami hipokryci i zatwardziali katolicy,
- jeśli nie jesteś katolikiem to wynocha, bo jesteś lewakiem i przez ciebie Jaśkowiak wygrał,
- Jaśkowiak jest zły, bo powstają ścieżki rowerowe i jest lewakiem,
- park, który codziennie mijałam idąc z uczelni na przystanek to park homoseksualistów,
- poznaniacy to albo katoliccy wyznawcy (nie mylić z...
Czego się dowiedziałam o Poznaniu?
- mieszkają w nim sami hipokryci i zatwardziali katolicy,
- jeśli nie jesteś katolikiem to wynocha, bo jesteś lewakiem i przez ciebie Jaśkowiak wygrał,
- Jaśkowiak jest zły, bo powstają ścieżki rowerowe i jest lewakiem,
- park, który codziennie mijałam idąc z uczelni na przystanek to park homoseksualistów,
- poznaniacy to albo katoliccy wyznawcy (nie mylić z wiernymi), albo homoseksualiści, albo molestowane dzieci,
- Musierowicz jest tak zła, że nawet fankom nie otwiera.
A tak poważnie, chciałam bardziej poznać prof. Polaka (Więcławskiego), bo chodziłam do niego na zajęcia i w moim przekonaniu był jednym z najmądrzejszych księży (w ówczesnym czasie) jakiego poznałam. Chciałam się czegoś więcej dowiedzieć na temat Barańczaka, a reportaż okazał się być o jego siostrze.
Zawiodłam się.

pokaż więcej

 
2018-03-29 18:35:33
Dodała cytat z książki: Patrioci
Wszystkich nas krótko trzyma epoka, w której żyjemy.
 
2018-03-29 14:29:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Her-story zamiast his-story, Wschód

Początkowo dałam 6 gwiazdek, ale ile jest książek, które jasno podkreślają, że kobiety też były więźniarkami w łagrach? Nic mi się nie przypomina, bo zazwyczaj siedziały w Moskwie, albo innym mieście, pisały listy, opiekowały się dziećmi, organizowały jedzenie, słały listy, cierpiały psychicznie, ale były ponad fizycznością itd. Może mam braki w edukacji, ale nic mi nie przychodzi do głowy.
...
Początkowo dałam 6 gwiazdek, ale ile jest książek, które jasno podkreślają, że kobiety też były więźniarkami w łagrach? Nic mi się nie przypomina, bo zazwyczaj siedziały w Moskwie, albo innym mieście, pisały listy, opiekowały się dziećmi, organizowały jedzenie, słały listy, cierpiały psychicznie, ale były ponad fizycznością itd. Może mam braki w edukacji, ale nic mi nie przychodzi do głowy.
Książka wpadła mi w ręce zupełnie przypadkiem, ot "Patronat Lubimy Czytać", autorka jest urodzoną na Ukrainie (a nie w ZSRR?) Gruzinką mieszkającą w Stanach. Hmmm, zapowiada się ciekawie. Od pierwszych stron poznajemy dziewczynę, która dla miłości wyjeżdża z ciepłego i spokojnego Nowego Jorku do zapadłej dziury w sowieckiej Rosji. Na początku mnie tak bardzo denerwowała swoją idealizacją, ideologią i krótkowzrocznością, ale później już było coraz lepiej.
"Patrioci" to książka, której tytuł mógłby wymawiać jakiś rosyjski czort czy bies i od razu zanosiłby się ironicznym, sarkastycznym śmiechem. Opowieść o trzech pokoleniach amerykańskich Rosjanach czy też rosyjskich Amerykanach wzburza, nie jest jednoznaczna, tak jak nie są jednoznaczne ich wybory. Chociaż te decyzje czasami nie są tak do końca ich, czasami wymaga od nich tego władza, czasami wręcz zmusza. Co jest przerażającego? Że zupełnie nic się nie zmieniło w tym rejonie świata, tylko nazwiska i szersza współpraca ze światem. Nic więcej...
Bardzo smutna książka, że nikt nie jest jednoznaczny, a "wszystkich nas krótko trzyma epoka, w której żyjemy".

pokaż więcej

 
2018-03-24 20:57:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Her-story zamiast his-story

Kilkanaście miesięcy temu wrzuciłam "Umiłowaną" do folderu "Czytadło", tak sobie czekała i czekała, to zdecydowanie nie było jej miejsce i jej czas. Każdego roku czytam jedną książkę, która mnie rozjeżdża emocjonalnie, później włącza wsteczny i rozjeżdża po raz kolejny.
Niektórzy chcą w "Umiłowanej" widzieć realizm magiczny, moralitet czy przypowieść. Osobiście mam ogromne wątpliwości czy...
Kilkanaście miesięcy temu wrzuciłam "Umiłowaną" do folderu "Czytadło", tak sobie czekała i czekała, to zdecydowanie nie było jej miejsce i jej czas. Każdego roku czytam jedną książkę, która mnie rozjeżdża emocjonalnie, później włącza wsteczny i rozjeżdża po raz kolejny.
Niektórzy chcą w "Umiłowanej" widzieć realizm magiczny, moralitet czy przypowieść. Osobiście mam ogromne wątpliwości czy czasami ta książka nie wymyka się sztywnym i prostym ramom każdego z tych gatunków. Personifikacja niespełnionej miłości w postaci dziecka, które w rzeczywistości może być personifikacją niewolnictwa, albo nawet samotności- to tylko jeden z problemów.
"Umiłowaną" czyta się źle, bo nie jest typową powieścią- narrator wszechwiedzący, bohaterowie, dialogi itd. Moim zdaniem to układanka wyrzucona na podłogę, a kiedy zaczynamy widzieć jakiś zarys konkretu ktoś dorzuca więcej puzzli, które zupełnie burzą konstrukcje, chociaż pasują do obrazu. W tym przypadku zapomnijcie o lekturze z wypiekami na twarzy, to będzie doznanie z zaciśniętymi pięściami.
Ogromne chapeau bas dla tłumaczki! Polecam!

pokaż więcej

 
2018-03-21 16:43:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Her-story zamiast his-story, Reportaż

"Walka jest kobietą" tak samo jak: sprawiedliwość, ojczyzna, Polska, miłość, nienawiść i mnóstwo innych. Najpoczytniejsze polskie reportażystki postanowiły się bliżej przyjrzeć kobietom i ich codziennej walce. Nie jest to wojna błyskawiczna, raczej taka na przetrzymanie- hybrydowa, która cały czas w nich siedzi i nie pozwala odejść. Kobiety, o których mowa to wojowniczki codzienności, walczą... "Walka jest kobietą" tak samo jak: sprawiedliwość, ojczyzna, Polska, miłość, nienawiść i mnóstwo innych. Najpoczytniejsze polskie reportażystki postanowiły się bliżej przyjrzeć kobietom i ich codziennej walce. Nie jest to wojna błyskawiczna, raczej taka na przetrzymanie- hybrydowa, która cały czas w nich siedzi i nie pozwala odejść. Kobiety, o których mowa to wojowniczki codzienności, walczą ze wspomnieniami, alkoholizmem, biedą, a także te, mające walkę za sobą: misjonarki (uczestniczki misji poza granicami kraju), aktywistki Solidarności, łączniczki z powstania warszawskiego.
Każdy reportaż opowiada o innej kobiecie, bohaterce dnia codziennego, o jej bólu, przeżyciach, emocjach, wspomnieniach, zupełnie inaczej zostają rozłożone akcenty niż w narracji zmaskulinizowanej. W męskim wydaniu nie dowiedzielibyśmy się o tym jak pachnie skóra, jak pękają dłonie i co o tym wszystkim sądzi społeczeństwo. Postrzeganie kobiet jest inne, bardziej emocjonalne, nacechowane, złożone a nawet wielokrotnie złożone i właśnie dlatego trzeba oddać im głos.

pokaż więcej

 
2018-03-18 20:54:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Her-story zamiast his-story, Reportaż
Seria: Reportaż

Bardzo dobry reportaż, który zostawia czytelnika z wieloma znakami zapytania, niedopowiedzeniami, domysłami. Chociaż sprawa Rity Gorgonowej od dziesięcioleci rozpala zbiorową wyobraźnię w przeróżnych formach: wywiady, reportaże, spektakle, film etc. to i tak nie udało się jednoznacznie ustalić zabójcy Elżbiety Zarembianki.
Ową koronkową robotę, w moim przekonaniu, zrobił sam Łazarewicz, który...
Bardzo dobry reportaż, który zostawia czytelnika z wieloma znakami zapytania, niedopowiedzeniami, domysłami. Chociaż sprawa Rity Gorgonowej od dziesięcioleci rozpala zbiorową wyobraźnię w przeróżnych formach: wywiady, reportaże, spektakle, film etc. to i tak nie udało się jednoznacznie ustalić zabójcy Elżbiety Zarembianki.
Ową koronkową robotę, w moim przekonaniu, zrobił sam Łazarewicz, który bawi się czytelnikiem jak kot kawałkiem włóczki. Podsuwa tropy, pozawala abyśmy głośno zakrzyknęli "Eureka!" po czym okazuje się, że na podstawie zebranych dokumentów nie da się tezy ani potwierdzić, ani zaprzeczyć. Jednym słowem, doskonale prowadzi czytelnika za nos. To sprawia, że "Koronkową robotę" czyta się wręcz wyśmienicie. Łazarewicz sprawił, że Gorgonową można polubić, a z pewnością wzbudza żal, tak samo jest z wieloma innymi bohaterami "morderstwa stulecia".

pokaż więcej

 
2018-03-18 10:47:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Her-story zamiast his-story

Jestem feministką, jednak przeczytanie tej książki to była męka. Generalnie jest o niczym (?), cały czas zastanawiałam się czy jest aż tak źle. W moim świecie nie... A przecież pracuję (właściwie to służę) w środowisku tak zmaskulinizowanym, że bardziej się nie da.
Mi też mężczyźni objaśniają świat, jednak w nieco inny sposób, może trafiam na mądrych facetów?

 
Moja biblioteczka
558 193 1363
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (15)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd