Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Małgosia contra Małgosia

Małgosia contra Małgosia

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Nasza Księgarnia
data wydania
ISBN
978-83-10-11996-4
liczba stron
240
język
polski
typ
papier
dodała
Anna
6,57 (812 ocen i 54 opinie)

Opis książki

Małgosia, tytułowa bohaterka książki Ewy Nowickiej, jest siedemnastoletnią dziewczyną żyjącą w dwudziestym wieku. Nieoczekiwanie, przypinając do swej piersi rubinową broszkę, staje się jejmościanką Małgorzatą, przenosząc się do Polski szlacheckiej, pełnej konwenansów i starych dworków. Co gorsza, nagła zamiana ról wymaga od Małgosi znacznej zmiany charakteru. O ile Małgosia współczesna jest osóbką...

Małgosia, tytułowa bohaterka książki Ewy Nowickiej, jest siedemnastoletnią dziewczyną żyjącą w dwudziestym wieku. Nieoczekiwanie, przypinając do swej piersi rubinową broszkę, staje się jejmościanką Małgorzatą, przenosząc się do Polski szlacheckiej, pełnej konwenansów i starych dworków.
Co gorsza, nagła zamiana ról wymaga od Małgosi znacznej zmiany charakteru. O ile Małgosia współczesna jest osóbką wyszczekaną i pyskatą, twardą i nieustępliwą, o tyle już od waćpanny Małgorzaty oczekuje się cech, które powinny cechować każdą młodą szlachciankę: pokory, pracowitości, spokoju i wstydliwości.
Świat się zmienia wraz z mentalnością ludzi, toteż bywa ciężko. Nagle zostaje obdarowana dwiemia siostrami, których nie znosi, a które są wzorami panieńskich cnót, zaprzęgana zostaje do rozmaitych robót domowych, o których do tej pory czytała tylko w książkach, a na dodatek jej starodawna imienniczka najwyraźniej kręci z waćpanem Joachimem. I jeszcze to przeprzydłe dytko - postać na wpół przez Małgosię wymyślona, wyjawiająca jej tajniki przestrzeni i czasu, opowiadająca jej o świecie waćpanny Malgorzaty.
Wyszczekana dziewczyna ma spore trudności z wejściem w rolę pokornej dzieweczki, a każde nieposłuszeństwo w tym świecie kończy się, o zgrozo, puszczaniem krwi, przystawianiem pijawek, lub zamykaniem w zimnej komórce. Męczące i załamujące na dodatek.
Miarka się przebiera, kiedy jejmościanka Małgorzta wywołuje skandal, co powoduje jej wydziedziczenie, rodzina planuje oddać ją na służbę bożą do klasztoru. Na szczęście, jest jeszcze Joachim, zawsze zakochany w pięknej waćpannie.
Tutaj możemy się zaledwie domyślać, jak koniec owego love-story wyglądał, bowiem gdy już, już ma dojść do pocałunku.... Małgosia wraca z powrotem do swojego świata.
I tu dopiero wpada w tarapaty. Okazuje się, że jejmoscianka Małgosia o wiele lepiej odnalazła się w świecie współczesnym, niż Małgosia w tym dawnym. W szkole oceny jak nigdy, nauczyciele wychwalają pod niebiosa tą nową Małgosię, a trener na kole jeździeckim pod niebiosa wychwala jej umiejętności i wróży szybki start w mistrzostwach Polski.
O mój Boże.....
Jeszcze trochę i wszystko wróci do normy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/malgosia-contra-malgosia/1120/ksiazka.html

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 401
Magda | 2014-09-08

Książkę czytałam w podstawówce wtedy byłam nią zachwycona. Pochłonęłam ją w jeden dzień. Perypetie tytułowej Małgosi , która przenosi się w czasy swojej prababki po prostu mnie zafascynowały. Uwielbiam książki historyczne, więc z ciekawością czytałam o życiu w czasach kiedy wszystko było , jak byśmy dzisiaj powiedzieli, zacofane. Polecam młodzieży i nie tylko. Może sama do niej wrócę.

książek: 775
Eudaimonia | 2014-04-08
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

"Małgosia contra Małgosia" należy do książek, które zawsze czyta się z przyjemnością i z przyjemnością odkrywa nowe sensy, nowe rozpoznania, nowe odcienie zdarzeń.

Małgosia irytuje. Dziecięco naiwna. Kapryśna i egotyczna. Wychuchana nastolatka o błyskotliwej inteligencji i mizernej wiedzy. Megalomanka o wybujałych aspiracjach.

Małgosia zdumiewa. Hartem ducha i brakiem pokory, która naraża na niebezpieczeństwa, ale może także ocalić życie. Własne i cudze. Na pewno może ocalić biografię.

Małgosia zachwyca. Otwartością i trudnym dla nastoletniej dziewczynki krytycyzmem wobec własnych poczynań. Zdolnością weryfikacji odbicia w lustrze i odbicia w ludzkich oczach.

Rzucona przez czas do odległej epoki, umieszczona w niej bez ostrzeżenia, boleśnie zderza się z klimatem doby, o której posiada nader skąpą - i wypaczoną - wiedzę. Walczy ze sobą, walczy z obyczajowością epoki, walczy z tradycją. O godność. O prawo stanowienia o sobie. Walczy nie dla siebie, bo okazuje się, że po...

książek: 339
mbutterfly | 2014-09-08
Na półkach: Przeczytane

Książka mojego dzieciństwa:) A raczej wczesnych czasów nastoletnich. Jedna z pierwszych w której się zaczytywałam. Mam z nią związane przyjemne wspomnienia:)

książek: 17643

Małgosia, tytułowa bohaterka książki Ewy Nowickiej, jest siedemnastoletnią dziewczyną żyjącą w dwudziestym wieku. Nieoczekiwanie, przypinając do swej piersi rubinową broszkę, staje się jej mościanką Małgorzatą, przenosząc się do Polski szlacheckiej, pełnej konwenansów i starych dworków.
Co gorsza, nagła zamiana ról wymaga od Małgosi znacznej zmiany charakteru. O ile Małgosia współczesna jest osóbką wyszczekaną i pyskatą, twardą i nieustępliwą, o tyle już od waćpanny Małgorzaty oczekuje się cech, które powinny cechować każdą młodą szlachciankę: pokory, pracowitości, spokoju i wstydliwości.
Świat się zmienia wraz z mentalnością ludzi, toteż bywa ciężko. Nagle zostaje obdarowana dwiema siostrami, których nie znosi, a które są wzorami panieńskich cnót, zaprzęgana zostaje do rozmaitych robót domowych, o których do tej pory czytała tylko w książkach, a na dodatek jej starodawna imienniczka najwyraźniej kręci z waćpanem Joachimem. I jeszcze to przebrzydłe dydko - postać na wpół przez Małgosię...

książek: 34
Jagoda | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane

Toż to ukochana książka z mojej młodości!
Kiedyż to ja ją czytałam, będąc nastolatką? Ileż to lat upłynęło...
Tak bardzo zapadła mi w pamięć.
Pamiętam, jak czytałam ją z wypiekami na twarzy.
Bo tak, jak i głównej bohaterce, mnie też nie podobało się to moje "tu i teraz". Wtedy właśnie zaczynał się mój okres buntu, taki , jaki ma większość nastolatków.
A tu nagle wpadła mi w ręce "Małgosia contra Małgosia".
Wierzcie, lub nie, ale po przeczytaniu tej książki stałam się wtedy lepszą córką dla swoich rodziców, poprawiłam oceny w szkole. A przede wszystkim nauczyłam się doceniać to, co mam, choć było tego niewiele.
I tak już mi zostało, dzięki Bogu.
Kupię tę książkę mojej córeczce, gdy już zacznie stawać się panną ( to za kilka lat). I napiszę Jej dedykację od serca.
A sama teraz do niej wrócę. I mam nadzieję, że jako dorosła kobieta zdania nie zmienię. Bo przecież ludzie się zmieniają, tak jak i czasy...
A czasy, kiedy zachłysnęłam się tą książką, to były lata 80...

książek: 779
BeArcik | 2014-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2014

Nie przepadam za historiami, w których bohater żyjący w czasach współczesnych zostaje przeniesiony w przeszłość. Zazwyczaj bowiem jest bardzo przywiązany do znanej sobie nowoczesności i dość wolno kojarzy fakty historyczne, wśród których się znalazł (fakt, to już moje zboczenie zawodowe). Stąd też i książka pani Nowackiej nie od początku mnie zachwyciła, tym bardziej, że i główna bohaterka miała niemal wszystkie cechy, które mnie irytują u przeciętnej literackiej piętnastolatki. Ale już sam fakt, że Małgosia została przeniesiona właśnie w XVII w. zachęcił mnie do brnięcia dalej w lekturę, jako, że jest to jeden z moich ukochanych okresów w historii, a czytałam póki co dość niewiele książek opisujących ówczesne realia życia codziennego. Ta książka pozwoliła mi się doskonale w nie wczuć, nawet jeśli zdarzały się w niej błędy (ostrzeżono mnie, że ponoć kwestia kuchni staropolskiej przedstawia się nieco inaczej niż to pani Nowacka opisała). Przemiana głównej bohaterki była co prawda do pr...

książek: 1484
Maciej | 2011-12-16
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2011

Przeczytałem tę książkę po ponad 20 latach od pierwszego czytania. Zrobiłem to właśnie dlatego, że za pierwszym razem bardzo mi się spodobała, zresztą podpada pod jeden z moich ulubionych tematów – podróży w czasie. Nie jest taka zła, jak wyczytałem w innych opiniach, choć rzeczywiście mnóstwo przypisów i ogólne nastawienie prawie wyłącznie na „tamtą” Małgosię może trochę razić dzisiejszego czytelnika. Ponieważ część współczesna osadzona jest w latach 70., uśmiechałem się na wspomnienia o „Filipince”, „Na przełaj” czy o problemach szkolnych. Ogólnie – polecam.

książek: 1042
Katherina87 | 2012-11-22

Małgosia, współczesna nastolatka zostaje przeniesiona za sprawą magii do
XVII w. Dworku, zastępując tam swoją rówieśnicę, która z kolei zajmuje
jej miejsce. Uruchamia to lawinę śmiesznych pomyłek i dramatycznych
nieporozumień.

książek: 553
Biedronka | 2011-08-19
Na półkach: Przeczytane

jak dla mnie zbyt podobna do "Godziny pąsowej róży" Marii Kruger, z tym, że tamta była zabawna i zrozumiała, ta natomiast trochę nuży i wiele zwrotów z dawnej polszczyzny jest wciśniętych na siłę ;/

książek: 2625
nellanna | 2010-06-07

Urocza, dowcipna i ciekawie przybliża czasy odległe, zetlałe, ale nie pozbawione wdzięku. Bardzo chciałam przeżyć przygodę Małgosi osobiście.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd