Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Herkules z mojej załogi

Tłumaczenie: Halina Sibera-Breitkopf
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,75 (4 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
1
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hercules, My Shipmate
data wydania
ISBN
83-89700-05-0
liczba stron
624
słowa kluczowe
starożytność, jazon, argonauci
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
corrum

Napisana w sposób bardzo dowcipny książka traktująca o wyprawie Jazona i Argonautów po złote runo. Tytułowy Herkules jest jednym z uczestników, a perypetie jego i pozostałych uczestników wyprawy przedstawione są nie tylko z głęboką znajomością tematu (co u Gravesa oczywiście dziwić nie może), ale też w sposób przystępny i ciekawy oraz, jako się rzekło, dowcipny; przybliżają tę w sumie ponurą...

Napisana w sposób bardzo dowcipny książka traktująca o wyprawie Jazona i Argonautów po złote runo. Tytułowy Herkules jest jednym z uczestników, a perypetie jego i pozostałych uczestników wyprawy przedstawione są nie tylko z głęboką znajomością tematu (co u Gravesa oczywiście dziwić nie może), ale też w sposób przystępny i ciekawy oraz, jako się rzekło, dowcipny; przybliżają tę w sumie ponurą historię Medei i Jazona.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 234
Fantom | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2015

https://znajnizszejwiezy.wordpress.com/2015/12/21/herkules-z-mojej-zalogi/

(...)
Na pierwszy ogień idzie książka Roberta Graves’a „Herkules z mojej załogi”, którą, nie ukrywam, czytałem aż 3 miesiące. Więc strasznie długo, mimo że książka liczy trochę ponad 600 stron wraz z posłowiem. Jest to powieść historyczna, opisująca wyprawę Argonautów po Złote Runo.

Na odwrocie książki możemy przeczytać zachętę/opinię Tadeusza Górnego:

„(…) w pasjonujący sposób opisana historia wyprawy Argonautów po Złote Runo. Herkules, Jazon, Atalanta i inni mitologiczni bohaterowie ożywają na kartach dzieła mistrza gatunku powieści historycznej Roberta Graves’a (…). Książka ta, przez wielu uznawana za najlepszą w dorobku autora, ukazuje świat mityczny jako możliwą, a przy tym niezmiernie interesującą wersję historii prawdziwej i choć adresowana jest do dojrzałych czytelników znajduje również uznanie młodzieży.”

Tyle Górny. Gdybym chwycił za tę książkę w księgarni czy też w bibliotece, to najprawdopodobniej bym jej do domu nie zabrał. Ot, zero zaciekawienia tematem jak i samym autorem. Dodatkowo, gdybym otworzył książkę w losowym miejscu i sobie przeczytał jedną stronę lub akapit (mój sposób na znalezienie dobrej książki) to z miejsca bym ją odłożył. W każdym razie książkę dostałem i zdecydowałem się ją przeczytać.

Pierwsze co się rzuca w oczy to język. Jest dość ciężki i jeśli miałbym go określić kolorem to jest to biel wchodząca w szarość, taki niby patos. Dodatkowo mnogość nazw starożytnych, greckich sprawia, że ciężko się połapać na początku kto jest kim czy też czyje jest dane miasto, kraina. Jest to jedna z przyczyn wolnego czytania tej książki. Do języka trzeba się przyzwyczaić oraz go opanować, potem czytanie jest już dużo łatwiejsze.

Jako że jest to powieść historyczna opisująca wyprawę, to i mnogość postaci pojawiających się w dziele jest ogromna. Samych Argonautów było ponad 30. Połapanie się w genealogii jest ciężkie, mimo że w książce znajduje się nawet jedno drzewo genealogiczne (które swoją drogą tak zostało zamieszczone, że nie można wszystkiego odczytać). O władztwach już nie wspominając. Jednak pokazuje to jak ten mały skrawek świata starożytnego był skomplikowany, jak wiele powiązań istniało między poszczególnymi postaciami – czy to poprzez więzy krwi, czy też problemy natury politycznej/religijnej.

Na szczęście książka nie jest o politycznych zawiłościach Hellady około roku 1250 p.n.e. Wyprawa Argonautów po Złote Runo stanowi główną kanwę powieści. Wpierw jednak dowiadujemy się trochę na temat tła historycznego. W starożytnej Grecji religia miała duży wpływ na życie ludzkie i często je determinowała. Dlatego też autor swą opowieść rozpoczyna od przybliżenia konfliktu między Boginią Matką, Trójboginią noszącą wiele imion, a bogami olimpijskimi z Dzeusem na czele. Konflikt ten, o prym i boską władzę w świecie ludzi, jest przyczyną, dla której w ogóle dochodzi do wyprawy po Złote Runo. Otóż Trójbogini, rękoma Fryksosa, wykrada z groty lemnijskiej Złote Runo tryka Dzeusa i wywozi je do Kolchidy. Po latach, z Jolkos, na skutek intrygi Peliasa, wyrusza wyprawa Jazona w celu wykradnięcia Runa. Argonauci otrzymują wstawiennictwo 5 głównych bogów olimpijskich oraz samej Bogini Matki (która zleciła herosom wypełnienie jeszcze jednej misji).

Sama podróż obfituje w szereg przygód – bez mitycznych stworzeń, za to z dużą ilością walk, intryg, biesiad, igrzysk, składania ofiar z setek zwierząt czy też uciech cielesnych z płcią przeciwną (np. postój na Lemnos). Poznajemy szereg plemion, ludów zamieszkujących wybrzeże Morza Czarnego, Śródziemnomorskiego, ich zwyczaje, wierzenia. Poznajemy samych Argonautów. Praktycznie każdy cechował się czymś co go wyróżniało – jakąś umiejętnością czy też sposobem bycia. Są między nimi, oprócz Jazona, Argos, który zbudował statek; Herkules z Tyryntu, człowiek obdarzony ogromną siłą oraz gwałtownością, przez co nie jedna osoba przypadkiem ginie z jego ręki; dziewica Artemidy Atalanta, która jest świetną łowczynią; Echion, syn boga Hermesa, herold Argonautów; Orfeusz śpiewak/poeta; i wielu innych znanych bohaterów, których wymienienie i opisanie zajęłoby przynajmniej jedną stronę A4. Jesteśmy świadkami ich działań oraz śmierci niektórych z nich – czy to podczas walki, czy też na skutek niedopełnienia rytuałów, obrazy bogów czy też spełniającej się przepowiedni. W każdym razie, akcja, w mojej ocenie, jest dość statyczna.

Reasumując, książka przez pierwsze kilka rozdziałów nie jest łatwa. Wymaga wysiłku, nauczenia się realiów, bohaterów. Jednak po przebrnięciu przez początek, książkę przyjemnie się czyta. Jest ona dość spokojna, statyczna, z dość dużą ilością opisów zwyczajów religijnych starożytnych Greków oraz ludów zamieszkujących basen morza Śródziemnego oraz Czarnego. Posiada więc duże walory edukacyjne. Pokazuje też jak duży wpływ na życie ówczesnych ludzi miała wiara w bogów. Jak dużo rytuałów, ofiar było składanych na ich przebłaganie, a niedopełnienie ich niosło ze sobą duże konsekwencje. Poznajemy także mentalność ludzką z tego okresu. Pewne rzeczy mogą zadziwić co wrażliwszego czy też „klasycznego” czytelnika, który wychował się na ułagodzonych i pozbawionych krwi oraz seksu mitach greckich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, anielica

Nic nowego, książka jeszcze mniej przypadła mi do gustu niż pierwsza część. Knowania diabłów, wyprawa do nieba i Wiktoria mająca problem z facetami.

zgłoś błąd zgłoś błąd