Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hiob, mój przyjaciel. Obietnice szczęścia i nieuchronności zła

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
7 (6 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Job, mon ami : promesses du bonheur et fatalité du mal
data wydania
ISBN
8301136154
liczba stron
402
słowa kluczowe
esej,
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
hunter

utor poszukuje sensu zła i cierpienia ludzkiego; demaskuje oświeceniowe wyobrażenia o szczęściu w idealnym królestwie dobra; analizuje problem wewnętrznego rozdarcia człowieka, istoty autonomicznej a zarazem uwarunkowanej społecznie, wyobcowanej, osamotnionej; ukazuje tragizm ruchu rewolucyjnego, który w imię szczęścia przyszłych pokoleń skazuje żyjących na zło terroru politycznego.

 

źródło opisu: czytelnia.onet.pl

źródło okładki: czytelnia.onet.pl

Brak materiałów.
książek: 28
Mateusz | 2016-01-16
Na półkach: Przeczytane

Zbiór esejów i artykułów poświęconych francuskiej filozofii epoki Oświecenia, ze szczególnym naciskiem na problem zła oraz próby jego zrozumienia oraz przezwyciężenia.

Książka składa się z czterech dużych działów. Pierwszy poświęcony jest Wolterowi, drugi oświeceniowym utopiom (w tym utopii Denisa Diderota), trzeci Jean-Jacquesowi Rousseau, czwarta Wielkiej Rewolucji Francuskiej (szczególnie postaci Emmanuela Sieyesa oraz Marquisa de Condorcet).

Jedna myśl główna znajduje się w centrum książki: Oświecenie nie było spójnym prądem ideowym oraz filozoficznym, wprost przeciwnie - naszpikowane było przeciwnościami, antynomiami oraz paradoksami. W dziale poświęconym Wolterowi możemy zapoznać się nie tylko z ciekawą, skrótową biografią tego myśliciela ale też z dokładnym zarysem jego poglądu na świat, wrogiemu wszelkim utopiom, charakteryzującemu się filozofią rozsądku, dystansu i "dbania o własny ogródek". Punktem wyjścia jest trzęsienie ziemi w Lizbonie w 1755 roku, które stało się punktem wyjścia dla wielkiego przełomu myślowego u Woltera - zarzucenia młodzieńczego optymizmu oraz skoncentrowaniu się na nieuchronności oraz bezsensowności zła we wszechświecie.

W drugiej części Baczko oferuje przegląd najciekawszych utopii okresu Oświecenia, zarówno tych akcentujących racjonalną stronę człowieka jak i hołubiących zmysłowości oraz idei powrotu człowieka do natury. Są one ciekawe, chociaż ma się wrażenie ogromnej niespójności. Dodatkowo pojawia się refleksja o desakralizacji raju oraz zmianie postrzegania czasu, która jest okazją do bliższego przedstawienia różnych interpretacji Biblii oraz historii biblijnego raju.

Część o Rousseau jest najbardziej konkretna i opiera się z jednej strony na krótkiej historii życia Rousseau (z naciskiem na jego poczucie bycia człowiekiem marginesu) oraz jego życia pośmiertnego (walka o edycję jego dzieł, kult jaki zaskarbił sobie za życia i po śmierci, jego panteonizacja) a z drugiej na jego myśli teoretycznej, czyli umowie społecznej, postaci prawodawcy (analiza postrzegania Mojżesza) oraz języku we wspólnocie społecznej. Ta druga część płynnie przechodzi w myśl rewolucyjną - Rousseau kontrastowany jest z Sieyesem, który odszedł od Rousseau w stronę liberalizmu i zaakcentowania niezbywalnych, indywidualnych praw jednostek. Warta zapamiętania jest myśl przeciwstawiająca "rzecz-pospolitą" "rzeczy-totalnej". Jak łatwo się domyślić, Sieyes wychwalał tą pierwszą ostrzegając przed tą drugą.

A na deser - czystki jakobińskie oraz zdroworozsądkowa oraz umiarkowana myśl liberalna Condorceta.

Profesor Baczko to niekwestionowany światowy autorytet w sferze francuskiego Oświecenia oraz Wielkiej Rewolucji Francuskiej i można tylko chłonąć wiedzę którą chce przekazać. Doszukiwanie się błędów merytorycznych jest całkiem bezcelowe, można mieć zarzuty tylko do kwestii stylistycznych.

Książka nie stanowi na pewno dobrego punktu wyjścia do zapoznania się z okresem francuskiego Oświecenia. To zbiór luźnych esejów, bardzo fragmentarycznych i opisujących jedynie wybrane, wąskie aspekty tego przeogromnego działu historii. Za to jeżeli znamy francuską historię XVII oraz XVIII wieku całkiem dobrze, to książka jest wyśmienitym daniem intelektualnym, która zwróci naszą uwagę na ciekawe szczegóły oraz dopełni naszą wiedzę tego okresu wieloma niuansami oraz mądrymi przemyśleniami. Ta fragmentaryczność książki sprawia, że główny wątek problemu zła znika nam z oczu i dopiero na sam koniec musimy wszystko sobie z powrotem poukładać i zinterpretować. Pomaga nam w tym ciekawy dopisek, pełniący formę podsumowania.

Nie jest to dzieło wielkie, ale zbiór całkiem ciekawych esejów dla tych którzy interesują się Francją i Oświeceniem. Zgadzam się z opinią na okładce książki, że "burzy stereotypowy obraz "oświeconego wieku"", ale nie zgodzę się aby była to książka jakoś strasznie osobista. Jest to bardzo pyszna przekąska intelektualna, choć na główne danie się nie nadaje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stokrotka w kajdanach

Rzeczywiście wciąga.Przewrotna, może trochę przekombinowana, ale w tym gatunku, to jest do przyjęcia.

zgłoś błąd zgłoś błąd