Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ale kosmos! Jak jeść, kochać się i korzystać z WC w stanie nieważkości

Tłumaczenie: Maciek Sekerdej
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,02 (175 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
21
8
32
7
59
6
42
5
12
4
4
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Packing For Mars. The Curious of Life in the Void
data wydania
ISBN
978-83-240-1625-9
liczba stron
312
słowa kluczowe
kosmos, nauka, grawitacja,
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Ag2S

Mary Roach powraca! Autorka bestsellerów "Bzyk", "Sztywniak" i "Duch" dotarła już wszędzie. Nic więc dziwnego, że na temat kolejnej książki wybrała wyprawę na Marsa. Podróż w kosmos to nie tylko brak grawitacji i fenomenalny widok z okna, ale brak tego wszystkiego, co wydaje nam się niezbędne do życia: prywatności, świeżych owoców, gorących kąpieli i piwa. Jak można o znieść? Czy da się...

Mary Roach powraca!

Autorka bestsellerów "Bzyk", "Sztywniak" i "Duch" dotarła już wszędzie. Nic więc dziwnego, że na temat kolejnej książki wybrała wyprawę na Marsa.

Podróż w kosmos to nie tylko brak grawitacji i fenomenalny widok z okna, ale brak tego wszystkiego, co wydaje nam się niezbędne do życia: prywatności, świeżych owoców, gorących kąpieli i piwa. Jak można o znieść? Czy da się wytrzymać przez rok bez spacerów, uprawiania seksu i zapachu kwiatów? Co się stanie, jeśli w czasie spaceru w przestrzeni kosmicznej zwymiotujesz do hełmu? Mary Roach postanowiła znaleźć odpowiedź na te pytania. Od szkolenia jak korzystać z toalety na stacji kosmicznej do crash-testów nowych kapsuł ratunkowych NASA - autorka "Bzyka" na pewno znów was zaskoczy.

 

źródło opisu: opis Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (602)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1669
Isadora | 2011-03-18
Przeczytana: 18 marca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mówiąc szczerze - miałam pewne opory, aby sięgnąć po kolejną książkę Mary Roach. Rzadko się zdarza, by autorowi udało się utrzymać równy, wysoki poziom swoich dzieł, a "Sztywniak" moim zdaniem był tak rewelacyjny, zabawny i intrygujący, że moje obawy wydały mi się uzasadnione. Byłoby mi przykro i czułabym się rozczarowana, gdyby "Ale kosmos" okazało się książką, która nie dorównywałaby klasie "Sztywniakowi". A zdążyłam na tyle polubić styl i narrację autorki, że nie chciałam narażać się na podobną frustrację.
Kiedy jednak książka znalazła się na mojej półce, nie mogłam powstrzymać się, by do niej nie zajrzeć. A kiedy już zajrzałam - byłam stracona dla świata na całe dwa dni.
Z wielką radością i ulgą stwierdziłam, że nie mogę oderwać się od lektury! Przykuwa ona uwagę od pierwszych linijek tekstu,zaś moją euforię niemal wywołał fakt,że narracja i styl wcale nie odbiegają poziomem od tych znanych mi ze "Sztywniaka"!
Niewiele jest książek, przy lekturze których śmieję się w głos. Ta...

książek: 354
Smiejka | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 28 kwietnia 2014

Kolejna pozycja w dorobku niezmordowanej Mary Roach. Ta kobieta jest po prostu fantastyczna. Po książkach o duchach, truposzach i seksie przyszła pora na kosmos i ludzkie w niego wyprawy. Fascynująca lektura. Jak sam tytuł wskazuje dowiadujemy się jak i co jeść, w jaki sposób wydalać (może niezbyt smaczny ale interesujący rozdział) i uprawiać seks w stanie nieważkości ( a pewnie, że się da) . A poza tym mamy tutaj jeszcze solidny kawałek historii wypraw w kosmos.
A wszystko to podane lekko i z humorem ale bardzo solidnie. Roach wykonała kawał roboty przygotowywując się do napisania tej książki. Ja proszę jeszcze!!!!

książek: 1903
foolosophy | 2012-07-04
Przeczytana: 03 lipca 2012

Od momentu zauważenia książek Mary Roach na polskim rynku miałam nieprzejednaną ochotę na spróbowanie tych wścibskich pytań, drążenia tam, gdzie niekoniecznie się powinno, a przede wszystkim chciałam poznać sekrety, które każdego ciekawią, a boimy się spytać lub nie wiemy kogo.

Jako pierwszą upolowałam "Ale kosmos", która, co może wydaje się dziwne, ale traktuje o wszystkim, a nie tylko o kosmosie. Wydaje się, że bycie astronautą to czysta przyjemności, a miliony chętny oblegają biura NASA byleby choć na parę chwil znaleźć się w kosmosie. Nic bardziej mylnego. Liczba chętnych nadal jest stała, ale podróże w kosmosie pomimo tak zaawansowanej technologii to nadal niewygodna i raczej nie należąca do przyjemnych podróż. Wyobraźcie sobie, że musicie jechać autokarem ileś dni - nie umyjecie się, jedzenie będzie paskudne, nie macie nawet namiastki prywatności, nie wspominając o przestrzeni i wygodzie, której też nie uzyskacie. Brzmi znajomo? Pewnie każdy gdzieś jechał i wie, że warunki...

książek: 1257
Magdalena Ru | 2014-07-19
Przeczytana: 19 lipca 2014

Życiowe podejście do fizjologii w kosmosie. O tych jakże przyziemnych sprawach nie można przeczytać w książkach opisujących podbój kosmosu. Nic nie piszą o problemach z wymiotowaniem, robieniem kupy czy paskudnym jedzeniem..Wszystko zawsze jest poważne, wzniosłe i bardzo skomplikowane, matematyczne obliczone i oszacowane. Gdy tymczasem człowiek jest najsłabszym ogniwem machiny kosmicznej. Jest bardzo delikatny i wymaga gruntownego przygotowania sprzętu zapewniającego mu przeżycie w bardzo nieprzyjaznych i zabójczych okolicznościach. Książka, jak wszystkie Autorki, napisana z dużą dozą humoru ale jednocześnie rzetelnie oparta na źródłach. Polecam.

książek: 3816
Adam | 2011-05-10
Przeczytana: 10 maja 2011

Jak zwykle Mary Rouch czyta się gładko. Zgadzam się z zasłyszaną opinią, że "Ale kosmos!..." jest tuż za "Sztywniakiem..." i tuż przed "Bzyk..."
I to pomimo błędu ze strony 76 dotyczącego grawitacji (ale może to tylko błąd tłumaczenia).
Generalnie rzecz dotyczy takich aspektów podboju kosmosu, o których nie słyszy się w wiadomościach i nie czyta w prasie.
POLECAM!

książek: 272
noico | 2011-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2011

Nigdy nie byłam wielbicielką opowieści o prawdziwych podróżach w kosmos, ale jak każdy miałam o tym jakieś wyobrażenie: bohaterscy astronauci relaksujący się w rakiecie bez grawitacji, między kolejnymi fascynującymi zadaniami.
Po przeczytaniu książki "Ale kosmos!" wiem już, że nie wszystko jest takie jak mi się wydawało, ale dzięki temu stało się naprawdę interesujące, a astronauci to naprawdę bohaterzy, bo zgadzają się na robienie niesamowitych rzeczy. Bo czy chcielibyście jeść jedzenie w kostkach pokrytych woskiem? Czy chcielibyście robić kupę do foliowych woreczków pomagając sobie palcem i mając obok kolegę z załogi? Do tego mega przeciążenie, które odkleja mózg od kręgosłupa i zamknięcie w puszce w bezkresnym, czarnym kosmosie. Jestem pełna podziwu!
Podziw należy się także autorce - Mary Roach. Musiała przeczytać miliony dokumentów z różnych instytucji, pełne naukowych sformułowań. Musiała wyciągnąć interesujące ją informacje od różnych ludzi, nie zawsze chętnych do zwierzeń....

książek: 178
Adamo33 | 2015-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2013

Muszę się przyznać, iż do lektury książki Mary Roach podchodziłem z pewną rezerwą, która wynikała m. in. z faktu, iż loty w kosmos nigdy specjalnie mnie nie interesowały. Jednak po przeczytaniu kilku pierwszych stron wszystkie wątpliwości zostały rozwiane i „Ale kosmos!” okazał się jedną z najciekawszych książek, jakie ostatnio czytałem. „Ale kosmos” to bardzo ciekawy opis wyzwań przed jakimi stają ludzie zaangażowani w loty kosmiczne. Przy czym okazuje się, że tymi wyzwaniami są tak proste czynności jak jedzenie i mycie. Tyle, że to co na Ziemi jest wręcz banalne, to przy zerowej grawitacji jest nie lada wyzwaniem i źródłem wielu problemów, które często trudno rozwiązać. Należy podkreślić, iż autorka podeszła do tematu bardzo profesjonalnie. Może świadczyć o tym chociażby fakt, iż zbierając materiały do książki spotkała się nie tylko z przedstawicielami NASA (Mary Roach jest Amerykanką), ale odwiedziła także agencje kosmiczne w Japonii i Rosji. Z drugiej strony książka napisana...

książek: 1606
i_love_impala_67 | 2011-08-22
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 16 sierpnia 2011

Mam za sobą już jedną książkę Mary Roach, kobiety niezwykle ciekawskiej, żeby nie powiedzieć wręcz wścibskiej. Była to książka o duchach i ludzkiej duszy. Ten temat jakoś zawsze mnie interesował, szczególnie duchy, teraz dostała mi się w ręce kolejna książka amerykańskiej pisarki, tym razem o kosmosie i astronautach. I mimo, że nigdy jakoś nie patrzyłam w niebo tęsknym okiem, s-f nie czytam, ani w sumie nawet nie oglądam, to książka mnie zainteresowała i czytało mi się ją bardzo dobrze.

Myślę, że pani Roach jako dziecko musiała zadawać swoim rodzicom bardzo dużo, zapewne dla nich męczących, pytań. I że zamiast myśleć ogółami i wzniosłymi ideami, ona zastanawiała się nad przyziemnymi szczegółami. Nie ukrywam, że i mnie czasem nachodzą takie pytania: no dobrze, wszystko pięknie i ślicznie, ale co będzie gdy... I właśnie z takimi pytaniami o te najdrobniejsze szczegóły, całkiem ludzkie i czasami nawet krępujące udała się do różnych ważnych, ogólnie znanych instytucji, by tam...

książek: 1565
elen77 | 2011-09-12
Na półkach: Przeczytane

Pochłaniająca, wciągająca i bardzo zabawna (nie)naukowa opowieść o podbijaniu Kosmosu. Szczególnie o jego trudnych początkach - a może stosowniej byłoby napisać: o podstawowych zagadnieniach leżących u podstaw eksploracji? Tak podstawowych, że trudno nam - dorosłym - wyobrazić sobie wieloletnie badania, testy i próby dotyczące np siusiania w stanie nieważkości. I oczywiście inne, prozaiczne czynności.

Książkę polecam nie tylko dla czystej rozrywki obcowania z prostym i zabawnym językiem Mary Roach (ile w tym wkładu Pana Macieja Sekerdeja - tłumacza?) ale też by poznać kilka ciekawych a nie zawsze znanych faktów dotyczących wypraw w stan "Zero G" :)

książek: 321
Juta | 2014-05-28
Na półkach: Przeczytane

Książka nie powala (jak np. "Sztywniak"), ale jest ciekawa, nawet dla osoby, która kosmosem się nie interesuje. Mary Roach ma coś niezwykłego w swoim stylu pisania, że jest w stanie zaciekawić czytelnika, chyba każdym tematem. Dlatego po jej książki można sięgać bez wahania. Następną książką Mary, którą przeczytam będzie "Gastrofaza":)

zobacz kolejne z 592 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd