Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Stiff. The Curious Lives of Human Cadavers
- Data wydania:
- 2019-07-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-07-03
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324048519
- Tłumacz:
- Maciej Sekerdej
Czy wiesz, że twoje życie jest warte 2,7 miliona dolarów? I to wciąż za mało, by opłacało się budować bezpieczniejsze samoloty.
Dowiedz się, jak wystrzeliwane z katapulty świnki morskie pomogły zbadać przyczyny katastrof lotniczych, a spadające zwłoki – zaprojektować bezpieczne przednie szyby samochodowe. I dlaczego pacjenci po przeszczepach mają większą ochotę na seks.
Mary Roach w swojej fascynującej książce pokazuje, jak nauka wykorzystuje ludzkie ciała po śmierci. Naukowcy rozczłonkowują je, otwierają, przerabiają, zrzucają z ogromnych wysokości i skazują na czołowe zderzenia ze ścianą. Wszystko po to, żeby rozwijać medycynę sądową, zapewnić bezpieczeństwo podróżujących samochodami i samolotami oraz tworzyć nowe możliwości w dziedzinie chirurgii. Niesamowita odporność zwłok czyni je superbohaterami, którym zawdzięczamy bezpieczeństwo i zdrowie.
Dociekliwa reporterka Mary Roach wścibia nos tam, gdzie inni się boją, wstydzą lub brzydzą. Dzięki temu mogła napisać "Sztywniaka", który jest nie tylko jedną z najbardziej niezwykłych, ale i najzabawniejszą książką popularnonaukową ostatnich lat.
Kup Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków
Wycieczka po świecie trupów
Mary Roach musiała być wyjątkowo irytującym dzieckiem, to pewne. Bo skoro nawet teraz, jako osoba dorosła, potrafi czytelnika doprowadzić na skraj wyczerpania nerwowego swoim wścibstwem, to trudno wyobrazić sobie, jaki horror musieli z nią przeżywać rodzice. Pytanie „dlaczego?” wydaje się jej mantrą życiową i sposobem na zarabianie na życie. I choć nie chciałabym jej znać osobiście, to wciąż zachwyca mnie jej ciekawość, żądza wiedzy i lekkie pióro. W „Sztywniaku” Roach bierze się za wściubianie nosa w mało apetyczne rejony, rozkładając na czynniki pierwsze kwestie związane z trupami. Wyciśnie z każdego, co się da, a jej zasób pytań zdaje się niewyczerpany. Strzeżcie się umarli (choć akurat im jest obojętna jej dociekliwość)! Roach nadchodzi, aby odkryć wasze tajemnice!
Kto czytał inne pozycje Roach, ten wie, czego się spodziewać. W każdym rozdziale autorka bierze się za inną ofiarę, pardon, naukowca, i wyciąga od niego tyle informacji, ile się da. Przy okazji sypie ciekawostkami, anegdotami i opowiastkami z historii, co czyni lekturę wyjątkowo przyjemną. Moim ulubionym momentem zawsze był ten z niejakim MacDougallem, który ważył dusze. Wychodziło mu około 21 gramów. Albo ten przypadek, gdy prawnicy oskarżyli lekarzy o śmierć ofiary, bo… choć to morderca wprowadził ją w stan śmierci mózgowej, to oni oddali serce pacjenta do przeszczepu!
Roach prowadzi nas przez tajniki sekcyjne, odwiedza słynną Trupią Farmę (kto czytał książkę Billa Bassa i Jona Jeffersona, ten poznaje występującego tam Arpada Vassa który tutaj wije się pod ostrzałem pytań Roach!),wspomina o badaniu bezpieczeństwa samochodów, katastrof samolotów i balistyce, gdzie także używa się trupów. Nie zapomina napomknąć o dawcach organów i o kompostowaniu ciał, o plastynacji i balsamowaniu. Dowiecie się też np. co nieco o tym, jak przygotowuje się zmarłych w zakładach pogrzebowych.
Trzeba przyznać, że z Roach nie można się nudzić. Każdy rozdział przynosi wiele zaskakujących informacji, które wynikają po części z tego, że autorka ma niezłą fantazję w przytaczaniu danych i faktów. Niektóre są porażające i makabryczne, jak na przykład nieludzkie eksperymenty z przeszczepami psów Guthriego, Carrela, Demichowa czy Roberta White'a. Dr Cooper robił kolegom prezenty z wyrytymi imionami na kościach, które przetrawiły i wydaliły zwierzęta. Albo fakt, że nasze biodra są najbardziej podobne do bioder emu… Kopalnia zaskakujących informacji! Zapewne dla patologów czy osób z branży przez nią opisywanej pozycja nie wyda się aż tak zaskakująca, ale wciąż: jest zabawnie. Książki Roach to jedne z najswobodniej napisanych pozycji popularnonaukowych.
Jednocześnie Roach w dużych dawkach może okazać się wyczerpująca. Chętnie podtrzymuje mit amatorki z mnóstwem szalonych, niestandardowych pytań, lekko stukniętej dziennikarki z dziwnymi zainteresowaniami. Ta maniera chwilami każe przewracać z niedowierzania oczami, ale przynajmniej skutkuje stylem, w którym obok faktów historycznych czy tych wyciągniętych od interlokutora znajdujemy wiele chwil oddechu na żarciki (raz autorka stwierdza dowcipnie, że chętnie po śmierci pójdzie na Harvard, tj. odda tam swój mózg) czy zabawne sytuacje. Wprost nie mieści mi się w głowie, że poleciała do Chin po to, aby zapytać w pewnej restauracji, czy naprawdę serwują tam pierożki z ludzkiej… pupy. Zresztą zazdroszczę jej tej roboty – sama we wstępie wspomina, że zdecydowała się na dziennikarstwo naukowe (dosyć specyficzne, bo jednak… amatorskie),gdy po raz enty okrążyła glob i znów, trzeci raz, nudziła się na Antarktydzie… Pozazdrościć takiej nudy!
Co nieco o wydaniu: wydawnictwo Znak się nie popisało. Nowe, drugie wydanie nie dość że jest droższe od poprzedniego (mowa o cenie okładkowej),to jeszcze wydrukowane na o wiele gorszym, cienkim papierze. I choć obie wersje mają to samo zdjęcie na okładce, to stary wariant był według mnie o wiele lepszy: klimatyczny i retro. W nowym niepotrzebnie dodano kolory. Szarość zwyczajnie pasuje do takich tematów! Z tym że okładka to kwestia gustu, jakość wydania jednak nie. Tłumaczenie pozostaje to samo.
Więc jeżeli jesteście ciekawi, kim jest zmelifikowany człowiek czy do czego służy pozycja Trendelenburga, to nie ma na co czekać, tylko brać się za czytanie. Roach zadaje masę nieprzeciętnych pytań (wybitnie nie umie milczeć jak trup) i choć pewnie część z was będzie się odtąd modlić, aby jej nigdy nie spotkać na swej drodze, to przyznacie jedno: warto było z nią poobcować, żeby dowiedzieć się, jak wyglądają organy po trzech tygodniach gnicia. Otóż: jak rosół, moi mili. I zupa od razu inaczej smakuje!
Agata Majchrowicz
Oceny książki Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków
Poznaj innych czytelników
4496 użytkowników ma tytuł Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 426
- Przeczytane 1 986
- Teraz czytam 84
- Posiadam 498
- Ulubione 99
- Chcę w prezencie 59
- Popularnonaukowe 25
- E-book 24
- 2019 23
- Medycyna 21













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków
Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z ludzkim ciałem po śmierci? Jakie procesy biologiczne w nim zachodzą i jak to się dzieje, że możliwe są transplantacje organów? Ja bardzo często. Najbardziej ciekawią mnie biologiczne smaczki i aspekty, ale po każdej przeczytanej książce czułam niedosyt. Dopiero lektura książki Sztywniak autorstwa Mary Roach, która została niedawno wznowiona (a pierwotnie wydana wiele lat temu),przyniosła mi odpowiedzi na większość moich pytań.
Autorka przeprowadza nas przez wiele miejsc - od szpitali, przez uniwersyteckie sale sekcyjne, aż po domy pogrzebowe i specjalistyczne ośrodki badawcze. Choć każdy rozdział poparty jest rozbudowaną bibliografią, to co najważniejsze - wszystkiego doświadcza sama. Każde z tych miejsc i czynności, do których wykorzystywane są ludzkie zwłoki, obserwuje osobiście i opisuje z reporterską dokładnością. Opowiada o wykorzystywaniu ludzkich szczątków do celów naukowych, szeroko omawia kwestie moralne, a jednocześnie zabiera czytelnika w podróż przez minione wieki. Dzięki temu książka zaspokaja ciekawość naprawdę dociekliwego odbiorcy. Nie chcę wypisywać wszystkich miejsc i zagadnień, które porusza Roach - wiele z nich to kompletne zaskoczenie i chciałabym, żeby dla Was też takie pozostało.
Nie sposób nie wspomnieć o stylu autorki - lekkim, pełnym humoru i żartów sytuacyjnych, a jednocześnie ogromnej wrażliwości i szacunku. Jak sama pisze, kwestia oddania ciała bliskiej osoby do celów transplantacyjnych czy naukowych wciąż jest bardzo delikatna, a jej odbiór różni się w zależności od człowieka i sytuacji. Ile osób, tyle decyzji. Nikt nie wie, jak się zachowa, dopóki życie nie postawi go przed takimi pytaniami.
Naprawdę gorąco polecam. Dla mnie to najlepsza książka w tym temacie, jaką miałam okazję czytać. Oswaja trudne kwestie, jest skarbnicą ciekawostek - momentami nawet makabrycznych - ale zawsze podanych z wyczuciem i wrażliwością.
Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z ludzkim ciałem po śmierci? Jakie procesy biologiczne w nim zachodzą i jak to się dzieje, że możliwe są transplantacje organów? Ja bardzo często. Najbardziej ciekawią mnie biologiczne smaczki i aspekty, ale po każdej przeczytanej książce czułam niedosyt. Dopiero lektura książki Sztywniak autorstwa Mary Roach, która została...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zauważyłam, że już tą książkę czytałam kilka lat temu. Czytając swoją poprzednią ocenę, jestem zaskoczona, że teraz patrzę na nią tak różnie. Pamiętam, że byłam zachwycona poczuciem humoru autorki. Teraz wydaje mi się mniej zabawna, ale równie ciekawa. Można się dowiedzieć np., do czego przydają się ciała po śmierci.
Nie zauważyłam, że już tą książkę czytałam kilka lat temu. Czytając swoją poprzednią ocenę, jestem zaskoczona, że teraz patrzę na nią tak różnie. Pamiętam, że byłam zachwycona poczuciem humoru autorki. Teraz wydaje mi się mniej zabawna, ale równie ciekawa. Można się dowiedzieć np., do czego przydają się ciała po śmierci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✨
Od lat ludzkie ciała służą nauce - jedne z życzenia właścicieli, inne bez ich wiedzy - uczestnicząc w przeróżnych eksperymentach.
I tak ludzkie zwł.oki: testowały pierwsze gilotyny, odbyły lot na pokładzie wahadłowca NASA, pomogły rozwiązać zagadkę katastrofy lotu TWA 800, czy nawet pomogły w badaniach nad autentycznością Całunu Turyńskiego.
Wszystkie obecnie znane nam zabiegi, od tych poważnych, po te upiększające, zawdzięczamy ciało zmar.łych, które współtworzyły na przestrzeni lat historię medycyny.
✨
Może to o mnie wiecie, a może nie - uwielbiam ciekawostki medyczne i tematykę samą w sobie.
Książka od Mary Roach jest świetnym zbiorem wiedzy, podanej z tak cudownym humorem i lekką ironią, że ta książka czyta się sama. Autorka weszła tam, gdzie drzwi są zazwyczaj zamknięte, była głosem tych, którzy już go nie mają. Przybliżyła czytelnikom w jaki sposób i do czego są wykorzystywane zwł.oki użyczone przez rodzinę i zgodnie z wolą zmarłego.
Co zaskakujące, wiele ludzi, chce przysłużyć się pośmiertnie nauce, w taki właśnie sposób. Ja osobiście bym się na to nie zdobyła, więc tym bardziej podziwiam i szanuję, że ludzie podejmują takie decyzje. Dzięki temu służą do rozwojowi wielu dziedzin.
Autorka wykonała ogrom pracy, odbyła wiele spotkań, a także przeprowadziła szeroki research zarówno historyczny, jak i w czasach obecnych. Niektóre wątki mogłyby przyprawiać o zawrót głowy, ale zostały zabawnie i wciągająco przedstawione. Nawet nie wiedziałam, że na tylu płaszczyznach wykorzystuje się nieb.oszczyków do badań np. do testów podczas wypadków samochodowych i poprawie bezpieczeństwa na drogach.
Jeśli lubicie ciekawostki medyczne - to ta książka jest dla Was idealna! Ja jestem bardzo ciekawa kolejnej książki Roach, która będzie miała swoją premierę u nas niebawem
✨
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd lat ludzkie ciała służą nauce - jedne z życzenia właścicieli, inne bez ich wiedzy - uczestnicząc w przeróżnych eksperymentach.
I tak ludzkie zwł.oki: testowały pierwsze gilotyny, odbyły lot na pokładzie wahadłowca NASA, pomogły rozwiązać zagadkę katastrofy lotu TWA 800, czy nawet pomogły w badaniach nad autentycznością Całunu Turyńskiego.
Wszystkie obecnie znane nam...
Nie mam złudzeń - książka będzie miała tyle samo wielbicieli, co przeciwników, bo nie każdy potraktuje ją jak kopalnię wiedzy. W dodatku ta wiedza jest wyłożona prosto, ciekawie, z humorem, choć dotyczy spraw ostatecznych. "Sztywniak" to życie po życiu ludzkich ciał. I, choć wydawałoby się, że po śmierci jesteśmy nikomu niepotrzebni, Mary Roach przekonuje, że jest inaczej.
Makabra? Ależ jest!
Ciąg dalszy recenzji:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1449127817009999&set=a.530574235532033
Nie mam złudzeń - książka będzie miała tyle samo wielbicieli, co przeciwników, bo nie każdy potraktuje ją jak kopalnię wiedzy. W dodatku ta wiedza jest wyłożona prosto, ciekawie, z humorem, choć dotyczy spraw ostatecznych. "Sztywniak" to życie po życiu ludzkich ciał. I, choć wydawałoby się, że po śmierci jesteśmy nikomu niepotrzebni, Mary Roach przekonuje, że jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Sztywniaku pojawiają się rzeczy, o których normalnie nikt nie mówi i zapewnie nikt by się tego nawet nie spodziewał. Zwłoki używane do testów bezpieczeństwa. Zwłoki, na których chirurdzy uczą się operować. Zwłoki wykorzystywane w badaniach kryminalistycznych, żeby lepiej rozumieć proces rozkładu. Brzmi ciężko, ale Roach opisuje to tak normalnie, że człowiek czyta i po prostu chce wiedzieć, co będzie dalej.
Humor w tej książce jest bardzo specyficzny. Nie ma tu żartów na siłę ani taniej sensacji. To raczej takie drobne, suche komentarze, które rozładowują temat i sprawiają, że nawet najbardziej dziwne fragmenty wchodzą lekko. Autorka ma talent do tego, żeby w jednym zdaniu powiedzieć coś, co jednocześnie bawi i daje do myślenia.
Całość czyta się jak rozmowę z kimś, kto ma dużo wiedzy, ale nie robi z siebie eksperta. Jest prosto, jasno i bez udawania. To książka, która pokazuje, że trudne tematy można opisać normalnie i bez zadęcia. I właśnie dlatego zostaje w głowie.
W Sztywniaku pojawiają się rzeczy, o których normalnie nikt nie mówi i zapewnie nikt by się tego nawet nie spodziewał. Zwłoki używane do testów bezpieczeństwa. Zwłoki, na których chirurdzy uczą się operować. Zwłoki wykorzystywane w badaniach kryminalistycznych, żeby lepiej rozumieć proces rozkładu. Brzmi ciężko, ale Roach opisuje to tak normalnie, że człowiek czyta i po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo, ale to bardzo zmęczyła mnie ta książka.
Niby jest w niej wszystko co lubię: tajemnica ciała, dowcip, rzetelnie przygotowany research...
A jednak zabrakło "bożej iskry", żeby zachłysnąć się niesamowitością.
Wszystko już było. W tej czy innej formie.
Tylko z czytelniczej przyzwoitości doczytałam do końca. I zapamiętałam dwie ciekawostki.
Jest gotowy projekt poduszek powietrznych w samolotach-analogiczny do tych samochodowych. Nie wprowadzono go do tej pory do użytku, bo jest za drogi.
No właśnie-drogo. Ile i dla kogo jest drogo?
Z wyliczeń Urban Institute z 1991 roku ekonomiczny koszt śmierci człowieka i jego skutków dla społeczeństwa wynosił 2,7 mln dolarów.
Jeśli tyle jest wart człowiek, a katastrofy lotnicze są bardzo rzadkie to faktycznie nie warto instalować poduszek powietrznych w samolotach-ekonomicznie to zły biznes.
Etycznie?
Któż dzisiaj dba o etykę w biznesie?
Bardzo, ale to bardzo zmęczyła mnie ta książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby jest w niej wszystko co lubię: tajemnica ciała, dowcip, rzetelnie przygotowany research...
A jednak zabrakło "bożej iskry", żeby zachłysnąć się niesamowitością.
Wszystko już było. W tej czy innej formie.
Tylko z czytelniczej przyzwoitości doczytałam do końca. I zapamiętałam dwie ciekawostki.
Jest gotowy projekt...
Szczera, dość dosadna lektura. Czasem warto poświęcić chwilę nad losem naszego ciała po śmierci. Na okładce jeden z recenzentów napisał: " Przenikliwie zabawna..." , a mi się wydaje, że ta książka to nic zabawnego. Zgodzę się , że jest makabryczna i jednocześnie fascynująca. Autorce gratuluję tak "lekkiego" podejścia do tematu. Ciekawie byłoby poznać jak na przestrzeni lat toczyło się życie sztywniaka w naszym kraju.
Szczera, dość dosadna lektura. Czasem warto poświęcić chwilę nad losem naszego ciała po śmierci. Na okładce jeden z recenzentów napisał: " Przenikliwie zabawna..." , a mi się wydaje, że ta książka to nic zabawnego. Zgodzę się , że jest makabryczna i jednocześnie fascynująca. Autorce gratuluję tak "lekkiego" podejścia do tematu. Ciekawie byłoby poznać jak na przestrzeni lat...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd czasu do czasu lubię sięgnąć po książkę popularnonaukową, zwłaszcza gdy napisana jest w przystępny i lekki sposób. Dlatego gdy usłyszałam o tej pozycji, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Przez dwa tysiące lat ludzkie zwłoki uczestniczyły w niezwykłych eksperymentach naukowych. Testowały pierwsze francuskie gilotyny, odbyły lot na pokładzie wahadłowca NASA, a także pomogły rozwiązać zagadkę katastrofy lotu TWA 800. Każdy nowy zabieg chirurgiczny w pewnym stopniu zawdzięcza im swoje istnienie, ponieważ to właśnie ciała zmarłych współtworzyły historię medycyny.
Gdzieś w podświadomości wiedziałam, że ludzkie ciało po śmierci bywa wykorzystywane do wyższych celów, jednak nigdy nie przypuszczałam, że jego zastosowanie jest aż tak rozległe. Autorka nie skupia się wyłącznie na samej śmierci, lecz przede wszystkim na tym, co dzieje się z ciałem po niej. Sposób przedstawienia tematu jest genialny. Mary Roach łączy reporterską rzetelność z lekko ironicznym humorem, dzięki czemu nawet trudne i potencjalnie niekomfortowe zagadnienia czyta się z zainteresowaniem.
Autorka bardzo dogłębnie zgłębiła temat. Dokładnie analizuje, do jakich celów wykorzystywano zwłoki na przestrzeni wieków, i z ogromnym zaangażowaniem dociera do nowych informacji. Ta książka była dla mnie niezwykle interesująca i zdecydowanie otworzyła mi oczy na kwestie, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Pokazuje również, jak może wyglądać przyszłość w tej dziedzinie oraz do jakich celów ludzkie ciało może zostać jeszcze wykorzystane.
Styl autorki jest bardzo przystępny. Nie zasypuje czytelnika definicjami ani specjalistycznym, hermetycznym językiem. To książka dla każdego i myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Po jej lekturze zaczęłam nawet poważnie rozważać oddanie swojego ciała nauce w imię wyższego celu.
To świetna książka, dzięki której zdobyłam wiedzę na wcześniej nieznane mi tematy i poszerzyłam swoje horyzonty. Lekka, momentami zabawna, a jednocześnie niezwykle wartościowa pozycja popularnonaukowa. Gorąco polecam.
Od czasu do czasu lubię sięgnąć po książkę popularnonaukową, zwłaszcza gdy napisana jest w przystępny i lekki sposób. Dlatego gdy usłyszałam o tej pozycji, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Przez dwa tysiące lat ludzkie zwłoki uczestniczyły w niezwykłych eksperymentach naukowych. Testowały pierwsze francuskie gilotyny, odbyły lot na pokładzie wahadłowca NASA, a także...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to33/2026 (audiobook 29/2026)
Witamy w świecie crash testów, badania pozostałości ofiar katastrof lotniczych, trupiej medycyny, trupiej farmy…
Nieczęsto trafia się książka, która potrafi jednocześnie rozśmieszyć, zawstydzić, zaskoczyć i – co najważniejsze – realnie poszerzyć horyzonty. „Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków” to właśnie taki przypadek. Sięgnąłem po nią z czystej ciekawości, a skończyłem z poczuciem, że odbyłem fascynującą, momentami makabryczną, ale przede wszystkim niezwykle pouczającą podróż po zakamarkach nauki, o których na co dzień raczej się nie myśli.
Mary Roach porusza temat śmierci i ludzkich zwłok – czyli coś, co kultura zachodnia skrzętnie wypiera – i robi to w sposób absolutnie wyjątkowy. Z jednej strony mamy solidny research: medycynę sądową, historię anatomii, badania nad rozkładem ciała, wykorzystanie zwłok w testach zderzeniowych, szkoleniach chirurgicznych czy nawet w eksperymentach balistycznych. Z drugiej – lekki, ironiczny styl, który sprawia, że nawet najbardziej drastyczne fragmenty czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem.
Największą zaletą tej książki jest jej wartość poznawcza. Roach nie epatuje sensacją dla taniego efektu. Każdy rozdział odsłania jakiś mało znany aspekt „pośmiertnego życia” ciała – od laboratoriów badających tempo rozkładu, po dylematy etyczne związane z donacją zwłok na cele naukowe. Czytelnik nagle uświadamia sobie, jak ogromną rolę odgrywają zmarli w postępie medycyny, bezpieczeństwa czy kryminalistyki. To lektura, po której inaczej patrzy się zarówno na historię chirurgii, jak i na współczesne procedury medyczne.
Ogromnym atutem jest też odwaga autorki – nie tylko w wyborze tematu, ale w sposobie jego eksploracji. Roach osobiście odwiedza prosektoria, rozmawia z naukowcami, uczestniczy w sekcjach zwłok. Nie robi tego z pozycji chłodnego obserwatora; jest obecna w tekście jako osoba zadająca pytania, czasem skrępowana, czasem rozbawiona, zawsze dociekliwa. Dzięki temu książka nie jest suchym reportażem naukowym, lecz żywą, inteligentną opowieścią.
Co istotne, humor nie służy tu trywializowaniu śmierci. Przeciwnie – oswaja ją. Pozwala czytelnikowi wejść w temat, który normalnie budzi opór. Śmiech bywa nerwowy, czasem nieco niekomfortowy, ale działa jak wentyl bezpieczeństwa przy naprawdę ciężkim kalibrze zagadnień.
Jeśli miałbym wskazać jakiś minus, to chyba tylko to, że momentami tempo narracji bywa nierówne – niektóre wątki wciągają bardziej niż inne. Jednak nawet słabsze fragmenty niosą ze sobą porcję wiedzy, która zostaje w głowie na długo.
Lektor: Anna Szymańczyk
33/2026 (audiobook 29/2026)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitamy w świecie crash testów, badania pozostałości ofiar katastrof lotniczych, trupiej medycyny, trupiej farmy…
Nieczęsto trafia się książka, która potrafi jednocześnie rozśmieszyć, zawstydzić, zaskoczyć i – co najważniejsze – realnie poszerzyć horyzonty. „Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków” to właśnie taki przypadek. Sięgnąłem po nią z...
Tematyka ciężka iciężko się czyta. Co się dzieje z nami po śmierć i jak można wykorzystać tą wiedzę , żeby posłużyła żywym. Okazuje się że można, przy operacjach , konstrukcjach samochodów, , wyjaśnieniu zbrodni i ukarania winnych. O tym wszystkim pisze autorka, jak dla mnie za dużo szczegółów ,nazwisk, opisów plus silenie się na humor sprawiło , że tę pozycję czytało mi się ciężko,ale co kto lubi.
Tematyka ciężka iciężko się czyta. Co się dzieje z nami po śmierć i jak można wykorzystać tą wiedzę , żeby posłużyła żywym. Okazuje się że można, przy operacjach , konstrukcjach samochodów, , wyjaśnieniu zbrodni i ukarania winnych. O tym wszystkim pisze autorka, jak dla mnie za dużo szczegółów ,nazwisk, opisów plus silenie się na humor sprawiło , że tę pozycję...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to