Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bzyk. Pasjonujące zespolenie nauki i seksu

Tłumaczenie: Maciek Sekerdej
Wydawnictwo: Znak
6,56 (512 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
36
8
91
7
131
6
133
5
62
4
23
3
18
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bonk. The Curious Coupling of Science and Sex
data wydania
ISBN
978-83-240-1302-9
liczba stron
288
słowa kluczowe
seks, nauka
kategoria
Inne
język
polski
dodała
malinowy_rum

Mary Roach znów wściubia nos tam, gdzie wszyscy by chcieli zajrzeć, ale się wstydzą. Szeroko otwiera zazwyczaj zamknięte drzwi, za którymi są prowadzone fascynujące badania nad seksem. Gdzie tylko mogła, osobiście pakowała się naukowcom i lekarzom do gabinetów, laboratoriów i na sale operacyjne - raz jako obserwatorka i sprawozdawca, kiedy indziej jako aktywna uczestniczka ich przedsięwzięć....

Mary Roach znów wściubia nos tam, gdzie wszyscy by chcieli zajrzeć, ale się wstydzą. Szeroko otwiera zazwyczaj zamknięte drzwi, za którymi są prowadzone fascynujące badania nad seksem. Gdzie tylko mogła, osobiście pakowała się naukowcom i lekarzom do gabinetów, laboratoriów i na sale operacyjne - raz jako obserwatorka i sprawozdawca, kiedy indziej jako aktywna uczestniczka ich przedsięwzięć. Nie zawahała się odwiedzić fabryki „zabawek dla dorosłych” ani nawet kochać się z mężem podpięta do ultrasonografu. Dzięki jej niepoprawnemu i pełnemu humoru podejściu do tematu poznamy najskrytsze tajemnice naszej seksualności - dowiemy się, czy kobiety mają wytrysk, jaki wpływ na płodność ma orgazm, czy masturbacja może leczyć i do czego służy „penis-kamera”.
Bzyk przyniesie wiele rozrywki i ciekawych informacji tym czytelnikom, którzy będą mieli odwagę ściągnąć ją z półki w księgarni.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1308)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1366
PABLOPAN | 2016-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Bardzo dobra, bo o seksie? Też! Ale przede wszystkim dlatego, że została napisana przez Mary Roach. To moje drugie (po "Sztywniaku") spotkanie z Autorką i podziwiam ją za jej profesjonalizm, upór i zacięcie w dążeniu do prawdy i prowadzeniu swoich badań. W odkrywaniu tajemnic alkowy człowieka, Roach przyjrzała się wielu scenom i zjawiskom, w których spoglądanie na krowie wymiona i obserwacja krycia loch przez knury to tylko wierzchołek góry lodowej. Jednego jestem pewien, gdybym uczył się czegokolwiek z podręczników napisanych przez panią Mary, to żadna siła nie wygnałaby mnie ze szkolnej ławy :) Z niecierpliwością czekam na kolejne kontrowersyjne tematy, których się podejmie, bo gdzie diabeł nie może... tam Roach pośle. Polecam!

książek: 893
Zuba | 2014-06-29
Przeczytana: 24 czerwca 2014

To nie była pierwsza książka Mary Roach, którą miałam okazję czytać, więc wiedziałam czego mniej więcej się spodziewać. Dość dużej dawki informacji oraz garści anegdot podlanych sosem humoru. Tym razem Mary Roach wzięła się za delikatna tematykę, bo "Bzyk" jest o seksie. Jak mówi podtytuł jest o fascynującym połączeniu nauki z seksem. Autorka zajmuje się historią i współczesnością badań naukowych seksu, anatomii człowieka, zachowań seksualnych zwierząt (nie tylko naczelnych), metod terapii zaburzeń seksualnych, wzmacniania płodności itd. Wielkim plusem książki jest takt z jakim autorka pisze o seksie, ani go nie sprowadzając do czystej fizjologii ani nie traktując jako coś wstydliwego. Czytanie niektórych rozdziałów boli (gdybym była mężczyzną czytałabym z zamkniętymi oczami), niektóre powodowały, że oczy robiły mi się coraz większe i z niedowierzaniem przewracałam kartki.
Jeśli wiecie o seksie wszystko, nie czytajcie "Bzyka", jeśli liczycie na literaturę erotyczną pod...

książek: 1016
EwaWu | 2015-05-31
Przeczytana: 31 maja 2015

"Proszę, powiedzcie tym przemądrzałym naukowcom i tym wielkim korporacjom farmaceutycznym, żeby zaczęli pracować nad lekarstwem na raka, a przestali rujnować życie milionów kobiet, które zasłużyły na odpoczynek."

Oto jedna z reakcji na wynalezienie viagry.
Jest to jednak także zobrazowanie tonu, w jakim została napisana ta książka. Podobnie jak wszystkie pozycje tej autorki.

Z pewnością trzeba uzbroić się w sporą dawkę dystansu, aby zmierzyć się z takimi rozdziałami jak "Randka z penis-kamerą", "Kroniki zassania", "Tajwańska technika i kolczatka na penisa", "Sprzedawcy jąder" czy "Doczłonkuj mnie".
Jednak uważam, że warto. Można wrócić z tej wyprawy mądrzejszym o informacje, których nie sposób pozyskać, wiodąc życie nienaukowe, jedynie za pomocą metody doświadczalnej...
Czy są to informacje potrzebne? Większość pewnie lepiej traktować po prostu jako ciekawostki. Co do wieści pozostałych, można podejść do nich rozmaicie - zależnie od inwencji, fantazji i potrzeb.
Nie jest to...

książek: 2231
Bed | 2011-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2011

Nie stanie ta książka na półce fantastyka, choć momentami jak czytałam to myślałam, że dobrze by było. Pozycja zawiera wiele ciekawostek o naukowcach badających seks, o ludziach, którzy poddawali się eksperymentom, o długiej drodze od całkowitej ciemnoty do dzisiejszej otwartości, gdzie o swoich problemach możesz opowiedzieć na przyjęciu. Trzeba przyznać, że wiele się można dowiedzieć, w końcu są to wnioski z przeprowadzonych badań. Przedstawione są w sposób interesujący a nawet autorka sama bierze udział w badaniach. Miałam nadzieję na troszkę więcej psychologii, spodziewałam się, że w tym przypadku będzie mieć to spore znaczenie. Moje jakieś romantyczne wyobrażenia trochę ucierpiały, wszystko okazało się grą hormonów. Polecam zainteresowanym tematem.

książek: 3793
Adam | 2011-01-20
Przeczytana: 20 stycznia 2011

Zacząłem czytać. I już od początku wybucham śmiechem. Może nie aż tak jak w przypadku "Sztywniaka...", ale jest "git". ;)
W końcu, bardzo na raty (brak czasu i zbyt szybko jadący autobus), dotarłem do końca - rzecz porównywalna ze SZTYWNIAKIEM. Może odrobinę słabsza niźli tenże, ale tylko minimalnie.
Kilka zdań wręcz wryło się w pamięć - tym bardziej, że padły spod pióra kobiety. Nie żebym tego wszystkiego nie wiedział wcześniej. Ale podane w takiej formie smakuje bardzo dobrze :)
POLECAM

książek: 797
Legs | 2010-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2010

Jak zwykle Mary Roach bez skrępowania wypytuje, szuka, sprawdza, a nawet sama poddaje się eksperymentom, żeby potem podać nam to wszystko w niezwykle humorystycznej formie.
Na pierwszym miejscu ciagle stawiam Sztywniaka z tych trzech książek, ale zarówno Duch jak i Bzyk są również genialne.
Jak to napisał A.J. Jacobs: "Chętnie przeczytałbym historię domów z blachy falistej według Mary Roach [...]" - dokładnie!

książek: 3436
Grażyna | 2013-03-10
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 04 marca 2013

Naukowo o seksie, ale z polotem, humorem, wiele ciekawostek.

książek: 2456
Dariusz Karbowiak | 2011-07-15
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 15 lipca 2011

Świetnie napisana książka. Idealna na wakacyjne deszczowe dni. Czytając dawno się tak nie ubawiłem, a z drugiej strony iluż to ludzi poświeciło zdrowie i życie dla nauki. Odkrywanie ludzkiej seksualności w krajach muzułmańskich, rzeczywiście można przypłacić, przynajmniej, utratą wolności. Ciekawe tez jak odkrywano ludzkie odruch seksualne obserwując np. skorki czy szczury. Te ostatni mogę zrozumieć, żyją obok nas więc i mogły się czegoś nauczyć, a może my od nich :)? Książka czasem wywoływała mrożenie krwi ... no w żyłach oczywiście.
Nie czytałem wcześniejszych pozycji Roach, ale z cała pewnością sięgnę po nie gdyż w ten sposób powinna być pisana literatura popularno-naukowa.

książek: 1387
Marcin | 2015-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2015

Tym razem Mary Roach mnie trochę zawiodła, mimo że autorka po raz kolejny rzuca się na kulturowe tabu. Książka ta nie jest już tak fascynująca jak "Sztywniak" którego pochłonąłem z wielkim zainteresowaniem. Jest tylko umiarkowanie ciekawa. Z czego to wynika? Czyżby związki seksu i nauki nie były tak ciekawe jak pośmiertne losy zwłok? Może to ja jestem jakiś dziwny. A może to bardziej wina autorki? Nie wiem. Fakt, jest pełno ciekawostek i zabawnych anegdot z badań nad seksem, ale na dłuższą metę było to nudnawe i ten "Bzyk" męczyłem przez dłuższy czas, co chwila odkładając i biorąc do ręki coś innego. A to nie świadczy dobrze o książce jeśli leży ona miesiąc "napoczęta", a w międzyczasie kończę czytać kilka innych książek.

książek: 467
PrzyAromacieKawy | 2010-10-03

Seks z innej strony - zabawnej, śmiałej, praktycznej. Odpowiedź na wiele intymnych pytań i to nie tych z serii "jaką bieliznę założyć" ale "co się dzieje w naszym ciele, kiedy TO robimy". No i trochę historii - jak TO robiono w przeszłości, jakie wymyślono zabawki itd itd. Śmiała, konkretna, momentami bezczelna:) I dobrze, ktoś w końcu otwarcie o TYM napisał:P

zobacz kolejne z 1298 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd