Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiat kalafiora

Cykl: Jeżycjada (tom 3)
Wydawnictwo: Akapit Press
6,95 (8411 ocen i 320 opinii) Zobacz oceny
10
477
9
987
8
1 262
7
2 931
6
1 338
5
944
4
152
3
228
2
33
1
59
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388790307
liczba stron
178
słowa kluczowe
Borejko, jeżycjada
język
polski

Inne wydania

Tytuł należy do popularnego cyklu Jeżycjada. Jedna z pierwszych części sagi przedstawiającej rodzinę Borejków i jej przyjaciół. W codzienności lat 70. autorka umiejscawia poznański ród Borejków, który dzięki wszechobecnym ciepłym uczuciom rodzinnym i dopisującym humorom radzi sobie w tych niezbyt łatwych czasach. Najstarsze panny Borejkówny Ida i Gabusia przeżywają pierwsze miłości. A patrzą...

Tytuł należy do popularnego cyklu Jeżycjada. Jedna z pierwszych części sagi przedstawiającej rodzinę Borejków i jej przyjaciół. W codzienności lat 70. autorka umiejscawia poznański ród Borejków, który dzięki wszechobecnym ciepłym uczuciom rodzinnym i dopisującym humorom radzi sobie w tych niezbyt łatwych czasach. Najstarsze panny Borejkówny Ida i Gabusia przeżywają pierwsze miłości. A patrzą na to ich dwie młodsze siostrzyczki: siedmioletnia Natalia, zwana Nutrią i pięcioletnia Patrycja, czyli Pulpecja. Radości i troski tych młodych ludzi są bardzo podobne do współczesnych, choć minęło od tamtych wydarzeń ponad 20 lat. Wspaniała, pełna humoru powieść dla każdej nastolatki, a także jej mamy, babci, cioci i kuzynki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 650
Ineluki | 2011-11-24
Przeczytana: 21 listopada 2011

Był w moim życiu taki moment, że w Jeżycjadzie zaczytywałam się namiętnie. To było pod koniec podstawówki, miałam dziesięć, może jedenaście lat. Biegałam po lekcjach do szkolnej biblioteki, brałam trzy tomy z serii, czytałyśmy je razem z mamą na wyścigi, a następnego dnia odnosiłam je i porywałam następne. Kiedy docierałyśmy do ostatniej części, następnego dnia zaczynałyśmy od początku.
Wychowywałam się na książkach pani Małgorzaty, uwielbiałam bezgranicznie, całym sercem, nieodwołalnie. PRL zawsze wyobrażałam sobie taki, jaki opisywała. Gorąco pragnęłam cofnąć się w czasie i widzieć świat taki, w jakim istnieli jej bohaterowie, którzy stanowili dla mnie niemal drugą rodzinę. Kiedy jednak skończyłam pierwszy etap mojej wędrówki przez meandry edukacji, nadszedł czas na inne książki. Przeprowadziłam się w międzyczasie do Poznania i podjęłam tu studia. Nie będę ukrywać - to, że wybrałam właśnie to miasto, nie było przypadkiem ;-)
Teraz, kilkanaście lat później, niespodziewanie nieco, Jeżycjada znów u mnie zagościła. Tym razem w formie audiobooka. I przyznam szczerze, że jestem nieco oszołomiona...
"Kwiat kalafiora" to trzecia część cyklu. Opowiada przede wszystkim o siedemnastoletniej Gabrysi Borejko. Historia zaczyna się w sylwestra 1977 roku. Gaba, dziewczę wysokie, krzepkie i zdrowe, postanawia w ten wieczór przeistoczyć się, niespodziewanie dla samej siebie, w romantycznego motyla i wybrać na prywatkę do kuzynki Joanny. Z zabawy wyciąga ją nagły, alarmowy telefon, którego powód postawi na głowie całe dotychczasowe życie w jednym z mieszkań secesyjnej kamienicy przy Roosevelta... Oto nagle na barki Gabrieli spadają wszystkie obowiązki pani domu, z upilnowaniem młodszych sióstr na czele. A jeszcze trzeba wykaraskać się jakoś z dwói z fizyki, dogadać z pewnym Januszem i poradzić sobie z wyjątkowo niesympatyczną i napastliwą sąsiadką.
Tak, znam tę książkę na pamięć od lat. Postanowiłam umilić sobie audiobookiem czas, który spędzałam przy sprzątaniu, zmywaniu, gotowaniu, robieniu zakupów i innych czynnościach, wymagających zaangażowania patrzałek. A że był to mój pierwszy raz z taką formą lektury, postawiłam na coś dobrze mi znanego. I wiecie co?
Jestem zachwycona. Zawsze czułam się wzrokowcem, toteż dźwiękowy odbiór powieści jakoś mnie nie przekonywał. Tymczasem to wspaniały sposób, który przez "czytanie" uszami pozwala na zaoszczędzenie mnóstwa, mnóstwa czasu, zapoznania się z jeszcze większą ilością książek i który jest niesamowicie wygodny. Nie znoszę zmywać naczyń, ale z książką w uszach jest o wiele, o wiele przyjemniej.
A jaki jest "Kwiat kalafiora"? Cudowny. To ciepła, rodzinna powieść, zarówno dla dorastających dziewczyn, jak i ich matek, babć czy ciotek. I wiem, że istnieją na tej planecie mężczyźni, którym też się podobała.
Jeżycjada to cała galeria wyrazistych, wspaniałych postaci, których nie da się nie pokochać. Do tego jeszcze niezwykła sprawność językowa autorki jest miodem na moje filologiczno-korektorskie serce.
Owszem, nietrudno jest przewidzieć przebieg większości wydarzeń. Ale to nie ma znaczenia, bo kiedy czyta się Musierowicz, wszystko w środku rozgrzewa się tak przyjemnie, świat robi się od razu bardziej kolorowy i przytulny.
I od razu bardziej kocha się Poznań, dziś zakorkowany, rozkopany i pogrążony w chaosie. W dodatku to wspaniałe uczucie - znać z własnej codzienności ulice, którymi chadzali Borejkowie i na których toczyły się eksperymenty grupy ESD czy przesiadywać godzinami w bibliotece, w której pracował Ignacy. Chyba znów popadłam w Jeżycjadowy ciąg. I bardzo mi z tym dobrze!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dopóki życie trwa. Nowy sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 85

wydaje się, że dziennik pisany w domu opieki powinien być nudny, smutny a wydanie go skazane z góry na niepowodzenie. Tymczasem czyta się go z przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd