pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Królowie Clonmelu
Tym razem niebezpieczeństwo przychodzi ze Wschodu... Na corocznym konwencie Zwiadowców brakuje Halta, który wyruszył na Wschód, by zbadać pogłoski na temat niepokojących wydarzeń w Hibernii. Gdy powra... Tym razem niebezpieczeństwo przychodzi ze Wschodu... Na corocznym konwencie Zwiadowców brakuje Halta, który wyruszył na Wschód, by zbadać pogłoski na temat niepokojących wydarzeń w Hibernii. Gdy powraca, przywozi ze sobą fatalne nowiny... Kult wyznawców fałszywego bóstwa panoszy się we wschodnich dominiach. Nazywający siebie Odszczepieńcami heretycy sieją niepokój i podburzają ludność Hibernii. Pięć z sześciu królestw znajduje się już pod ich kontrolą... Tylko Clonmel opiera się jeszcze heretyckim wpływom, ale, jeśli będzie walczył samotnie, upadnie. Will, Halt i Horace wyruszają na Wschód, by przywrócić dawny porządek. Klucz do powodzenia misji spoczywa w dłoni mistrza Zwiadowców. Jakie sekrety kryją się w przeszłości Halta i w jaki sposób wpłyną one na sytuację w Hibernii? pokaż więcej.
źródło opisu: okładka
źródło okładki: www.empik.com
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Selkar
Matras
Albertus
Empik
Weltbild
Zinamon Opinie znajomych
-
181
-
355sprzedam/wymienię książki archiwalny 5 (zamknięty)
-
1
Opinie czytelników
Ta seria jest fenomenem pod względem poziomu - naprawdę autor ten poziom trzyma. To już 8 tom, a wciąż dużo się dzieje, wciąż odkrywamy coś nowego w życiu bohaterów, wciąż obserwujemy rozwój tychże bohaterów.
8 tom to książka poświęcona Horace'owi. Horace jest przyjacielem Willa, głównego bohatera. Kto czytał, to tylko przypomnę - obaj wychowywali się w tzw. sierocińcu na zamku króla Duncana, tylko że Horace poszedł do szkoły rycerskiej i kształcił się w technikach rycerskich sztuk walk, a Will został zwiadowcą. W kolejnych tomach wielokrotnie wspólnie pokonywali różne trudności - Will był zwykle mózgiem operacji, Horace jego podporą fizyczną, często duchową też.
Tym razem akcja przenosi się do sąsiedniego królestwa Clonmelu, gdzie nie sięga władza króla Araluenu, Duncana. Halt, Will i Horace udają się, by zbadać tajemnicza sektę religijną, wokół której narastają legendy, a dziwnym zbiegiem okoliczności w okolicy pojawiają się też bandyci, z którymi kapłan radzi sobie w sposób cudowny - śpiewem i modlitwą. Tym samym zbierając coraz szersze grono wyznawców tajemniczego bóstwa. Haltowi się to nie podoba.
Już w drodze do Clonmelu Halt dostrzega, że Horace przestał być prostolinijnym osiłkiem, że zaczyna odgryzać się przebiegłemu zwiadowcy, a jego żarty i kąśliwe uwagi trafiają w sedno. Co do tej pory raczej się nie zdarzało. Dotychczas to Horace był przedmiotem kpin i często sam się zaplątywał we własne sidła, nieudolnie zastawione na przebiegłego Halta. w tym tomie Halt coraz częściej spogląda na Horace'a z szacunkiem i już nie kpi z niego na każdym kroku.
Powieść jest po prostu świetna! Polecam ją zwłaszcza młodzieży, ale ja przecież do młodzieży nie zaliczam się już tak dawno, że zapomniałam jak to jest, a wciąż z radością sięgam po kolejne tomy Zwiadowców. Bo wiem, że znajdę w niej to, co najlepsze - trochę akcji, sporo napięcia, nieco opisów uczuć, ale przede wszystkim przebieg dorastania dziecka i jego przeobrażanie się w mądrego, zrównoważonego mężczyznę. W kogoś, kto panuje nad emocjami, nawet jeśli sporo go to będzie kosztowało. Will jest kimś, kto mi imponuje właśnie sposobem, w jaki radzi sobie ze swoimi słabościami. Ile razy musiał gryźć się w język, by czegoś nie chlapnąć. Ile razy musiał powstrzymywać się, by nie biec do przyjaciela ze zbędną pomocą. Czy jest doskonały? Nie! Też się denerwuje, też czasami wątpi, ma dylematy. Ale radzi sobie.
Ja pozostaję wierną fanką cyklu. Mój syn też. Zabrał cały cykl do siebie na półkę i powiedział, że nie odda. Polecam!
Od samego początku dość mocno się wciągnęłam w cykl o Zwiadowcach. Podobno to książka przeznaczona przede wszystkim dla młodzieży, wiec być może jeszcze nie dorosłam. Wydaje mi się że jest to jednak pozycja dla każdego kto lubi przygodę, tajemnicę i odrobinę fantasy.
"Królowie Clonmelu" to już 8 tom serii. Akcja rozgrywa się po wydarzeniach z części 6, kiedy to Will jest pełnoprawnym zwiadowcą. W moim odczuciu jest to jedna z lepszych części tego cyklu. Można zauważyć zmiany w zachowaniu Horace oraz Halta. Przygody bohaterów są jak zawsze wyśmienite. Duże znaczenie ma też ukrywana do tej pory przeszłość starszego zwiadowcy. Książki te pociągają mnie również za czasami zapomniane w naszych czasach wartości, takie jak prawdziwa przyjaźń, męstwo, chęć obrony niewinnych.
John Flanagan udowadnia, że pomysłów mu nie brakuje i potrafi ciągnąć serię bez łatki pisarza, który nie wie kiedy skończyć. Od razu uprzedzam, że ósmy tom nie jest osobną historią jak "Okup za Eraka". Już we środę, 15 czerwca, wydawnictwo Jaguar uszczęśliwi czytelników kolejnym tomem. "Halt w niebezpieczeństwie", już sam tytuł jest niepokojący, a ja muszę uzbroić się w cierpliwość nim dane mi będzie (mam nadzieję) odetchnąć z ulgą po lekturze dziewiątego tomu.
Nikt nie mógł w to uwierzyć, ludzka wyobraźnia nie była w stanie tego ogarnąć. Panika i zwątpienie spadły na Korpus Zwiadowców niczym szarańcza... żartuję. Jednakże faktycznie ostatni Zlot Zwiadowców musiał obyć się bez legendarnego zwiadowcy, który nie opuszczał żadnego spotkania - Halta. Jednak niepokojące sygnały płynące ze wschodu zmuszają go do wyjazdu do Sisley. Podejrzenia okazały się faktem, kult wyznawców fałszywego bożka szykuje się do "szerzenia" wiary na ziemiach króla Duncana. Hibernię, krainę położoną na zachód od Araluenu, już niemal "nawrócili", ale ostatnie z sześciu hibernijskich królestw nie zostało jeszcze podporządkowane. Halt, Will i Horace ruszają do Clonmelu, aby powstrzymać groźną sektę nim zagrozi ich ojczyźnię. Przy okazji zostanie odsłonięta część przeszłości Halta.
Tematem przewodnim została uczyniona sekta i jej destrukcyjne działanie. Flanagan kładzie nacisk na metody działania, populizm i zdolność do niebywałego okrucieństwa. Kiedy bohaterowie wędrują przez Clonmel, widzą zniszczenie i strach. Lud nawet nie oczekuje pomocy od Ferrisa, zgnuśniałego króla zasiadającego na zamku Dun Kilty. Kiedy władza nie znajduje uznania u poddanych, ludzie tacy jak Tennyson głoszący kult boga Alsejasza mają ułatwione zadanie. Jednak wśród tłumu zawsze znajdzie się ktoś, kto myśli. Szczególnie przypadła mi do gustu mądrość starej kobieciny:
"Taki bóg, co daje dobro i zło po równi, wiele nie wymaga - odpowiedziała. - Starczy pomodlić się czasem. A czasem może i złożyć zwierzątko w ofierze. Ale taki bóg, co obiecuje samo dobro? - potrząsnęła głową, wykonała dłonią znak dla odczynienia złego uroku. - Taki bóg na pewno każe sobie drogo zapłacić."("Królowie Clonmelu", str. 294)
Powyższy akapit zabrzmiał nazbyt poważnie, ale to wciąż wciągająca przygoda, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, napięcia i poczucia humoru. Dalej utwierdzam się w przekonaniu, że siłą "Zwiadowców" są bohaterowie, pod warunkiem, że trzymają się razem. Można im pozwolić na chwilę samotności, ale pamiętając "Czarnoksiężnika z Północy" - nie może to trwać niemal cały tom. Związek Halta z Hibernią jest naprawdę interesujący i świetnie rozegrany. Chwilami łapałam się na tym, że dane sceny powinny znaleźć się w filmie. Czy naprawdę chciałabym zobaczyć ekranizację serii Flanagana? Znając siebie, to na początku będę kręcić nosem i w końcu ciekawość zwycięży. Z pewnością kręcił nosem mój pierwiastek feministyczny, zwyczajnie brakowało wyrazistej żeńskiej postaci w tym zdominowanym przez mężczyzn świecie. Tękniłam nie tylko za księżniczką Cassandrą, ale (o zgrozo!) za Alyss, którą ledwo toleruję.
Jeśli zastanawialiście się, czy sięgać po "Królów Clonmelu" - powiadam wam, że naprawdę warto. Mnie aż zżera ciekawość co wydarzy się w dziewiątym tomie, bo Flanaganowi zwyczajnie nie chce się napisać fatalnej książki.
Królowie Clonmelu to już ósma część serii: Zwiadowcy autorsta Johna Flanagana.
Na corocznym konwencie Zwiadowców brakuje Halta, który wyruszył na Wschód, by zbadać pogłoski na temat niepokojących wydarzeń w Hibernii. Gdy powraca, przywozi ze sobą fatalne nowiny... Kult wyznawców fałszywego bóstwa panoszy się we wschodnich dominiach. Nazywający siebie Odszczepieńcami heretycy sieją niepokój i podburzają ludność Hibernii. Pięć z sześciu królestw znajduje się już pod ich kontrolą... Tylko Clonmel opiera się jeszcze heretyckim wpływom, ale, jeśli będzie walczył samotnie, upadnie. Will, Halt i Horace wyruszają na Wschód, by przywrócić dawny porządek. Klucz do powodzenia misji spoczywa w dłoni mistrza Zwiadowców. Jakie sekrety kryją się w przeszłości Halta i w jaki sposób wpłyną one na sytuację w Hibernii?
Królowie Clonmelu to część, która zawiera najwięcej zaskakujących wątków. Tym razem autor nie wyjawia nam wszystkiego w opisach i za pomocą innych środków, co pozwala czytelnikowi naprawdę się zdziwić i zastanowić się nad zaistniałą sytuacją. W fabule jest już więcej rozwiniętych wątków, w porównaniu z poprzednimi częściami. Fabuła książki jest tak złożona by czytelnik nie nudził się i był wciągnięty w wir wydarzeń.
Tym razem autor nie skupia się wyłącznie na Will’u, lecz przeskakuje pomiędzy nim, a Haltem i Horecem. Postacie w tej części działają już osobno, gdyż zmuszeni byli do rozdzielnia. W bohaterach książki nie zaszły żadne zmiany, nadal są tymi samymi osobami co wcześniej.
Jak zwykle w powieściach z tej serii, mamy oddzielone dobro od zła, przez co opowieść staje się czarno-biała. W lekturze tej zawarte są wątki dydaktyczne i moralne. Autor wyraźnie pokazuje, jacy powinny być ludzie, a co jest po prostu złe.
Książka ta podobała mi się chyba najbardziej z dotychczasowych pozycji tej serii. Jest nadal napisana prostym językiem, do którego już się przyzwyczaiłam, co pozwoliło mi się zatracić w tej książce. Książkę tę polecam, jak i poprzednie części, młodszym czytelnikom, gdyż na pewno się nie zawiodą. Lecz i bardziej doświadczeni i starsi czytelnicy mogą się gnąc po tę pozycję, by zrelaksować się, odpocząć od ciągłych przemyśleń.
Moja ocena 8/10.
"Królowie Clonmelu" pozwolili dowiedzieć się czegoś o przeszłości Halta. To właśnie największa zaleta tej książki.
Tak naprawdę, akcja zaczyna się od połowy. Początek spoko, później chwila nudy, aż w końcu-przybycie do Craikennis (kocham tę nazwę), później do króla Ferrisa i nareszcie-decydujące walka.
Wątki w tej części cudowne. Cieszę się, że autor przybliżył nam bardziej postać Halta, który w końcu przyznał się, że obcina włosy swoją saksą :) . Will ze swoimi problemami został odsunięty na bok (o Alyss nie było mowy). Za to poznaliśmy Horace'a. Chyba nawet bardziej go polubiłam ;) .
Książkę czytałam długo, ale mimo to oceniam ją dobrze. Podobno część dziewiąta jest jeszcze lepsza.
Na pewno sięgnę, po jestem ciekawa, czy po 8 częściach można jeszcze czymś zainteresować czytelnika.
Jedna z najsłabszych książek z serii o "Zwiadowcach". Nie wiem czemu, ale czegoś jej brakuje. Chyba po prostu autentyczności- wspaniali zwiadowcy, którym wszystko się udaje, nie tylko nieludzko silny, ale też piekielnie mądry rycerz Horace... Bohaterowie są albo biali albo czarni- żadnych półśrodków, żadnej szarości. Książka zdecydowanie przez to traci.
Seria od razu mnie wciągnęła. Książka "Królowie Clonmelu" cały czas trzymała mnie w napięciu. Nie wiedziałem co się wydarzy. Halt wyznając prawdę o swym pochodzeniu bardzo zaskoczył swych towarzyszy i mnie.
Flanagan jak zwykle pokazuje klasę. "Zwiadowcy", pomimo dużej liczby tomów, wciąż utrzymują wysoki poziom.
Długo mi zeszło dokończenie tej książki..niestety momentami przynudza ;/
Oj, ciśnie mi się na usta tylko jedno. KOCHAM ZWIADOWCÓW!!!!
Może to i bardziej dla dzieci czy młodzieży, ale ja uwielbiam takie ksiązki. Czekam już na następną cześć i przykro mi, że już tylko 2 zostały ;(
Zdecydowanie moja ulubiona część. Poznajemy tu przeszłość Halta. No i oczywiście jak to bywa podczas podróży Willa, Halta i Horace'a jest bardzo wesoło.
Kolejna świetna książka Flanagana. Bardzo ciekawa, utrzymuje w napięciu do ostatniej chwili. Już czekam na kolejną część. Polecam!
Zdecydowanie ta i następna część są najlepszą przygodą opisaną w serii "Zwiadowców". Nie byłem w stanie oderwać się od lektury.
Kolejna część książki o przygodach Willa, Halta i Horace'a...Jak zwykle mnóstwo wrażeń i zwrotów akcji! Polecam!
Świetne! Mój ulubiony fragment to:
"[...]Patrzajciem patrzajcie! Jedzie >>sam wiesz kto
Dobrze napisana, lekka i przyjemna. Typowa seria dla młodzieży.
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
Czytałam i nic z tego nie pamiętam.
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
nawet fajna
Na półkach
Cytaty z książki
- „Zwykły łucznik doskonali się tak długo, aż zacznie trafiać, lecz zwiadowca ćwiczy, dopóki nie przest...” - 4 osoby to lubią






