Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sto zabobonów. Krótki filozoficzny słownik zabobonów

Wydawnictwo: Antyk
7,15 (52 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
5
8
16
7
17
6
11
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389920298
liczba stron
140
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
Habdank

Leksykon zabobonów filozoficznych. Ostra jak brzytwa krytyka filozoficznych nonsensów i logicznych przekłamań.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (143)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1986
Adrian Tync | 2013-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2013

Sto zabobonów, czyli wedle autora błędnych, fałszywych mniemań, dobranych trochę na chybił trafił, bez jakiegoś klucza, jak sam Bocheński przyznaje, zostało zebrane w formie słowniczka, leksykonu. Poza krótką definicją znajdziemy pod każdym hasłem krótkie wyjaśnienie, dlaczego dany pogląd, np. antopocentryzm, marksizm czy równość jest błędny, bądź też błędnie postrzegany, a także, jakie niesie ze sobą zagrożenia.
Lakoniczna, kilkuzdaniowa argumentacja Bocheńskiego może nie zawsze jest całkowicie przekonująca, ale przypuszczam, że autor byłby w stanie lepiej wyrazić swoje poglądy w większym objętościowo tekście.
Mam wrażenie, że autor czasem odwołuje się do tzw. "zdrowego rozsądku", co nie zawsze przekonuje.
Niewątpliwie jednak, "Sto zabobonów" to całkiem przydatna książeczka do zwalczania poglądów nie mających szans na ich obronienie. Jest to tym cenniejsze, że Bocheński nie waży się zdegradować takich modnych pojęć, jak "filozofia chrześcijańska", czy "humanizm".
Niejedno można...

książek: 859
Bożena | 2016-02-19
Przeczytana: 18 lutego 2016

Sięgnęłam po tę książkę już drugi raz. Zawsze po jej lekturze ubolewam nad marnością mojej wiedzy filozoficznej. Ojciec Bocheński był nieznany i nieceniony w PRL-u i to nie dziwi. Chciałam dodać, że powinno dziwić, iż taki stan rzeczy trwa do dziś, ale chyba jednak też nie dziwi. Polecam szczególnie hasło URZĘDNIK. Oczywiście wszystkie inne także, ale to moje ulubione.

książek: 626
Imachuemanch | 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2005

Krytyka "postnowoczesnego" świata i "myśli" spod pióra jednego z najwybitniejszych polskich umysłów. Ten człowiek i jego twórczość powinny stać na piedestałach. Lektura obowiązkowa dla każdego, zwłaszcza w obliczu tego, co dzieje się na świecie i nadal wbija do głowy jako prawdy i obowiązujące definicje.

książek: 399
mts | 2015-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2015

Książka, którą można polecić osobom, które nie interesowały się wcześniej filozofią, a także dorastającym, ciekawym świata. Bocheński w lakoniczny (często aż zbytnio), do bólu logiczny sposób rozprawia się z wieloma mitami, którym żyje dzisiejszy świat, poprzez rozbicie 100 pojęć, według niego - zabobonów. Oczywiście w niektórych przypadkach można dyskutować, czasem argumentacja nie jest wystarczająca, ale generalnie jest to wartościowa pozycja. Lista Kisiela była jeszcze bardziej lakoniczna, a mimo wszystko wiele mówiła i spełniała swoją rolę. Choć od wydania tego dzieła minęło już trochę czasu, to poszukujący prawdy o świecie wciąż mogą tu znaleźć wiele wartościowych rzeczy.

książek: 1612

Dzieło dosyć zabawne. Niby napisane przez dominikanina, a uświadczyć można w nim zdrowej porcji randyzmu, jak np. przy masakrze altruizmu, podejściu autora do państwa czy obronie egoizmu. Bocheński również bezlitośnie się rozprawia z dialektyką, komunizmem, socjalizmem, konwencjonalizmem, marksizmem, materializmem, nacjonalizmem, relatywizmem, kolektywizmem i biurwami.

Skąd ten rozrzut tematów? Książka ta to spis skrótowo omówionych haseł, przy których narosło sporo zabobonów. W związku z tym autor nie tylko krytykuje, ale też rozjaśnia, czego przykładem mogą być hasła: miłość, rasizm, literat, intelektualista, artysta.

Żeby jednak nie było zbyt słodko, są i potknięcia. Bocheński ewidentnie bredzi na temat anarchizmu, etyki, kapitalizmu, społeczeństwa, państwa (myląc te dwa ze sobą), wartości (bo nie zna się na ekonomii), wolności (w jej aspekcie politycznym, bo w innych aspektach ma rację). Sporo wątpliwości miałem też co do humanizmu i antropocentryzmu, ale ostatecznie...

książek: 99
Jakub Bartczuk | 2011-04-17
Na półkach: Przeczytane

Niesamowita porcja krytyki filozofii, poglądów politycznych i społecznych, a także światopoglądu w ogóle; autor ciętym komentarzem opatrzył takie formacje kulturowe jak: marksizm, idealizm niemiecki, filozofię nowożytną (jako "wieki ciemne" filozofii i logiki!) z naciskiem na kartezjanizm i filozofię oświecenia. Pozycja Bocheńskiego może się wydawać zbyt radykalna i miejscami nawet naiwna (w krytyce różnych światopoglądów sam zawsze korzysta z jakiegoś swojego), ale nie zmienia to faktu, że książka jest kawałem rzetelnej pracy 'twardego' analityka.

książek: 1495
Felzmann | 2016-08-31
Na półkach: Publicystyka, Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2016
książek: 36
qq94 | 2016-08-07
Na półkach: Przeczytane
książek: 1766
Michał_K-ski | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 162
jaiina | 2016-01-05
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 133 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd