Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czysta robota. Opowiadania

Tłumaczenie: Robert Ginalski
Wydawnictwo: Czytelnik
6,77 (130 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
14
7
39
6
35
5
15
4
2
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackmailers Don't Shoot
data wydania
ISBN
8307018463
liczba stron
320
słowa kluczowe
opowiadania, Robert Ginalski
język
polski
dodała
Barbara

"... Jednakże Ellen odwiesiła już słuchawkę, wobec czego nasadziłem kapelusz, wyszedłem i odjechałem Packardem. Jeżeli obchodzą was takie rzeczy, był piękny poranek pod koniec kwietnia. Pani Penruddock mieszkała przy szerokiej, spokojnej ulicy w Carondelet Park. Jej dom wyglądał zapewne dokładnie tak samo, jak przed pięćdziesięciu laty, lecz żadna to dla mnie pociecha wobec perspektywy, że...

"... Jednakże Ellen odwiesiła już słuchawkę, wobec czego nasadziłem kapelusz, wyszedłem i odjechałem Packardem. Jeżeli obchodzą was takie rzeczy, był piękny poranek pod koniec kwietnia. Pani Penruddock mieszkała przy szerokiej, spokojnej ulicy w Carondelet Park. Jej dom wyglądał zapewne dokładnie tak samo, jak przed pięćdziesięciu laty, lecz żadna to dla mnie pociecha wobec perspektywy, że Ellen Macintosh może spędzić w nim najbliższe pół wieku, chyba że staruszka Penruddock umrze wcześniej i nie będzie już potrzebowała pielęgniarki. Pan Penruddock opuścił ziemski padół przed kilku laty, zostawiając w miejsce testamentu gruntownie powikłane sprawy majątkowe i listę emerytów długą jak kolejka po darmową zupę. Przycisnąłem dzwonek u frontowych drzwi i po dłuższej chwili otworzyła mi drobna starowina w fartuszku pokojówki, o siwych włosach zebranych w ciasny kok na czubku głowy. Obrzuciła mnie takim spojrzeniem, jak gdyby widziała mnie po raz pierwszy w życiu, a i teraz nie miała ochoty oglądać..."

Na książkę składają się opowiadania:
"Perły to tylko kłopot" (1939 r.)
"Gaz skazańców" (1935 r.)
"Wpadka na Noon Street" (1936 r.)
"Czysta robota" (1934 r.)
"Hiszpańska krew" (1935 r.)
"Król w złotogłowiu" (1938 r.)

 

źródło opisu: Fragment opowiadania 'Perły to tylko kłopot', opis autorski

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2726
geokuba | 2012-12-30
Na półkach: 2013
Przeczytana: 29 grudnia 2013

CZYSTA ROBOTA.
Drugie opowiadanie Chandlera. Napisane w 1934 r. Głównym bohaterem jest prywatny detektyw Johny Dalmas. Wątek kryminalny dość skomplikowany i wydaje się, że trochę wydumany. Mało tu jeszcze Chandlera, jakiego lubię. Opis strzelaniny pod koniec opowiadania jest taki, że do końca nie zakumałem kto kogo kropnął i za co. Ale zdarzają się przebłyski: "Portier (...) miał 1,90 m wzrostu (...). Otworzył drzwi taksówki równie delikatnie, jak stara panna głaszcze kota". Albo opis lokalu: "Plama bursztynowego światła wytyczała pusty parkiet do tańca, na oko niewiele większy od dywanika w łazience gwiazdy filmowej".

GAZ SKAZAŃCÓW
Piąte opowiadanie Chandlera. Napisane w 1935 roku. Nie ma tu prywatnego detektywa. Głównym bohaterem jest Johnny De Ruse - "uczciwy hazardzista" - jak nazywa go jego kobieta Francine Ley.
Opowiadanko powoli się rozkręca i pod koniec robi się bardzo ciekawie. Ale najciekawsze są rozstania i powroty Johnnego z Francine. Jedno rozstanie (po przyłapaniu Francine na pocałunku z Georgem Dialem) tutaj przytoczę, bo to po prostu mistrzostwo świata:
"- To znaczy, że z nami koniec, Johnny?
Dźwignął walizkę. Dwoma szybkimi krokami zagrodziła mu drogę i dotknęła jego marynarki. Stał bez ruchu, uśmiechając się samymi oczyma. Podrażnił go zapach perfum "Shalimar".
- Wiesz, co ty jesteś, Johnny? - Jej głęboki głos przypominał syk.
Czekał.
- Frajer jesteś, Johnny. Frajer.
Skinął lekko głową.
- Jasne. Bo napuściłem gliny na Mopsa Parisi. Porywanie ludzi dla okupu mnie nie bawi, złotko. Za takie coś każdego wydałbym gliniarzom, zawsze i wszędzie. Choćby mi to miało nie wyjść na zdrowie. Ale to już znasz na pamięć. Skończyłaś?
- Wydałeś Mopsa Parisi gliniarzom i myślisz, że o tym nie wie. Ale on może wiedzieć, więc uciekasz przed nim. Porzucając mnie.
- Może po prostu mam cię dość, skarbie.
Odrzuciła głowę do tyłu i roześmiała się ochryple. W jej śmiechu pobrzmiewała wściekłość. De Ruse stał niewzruszony.
- Ty wcale nie jesteś twardy, Johnny. Jesteś mięczak. To już George Dial jest twardszy. Boże, ależ z ciebie mięczak!
Odsunęła się i utkwiła wzrok w twarzy mężczyzny. W jej oczach mignęła i zgasła nieznośna udręka.
- Przystojny z ciebie szczeniak, Johnny. Boże jedyny, aleś ty przystojny. Szkoda, że jesteś taki miękki.
- Nie, złotko, nie miękki, tylko sentymentalny - odparł łagodnie, nie ruszając się z miejsca. - Lubię obstawiać konie, siąść do partyjki pokerka czy pobawić się czerwonymi kostkami w białe cętki. Lubię hazard, w tym także kobiety. Ale jak przegrywam, nie wnerwiam się ani nie kantuję. Po prostu zmieniam stolik. To na razie!
Schylił się, podniósł walizkę i wyminął dziewczynę. Nie odwracając się, zniknął za zasłoną po drugiej stronie pokoju.
Francine Ley wbiła wzrok w podłogę."

"Lubię hazard, w tym także kobiety" - perełka.

HISZPAŃSKA KREW.
Szóste opowiadanie Chandlera. Napisane w 1935 roku. Bardzo zgrabne, przesiąknięte smutkiem i beznadziejnością, ale bez fajerwerków, za to z zaskakującym finałem. Ciekawostką jest to, że pierwszy raz u Chandlera głównym bohaterem jest policjant - Sam "Hiszpan" Delaguerra.

WPADKA NA NOON STREET
Dziewiąte opowiadanie Chandlera. Napisane w 1936 roku. Bohaterem jest tu Pete Anglich, tajniak z brygady antynarkotykowej. Wplątuje się w jakąś kabałę, której nie rozumie i trochę po omacku próbuje się dowiedzieć o co chodzi. Trochę to opowiadanie kuleje. Za dużo trupów, za mało odpowiedzialności.

KRÓL W ZŁOTOGŁOWIU
Piętnaste opowiadanie Chandlera. Napisane w 1938 roku. Wygląda na to, że on pisał tak średnio 3 opowiadania rocznie. Dopiero za rok napisze pierwszą powieść. Opowiadanko fajne. Bohaterem jest detektyw hotelowy Steve Grayce. Ma zatarg z gościem hotelowym - królem jazzowym. Przy okazji dowiaduje się, że król jest szantażowany przez jakiegoś anonima. Potem ginie sąsiad hotelowy króla. Zaczyna robić się ciekawie... No i mój jeden z ulubionych cytatów Chandlera:
„- Nietęgi ze mnie pijak - wytłumaczył się cicho detektyw, patrząc jej prosto w oczy. - Jestem z tych, co to wyskakują na piwko i budzą się w Singapurze z brodą do pasa.”

PERŁY TO TYLKO KŁOPOT
Osiemnaste opowiadanie Chandlera. Napisane w 1939 roku. Świetne, świetne, świetne. Bohaterem i narratorem jest bogacz Walter Gage, który na prośbę swojej dziewczyny chce odzyskać skradzione perły staruszki - znajomej tej dziewczyny. Nie ma ani jednego trupa, za to jest rewelacyjnie napisana intryga. No bo: intryga intrygą, jak najbardziej zaskakująca, ale jak napisana! Czytałem po kilka razy, na przykład takie fragmenty, kiedy bohater dostaje cios pięścią w splot słoneczny i: "Zgiąłem się w pół, oburącz schwyciłem pokój i zakręciłem nim. A gdy już pięknie wirował, jeszcze raz zakręciłem nim zamaszyście i uderzyłem się w tył głowy podłogą. To sprawiło, że na chwilę straciłem równowagę, kiedy zaś rozmyślałem nad tym, jak by ją odzyskać, mokry ręcznik zaczął mnie klepać po twarzy..." :)) No po prostu mistrzostwo świata. Przy takich zdaniach to ja odlatuję w kosmos.

Powyższe opowiadania są nierówne. "Czysta robota" i "Wpadka na Noon Street" bardzo zaniża całościowy poziom. "Gaz skazańców", "Hiszpańska krew" i "Król w złotogłowiu" na czwórkę z plusem. "Perły to tylko kłopot" - rewelacja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kasprowicz, Przybyszewski oraz ONA... Jadwinia

Bardzo kiepsko sie czyta. Poczatek jest ciekawy, widac ze Autor zadal sobie duzo trudu zdobywajac informacje i przegladajac zrodla. Natomiast druga...

zgłoś błąd zgłoś błąd