geokuba 
https://www.facebook.com/bookbeergeek
Można poczytać również mojego bloga: http://bookbeergeek.pl/
43 lat, mężczyzna, wieś na Roztoczu, status: bibliotekarz, dodał: 536 książek i 151 cytatów, ostatnio widziany 4 godziny temu
Teraz czytam
  • Miejskie historie
    Miejskie historie
    Autor:
    13 najlepszych czarnych nowel kryminalnych autora, który był prekursorem gatunku. 13 tekstów, w których różni policjanci i detektywi – bezimienny przedstawiciel oddziału Kontynentalnej Agencji Detekty...
    czytelników: 47 | opinie: 1 | ocena: 6 (15 głosów)
  • Morderca we mnie
    Morderca we mnie
    Autor:
    Powieść Jima Thompsona należy dziś do absolutnej klasyki kryminału, a psychopatyczny szeryf policji Lou Ford to bez wątpienia dziadek Dextera i ojciec Hannibala Lectera. To on zapoczątkował we współcz...
    czytelników: 174 | opinie: 7 | ocena: 6,45 (55 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-18 22:37:29
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, W domowej bibliotece
 
2019-01-18 22:33:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, W domowej bibliotece
 
2019-01-18 22:31:20
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, W domowej bibliotece
 
2019-01-15 22:17:09
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, W domowej bibliotece
 
2019-01-15 01:01:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, W domowej bibliotece
 
2019-01-14 22:39:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, W domowej bibliotece
Cykl: Philip Marlowe (tom 1) | Seria: Kocur
 
2019-01-13 09:17:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Audiobooki
Autor:

To nieco ponad 3 godziny słuchania głosu niezrównanego Marcina Popczyńskiego w produkcji Audioteki. Czyli króciutka książeczka na jeden wieczór. Króciutka, ale ile w niej treści.
Przed lekturą nie za wiele wiedziałem o tej książce. Wiedziałem jedynie, że Marcin Wicha dostał za nią nagrodę Nike 2018. Autora najbardziej znałem jako pisarza dla dzieci, ponieważ moja kiedyś dziesięcioletnia córka...
To nieco ponad 3 godziny słuchania głosu niezrównanego Marcina Popczyńskiego w produkcji Audioteki. Czyli króciutka książeczka na jeden wieczór. Króciutka, ale ile w niej treści.
Przed lekturą nie za wiele wiedziałem o tej książce. Wiedziałem jedynie, że Marcin Wicha dostał za nią nagrodę Nike 2018. Autora najbardziej znałem jako pisarza dla dzieci, ponieważ moja kiedyś dziesięcioletnia córka zaczytywała się w jego „Klara. Proszę tego nie czytać” i „Klara. Słowo na „Szy”” (w profilu autora jest jego zdjęcie zrobione przeze mnie podczas podpisywanie „Klary” mojej córce). Potem był mi znany jako rysownik, a na końcu kojarzyłem jego osobę z nieprzeczytanej przeze mnie książki „Jak przestałem kochać design”.
„Rzeczy…” to jest taka kropla wyciszenia i zadumy w morzu zgiełku. To, jak Marcin Wicha przedstawił swoje refleksje wokół śmierci swojej mamy i jak oddał swój nastrój i przemyślenia w tej książce bardzo mnie ujęło. Niby nic tam nie ma; skrawki opowieści i wspomnień, urywki zdarzeń, strzępki rozmów, refleksie i spostrzeżenia wczesnych sytuacji, które nagle teraz nabierają prawdziwego znaczenia – wydawałoby się prawdziwy groch z kapustą – ale robi się z tego piękny obrazek uczuć . A punktem wyjścia są rzeczy pozostawione przez mamę autora, zwłaszcza książki.
No pięknie to wyszło.
Dzika Banda wessała więcej słów.
http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s02e20/

pokaż więcej

 
2019-01-12 07:08:06
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, W domowej bibliotece
Cykl: Black Kiss (tom 1)
 
2019-01-12 07:06:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Philip Marlowe (tom 2)
 
2019-01-12 06:59:17
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, W domowej bibliotece
 
2019-01-10 23:50:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, W domowej bibliotece
 
2019-01-08 19:44:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, E-booki na półce

Pierwszy raz z próbą pisarstwa Hanki V. Mody zetknąłem się w antologii opowiadań „Nikomu się nie śniło” (Czwarta Strona, 2017). Było tam jej opowiadanie „Sztuka chodzenia po linie”, które wywarło na mnie duże wrażenie, ponieważ niezwykle oddawało czytelnikowi emocje. Wcześniej z piórem tej autorki można było się spotkać w antologiach opowiadań „Lato moralnego niepokoju” (Ad Rem, 2013) i... Pierwszy raz z próbą pisarstwa Hanki V. Mody zetknąłem się w antologii opowiadań „Nikomu się nie śniło” (Czwarta Strona, 2017). Było tam jej opowiadanie „Sztuka chodzenia po linie”, które wywarło na mnie duże wrażenie, ponieważ niezwykle oddawało czytelnikowi emocje. Wcześniej z piórem tej autorki można było się spotkać w antologiach opowiadań „Lato moralnego niepokoju” (Ad Rem, 2013) i „Autostop(y)” (Tagore, 2015). Z tych tytułów opowiadania „NIEwinność” i „Między stopami” znalazły się i tutaj, w omawianym zbiorze.

W „Chciałbym…” zawartych jest 19 opowiadań. Jedne są dłuższe inne krótsze, a jeszcze inne wręcz oznaczone jako miniatura. Łączą je dwie rzeczy: to że są nie tylko erotyczne oraz to, że są świetne.
Już samo motto-wiersz uderza czymś niekonwencjonalnym. Czymś brutalnym, bezpośrednim, ale jednocześnie intymnym, przyzwalającym, zmysłowym. Bierze nas za rączkę i wprowadza z zaciekawieniem w świat książki.

Znamienna w tych opowiadaniach jest rozbudzona potrzeba wyjścia nad krawędź naszych zmysłowości, czasami siedząca głęboko, a czasami będąca jedyną drogą pragnień. Potrzeba jakże typowo ludzka; aby sięgnąć dalej, aby się rozejrzeć, rozbudzić ciekawość, poczuć dreszcz otchłani, zobaczyć co się stanie. Motyw z włącznikami z tytułowego opowiadania, które istnieją tylko po to aby je włączyć – w punkt. Tacy w większości są bohaterowie tych opowiadań; szukają, jeżeli odnajdują to coś, zatracają się w tym, poddają, uzależniają od tego, potem przejmują nad tym kontrolę wciąż szukając. Kieruje nimi to, czego nie da się wytłumaczyć, coś w nich nieznanego, zaskakującego, ciekawego.

Opowiadania te są odbiciem ludzkich zmysłowości i namiętności.
Jedne są niemal pisane słońcem, romantyczną chwilą oderwania się od rzeczywistości, pełne symboli – ten uciekający drogą koń z zerwanym łańcuchem w „NIEwinnności”. Delikatne, ale i niepokojące, jak ujęty kłębek niewypowiedzianych uczuć tęsknoty za ukochanym – czarny ptak rozsiada się na moim sercu („Nienasycenie”). Rewelacyjnie przedstawione sytuacje erotyczne, ale bez zbliżenia fizycznego; flirt, podteksty, sytuacje dwuznaczne, w których niby nic się nie dzieje a falochron aż trzeszczy od wzbierającego przypływu. Bardzo zróżnicowane, w różnych nieschematycznych sytuacjach, zaskakujące nie tylko dla czytelnika, ale i dla samych bohaterów opowieści („Kolejny dzień”, „Miedzy stopami”, „Ona”)

Inne opowiadania są niemal przeciwieństwem powyższego. Pełne seksu, mocne, śmiałe, dosadne, odważne i bez filtra. Potrafiące wywołać rumieńce u czytelnika jak u nastolatka („Dziewczynka”, „Trzy miesiące”). Niemal przeciwieństwem, bo niepozbawione ciekawego kontekstu pożądania rodzącego się jak bicz z piasku.

Są też i takie, które są odbiciem motta. Czyli dużo pozornej sprzeczności: w szacunku z jakim ją pieprzył i w czułości z jaką powtarzał „moja suka”. Potrzeby erotyczne, które nie są dla wszystkich oczywiste, póki nie zostaną wybudzone i uwolnione. Wówczas stają się pragnieniem, czymś zwyczajnym jak przytulenie, jak chleb i woda każdego związku („Przytul mnie”, „Miłość”). Lecz cały wic polega na tym wybudzaniu. Czasami tym wyzwalaczem będzie określona sytuacja, a czasami druga osoba.

Michalina Wisłocka w „Sztuce kochania” pisała, że pornografia to mięso, a erotyka to ciało. Tutaj mamy erotykę najwyższej próby. Ciało przedstawione jest tu jak instrument muzyczny oddający muzykę pragnień i namiętności. Nie cała sztuka w tym, aby na nim zagrać, ale jeszcze go wcześniej trzeba dobrze nastroić. Autorka udowodniła, że potrafi to oddać u swoich bohaterów poprzez niebanalność wymyślanych sytuacji, ale również literackość tego nastrajania i grania słowem na instrumencie ciała. Hanka V. Mody ma pióro, które potrafi pokazać czytelnikowi moc uczuć w nieszablonowy sposób, często prawie poetycki, gdzieniegdzie naturalistyczny, raz w pierwszej osobie, raz z boku, z perspektywy kobiety, z perspektywy mężczyzny. Świetnie się to czyta, bo widać szacunek dla czytającego. Poza tym to są bardzo ciekawe, zajmująco opowiedziane historie. Często będące skończoną całością, niekiedy fragmentem, jakby początkiem rodzącej się dłuższej opowieści, a czasami miniaturą, migawką określonej sytuacji lub uczucia. Całość kończy opowiadanie „Lustro”, które z erotyką ma wspólny tylko dreszczyk, w tym przypadku lekkiej grozy wywołanej przenikaniem się rzeczywistości i wyobrażeń. (Opowiadanie w swoim nastroju jakby żywcem wyjęte z antologii „Nikomu się nie śniło”).

„Chciałbym, żebyś mnie napisała” to opowiadania o miłości i o tym jak wiele twarzy może mieć to uczucie; od bezdusznego chemicznego wzoru C8H11N ją określającego, poprzez delikatną zmysłowość, oddanie, pragnienie aż do pasji, ciągłego nienasycenia, niemal zwierzęcego pożądania. Autorce udało się stworzyć tymi opowiadaniami aurę pragnień bliskości drugiego człowieka, które rodzą się w nas często nieoczekiwanie wywołując nie tylko pożądanie i namiętność same w sobie, ale coś co jeszcze jest w nas nieznanego, co potrafi obudzić się i przejąć kontrolę. I to jest fascynujące.

pokaż więcej

 
2019-01-07 03:20:06
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Nie mam - chciałbym mieć, Noir
 
2019-01-07 03:08:48
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Nie mam - chciałbym mieć, Noir
Autor:
 
2019-01-07 03:06:23
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Nie mam - chciałbym mieć, Noir
Cykl: Vicky Warshawsky (tom 1)
 
Moja biblioteczka
3029 301 7100
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (104)

Ulubieni autorzy (37)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (140)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd