Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piękni i Martwi

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Cykl: Piękni i martwi (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,47 (1058 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
179
9
160
8
179
7
240
6
165
5
79
4
21
3
24
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dead and beautiful
data wydania
ISBN
9788324137701
liczba stron
416
język
polski
dodała
angelika1109

Samotna i załamana szesnastoletnia dziewczyna musi wybierać pomiędzy duszą swoją a duszą ukochanego... Szesnastoletnia Renée po tragicznej śmierci rodziców zostaje wysłana do tajemniczej Akademii Gottfrieda. Tam wśród zagadkowych uczniów spotyka Dantego i od pierwszego spojrzenia wie, że są sobie przeznaczeni. Myśli tylko o nim – co dzień piękniejszym, doskonalszym… i coraz bardziej...

Samotna i załamana szesnastoletnia dziewczyna musi wybierać pomiędzy duszą swoją a duszą ukochanego...

Szesnastoletnia Renée po tragicznej śmierci rodziców zostaje wysłana do tajemniczej Akademii Gottfrieda. Tam wśród zagadkowych uczniów spotyka Dantego i od pierwszego spojrzenia wie, że są sobie przeznaczeni. Myśli tylko o nim – co dzień piękniejszym, doskonalszym… i coraz bardziej niepokojącym. Czy jego sekret ma coś wspólnego z tym, co dzieje się w Akademii Gottfrieda? Dlaczego znikają uczniowie? Co ukrywa dyrektorka? I dlaczego Dante tak bardzo boi się miłości?

W dniu, w którym Renée pozna tajemnicę ukochanego, odkryje, że może stracić dla niego nie tylko serce, ale i duszę…

Piękni i martwi to debiut młodej amerykańskiej autorki Yvonne Woon, studentki Uniwersytetu Columbia. Romantyczna, wypełniona sekretami i grozą opowieść w 2011 roku znajdzie kontynuację w tomie drugim.

 

źródło opisu: Amber, 2010

źródło okładki: http://www.amber.sm.pl/ksiazka/900/pi%C4%99kni-i-martwi

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 807
Niko | 2014-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2014

Książki z gatunku paranormal romance wciąż zalewają rynek. Wiele osób słysząc już sama nazwę stawia na nich krzyżyk. Nie można się temu tak do końca dziwić, gdyż swoim poziomem często nie górują, a schematyczność w nich rządzi. Jednak są fani tego gatunku, a ja się do nich zaliczam. Potrafię przymknąć oko na wiele rzeczy jeśli książka wciągnie mnie w swój świat i wywoła gamę przeróżnych uczuć. Piękni i martwi są właśnie taka książką.

Debiutancka powieść Yvonne Woon Piękni i martwi jest pierwszym tomem trylogii pod tym samym tytułem. Historia rozpoczyna się, gdy nastoletnia Renée Winters wracając z plaży odkrywa ciała swoich nieżyjących rodziców, a okoliczności ich śmierci wydają się bardzo dziwne. Od tego momentu życie dziewczyny, które znała zmieni się na zawsze. Renée przeprowadza się ze słonecznej Kalifornii do Maine, gdzie trafia do Akademii Gottfrieda, szkoły z internatem. Jednak nowa szkoła nie jest taka zwykła jak to sobie główna bohaterka wyobrażała. Panują w niej dziwne zwyczaje, mnóstwo przepisów, zakazów i nakazów oraz uwielbienie języka łacińskiego. Podczas, gdy dziewczyna usiłuje rozwiązać zagadkę śmierci swoich rodziców dowiaduje się, że Akademia a w szczególności chłopak imieniem Dante starają się ukrywać swoje mroczne tajemnice przed nią. Jaki związek mają wydarzenia, które dzieją się w szkole ze śmiercią jej bliskich? tego będzie starała się dociec nasza bohaterka.

Zostałam oczarowana przez tę książkę. Rzadko mi się to zdarza, a jednak tym razem nie potrafiłam się od niej oderwać. Ciężko mi pisać o niej, gdyż można wiele rzeczy zdradzić, a kogo spojlery cieszą? nikogo. Zacznę może od samej fabuły. Szkoła z internatem, nic nowego jednak lubię ten pomysł i tutaj wyjątkowo mi odpowiadał, gdyż był trochę inny niż zwykle. Zazwyczaj mamy uczelnię w której jej adepci uczą się korzystać ze swoich mocy czy radzenia z istotami którymi są albo dopiero się zmienią. Tutaj tak do końca nie było. Książka jest bardzo tajemnicza, do połowy w dalszym ciągu nie wiedziałam co jest jej kluczowym elementem. Zagadka, którą zaoferowała nam Woon była idealnie obmyślana. Wszystkie szczegóły bez zarzutu ze sobą współgrały do tego stopnia, że byłam skłonna bez zawahania uwierzyć we wszystko co nam pokazuje autorka. Akcja nie jest bardzo szybka, ale też nie można powiedzieć, że nic się nie dzieje, bo dzieje się dużo. Niejednokrotnie zostajemy zaskoczeni. Mamy możliwość stopniowo odkrywać kolejne elementy zagadki i chociaż udało mi się poskładać wszystkie informację w całość odrobinę wcześniej niż głównej bohaterce to uważam, że historia nie jest tak banalna czy oczywista jak się może na pierwszy rzut oka wydawać. Jest to jedna z oryginalniejszych powieści w swoim gatunku.

" - Nie ma powodu bać się śmierci.
- Nie śmierci się boję.
- Czego w takim razie?
- Życia - szepnęłam. "

Wątek romantyczny jest kwestią, która może być najbardziej sporna. Renée i Dante szybko zauważają, że nie są sobie obojętni. Miłość od pierwszego wejrzenia, jednak nie raziło to tak w oczy jak przy innych tego typu książkach. Było nieraz słodko innym razem trochę 'zimo' jednak, gdy dowiadujemy się wszystkich faktów na końcu to można uznać, że pojawienie się tego początkowego zauroczenia ma racjonalne podstawy. Mimo wszystko podobał mi się ten związek, był w pewnie sposób naturalny, autorka nie tworzyła na siłę błahych problemów, żeby tylko coś się w nim działo. Często zdarza się tak, że jedna osoba goni na siłę za drugą a ta druga udaje obojętność, albo oboje udają, że nic do siebie nie czują chociaż wszyscy wiedzą, że tak nie jest. Oba warianty może nie tyle, że nie lubię ich, a uważam, że są odrobinę sztuczne i tworzone z zamiarem wzbudzenia dramaturgii, a przecież to nie jest jedyna droga i można zrobić to w inny sposób. Dlatego doceniam to, że autorka tutaj nie zastosowała takiego manewru.

Bohaterów nie sposób nie polubić. Piękni i martwi obfitują w przeróżne osobowości, a co najważniejsze postacie nie są wyidealizowane. Posiadają tak samo wady jak i zalety oraz charakterystyczne dla siebie cechy. Renée jako główna bohaterka spisała się nieźle. Nie drażniła mnie swoim zachowaniem, ale nie jest to też postać wzorcowa. Zdarzało się popełniać jej gafy, ale to nastolatka więc powinna zachowywać się jak nastolatka. Dziewczyna często mówiła to co myślała nie zastanawiając się głębiej nad tym i było to w pewien sposób zabawne. Początkowo również odniosłam wrażenie, że jest egoistką i jakby nie patrzeć pod koniec udowodniła, że tak nie jest, ale chyba jednak pierwiastek tej cechy w sobie posiada. Drugą kluczową postacią jest Dante. Boski Dante, ten epitet chyba najlepiej go opisuje. Chłopak trzyma się na uboczu, z nikim nie rozmawia, jest samotnikiem. Przystojny i milczący Dante zaczyna spędzać coraz więcej czasu z Renée i pomaga jej rozwiązać tajemnice, które szkoła usilnie stara się ukryć. Jak początkowo mogło się wydawać chłopak będzie takim zimnym, aroganckim draniem, a tak nie było! I to nawet dobrze, bo ostatnio za dużo tego typu męskich bohaterów w książkach. Również postacie poboczne były interesujące - Nataniel, Eleanora czy nawet pani Lynch - nauczycielka, której hobby jest przyłapywanie uczniów na nieprzestrzeganiu regulaminu. Przypominała mi Dolores z Harrego Pottera i tak też ją sobie cały czas wyobrażałam. Jednym słowem postacie barwne i ciekawie wykreowane.

Yvonne Woon udało się mnie mile zaskoczyć. Po powieści po której spodziewałam się, że będzie to typowy paranormal dostałam całkiem oryginalną, intrygującą historię. Autorka serwuje nam nową tematykę nie podążając za wytartymi szlakami, bo kto czytając tytuł nie myślał, że jest to kolejna seria o wampirach? Dostałam wszystko co może zaoferować ten gatunek dlatego książka na pewno trafia do moich ulubionych. Na koniec mogę jeszcze dodać, ale to raczej zastrzeżenie co do wydawnictwa a nie samej książki, że niestety literówki i różne błędy pojawiały się za często. Niemniej nie przeszkadza mi to ocenić dzieła pani Woon maksymalnie. Dostałam ciekawą fabułę, interesujące postacie oraz akcję, która trzyma w napięciu aż do samego końca. Czego chcieć więcej? Po zakończeniu, które zaserwowała nam autorka z wielką chęcią sięgnę po kontynuację. Polecam.

Ocena : 10/10

[zainfekowana-ksiazka.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasteczko Salem

Lubię (w większości) filmy kręcone na motywach prozy Kinga. Lubię też czytać. Naturalne wydaje się więc, że sięgam ko książki Kinga w poszukiwaniu teg...

zgłoś błąd zgłoś błąd