Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Oliwkowa farma

Tłumaczenie: Ewa Rudolf
Cykl: Oliwkowa farma (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,34 (173 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
21
7
45
6
43
5
24
4
7
3
5
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Olive Farm: A Memoir of Life, Love, and Olive Oil in the South of France
data wydania
ISBN
9788308044803
liczba stron
396
słowa kluczowe
farma, oliwki, Prowansja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Oliwkowa farma to podwójna historia miłosna. Po pierwsze, jest to oparta na faktach opowieść o związku aktorki Carol Drinkwater z producentem telewizyjnym Michelem. Po drugie, jest to książka o miłości do konkretnego miejsca na świecie. Carol i Michel postanawiają osiedlić się na francuskiej prowincji . Odnajdują w Prowansji opuszczoną oliwną farmę o nazwie Appassionata. Od pierwszej chwili...

Oliwkowa farma to podwójna historia miłosna. Po pierwsze, jest to oparta na faktach opowieść o związku aktorki Carol Drinkwater z producentem telewizyjnym Michelem. Po drugie, jest to książka o miłości do konkretnego miejsca na świecie. Carol i Michel postanawiają osiedlić się na francuskiej prowincji . Odnajdują w Prowansji opuszczoną oliwną farmę o nazwie Appassionata. Od pierwszej chwili czują, że to ich skrawek raju. Tak jak oliwki stopniowo zmieniają barwę z zielonej na soczyście czarną, tak czytelnicy stopniowo ulegają pokusie głębszego wejścia w tętniący życiem, śródziemnomorski świat. Poznajemy prowansalską kuchnię i zwyczaje, razem z bohaterami odczuwamy napięcie związane z ryzykiem finansowej ruiny, a także dreszcz emocji na myśl o pierwszym zbiorze oliwek z własnego gospodarstwa.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 709
Miss_Jacobs | 2010-08-25
Na półkach: Przeczytane

Czy istnieje jakaś reguła, dzięki której związki się udają? Jeśli tak to, jaka? Czy to wielka miłość ( nie mam pojęcia jak ją można mierzyć) czy może czas?
Czy naprawdę zaręczyny po 5 latach bycia razem, dają większą pewność niż te po tygodniu?
Są przecież związki, które istnieją ( i co ważniejsze mają się świetnie) mimo wszystkich i wszystko. Takie szczęście przypadło w udziale Carol Drinkwater i jej partnerowi Michelowi.
Bardzo miło się zaskoczyłam czytając powieść o „Oliwkowej farmie”. Zdawałoby się, że to książka jak jedna z wielu o tej tematyce. Jednak udało się tchnąć w ten zapis mnóstwo niepowtarzalności.
Przede wszystkim „nowe życie” nie jest spowodowane tym, że poprzednie było złe, sprawiało przykrości, pojawiła się w nim zdrada. Tych dwoje dorosłych ludzi spotkało się i poczuło, że są dla siebie połówkami jabłka. Dlaczego więc mieliby czekać? To już nie ten wiek, gdzie można i warto czekać. Nie uważam, że są starzy, ale konwenanse na pewno mogą sobie darować i dobrze, że to zrobili. Są ludźmi, dla których każdy początek to tylko ciąg dalszy.
Ciąg dalszy drogi, którą mam nadzieję będą razem przemierzać przez długie lata.
Powieść napisana w sposób bardzo lekki, zrównoważony, bo Carol w żadnym wypadku nie jest głupią trzpiotką.
„Oliwkowa farma” to niezmiernie zaniedbane miejsce, które decydują się kupić oczywiście na krety. Miejsce, w którym nie sposób się nie zakochać, jeśli przeczytamy relacje choćby o samych kolorach, które owa farma „produkuje” w zależności od pór roku. Dzięki opisom, Carol wszystko staje się rzeczywiste i namacalne. Soczystość fig, zapach kwiatów, wiatr od morza. Dowiedziałam się przy tym wielu niezmiernie ciekawych rzeczy o samych oliwkach, procesie ich przetwarzania, właściwościach.
Podobało mi się to, że pisarka nie próbuje być na siłę zabawna. Nie aspiruje również do roli satyryka wytykającego narodowe wady. Oczywiście zdarzają się pomyłki językowe czy też różnice w podejściu do niektórych spraw, ale daleko temu do wyżej wymienionych cech.
Pisarka nie stara się być naszą przyjaciółką. Pozostawia bardzo duża przestrzeń prywatności zarówno dla siebie i dla bliskich, przede wszystkich dla bliskich. Nie chce też nikomu udowodnić jak wiele kosztowało ją to, co osiągnęła. Punktem głównym jest Ona. Michel i Farma. Wszystko inne jest przy tym mało ważne, bo w końcu, co może być ważniejsze od miłości? Nic... Nawet praca ( Carol jest aktorką), którą ja uważam za niezwykle ekscytująca z racji takich możliwości jak odwiedzanie Australii wydaje się nijaka przy wspaniałościach, jakie oferują wyzwania na farmie.
Jeśli Francja to również jedzenie. Do Włoch jeździ się, aby nauczyć się smaku potraw, ale to Francja słynie z najlepszych kucharzy świata nic dziwnego, skoro kucharze mówią o francuskiej szkole ( tradycyjnej) i tej innej. Pieczywo, wino, ser i sałata – nieodłączne atrybuty francuskiego stołu, które również występują w powieści. Jest prosto, ale składniki są najlepszej jakości. Jednym słowem nie może się nie udać. Przyznam się szczerze, że czytając o ich kolacjach sama szłam do kuchni i puszczałam wodzę fantazji.
Z pełnym żołądkiem mogłam wyruszyć na kolejne wojaże. Jeśli nie wiecie gdzie wybrać się na kolejne wakacje, po tej lekturze wszystko stanie się klarowne. Wypoczynek = Nicea.
Carol dzięki swojej wiedzy może śmiało startować na stanowisko przewodnika. Raczy Nas nie tylko fantastycznymi krajobrazami ale również genezą historyczną tychże miejsc.
Punktem obowiązkowym na Waszej liście będzie opactwo Abbaye de Lerins.
O reszcie obowiązkowych przystanków dowiecie się oczywiście z książki.
Polacy w powieściach zagranicznych autorów występuje z reguły jako złodzieje, pomywacze itp. Z bólem serca muszę przyznać, że nawet mój ukochany Moccia nie jest w tym temacie wyjątkiem. Dlatego niezmiernie miło było czytać, że oprócz cwaniactwa możemy być również dobrymi partnerami biznesowymi a Warszawa może być dla Carol fascynującym miastem. Polacy, bowiem współfinansowali serial na podstawie jej scenariusza, do tego nawet większość scen została nakręcona w Polsce.
Na koniec chciałabym jeszcze powrócić do wątku, bez którego nie byłoby tej książki ani kolejnych. MIŁÓŚCI... Dojrzałej, cierpliwej, romantycznej, tęskniącej, namiętniej. Uczuciu, które pokonało góry i morze, które jest ponad narodowością i religią. Uczuciu, które sprawia, że mężczyzna jest w stanie wynająć dla ukochanej kobiety helikopter (naprawdę!) byle tylko nie spóźniła się na premierę teatralną. Wydawać by się mogło, ze kredyt na dom łączy bardziej niż ślub czy nawet dzieci. Gdy tak naprawdę „ dom to o wiele więcej niż tylko budynek. [...] Kupujemy marzenie, inwestujemy w miłość. Będziemy kontynuować ją poprzez przycinanie drzew i zbieranie owoców. Będziemy celebrować nasz związek, wysyłając zaproszenia do przyjaciół i krewnych na całym świecie.”*
Ja również Was zapraszam do przeczytania tej cudownej, ciepłej opowieści o miłości do ludzi, siebie nawzajem i świata. Sama zaś z niecierpliwością czekam na kontynuację przygód Carol i Michela. W przygotowaniu są jeszcze 4 tomy tej Oliwkowej przygody. Mam nadzieję, że wszystkie sprzedadzą się w bardzo wysokich nakładach, co zachęci wydawnictwo do zaproszenia pani Drinkwater do Polski.

*”Oliwkowa farma” Carol Drinkwater, Wydawnictwo Literackie, str. 28

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Adres nieznany

Opowiadania w klimacie głównego bohatera, większość fajna, czyta się przyjemnie, zwłaszcza wielbicielom Reachera. Fajnie, że opowiadania są różnorod...

zgłoś błąd zgłoś błąd