Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zatopiona zima

Wydawnictwo: Znak
3,86 (37 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
5
6
3
5
6
4
5
3
10
2
2
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Winter under water
data wydania
ISBN
978-83-240-1105-6
liczba stron
352
słowa kluczowe
powieść angielska 21w
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Agnieszka

Poszukujący, niespokojni, bezsenni... Joseph przyjeżdża do Polski, kraju, który zna tylko z opowieści. Wszystko jest dla niego obce - skuty lodem Kraków, szeleszczący język, twarze, dźwięki, zapachy. Nie zamierza się jednak poddawać, bo to kraj kobiety, którą kocha i dla której wszystko porzucił. Marta mieszka z mężem na blokowisku. Po pełnym namiętności angielskim romansie zostały jej...

Poszukujący, niespokojni, bezsenni...
Joseph przyjeżdża do Polski, kraju, który zna tylko z opowieści. Wszystko jest dla niego obce - skuty lodem Kraków, szeleszczący język, twarze, dźwięki, zapachy. Nie zamierza się jednak poddawać, bo to kraj kobiety, którą kocha i dla której wszystko porzucił. Marta mieszka z mężem na blokowisku. Po pełnym namiętności angielskim romansie zostały jej wspomnienia, listy i poczucie pustki. Gdy Joseph przyjeżdża do Polski, powracają emocje i wątpliwości... W zimowej scenerii Krakowa James Hopkin opowiada subtelną, mądrą historię o niespokojnych ludziach, którzy szukają swojego miejsca. Cechujące się głębokim wyczuciem obserwacje Anglika ukazują Polskę pełną niezwykłości, na które sami nie zwracamy uwagi. Przeplatając gorzki realizm magiczną historią miłosną, brytyjski autor pokazuje, co się dzieje, gdy granice - między państwami, ludźmi i duszami - przestają istnieć.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (82)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3793
Adam | 2011-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2011

Sięgałem po tę książkę, bo byłem ciekaw obrazu Polski, widzianej oczami Brytyjczyka.
No i jestem zawiedziony. Rzecz niby współczesna, a obraz kraju jakby wyjęty z lat 50-tych - czyli szaro, buro i ponuro.
Rzecz opisuje zdradę - Polka, matka i żona - wyjechała na zachód gdzie zdradziła męża. Potem Brytyjczyk przybywa do Polski, a kobieta wprowadza go do domu rodzinnego, zmusza w ten sposób męża - świadomego sytuacji - do kontaktu z kochankiem... On niby zakochany ale jakoś tej miłości nie widać. W końcu idzie do łóżka z inną, przypadkiem poznaną w knajpie, potem obściskuje się z kolejną na Plantach. Jakaś chora ta miłość. Nie powiem jak się kończy, bo może ktoś jednak chcieć to przeczytać..., a książki się czyta a nie opowiada ;).
Powiem jeszcze tylko, że język przeładowany - jak dla mnie - metaforami, sztuczny, z drewnianymi aż wręcz nie realnymi dialogami - ludzie po prostu ze sobą tak nie rozmawiają.
Mnie się nie podobało. Ale może ktoś inny inaczej to odbierze.

książek: 1380
Agussiek | 2010-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2010

Sięgnęłam po Zatopioną zimę z kilku powodów. Historia miłosna między Polką, a Anglikiem, Kraków i jego mieszkańcy widziani oczami owego Anglika, a do tego pozytywne recenzje na okładce i rekomendacja Olgi Tokarczuk. A więc sięgnęłam, a potem się męczyłam. Dokładnie 351 i pół strony.

O co chodzi? O miłość życia. Między Polką - Martą i Anglikiem - Josephem. Wszystko zaczęło się w lecie, podczas stypendium naukowego Marty w Londynie. Ale teraz jest zima. Marta wróciła z córką do domu, do męża. Joseph przyjeżdża, żeby ją odwiedzić, poznać jej kraj, ratować tę miłość. Niby pomysł dobry i ciekawy. Ale realizacja ani trochę mnie nie przekonała.

Dlaczego?

Po pierwsze ta zima. Szara, ponura, brudna, przeraźliwie zimna i samotna. Po drugie Kraków. Szary, biedny, pełen skinheadów, alkoholików i bezdomnych, nietolerancyjny i w ogóle jakiś taki zacofany. Po trzecie miłość. Żyje tylko w listach i w głowie głównego bohatera. Marta po powrocie do Polski jedynie pisze o miłości, ale nie czyni...

książek: 177
keskese87 | 2011-10-17
Na półkach: Przeczytane

„Wszyscy cierpimy tak samo, ale śnimy w różnych językach”

Ona jest Polką, która spędziła kilka miesięcy za granicą, pracując nad swoją książką o nieszablonowych kobietach. On jest budowlańcem, niespełnionym artystą, czarującym ją swymi rysunkami. Długie rozmowy, wspólne wyjazdy, pisanie listów – wkrótce ich przyjaźń przeradza się w żarliwą, jedyną w swoim rodzaju miłość. Na drodze jednak staje ten drugi – Marta ma męża, czekającego w Polsce i córkę. Nie jest w stanie porzucić rodziny, zostawić dziecka. Gdy wraca do Polski, Joseph zostaje sam. Marta nie kryje się ze swoim rozdarciem – otwarcie przyznaje się mężowi do uczucie, które się w niej narodziło. Choć potrzebuje bezpieczeństwa domu, wciąż tęskni za Anglikiem. Wysyłają do siebie listy. Niespodziewanie Joseph oświadcza, że przyjedzie do Polski, dla niej… Jak skończy się ten miłosny trójkąt?

„Zatopiona zima” to debiut pisarski młodego Brytyjczyka, Jamesa Hopkina. Książka przyjęta w środowisku bardzo entuzjastycznie, ukazała...

książek: 568
gorzka | 2011-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2010

Po przeczytaniu "Zatopionej zimy" miałam mieszane odczucia. Z jednej strony podobał mi się styl i język autora nadające refleksyjny i liryczny klimat książce. Z drugiej strony rzeczywistość opisana przez Hopkina jest straszliwie nieprzyjazna i ponura, odrzuca czytelnika od siebie, aż trudno uwierzyć, że autor miał na myśli Polskę. Przesada jest jednym z literackich środków stosowanych przez pisarzy, a zastosowanie jej z ukierunkowaniem w stronę negatywną ma miejsce w "Zatopionej zimie". Może tak musiało być, skoro główny bohater przyjeżdża do Polski w najchłodniejszą porę roku, jego nadzieje na odzyskanie utraconej miłości legną w gruzach, a on zostaje pozostawiony sam sobie bez znajomości języka i przyjaciół. Czy wobec takich okoliczności świat mógł się jawić bohaterowi w barwach optymistycznych? Wracając do meritum, czyli mojej oceny, książka podobała mi się oraz nie podobała mi się. Trudno to sklasyfikować:)

książek: 897
Anna | 2010-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2010

Kraków piękny. Stary, z lekka pokruszony, niełatwy. Autor wiecznie wzruszony i wzruszająco samotny. Ładne metafory :) W książce, oczywiście.

książek: 0
| 2015-01-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2015

James Hopkin używa bardzo pięknych i wyszukanych metafor w swojej książce. To jedyna zaleta. Skończyłam ją czytać na 200 stronie. Całościowo zbyt monotonna i męcząca w odbiorze.

książek: 811
MarioPierro | 2010-11-23

Choć język mi się nawet spodobał, utknąłem zaraz po pierwszym rozdziale. I dalej nie miałem cierpliwości. Jednak nic nie zrekompensuje płaskich postaci i nudnej fabuły.

książek: 281
Ronja | 2012-06-10
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Nuda po prostu. Jakaś rozklekotane emocjonalnie kobieta wodząca dwóch skrajnie różnych facetów za nos i człowiek, który dla niej zostawia swój kraj aby nauczyć się żyć w Polsce. Jego spostrzeżenia do mnie nie docierają, a marudzenie, chlanie i użalanie się nad sobą powoduje, że z trudem dobrnęłam do końca.

książek: 827
Beata | 2011-03-02
Na półkach: Przeczytane

Szkoda cennego czasu na marne ksiazki,a ta z pewnoscia do nich nalezy.

książek: 366
Kaś | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 72 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd