Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krwawy kantyk

Tłumaczenie: Paweł Korombel
Cykl: Kroniki wampirów (tom 10)
Wydawnictwo: Rebis
6,4 (581 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
42
9
51
8
71
7
126
6
102
5
108
4
24
3
37
2
10
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blood Canticle
data wydania
ISBN
978-83-7510-020-4
liczba stron
372
słowa kluczowe
Kryminał, sensacja, thriller, horror
język
polski
dodał
christov

Otoczoną posępnymi bagnami posiadłość Blackwood ożywiają przybycia i odjazdy opętanych i skazujących na opętanie. Wśród nich jest wampir Lestat, pan czasu, na tyle próżny, by uwierzyć, że może zostać świętym, na tyle słaby, by się zakochać bez nadziei na ziszczenie miłości. Wraz z dwojgiem towarzyszy, Quinnem i Moną, rozwiązuje przerażające sekrety rodziny Mayfair i ratuje przed zagładą...

Otoczoną posępnymi bagnami posiadłość Blackwood ożywiają przybycia i odjazdy opętanych i skazujących na opętanie. Wśród nich jest wampir Lestat, pan czasu, na tyle próżny, by uwierzyć, że może zostać świętym, na tyle słaby, by się zakochać bez nadziei na ziszczenie miłości. Wraz z dwojgiem towarzyszy, Quinnem i Moną, rozwiązuje przerażające sekrety rodziny Mayfair i ratuje przed zagładą tajemniczą rasę nieśmiertelnych, ukrywających się na samotnej wyspie.

Przepełniony żarem, przemocą i erotyką "Krwawy kantyk", wieńczący cykl "Kroniki wampirów", jest zdumiewającą opowieścią o rozkoszach i torturach wszechobecnych w cieniach śmierci i nieśmiertelności.

"Kroniki wampirów" Anne Rice - mistrzyni powieści grozy - mają miliony czytelników na całym świecie.

 

źródło opisu: nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1964)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-12-13
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Jak się okazuje w dwóch tomach Kronik wampirów „Posiadłość Blackwood” i „Krwawym kantyku” bardzo mocno powiązane są losy wampirów i czarownic z sagi o dziejach rodu Mayfair. Jeśli więc ktoś kto lubi historię o wampirach i chce też przeczytać powieści o losach potężnego rodu czarownic powinien to uczynić przed sięgnięciem po dwa wyżej wymienione tomy wampirzej sagi. W „Krwawym kantyku” bowiem mamy pełno spoilerów opisujących wydarzenia, które są zawarte w „Godzinie czarownic”, „Lasherze” i „Taltosie”. Dwa ostatnie tytuły nadal są przede mną i niewątpliwie autorka zepsuła mi dobrą zabawę przed ich przeczytaniem bo już wiem zbyt dużo. Ale dla tych którzy nie zamierzają czytać o czarownicach to dobra rzecz bo na kilku stronach otrzymują kawałek ich historii i będą wiedzieć o co mniej więcej w tym wszystkim chodzi.
Wracając do przeczytanej powieści muszę stwierdzić, że jest ona bardzo nierówna i jej przeczytanie zajęło mi nieco więcej czasu niż się spodziewałam. Miałem wrażenie że...

książek: 622
Roxi | 2015-10-30
Przeczytana: 30 października 2015

I tak skończyła się moja przygoda z Lestatem... z Kronikami. Skończyła się całkiem przyjemnie, bo Krwawy Kantyk to dobra książka. Lestat trochę inny niż zawsze, ale już w poprzednim tomie bardzo polubiłam Quinna i pewnie dlatego ostatni tom mi się spodobał.
Trochę szkoda, że nie było już ani słowa o Armandzie czy Mariusie... ale nie można mieć wszystkiego.

książek: 933
Iga | 2011-05-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2011
Przeczytana: 13 maja 2011

„Krwawy Kantyk” to ostatnia część cyklu pod tytułem „Kroniki Wampirów” autorstwa Anne Rice. Kiedy zaczytałam czytać tę serię nie myślałam, że dotrę do dziesiątej części. Spodziewałam się, że odłożę je na półkę, tak jak większość innych książek o wampirach. Mimo wszystko przeczytałam i zakochałam się w prawie wszystkich postaciach, a już szczególnie w pięknych opisach tworzonych przez autorkę.

Ta część opowiada w dalszym ciągu o odwiedzinach Lestata w Blackwood, gdzie przybył z pomocą młodemu wampirowi Quinnowi Blackwoodowi, który nie mógł uwolnić się od dręczącego go przez całe życie demona. Quinn jest zakochany w umierającej dziewczynie – Monie Mayfair, która skrywa wraz z rodziną naprawdę przerażający sekret.

Czytając „Krwawy Kantyk”, naprawdę żałowałam, że nie skończyłam najpierw cyklu „Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair”, bo tutaj obie te serie łączą się naprawdę ściśle i właściwie wiem teraz już dokładnie, o czym są „Opowieści…”, chociaż wolałabym dokończyć je nie...

książek: 248
Baś | 2014-04-30
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 kwietnia 2014

Nie jestem w stanie ocenić tej książki jednoznacznie, tyle wrażeń miałam przy jej czytaniu.
Byłam zaskoczona początkiem. I przez to zaskoczenie czytałam dalej - dlaczego by nie? Przedstawienie innego sposobu pisania przez Lestata było ciekawym pomysłem. Ciekawym, aczkolwiek nietrafionym. Fakt, na samym początku byłam zaskoczona i czytałam przez ciekawość. Potem zaczęło mnie to bawić, a w pewnym momencie denerwować. Na szczęście w pewnej chwili jakby wraca dawny Lestat - i już da się czytać bez irytacji dalej.
Co do samej treści książki mam tak naprawdę mieszane uczucia. Napewno jest ciekawa. Z pewnością akcja zaciekawi czytelnika. Nie jest może porywająca, ale zaciekawi. Wszyscy fani Lestata zostaną w pewnym stopniu zaspokojeni nim samym i jego opisami - ale tylko w pewnym stopniu.
Jest kilka, a na pewno jedna bardzo denerwująca postać. Nawet jeśli rozumiem, dlaczego musiała zachowywac się tak, a nie inaczej, niesamowicie mnie irytowała. Dlaczego? Może swoją dziecinnością, uporem,...

książek: 128
Alice_in_Wonderland | 2010-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2010

Tyle razy sięgałam po tę książkę, mówiłam sobie, ze tym razem ją dokończę, tyle razy czytałam wstęp pt.: 'Lestat chce być świętym' (tyle, ze nauczyłam się go na pamięć). I chociaż za każdym razem kończę gdzieś w połowie, bo nie mogę na to patrzeć, znowu wracam. Przecież Lestat widział już niebo, rozmawiał z Bogiem, był w ciele człowieka, palił się na słońcu. Ma się zakochać w czarownicy? Hmm, będzie ciekawie.

Od pierwszych stron uderza zmiana Lestata- jak sama Rice to ujęła-mówił, jak gangster. No cóż, ja sama nie potrafiłam odpędzić od siebie myśli, że zrobiła z niego pokemona. Na szczęście już po kilku kartkach ten, że tak to nazwę: pokemonowy zapał osłabł. Może kiedyś złożę w tej intencji mszę dziękczynną, ale tu nie o tym.

Nie ma większego sensu rozpisywać się nad czymś, co jest banalnie proste- autorka na początku książki miała rację- czytając "Kantyk" to, co najbardziej mnie interesowało, to samouwielbienie Lestata i zewnętrzna powłoka. Niezaprzeczalnie jedyne, co na...

książek: 305
Katarzyna | 2011-03-20
Przeczytana: 20 marca 2011

No tak. Wiedziałam, że ta chwila w końcu nadejdzie. Właśnie zakończyłam moją przygodę z "Kronikami Wampirów". Pewnego dnia oczywiście to powtórzę, ale raczej w odległej przyszłości. Ostatnie dwa miesiące podporządkowałam sobie tym książkom i, przyznam szczerze, spodziewałam się większego uczucia pustki. Najwyraźniej jeszcze się nie otrząsnęłam.
W "Krwawym Kantyku" Lestat zobowiązuje się do pomocy Monie w rozwiązaniu tajemniczego porwania jej córki, mutanta. Przy okazji bliższego poznania tej historii na światło dzienne wychodzą zadziwiające fakty z życie rodziny Mayfair... Kim był tajemniczy porywacz? Czy córka Mony żyje? Czy Lestat oprze się pięknej Rowan?...
Osobiście uważam, że wątek o Taltos był nieco przerysowany, a część książki, szczególnie pierwszy rozdział, autorka pisała będąc, mówiąc niezbyt wyrafinowanym językiem, ostro nawaloną. Chociaż w gruncie rzeczy było to plusem, bo przynajmniej Lestat nie była tak bardzo płaczliwy (pomijając wątek o świętym). Poza tym jedynymi...

książek: 1511
dzosefinn | 2011-10-02
Przeczytana: 02 października 2011

Zaskoczył mnie początek. Ta gra słów, słowotok Lestata! Istne mistrzostwo. Ironia i sarkazm, dawno nie uśmiałam się przy książce. A im dalej w las, tym bardziej "... Kantyk" mnie przyciągał.

Sięgnęłam po tą pozycję nie wiedząc, że to jest ostatnia część cyklu "kroniki wampirów", a "Wywiad z ..." pani Rice jest tomem rozpoczynającym cykl.
Na początku miałam diablika w umyśle, by porównać "Wywiad ..." z "... Kantykiem", jednak szybko uleciała myśl, bo chyba nie byłabym w stanie porównać dwóch mistrzowskich książek.

Anne Rice napisała w książkę w taki sposób, że nie przeszkadzało mi to, iż czytam tzw. koniec "Kronik wampirów". Tylko miałam nerwy sama na siebie, że mam takie szczęście iż trafiłam od razu na koniec jakiegoś cyklu, lub sagi (podobnie miałam z Sagą o Ludziach Lodu...).

Zakochałam się w twórczości pani Rice i przez najbliższy czas, będę się delektować jej twórczością. :)

W "... Kantyku" pani Rice zawarła jedno, bardzo proste przesłanie.
MIŁOŚĆ WSZYSTKO ZWYCIĘŻA. I...

książek: 179
Petrova | 2013-12-23
Na półkach: Przeczytane, Anne Rice
Przeczytana: 23 grudnia 2013

Przeczytawszy tę książkę czuję się jakbym przeczytała już całą sagę godziny czarownic. Właściwie już wiem jak wszystko się zakończyło w tamtej serii czytając tylko i wyłącznie tę ostatnią część. Jednak nie zrezygnuję z czytania Lashera i Taltos. Na pewno sięgnę po tamte części. ;> A wracając do fabuły to czuję delikatny niedosyt. Jestem zawiedziona, że to już ostatnia część i należy pożegnać się z Lestatem i całą "drużyną". pewnie niebawem powtórzę czytanie całej serii, zrobię to pewnie wtedy gdy naprawdę zatęsknię za bohaterami "Kronik" ;>

książek: 266
Terpentulla | 2010-08-04
Na półkach: Przeczytane

Tak dobry, że w ogóle nie pamiętam o co chodziło w tej książce. Pewnie mój boski z pierwszych książek Lestat poszedł płakać na bagna i na tym polegała cała książka.

książek: 493
Cyriaanne | 2010-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2010

Zacznijmy od spraw natury cielesnej. Odkąd pamiętam, tytuł tej książki zawsze czytałam „Krwawy antyk” i bardzo się zdziwiłam, kiedy się okazało, że to kantyk. Według Wikipedii „kantyk” to „śpiew liturgiczny w kościołach katolickich”, co uważam jest nad wyraz trafionym tytułem książki i chwała wydawnictwu, że go tak dosłownie przetłumaczyli. Druga rzecz, że pokochałam tę książkę za jej idealną grubość, format, czcionkę, papier na jakim została wydana. I zapach. Za zapach najbardziej, bo już kiedyś miałam w swoich rękach książkę pachnącą identycznie i chyba musiała być dla mnie ważna, skoro za każdym razem jak wącham „Krwawy kantyk” to mam w sobie uczucie czegoś ważnego, tęsknego, ale zapomnianego. Podejrzewam, że też musiała to być książka z wydawnictwa Rebis. I wybaczcie mi nadużywanie słowa „książka” w jednym akapicie.

„Krwawy kantyk” jest to dziesiąta część Kronik Wampirów (pal sześć, że w bibliotece dostałam zaćmienia i myślałam, że ostatnia). Akcja powieści rozgrywa się w...

zobacz kolejne z 1954 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd