Księga bez tytułu

Tłumaczenie: Nemo
Cykl: Bourbon Kid (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
6,93 (2288 ocen i 235 opinii) Zobacz oceny
10
209
9
300
8
370
7
579
6
378
5
224
4
73
3
96
2
18
1
41
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book With No Name
data wydania
ISBN
9788324709120
liczba stron
448
słowa kluczowe
Bourbon Kid, zombie,
język
polski

„Ci, którzy przeczytają tę książkę, mogą nigdy więcej nie ujrzeć światła dziennego...” - ostrzega autor w szalonej powieści sensacyj no-przygodowej, łączącej thriller, horror, czarną komedię i... bardzo soczysty język. W obskurnym barze w Santa Mondega spotykają si ę m.in.: dwaj mnisi, kobieta wybudzona ze śpiączki, para zakochanych, morderca przebrany za Presleya i super zabijaka Bourbon Kid....

„Ci, którzy przeczytają tę książkę, mogą nigdy więcej nie ujrzeć światła dziennego...” - ostrzega autor w szalonej powieści sensacyj no-przygodowej, łączącej thriller, horror, czarną komedię i... bardzo soczysty język. W obskurnym barze w Santa Mondega spotykają si ę m.in.: dwaj mnisi, kobieta wybudzona ze śpiączki, para zakochanych, morderca przebrany za Presleya i super zabijaka Bourbon Kid. W szyscy chcą zdobyć „Oko Księżyca” - magiczny kamień, który zniszczy świat, jeśli posiądzie go Władca Ciemności. Ale kto nim jest?! M istrzowski pastisz powieści akcji, z drugim dnem dla wszystkich miłośników pop-kultury.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2009

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl/ksiega-bez-tytulu-anonim,p90067307.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4219)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 979
marcin | 2018-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 listopada 2018

" Księga bez tytułu " to całkiem fajna i przyjemna mieszanka sensacji, kryminału, czarnego humoru z powieścią grozy czy wręcz horrorem. W zasadzie jest to gotowy scenariusz do kolejnego filmu Q. Tarantino.
Szybka akcja, momentami wręcz brawurowa, bardzo kwiecisty i dosadny język i w sumie naprawdę interesująca fabuła sprawiają że książkę czyta się niezwykle przyjemnie i nie sposób się przy niej nudzić.
UWAGA WAŻNE! Ci, którzy będą szukać w niej jakiegoś głębszego przesłania, podniosłych cytatów czy jakichś bardzo doniosłych treści i w dodatku przeszkadza im jak któryś z bohaterów od czasu do czasu rzuci - " o żesz ty w morde i nożem żeby cię....... i dziadu jeden..... ", mogą sobie śmiało odpuścić, bo myślę że się zawiodą.
Natomiast jeśli niniejszą książkę potraktuje się stricte rozrywkowo sprawdzi się idealnie.
Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jako silny odstresowywacz może być nawet przepisywana na receptę. Fajna, przyjemna, nieskomplikowana lektura....

książek: 0
| 2017-03-13
Przeczytana: 01 marca 2017

"Księga bez tytułu"...
Bez tytułu, bez polotu, bez "tego czegoś"...
Jak przeczytacie to i tak w waszej pamięci nie pozostanie.
Zabija czas i tyle.

książek: 791
romeo | 2018-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2018

NIE TAK DAWNO TEMU GDZIEŚ W AMERYCE...


...a trup ściele się gęsto. To zdanie dobrze oddaje zawartość tego, co dzieje się w znacznej części tej książki. Świat gangsterskich knajp pełen oprychów i płatnych morderców jakby z filmów Quentina Tarantino skrzyżowany z Archiwun X. Tak się przynajmniej wydaje gdy pojawia się Miles Jensen, gliniarz od spraw nadprzyrodzonych. Będzie on miał do wykonania bardzo specyficzną robotę, w której patronuje mu miejscowy detektyw, powszechnie uważany za świra. W miasteczku Santa Mondega słynącym z tego, że ma najwyższy wskaźnik zabójstw w całym USA, cały czas dzieje się sporo, a ilość makabry zdaje się nasilać wraz z biegiem akcji. W momencie gdy na scenę wkraczają wampiry przyszło mi do głowy, że być może ukrytym autorem tej powieści jest Stephen King.
Nie bardzo przepadam za wampirami, a mój stosunek do tych stworzeń najlepiej oddaje pewna piosenka kabaretu Potem(„łazi to takie głupie, mordę ma jakby małpie ukradł”). Literatury wampirycznej...

książek: 2645
onika | 2014-08-02
Przeczytana: lipiec 2014

Chyba jednak nie chciałabym trafić do Santa Mondega. Miasto, w którym toczy się akcja „Księgi bez tytułu” raczej nie należy do miejscowości wypoczynkowych. Chociaż Festiwal Księżycowy wydaje się być całkiem atrakcyjnym wydarzeniem. Gdyby jeszcze zaprzyjaźnić się z Sanchezem, właścicielem mordowni Tapioca i mieć stylowe wdzianko z kevlaru…No mogło by być ciekawie.

„Księga bez tytułu” zdecydowanie hipnotyzuje. Wartka akcja przykuwa uwagę. Wyraziste postacie budzą zaciekawienie, które dodatkowo podsyca tajemnica Oka Księżyca i tytułowej „Księgi bez tytułu”. Choć brutalnych morderstw jest tu bez liku, krew kapie z sufitu, na podłogach walają się flaki, a język, którym posługują się bohaterowie, jest mocno nieparlamentarny, książkę czyta się bardzo… przyjemnie. Wszelkie wulgaryzmy po prostu są na swoim miejscu i nie rażą.

Nawet nie próbowałam zgadnąć, o co chodzi z Bourbon Kidem, hubalanami i Okiem Księżyca. Autor tak umiejętnie pomieszał wątki, że pozostało mi tylko grzecznie za nim...

książek: 1501
Miranda | 2010-02-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Moje!
Przeczytana: 2009 rok

Mówiąc wprost: Księga bez tytułu jest jedną z najlepszych powieści, jakie czytałam. Nie zrażajcie się oczywistym chwytem marketingowym – brak tytułu, autora, przeczytaj-to-zginiesz… Naprawdę, mniejsza o to. Liczy się zawartość (i śliczna, stylizowana okładka).
A czegóż tam nie ma! Jest małe, amerykańskie miasteczko, rodem z Dzikiego Zachodu, ale współczesne. Jest bar-saloon, albo raczej swojska mordownia. Jest wszystkowi(e)dzący barman, podejrzana klientela i gliniarze. Jest tabun bohaterów. I wreszcie – jest akcja. Fabuły nie mam zamiaru zdradzać ani trochę, tę powieść najlepiej się czyta nie mając pojęcia, co nas czeka. Będzie ostro, tyle wam powiem. Nawet mnie przyszło do głowy porównanie z Tarantino, którego filmów przecież nie lubię. Ale rzeczywiście czuć w Księdze bez tytułu tarantinowski klimat. To pewnie przez te eleganckie, momentami zabójcze dialogi. W każdym razie akcja, Akcja! Nie czeka na nikogo, pruje do przodu dzielnie i narowiście, nie zatrzymuje się nad trupami,...

książek: 1342
Heisenberg | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gdyby wydawca tej książki ogłosiłby konkurs, kto kryje się pod enigmatycznym słowem ‘Anonim’, to zapewne wystartowałbym w takim przedsięwzięciu. I moja odpowiedź mogłaby, a w zasadzie byłaby tylko jedna: Quentin Tarantino!
Bo ta książka jest jak jego film, tylko zamiast klatek filmowych mamy szelest kartek.
Mamy tu wszystko, co charakteryzuje twórczość tego reżysera/scenarzysty/producenta/ aktora/:
kryminał, sensację, horror, groteskę, czarny humor; a to wszystko w totalnej otoczce kiczu,ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu! Nie mógłbym udzielić innej odpowiedzi jak Tarantino!
Jego fanom, ale nie tylko – polecam!

książek: 5889
teri | 2013-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2013

To prawda,ze czytajac ta ksiazke ma sie wrazenie,ogladania filmow Tarantino.Ten typ humoru bardzo mi odpowiada.Znajdziecie tutaj najdziwniejsze typy pod sloncem,czarny humor,troche brutalnych scen i jezyk z rynsztoka a nawet wampiry....i bar Lelek-Kufelek.Mnie sie to wszystko podobalo i mysle,ze przeczytam druga czesc czyli "Oko ksiezyca".Polecam.Molto divertente è strana...

książek: 3708
Grażyna | 2010-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2010

Klną, mordują.....czyta się świetnie ;)

książek: 425
paweł | 2017-05-28
Przeczytana: 28 maja 2017

Audiobook!
Słucha się świetnie,mniejsza o fabułę,jak dla mnie średnia.
Język dość podwórkowy,ale osobiście nie przeszkadza mi to.
Fajna rozrywka.

książek: 668
Yevoni | 2018-10-09
Na półkach: 2018, Przeczytane, Pozostałe
Przeczytana: 09 października 2018

Jestem pod wrażeniem!
Nigdy nie lubiłam westernów a ta książka zakrawała właśnie na klimat dzikiego zachodu.Zdziwiłam się, kiedy zaczęła mnie wciągać a kiedy w grę zaczęły wchodzić wampiry...
Bardzo dobrze dobrany miszmasz różności. Kradzieże, płatni zabójcy, artefakty, mnisi i rewolwery. Nawet wulgaryzmy są dobrze dobrane i nie więdną od nich uszy.
Pomimo mnogości postaci nietrudno się połapać kto jest kim.
Z przykrością muszę również stwierdzić, że za mało mi było Bourbon Kid'a!
Audiobook w wykonaniu Artura Barcisia to majstersztyk! (właśnie dlatego "Księga bez tytułu" dostaje ósmą gwiazdkę)

zobacz kolejne z 4209 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd