Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

M jak magia

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Mag
6,63 (849 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
65
8
105
7
294
6
196
5
122
4
13
3
26
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
M is for Magic
data wydania
ISBN
978-83-7480-052-5
liczba stron
230
słowa kluczowe
Neil Gaiman, M jak magia,
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Neil Gaiman tak mówi o swojej nowej książce: W zebranych tu opowiadaniach spotkacie twardego detektywa ze świata dziecięcych bajek i grupę ludzi, którzy lubią jadać najróżniejsze rzeczy, znajdziecie też wiersz o tym, jak się zachować, gdy traficie do magicznego świata, i historię o chłopcu, który spotyka pod mostem trolla i dobija z nim targu. Jest tu też opowieść, która stanie się częścią...

Neil Gaiman tak mówi o swojej nowej książce: W zebranych tu opowiadaniach spotkacie twardego detektywa ze świata dziecięcych bajek i grupę ludzi, którzy lubią jadać najróżniejsze rzeczy, znajdziecie też wiersz o tym, jak się zachować, gdy traficie do magicznego świata, i historię o chłopcu, który spotyka pod mostem trolla i dobija z nim targu. Jest tu też opowieść, która stanie się częścią mojej następnej książki dla dzieci, “Księgi cmentarnej” o chłopcu, który mieszka na cmentarzu, wychowywany przez umarłych, a także opowiadanie, które napisałem w młodości, zatytułowane “Jak sprzedać Most Pontyjski”, historia fantasy zainspirowana przez autentycznego człowieka, “Hrabiego” Victora Lustiga, który naprawdę sprzedał wieżę Eiffla, mniej więcej w taki właśnie sposób (po czym w kilka lat później zmarł w więzieniu Alcatraz). Jest tu kilka nieco strasznych historii, kilka innych raczej zabawnych, a także parę nie należących do żadnej z tych kategorii. Mam jednak nadzieję, że i tak się wam spodobają.
Gdy byłem chłopcem, Ray Bradbury wybrał ze swoich wcześniejszych zbiorów opowiadania, które, jak uznał, przypadną do gustu młodszym czytelnikom i wydał je w książkach “R jak rakieta” i “K jak kosmos”. Skoro zdecydowałem się na to samo, spytałem Raya, czy miałby coś przeciw temu, gdybym zatytułował ten zbiór “M jak magia”. (Nie miał.)
M naprawdę jest jak magia, podobnie jak wszystkie litery, jeśli złoży się je razem jak należy. Można z nich tworzyć magię i sny. A także, mam nadzieję, kilka niespodzianek.

 

źródło opisu: Nota wydawcy

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,2,131,139,253--0-0-M_jak_Magia.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1701)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2155

Po rozczarowaniu jakie przeżyłam przy lekturze "Nigdziebądź", pełna obaw, postanowiłam dać Gaimanowi jeszcze jedną szansę. "M jak Magia" było przyjemnym strzałem w dziesiątkę, chociaż zazwyczaj nie lubię zbiorów opowiadań. Prawdą jest cytat z owej książki, który naprawdę przypadł mi do gustu:

"Opowiadania, które przeczytamy w odpowiednim wieku towarzysza nam już zawsze. Możemy zapomnieć kto je napisał i jaki nosiły tytuł. Czasami zapominamy nawet, co się w nich działo. Ale jeśli opowiadanie nas poruszy, pozostaje z nami, ukryte w zakamarkach naszego umysłu, które my sami rzadko odwiedzamy."

Myślę, że te opowiadania mają w sobie coś, co zasługuje na chwilę uwagi. Także szczerze polecam! W sam raz na deszczowy wieczór.

książek: 446
Meszuge | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

„Opowiadania to niewielkie okienka do innych światów, innych umysłów i snów. To podróże, które pozwalają odwiedzić drugi koniec wszechświata i zdążyć wrócić na kolację”*.

I taki właśnie jest ten zbiorek jedenastu opowiadań. W jego skład wchodzą: „Sprawa dwudziestu czterech kosów”, „Trollowy most”, „Nie pytaj diabła”, „Jak sprzedać most pontyjski”, „Październik w fotelu”, „Rycerskość”, „Cena”, „Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach”, „Ptak słońca”, „Nagrobek dla wiedźmy” (jest to fragment „Księgi cmentarnej”) i „Instrukcja”.

Opowiadania może nie są specjalnie ambitne, ale… sympatyczne. Niezła rozrywka.



--
* Neil Gaiman, „M jak magia”, tłum. Paulina Braiter, wyd. Mag, 2007, s. 8.

książek: 1367
Sanderka1985 | 2016-06-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2016
Przeczytana: 07 czerwca 2016

Świetna książka. Niby troszkę dla młodszych czytelników, ale jednak... Mnie osobiście urzekła. Jak pisze sam autor, że w opowiadaniach dobre jest to że jeśli jakieś nam sie nie podoba to i tak spodziewamy się, że zaraz czeka nas na pewno coś innego- lepszego bądź gorszego. Tutaj wszystko było dobre, niektóre lepsze a inne najlepsze. W autorze widać świetnego obserwatora rzeczywistości. Poprzez opowiadania na pograniczu fantazy i grozy pokazuje nam relacje międzyludzkie. Po lekturze całości nawet nie potrafie jednoznacznie stwierdzic, które z opowiadań urzekło mnie najbardziej... czy to Październik w fotelu, Rycerskość czy może Cena. A może całkiem inne, gdyż każde można traktować jako odrębną cegiełkę- perełkę stanowiącą o zbiorze. Polecam gorąco.

książek: 799
Arthaniel | 2017-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2017

Zaskakująco równy zbiorek, wszystkie zawarte w nim opowiadania są co najmniej dobre. Niektóre teksty znałem z adaptacji komiksowych czy z rozbudowanych wersji powieściowych, inne dopiero poznałem. Polecam bardzo, bo gdzie Gaiman, tam i magia.

książek: 547
DżejEr | 2016-06-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 czerwca 2016

Coś do Gaimana nie mam szczęścia i po raz kolejny nie udało mi się przepaść w jego twórczości. Może to dlatego, że sięgnęłam do tej pory po twory nie zaliczane do sztandarowych. M jak magia okazała się zbiorem poprawnym i w zasadzie tylko tyle mogę o niej powiedzieć. Ze trzy opowiadania porwały mnie bardziej, w kilku język został irytująco uproszczony, a "poezja" na samym końcu zbiorku to jakieś nieporozoumienie. Na pewno nie porzucę planów czytania innych książek Gaimana, ale na pierwszy ogień z tym autorem nie polecam opowiadań, choć niewielka objętość może kusić.

książek: 1636
Justilla | 2011-09-13
Przeczytana: 24 sierpnia 2011

"M jak magia" jest to zbiór opowiadań fantastycznych z czarnym humorem i lekkim dreszczykiem. Jest ich jedenaście, niektóre bardzo krótkie, inne na kilkanaście stron. Ostatnia jest instrukcja, bardzo zagadkowa. Każda historia opowiada o czym innym, a łączy je jedno - magia.

Moim ulubionym opowiadaniem jest to o kocie, który broni właścicieli przed diabłem. Jest bardzo krótka, ale najbardziej mnie poruszyła, może też dlatego, że kocham koty. Zakończenie zawsze przyprawia mnie o łzy. Innym opowiadaniem, które mnie urzekło, była historia żywego chłopca żyjącego z umarłymi. Dla nowo poznanej dziewczyny-ducha przekroczył granice cmentarza i wszedł w świat żywych, aby spełnić jej marzenie. W innej historii diabeł z pudełka nawiedza umysły dzieci, które kiedyś się nim bawiły. Spotkanie miesięcy nad ogniskiem. Święty Graal. Poszukiwania ptaka słońca i jeszcze kilka innych.

Każde opowiadanie zwraca uwagę na inne wartości. Na pierwszy rzut oka zdają się bez sensu, czasem bohaterowie zdają...

książek: 762
Basia | 2013-11-16
Na półkach: Przeczytane

Do Gaimana zdecydowanie pasuje litera M. Każde jego opowiadanie wręcz przesiąka magią i co najlepsze zawsze inną. Kolejny zbiór opowiadań, który mnie urzekł i pozytywnie zaskoczył. Niektóre z opowiadań czytałam już w poprzednim zbiorze, ale ten szczegół wcale nie zaważył na mojej ocenie, mogłam dzięki temu ponownie je sobie przypomnieć. Zabawne, ze były to jedne z moich ulubionych. Polecam na magiczne wieczory, chociaż nie ma nic lepszego niż zacząć dzień z jednym lub dwoma opowiadaniami Gaimana. Reszta czekającego nas dnia od razu staje się ciekawsza.

książek: 181
naczynie_gliniane | 2010-07-28
Na półkach: Przeczytane

Gaiman to pisarz specyficzny i bardzo współczesny. Przede wszystkim za sprawą łamania konwencji i pisania wbrew przyjętym regułom. Wielu czytających jego książki zastanawia się, dlaczego adresuje je do młodych, jak sam wielokrotnie podkreśla – do dzieci. Trudno i mnie dojść zamiarów Gaimana, ponieważ jego powieści i opowiadania z całą pewnością przez dzieci nie powinny być czytane. Ich lekturę polecałabym jedynie co bardziej ukształtowanym, dojrzałym nastolatkom. Pisarstwo Gaimana może bowiem sporo w małej głowie namieszać. Tym bardziej jeśli wziąć pod uwagę fakt, jak bardzo młody człowiek potrzebuje szukać autorytetów.

Spodobały mi się te opowiastki, czytane bez zobowiązań i dla rozrywki. W M jak magia jest ich jedenaście, poprzedzonych wstępem autora, który notuje:

Opowiadania to niewielkie okienka do innych światów, innych umysłów i snów. To podróże, które pozwalają odwiedzić drugi koniec wszechświata i zdążyć wrócić na kolację.


Rzeczywiście pisarz serwuje nam niezwykle...

książek: 422
Paulina | 2014-09-09
Przeczytana: 09 września 2014

To moje pierwsze spotkanie z panem Gaimanem. I muszę zaliczyć je do tych bardziej udanych.

Jak to w zbiorze opowiadań, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Moimi faworytami są na pewno: "Sprawa dwudziestu czterech kosów", "Rycerskość", ale również "Trollowy most", czy "Nagrobek dla wiedźmy". Bardzo ujął mnie czarny humor przebijający we wszystkich historiach oraz wyobraźnia autora. Podoba mi się nawiązanie do znanych wszystkim bajek oraz legend, wywracanie ich na drugą stronę i tworzenie na ich podstawie nowych opowieści. Chociaż książkę znalazłam w dziale powieści dla młodzieży, z pewnością urzeknie ona niejednego dorosłego.

książek: 1887
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 10 sierpnia 2012

"Jeśli opowiadanie nas poruszy, to pozostaje z nami, ukryte w zakamarkach naszego umysłu, które my sami rzadko odwiedzamy."

Sięgając po kolejną książkę Neila Gaimana nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Chociaż przeczytałam już parę jego prac, to nadal jest on dla mnie zagadką i przy każdej kolejnej lekturze wciąż mnie zaskakuje.

Tym razem wybór padł na zbiór opowiadań M jak magia. Od razu przyznam, że nie jestem fanką tego typu zbiorów, gdyż najzwyczajniej za szybko się one kończą. Dla mnie historia musi mieć co najmniej sto stron, a nie pięć czy dwadzieścia. Wciągnę się, a tu nagle bach, the end! Poza tym wiele razy przejechałam się na tym, że czytając opowiadania danych autorów nie mogłam uwierzyć, że napisali oni książki, które mi się podobały, bo ich opowiadania były delikatnie mówiąc dnem. Dlatego też zbiorów opowiadań unikam jak ognia.

Na szczęście tego problemu nie miałam z Neilem Gaimanem. No może tylko ten, że chciałam dalszy ciąg. W tym zbiorze znajduje...

zobacz kolejne z 1691 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd