Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mechaniczna pomarańcza

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,83 (4655 ocen i 308 opinii) Zobacz oceny
10
585
9
1 135
8
1 123
7
1 139
6
369
5
154
4
50
3
53
2
17
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Clockwork Orange
data wydania
ISBN
978-83-89640-72-7
liczba stron
254
język
polski

Inne wydania

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości. Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka. I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył...

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości.
Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka.

I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył dla tej powieści osobny język. Przekład Roberta Stillera to nie tylko brawurowy popis wynalazczości językowej. To coś przerażająco realnego: istnieje szansa, że takim językiem Polacy będą rzeczywiście mówić.

 

źródło opisu: etiuda.net

źródło okładki: etiuda.net

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
zbysek | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Czy jest to powieść o przemocy ? Wielu może się dziwić ale moim zdaniem nie. A może opowiadanie o chłopcu i trudnościach wieku dojrzewania ? Z całą pewnością nie. Wiadomo jednak, że głównym bohaterem jest właśnie chłopiec w wieku 14 lat o imieniu Alex. Jest on przywódcą miejscowego gangu składającego się z chłopców mniej więcej w wieku Alexa. Gang spotyka się wieczorem i napada na bezbronnych ludzi dla zabawy i pieniędzy na bieżące wydatki.

Chociaż w książce występuje dużo przemocy to wymyślony w oryginale slang angielsko - rosyjski przez autora a w tłumaczeniu które czytałem polsko - rosyjskim bardzo skutecznie zaciera wszelkie odruchy oporu czytelnika wobec tych gwałtów. Dodatkowo narracja pierwszoosobowa bohatera, który nie ma najmniejszych problemów moralnych potęguje ten efekt. Rym cym cym zrobione psiczce a potem ultra kuku na niej takie że horror szoł (ulubione określenie) nie wzbudza dużych oporów. W książce jest dużo przemocy owszem, ale użyty język sprawia, że nie jest to powieść o gwałcie bo po prostu się tego tak nie odczuwa. Taki zabieg sprawia, że można się złapać nawet na kibicowaniu bohaterowi żeby nie został złapany przez policję w momencie kiedy dokonuje on kuku na pewnej staruszce.

Alex trafia do więzienia zdradzony przez kolegów i później zostaje poddany eksperymentowi, który ma raz na zawsze wykorzenić z niego zło. Eksperyment okazuje się bardzo skuteczny, ale pojawiają się problemy natury moralnej. Wydawać by się mogło, że nie może być złym wyleczenie mordercy i gwałciciela tak żeby więcej nie mordował i nie gwałcić. Są jednak osoby które sądzą, że człowiekowi odbiera się wolę. Opozycja polityczna wykorzystuje Alexa do swoich celów, ponieważ eksperyment był rządowy. Pojawia się więc wątek polityczny.

Alex po wielu perypetiach w końcu "się zestarzał" i ma 18 lat. Pojawiają się w nim myśli że nudzi go już przemoc i chciałby założyć rodzinę. Najmniejszych wyrzutów sumienia nie ma. Stwierdza że młody człowiek jest tą mechaniczną pomarańczą i że tak musi być, ale to tylko do pewnego wieku a później może zakładać rodzinę. Trochę groteskowy sposób myślenia bohatera nie pozwala nam głębiej wniknąć w jego osobowość.

Książka bardzo dziwna, ale właśnie dlatego warto ją przeczytać. Chociaż spodziewałem się więcej refleksji czy też rozważań nad naturą człowieka po zakończeniu to wytrawny poszukiwacz na pewno znajdzie takie momenty, albo je sobie dopowie, gdyż powieść na to pozwala. Kluczowy jest tutaj zastosowany język i eksperyment z przemocą. Może o to chodzi że to jakiego języka używamy i jakim językiem interpretujemy świat zmienia nasz sposób odczuwania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Ksiazka podobala mi sie,autor ma lekkie pioro,jezyk jest bogaty i barwny a losy Mii chlonelam z ciekawoscia.Denerwowalo mnie tylko to ze tekst...

zgłoś błąd zgłoś błąd