Rzeźnia numer pięć

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,67 (6199 ocen i 322 opinie) Zobacz oceny
10
628
9
1 267
8
1 546
7
1 651
6
669
5
294
4
59
3
57
2
13
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slaughterhouse-Five
data wydania
ISBN
9788381164924
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
norimenai

Jedna z największych powieści antywojennych w literaturze światowej. W zamyśle autora miała to być jego pierwsza książka. A jednak Vonnegut potrzebował dystansu lat, a także doświadczenia wynikającego z publikacji czterech wcześniejszych powieści, by wreszcie przelać na papier swe doświadczenia z czasów, kiedy jako jeniec wojenny był świadkiem bombardowania Drezna. W rezultacie powstała...

Jedna z największych powieści antywojennych w literaturze światowej. W zamyśle autora miała to być jego pierwsza książka. A jednak Vonnegut potrzebował dystansu lat, a także doświadczenia wynikającego z publikacji czterech wcześniejszych powieści, by wreszcie przelać na papier swe doświadczenia z czasów, kiedy jako jeniec wojenny był świadkiem bombardowania Drezna. W rezultacie powstała książka uchodząca za jedną z najwybitniejszych amerykańskich powieści antywojennych.

Jest to książka o pisarzu, który nie potrafi wymazać z pamięci wspomnień z czasów wojny, chociaż z racji swego zawodu od lat zajmuje się tworzeniem fikcji; książka silnie autobiograficzna, mieszająca dokument z science fiction, pełna trupów i gwałtu, oskarżeń i egzorcyzmów, panicznego strachu i miłości; wreszcie – mówiąc słowami autora – książka „krótka i popaprana, bo o masakrze nie sposób powiedzieć nic inteligentnego”.

„Wspaniałe dzieło… i bardzo śmieszna książka, która nie pozwala nam na uśmiech. Smutna książka bez łez”.
– Life

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2018

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13281)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 776
utracjusz | 2016-07-31
Na półkach: Przeczytane

W swoim czasie przeczytałem wiele powieści antywojennych, ale nie wiem, czy któraś dorównuje siłą wyrazu „Rzeźni numer pięć”. Zamiast uciekać się do naturalizmu, Vonnegut obrazuje zupełnie inną ucieczkę, tę mianowicie, której chwyta się umysł skonfrontowany z niewyobrażalnymi okropnościami i usiłujący mimo to pozostać umysłem, a nie bezładną galaretą.
Skrajne postacie mechanizmu unikania kontaktu są tu przedstawione po mistrzowsku, a teoria Tralfamadorian o nielinearnej ciągłości czasu, pozwalająca nadać wszelkim wydarzeniom pozór względności i nabrać wobec nich bezpiecznego dystansu, to prawdziwy majstersztyk. W ten sposób pod absurdalnym humorem kryje się psychologiczna wiarygodność, co większości autorów posługujących się absurdem nawet się nie śniło, tak jak mnie nigdy nie śniła się Claudia Cardinale. A szkoda.
Jako że w swoim czasie przeczytałem również większość powieści Vonneguta, rozpoznaję na kartach „Rzeźni numer pięć” bohaterów innych jego dzieł, nieodłącznie związanych...

książek: 1471
PABLOPAN | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Po kolejnym przeczytaniu "Rzeźni...", mój zachwyt nad nią nie ustaje. Książka pełna sprzeczności, smutno-wesoła, ponuro-śmieszna, dołująco-zabawna... Kurt Vonnegut wystawiając sobie ocenę za własne dzieło, przyznał A+, moim zdaniem, była to fałszywa skromność lub kokieteria, bo książka zasługuje na znacznie więcej tych plusów.
Bohater, Billy Pilgrim, jak każdy z nas, jest pielgrzymem przez życie. Na swojej drodze spotyka różnych ludzi, doświadcza różnych przygód, ma lepsze i gorsze dni, a jednak z uporem dąży ku własnej starości, wiedząc, że koniec nie musi być ciekawy, co obrazuje fragment książki:
„Staruszek cierpiał bardzo na skutek wzdęcia. Odbijało mu się i miał straszliwe gazy.
- Przepraszam – powiedział do Billy’ego i znowu pryknął, - O, Boże – dodał – wiedziałem, że starość to nie radość, ale nie przypuszczałem, że to takie straszne”.

Polecam!

książek: 2081
Wojciech Gołębiewski | 2014-02-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 20 lutego 2014

UWAGA!!! ARCYDZIEŁO !!! DOSKONAŁOŚĆ FORMY I TREŚCI, a w dodatku dojrzałość intelektualna, tak rzadko spotykana u pisarzy amerykańskich.
Vonnegut wystawił sobie ocenę A+, a mnie zabraklo skali: A+++++++++++++++...

Wspominaną przeze mnie, niedawno /por. „Dzieciństwo Jezusa” Coetzee’a/ dewizę Terencjusza „Nihil humani a me alienum puto” /”Nic ludzkiego nie jest mnie obce”/ Vonnegut przeniósł na o wiele „wyższą półkę”, za pomocą jednego zwrotu kwitującego naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość - ZDARZA SIĘ. To „zdarza się” wykracza poza pole działalności ludzkiej powodując tym samym HUMANISTĘ pojęciem zbyt wąskim dla geniuszu autora. Ad hoc zauważam paralelę wszechświatów Vonneguta i mego ukochanego LEMA, a „wypadanie z czasu” to ulepszony wehikuł H.G. Wellsa.

W gabinecie Billy’ego, jak i kopercie medalionu „kosmicznej” żony – Montany, autor umieścił ...

książek: 1460

Powieść "Rzeźnia Numer Pięć" jest pisana lekkim piórem i mówi o bezsensie wojny. O tym że wojny nie są po to żeby wypełniła się jakaś sprawiedliwość, ale są straszne i wygrywają w nich po prostu silniejsi. Jesteśmy ludźmi i nie umiemy się obyć bez wojen. Na przestrzeni chyba całej piśmiennej historii ludzkości, toczyły się konflikty zbrojne, ginęli ludzie, jedni szybko, inni torturowani. Nic to ludzi nie nauczyło.

Nazywał się Billy Pilgrim.
Billy Pilgrim wypadł z czasu. Zaczął więc podróżować z chwili obecnej do przypadkowych chwil z życia. Nie wiedział zresztą gdzie będzie, jakiś czas i nie mógł nad tymi zmianami zapanować. Przemieszczał się zarówno w przyszłość jak i przeszłość. Dlatego przyszłość nie kryła przed nim niespodzianek.
Billy, biedny dobry Billy, znalazł się na wojnie, Drugiej Wojnie Światowej. Razem ze znajomym szeregowym, tworzył "Trzech Muszkieterów"
Lecz problem z tymi muszkieterami polegał nie na ich zbyt małej liczbie, lecz na tym że ów szeregowy, kopał go, bił...

książek: 662
Marlena | 2014-09-22
Przeczytana: 21 września 2014

Coraz mniej wśród nas osób, dla których wojna jest nie tylko abstrakcyjnym terminem oznaczającym konflikty, które rozgrywają się gdzieś daleko. Nas wojna nie dotyczy. Swoje wyobrażenie na jej temat budujemy podczas lekcji historii, podczas oglądania filmów o tematyce wojennej. Z całym zestawem poglądów zaczerpniętych z lektur, podręczników i ekranizacji przystąpiłam do czytania "Rzeźni numer pięć".
I tu całkowite zaskoczenie, bo Vonnegut o wojnie pisze całkowicie inaczej. Brak patosu, wielkich, wzniosłych, patriotycznych ideałów. Nie ma tu miejsca dla bohaterów, na froncie walczą młodzi chłopcy, niemalże dzieci; jedyni dorośli, umięśnieni, "prawdziwi żołnierze" jakich spotkać można na kartach powieści to Anglicy, którzy jednak prawie całą wojnę spędzili w całkiem niezłych warunkach w obozie jenieckim. Śmierć jest wszędzie i jedynym możliwym jej skomentowaniem jest "zdarza się", bo i cóż lepszego można rzec?
Vonnegut to facet szalenie inteligentny. Wie, że wojna jest wpisana w...

książek: 783
ChicaDeAyer | 2014-10-28
Przeczytana: 28 października 2014

'Rzeźnia numer pięć' to dzieło nieprzeciętne - można powiedzieć że wręcz specyficzne. Przez to nie dla każdego, a czytelnicy wystawiają mu skrajne noty - od zachwytu po całkowitą negację. Nie trudno zauważyć do której grupy ja przynależę.

Fascynuje mnie nie tylko książka, ale i sam Kurt Vonnegut. Jak szkoda że dopiero teraz mam okazję się zapoznać z jego dorobkiem - ale przecież lepiej późno niż wcale. Tylko wybitny twórca mógł być zdolny do ujęcia takiej tematyki w ową formę. Któż inny byłby w stanie tak świetnie zderzyć przejmujący realizm z groteską? Kto mógłby stworzyć coś tak przewrotnego, a jednocześnie skłaniającego do refleksji? Ja nie znajduję odpowiedzi na te pytania - pozostaje mi się tylko kłaniać w pas przed autorem.

Zachwycam się, polecam i już wiem, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z panem Vonnegutem.

książek: 6674
allison | 2018-09-06
Przeczytana: 06 września 2018

"Rzeźnię numer pięć" czytałam pierwszy raz wiele lat temu, chyba na studiach. Teraz wróciłam do niej w formie audiobooka, rewelacyjnie interpretowanego przez Ryszarda Nadrowskiego.

Mój odbiór nie zmienił się - książka wciąż robi ogromne wrażenie, nawet jeśli pamięta się jej treść i finał.
Niezmiennie powieść ta pozostaje dla mnie błyskotliwym połączeniem fantastyki i realizmu, z ponadczasowym przesłaniem ukazującym wojnę jako bezsensownie niszczycielską siłę, której ofiarami padają i żołnierze, i cywile.

Przy powtórnej lekturze, zwróciłam chyba większą uwagę na zagadnienie czasu, które autor przedstawił niezwykle oryginalnie.
Jedyne w swoim rodzaju podróże w czasie, odbywane przez głównego bohatera, nie tylko ubarwiają treść i formę, ale także stawiają pytanie o to, czy żyjemy jedynie tu i teraz.

Polecam wszystkim, którzy cenią prozę niebanalną, mądrą, głęboką, aczkolwiek niepozbawioną poczucia humoru.

książek: 522
Paweł | 2018-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2018

Przy powierzchownym podejściu do tej książki, to można o niej powiedzieć, że jest to opowieść o przeżyciach autora z czasów jego pobytu w niemieckim obozie jenieckim na terenie III Rzeszy w końcówce II Wojny Światowej i jednocześnie opis jednej z największych hekatomb ostatniej wojny, jaką było bombardowanie Drezna.
Jednak książka, w swoim czasie, wywołała niebywały wstrząs światopoglądowy w konserwatywnych kręgach amerykańskiego społeczeństwa. Jej główny bohater, amerykański żołnierz, jest właściwie antybohaterem, pacyfistą i nieudacznikiem. Jednocześnie książka ma obrazoburcze dla świadomości historycznej Amerykanów przesłanie, że również zachodni alianci dopuszczali się bezsensownych i małostkowych zbrodni, jakimi było dywanowe bombardowanie niemieckich miast pełnych cywili. Amerykanie przywykli myśleć o swoich interwencjach wojskowych, jako o paradzie brygady kawalerii, która przybywa z rycerską pomocą zagrożonym. Tym czasem dwudniowy nalot ponad tysiąca bombowców na...

książek: 2244
Bed | 2011-09-08
Przeczytana: 07 września 2011

Książka rozpoczyna się gdy Kurt Vonnegut próbuje napisać powieść antywojenną i widzi tego bezsens, stąd pewnie ciągłe problemy z początkiem. Pierwsze rozdziały krążą wokół tematu, autor rozmawia z ludźmi, którzy mogliby mu pomóc i analizuje dzieła o katastrofach. Ma już gotowe zakończenie. Wtedy tworzy postać Billy'ego Pilgrima, który może podróżować w czasie. W momentach dla bohatera kryzysowych zawsze może znaleźć się w innym miejscu i chwili swego życia. Oczywiście ma to swoje minusy, bo w przyjemnych, spokojnych czasach przenosi się do bombardowanego Drezna albo obozu jenieckiego by przeżyć akurat coś przerażającego. Niemałe wrażenie w życiu Billy'ego zrobiło też porwanie przez kosmitów. Rozmowy z nimi wyjaśniły mu wiele, ale oczywiście reszta społeczeństwa nie była tym zainteresowana.
Książka Kurta Vonneguta robi duże wrażenie zarówno formą jak i treścią. Trzeba przyznać, że byłaby dość przygnębiającym utworem gdyby nie to, że od nas nie zależy ani przeszłość, ani...

książek: 719
Na półkach: Przeczytane

Tym razem powieść z cyklu ‘najlepsze 100 książek w historii literatury’. List o tym tytule jest kilka, a „Rzeźnia numer pięć” pojawia się na prawie każdej w związku z czym uznałem za obowiązek zapoznać się z jej treścią. Na wstępie powiem, że Vonneguta nie znam i przed lekturą postanowiłem nie czytać za dużo na jego temat, stąd styl książki wprawił mnie w niemałe zakłopotanie. Z opisu wywnioskowałem, iż ma to być opowieść o bombardowaniu Drezna. Nastawiłem się więc na powieść o trudzie i bezsensowności wojny, czegoś w stylu „Czarnego deszczu” Masuji Ibuse, przniesionego w realia germańskie. Tymczasem autor o samym bombardowaniu i tragedii ludzkiej nie pisze więcej niż przytoczenie faktu i upierdliwy zwrot „zdarza się”. Do tego postać głównego bohatera, podróżnika, choć z pewnością interesująca, wyrazista i nieszablonowa, nie do końca wpasowuje się w klimatykę wojenną.
Po lekturze zapoznałem się z forami literackimi i odnoszę wrażenie, że o tej książce napisano już wszystko, w...

zobacz kolejne z 13271 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pierwszy kompletny zbiór krótkich form autorstwa Kurta Vonneguta

Niezwykła uczta dla znawców literatury, wiernych fanów i nowych czytelników. 98 opowiadań Kurta Vonneguta zebrane w jednej książce. Pięć z nich po raz pierwszy ukaże się w druku. Lećcie do księgarni, bo od wczoraj jest już na półkach!


więcej
Kącik filmowy – nadchodzące ekranizacje

Literatura i film od dawna idą w parze. W naszym serwisie coraz częściej możecie znaleźć informacje o kolejnych planowanych ekranizacjach. We wtorkowy poranek prezentujemy nową dawkę filmowych newsów! Sprawdźcie, jakie książki zostaną wkrótce przeniesione na małe i duże ekrany.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd