Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strategia antylop

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,38 (300 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
46
8
69
7
108
6
50
5
13
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La stratégie des antilopes
data wydania
ISBN
9788375360806
liczba stron
248
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Olena

"Strategia antylop" jest trzecią z cyklu książek Jeana Hatzfelda poświęconych rwandyjskiej wojnie domowej. W dwóch pierwszych – "Dans le nu de la vie. Récits des marais rwandais" oraz "Une saison de machettes" – autor udziela głosu zabójcom i ich ofiarom, odsłaniając przed czytelnikiem świat pełen niewyobrażalnego okrucieństwa oprawców, bólu, przerażenia i milczenia ocalałych. W "Strategii...

"Strategia antylop" jest trzecią z cyklu książek Jeana Hatzfelda poświęconych rwandyjskiej wojnie domowej. W dwóch pierwszych – "Dans le nu de la vie. Récits des marais rwandais" oraz "Une saison de machettes" – autor udziela głosu zabójcom i ich ofiarom, odsłaniając przed czytelnikiem świat pełen niewyobrażalnego okrucieństwa oprawców, bólu, przerażenia i milczenia ocalałych. W "Strategii antylop" Hatzfeld wraca do Rwandy, by raz jeszcze porozmawiać z przedstawicielami obu stron, po tym jak część Hutu została wypuszczona z więzienia lub wróciła z wygnania w Kongu. Tutsi muszą na nowo przyjąć ich jako sąsiadów. Jak radzą sobie z pojednaniem? Czy możliwe jest prawdziwe przebaczenie? Skrajnie odmienne, a jednak zawsze zaskakujące odpowiedzi na te pytania sugerują, że działania polityczne oraz wysiłki społeczności międzynarodowej, by w sposób prawny usankcjonować powstałą w Rwandzie sytuację, nie idą we właściwym kierunku. Książka Hatzfelda to wstrząsający opis cierpienia pamięci, trwania w stoickiej nadziei oraz dowód na to, że procesu żałoby nie da się ani przyspieszyć, ani sztucznie zakończyć.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (987)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1491
miete | 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane

To , że „ strategia antylop” jest trzecią z kolei książką napisaną przez francuskiego dziennikarza Jeana Hatzfelda na temat Rwandyjskiego ludobójstwa obrazuje tylko jak bardzo trudno ogarnąć rozumem i pogodzić się z tym co się działo w Rwandzie w 1994 roku,. Tym trudniej to zrozumieć, że do tych potwornych zbrodni doszło już po Holokauście , który wstrząsnął sumieniem Europy i świata i zewsząd podniosły się głosy „ już nigdy więcej”.
Ludobójstwo Tutsich udowodniło , że nie ma zbrodni tak wielkich , których nie dało by się powtórzyć, jako gatunek nie uczymy się na własnych błędach i w pewnych okolicznościach potrafimy odrzucić własne człowieczeństwo aby całkowicie zanurzyć się w szaleństwie zabijania.
W swoich dwóch poprzednich książkach Hatzfeld zabrał relacje oprawców i ofiar w trzeciej opisuje sytuację zupełnie niesłuchaną w której ofiary i ich oprawcy mają żyć razem miedzy sobą tak jakby miedzy nimi nigdy nie przelały się rzeki krwi. W Europie po II wojnie światowej...

książek: 1888
Vianne | 2016-06-06
Przeczytana: 06 czerwca 2016

Najsłabsza część trylogii rwandyjskiej, moim zdaniem wręcz zbędna. "Nagość życia" była przerażającym świadectwem ludobójstwa, historie ocalonych wstrząsały do głębi. "Sezon maczet" był równie przerażającym zapisem zeznań z drugiej strony - tym razem głos oddano zabójcom. Dwie poprzednie części składały się na porażającą całość i robiły ogromne wrażenie, także dzięki przemyślanej konstrukcji.
"Strategia antylop" na ich tle wypada blado - jakby autorowi zabrakło pomysłu. Reportaż jest chaotyczny, wiele wątków jest wtórnych względem poprzednich książek, całość specjalnie nie rusza czytelnika, nie po tym, co autor zaserwował wcześniej. Podejrzewam, że "Strategia antylop" robi wrażenie czytana bez znajomości poprzednich tomów. Natomiast czytana jako trzecia z rzędu książka Hatzfelda - nuży.

książek: 128
tunio | 2014-04-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Strategia Antylop" to jedna z książek, która uświadamia czytelnikowi, że jako ludzie nadal o sobie niewiele wiemy i że bez względu na kolor skóry popełniamy te same błędy...Konflikt Tutsi i Hutu jest niezrozumiały, nie bardzo wiadomo za co pasterze-Tutsi nie są lubiani przez rolników-Hutu...bo może Tutsi mają szlachetniejsze nosy (europejskie)? Bo Hutu "mają" prezydenta, którego nie tolerują Tutsi? Czy jednak te wyimaginowane pretensje uzasadniają bestialskie, masowe mordy? Eksterminacja Tutsich przypomina tą, jaką Hitler zgotował żydom w europie, a Czerwoni Khmerzy swoim współobywatelom w Kambodży. "Strategia Antylop" uświadamia nam, że jako ludzie jesteśmy daleko niedoskonali, że choć z gruntu jesteśmy dobrzy to jednak nasza słabość sprawia, że niezwykle szybko uzależniamy się od czynienia zła...ku przestrodze.

książek: 687
beladonna | 2010-10-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 października 2010

ocena pięciu gwiazdek jest dla tej książki Hatzfelda całkowicie adekwatna. gorzej już z przymiotnikiem "rewelacyjna", który już słabiej pasuje do tematyki poruszanej przez autora. o masakrze ciężko napisać, że była rewelacyjna.


masakra w Rwandzie. 100 dni naznaczone ścinaniem ludzi, krwią i codziennym polowaniem Hutu na Tutsi. z perspektywy czasu świadectwa Rwandyjczyków pozwalają na dotknięcie tamtych mrocznych dni. mimo,że oni z szacunku nie opowiadają historii zmarłych, mogą opowiadać tylko o tym co sami przeżyli, przecież nie będą mówić o krwotokach, wymiotach, gnijących kobietach z kijami między nogami, obciętych kończynach i agonii... ci co przetrwali do końca życia będą pamiętać nocny odpoczynek w gąszczu papirusów i nieustający bieg po bagnach w ciągu dnia. zwierzęca ucieczka przed zabójcami uzbrojonymi w maczety. nie dadzą im tego zapomnieć ówcześni zabócy, dziś znów ich sąsiedzi...
szesnaście lat temu gdzieś w Afryce człowiek zamordował człowieka, a potem kolejnego i...

książek: 296
Sylwia | 2014-02-19
Na półkach: Przeczytane

Jest takie powiedzenie: mniej wiesz, lepiej śpisz. I z tą książką tak właśnie jest. O ludobójstwie w Rwandzie pojęcia nie miałam, był rok 1994, ja byłam dzieckiem a na historii w szkole o takich rzeczach się przecież nie usłyszy. I nagle trafiam zupełnie przypadkowo na książkę. Niewyobrażalne, że ludzie są zdolni do takich rzeczy, czytam i zwyczajnie nie wierzę. Płaczę, Odkładam. Czytam znowu. Płaczę. Zastanawiam się, sprawdzam okładkę, czy to naprawdę mogło się wydarzyć? Najlepsze zdaje się w tej publikacji jest to, że zawiera "świadectwa" ludzi którzy to piekło przeżyli, prości ludzie w prosty sposób starają się opisać swoje własne emocje. Czytasz i myślisz : cholera jakie słowa znaleźć żeby opisać coś tak okropnego? i dochodzisz do wniosku że dobrych słów nie ma. O tym jest ta książka o braku słów na ludzkie bestialstwo. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego nikt nie zareagował na to co działo się w Polsce w 1939, dlaczego cała społeczność międzynarodowa nie stanęła na baczność...

książek: 459
Jola | 2015-03-08
Przeczytana: 08 marca 2015

Jedyne, co wydaje mi się właściwe, to "oby nigdy więcej!".

Miło, że bohaterowie znani z dwóch poprzednich tomów "jakoś" próbują wrócić do normalności, że "jakoś" to swoje "drugie" życie próbują poukładać.

Nigdy więcej. Oby...

książek: 800
Agnieszka | 2010-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2010

Pisane ku przestrodze. Już dawno nie czytałam książki, która by w tak sugestywny sposób oddziaływała na odbiorcę. Autor snuje w niej opowieść o ludziach, którzy przeżyli piekło na ziemi, a tak naprawdę umarli za życia wiele lat temu. Rozmawia z ofiarami, z ich katami i ciągle, niezmiennie (ponieważ jest to już 3 książka tego autora poświęcona problematyce wojny etnicznej w Rwandzie) zadaje sobie pytanie jak mogło dojść do takiego nieszczęścia, któremu przyglądał się bezczynnie cały świat. Prawdziwi bohaterowie, nie unikanie stawiania trudnych i niewygodnych pytań (bo jak opowiedzeń można przeciętnemu człowiekowi dlaczego ci, którzy w 1994r. mordowali swoich sąsiadów po odsiadce w więzieniu wracają do swoich rodzinnych wiosek i dalej mieszkają obok ocalonych), to wszystko sprawia, że książkę czyta się z przerażeniem i z zaciśniętym sercem. Polecam szczególnie tym, którzy lubią reportaże i nie boją się zmierzyć z kawałkiem bolesnej, ale jak ważnej dla całego świata historii.

książek: 1063

Przerażający reportaż. Opisujący masakrę w Rwandzie. Daje naprawdę do myślenia. Czytelnik zadaje sobie pytanie, gdzie jest granica bestialstwa? Jak to mozliwe że, osoba która nigdy nie popełniła przestępstwa nagle zaczyna polować na ludzi z maczetą? Autor zadaje duźo fundamentalnych pytań ofiarom i zbrodniażom, o pojednianie, o wiarę, o pamięć. Nie wiem czy można w tym przypadku liczyć na sensowna odpowiedź?? Nie ogarniam tego świata :)

książek: 813
ekruda | 2012-01-24
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 22 stycznia 2012

"Strategia antylop" to książka o masakrze w Rwandzie. O tym, że cały cywilizowany świat udawał, że nie widzi, jak na jego oczach odbywa się niewyobrażalna rzeź.
"Strategia antylop" to książka niezwykła, bo zbiera głosy tych, którzy ocaleli i tych, którzy mordowali.
Świadectwo to jest tym cenniejsze, że niełatwe do uzyskania. Hutu mogli przecież obawiać się, że wyznanie win ściagnie na nich wreszcie zemstę. Tutsi z kolei uważali, że nie mają prawa opowiadać o rzezi, bo ją przeżyli, prawdziwymi ofiarami byli dla nich ci, których wymordowano.

Ale "Strategia antylop" skupia się na tym, jak wygląda zycie w Rwandzie po tym "straszliwym wypadku Historii".
Ocaleni i mordercy mówią, czy mozna wierzyć w Boga, który na to pozwolił. Czy można się go bać po tym, jak bało się maczet. Czy mozna na niego liczyć. Czy mozna należeć do Kościoła, którego Papież milczał.
Jean Hatzfeld przypomina, ze sprawców ludobójstwa nie mozna było nalezycie ukarać. Na dziesięciu Rwandyjczyków ponad siedmiu to...

książek: 735
Beata | 2011-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2011

Bardzo dobra książka. Robi niesamowite wrażenie, wręcz porażające. Jest momentem zatrzymania się i zastanowienia, że Holokaust nie był wyjątkiem, prehistorią..takie rzeczy nadal się dzieją... Złożoność psychiki ludzkiej i powodów dla których takie masakry mają miejsce, jest tak ogromna, że nie do pojęcia. Po lekturze pozostała mi myśl, że czujnej obserwacji niebezpiecznych teorii, ruchów czy idei nie można wyłączać - granica jest bardzo cienka.

zobacz kolejne z 977 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znamy laureata Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

Laureatem 7. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki został Paweł Piotr Reszka. Do wyróżnienia nominowanych było pięć książek i dwa przekłady. 


więcej
Nominowani do Nagrody Kapuścińskiego

Jury Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego przedstawiło dziś 10 nominowanych do niej książek. Wśród nich znalazło się osiem tytułów polskich i dwa dzieła zagraniczne. O tym, kto jest autorem najlepszego reportażu książkowego wydanego w Polsce w 2015 roku, dowiemy się 20 maja.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd