Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uśmiech Pol Pota. O pewnej szwedzkiej podróży przez Kambodżę Czerwonych Khmerów

Tłumaczenie: Mariusz Kalinowski
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,97 (351 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
27
8
64
7
141
6
74
5
28
4
7
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pol Pots leende : Om en svensk resa genom röda khmerernas Kambodja
data wydania
ISBN
9788375362084
liczba stron
296
kategoria
literatura faktu
język
polski

W 1975 roku, po pięciu latach bezmyślnych rządów wojskowej kliki generała Lon Nola, władzę w Kambodży zdobywają Czerwoni Khmerzy. Mają ogromne poparcie ludu i lewicujących środowisk europejskich. Zniszczony amerykańskimi nalotami i wojną domową kraj przedzierzga się w Demokratyczną Kampuczę, w której hasła chłopskiej rewolucji mają zbudować nową, lepszą przyszłość. Peter Fröberg Idling zabiera...

W 1975 roku, po pięciu latach bezmyślnych rządów wojskowej kliki generała Lon Nola, władzę w Kambodży zdobywają Czerwoni Khmerzy. Mają ogromne poparcie ludu i lewicujących środowisk europejskich. Zniszczony amerykańskimi nalotami i wojną domową kraj przedzierzga się w Demokratyczną Kampuczę, w której hasła chłopskiej rewolucji mają zbudować nową, lepszą przyszłość. Peter Fröberg Idling zabiera czytelników w przerażającą i fascynującą podróż do serca tego kraju. Niczym detektyw śledzi sprzeczne doniesienia, ze strzępów informacji buduje prawdziwy obraz życia w obłąkańczej utopii i odsłania tajemnice jednej z najkrwawszych dyktatur XX wieku.

Odkrywa też niechlubną kartę z przeszłości. Szwedzcy entuzjaści rewolucji Pol Pota, głusi na relacje uchodźców, niezachwianie wierzyli, że czerwony terror to tylko konieczny etap na słusznej drodze do wyzwolenia. Fröberg Idling pyta, w jaki sposób udało się Khmerom zamydlić oczy szwedzkiej delegacji, która w 1978 roku odwiedziła Kampuczę. Dlaczego w sprawozdaniach, na zdjęciach i w filmie nie widać zagłodzonych i zastraszonych ludzi, o których mówili uciekinierzy?

Pragnie również zrozumieć, co sprawiło, że Saloth Sar, wykształcony w Paryżu młody fan piłki nożnej i francuskiej poezji romantycznej, stał się Pol Potem, krwawym tyranem, pod którego rządami zginęła prawie jedna czwarta ludności całego kraju. Odpowiedzi szuka zarówno w dokumentach, jak i w rozmowach ze świadkami terroru Czerwonych Khmerów. Z relacji tych buduje literacki reportaż przejmujący do szpiku kości.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (873)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2216

Genialny i przejmujący reportaż! Podróżujemy z autorem po Kambodży śladem czteroosobowej szwedzkiej delegacji, która w sierpniu 1978 r. odwiedziła ten kraj rządzony przez rewolucyjną Organizację Pol Pota i która nie zdołała zobaczyć śladów żadnych zbrodni Czerwonych Khmerów. Poszukujemy wraz z nim świadków tamtych wydarzeń.
Porusza niesamowicie ogrom cierpień jakich doświadczył ten naród i strasznie irytuje zaślepienie różnych organizacji i dziennikarzy oraz koniunkturalne interesy różnych państw.
Książka pokazuje jak daleka i kręta droga prowadzi czasem do prawdy.
Co my byśmy zobaczyli będąc na miejscu Szwedów? Czy uczymy się na błędach i zostawimy naszym dzieciom sprawiedliwszy i lepszy świat? Miałem w trakcie czytania niespokojne sny.
Warto bardzo!
Dla zainteresowanych tym tematem polecam również książkę Francois Bizot "Brama", którą zresztą Idling w jednym z akapitów cytuje. Bardzo wartościowa pozycja.

książek: 1047
Izabela | 2011-05-31
Na półkach: Przeczytane, Rok 2011
Przeczytana: 27 maja 2011

Szwedzka delegacja odwiedziła Kambodżę w sierpniu 1978 roku, w czasie gdy funkcjonowała piekielnie śmiertelna machina, sterowana przez Czerwonych Khmerów. Pochłaniała dziennie tysiące ofiar. Czworo delegatów: Gunnar Bergstrom, Hedda Ekerwald, Jan Myrdal i Marita Wikander, wystawiło bardzo pozytywne i entuzjastyczne świadectwo Demokratycznej Kampuczy, w której głód, terror i śmierć były na porządku dziennym.

Książka, która powstała po ich powrocie do Szwecji, jest pochwałą całego systemu stosowanego przez Pol Pota i czerwonych Khmerów. W mało obiektywnej pozycji, nie wspomniano ani słowem o milionach ludzi, którzy stracili życie.

Idling próbuje dojść do tego, jak przebywając w tej masowe umieralni, można było być tak zaślepionym i nie zauważyć całego zła jakie wyrządzono ludowi.
Jak można patrzeć, ale nie widzieć niczego?

Książka, składa się z raczej krótkich rozdziałów, w których w szybkich migawkach poznajemy historię życia Saloth Sara, który zmienił później imię na Pol Pot....

książek: 2118

"Uśmiech Pol Pota" początkowo robi wrażenie rozliczenia rodaków Idlinga z informacji jakie przekazywali ogółowi, gdy w Kambodży nie działo się najlepiej. Premedytacja? Pomyłka? Naciski? A może jeszcze inny powód? Jednak po drodze autor przedstawia (strawnie) historię Demokratycznej Kampuczy, dodając do tego wiele innych informacji, które razem tworzą obraz biednego kraju pod naciskami wszelkiej maści.

Książka składa się z 262 scen. Materiały są tak posegregowane, że można mieć wrażenie chaosu. Zupełnie jakby była to wersja robocza. Jako całość jednak ma to sens. W konsekwencji czytanie tej pozycji zmusza do myślenia. Autor przeplata historię z współczesnością, realia z przypuszczeniami, przegląda zdjęcia, opisując je nam dokładnie i jednocześnie konfrontuje je z aktualnym obrazem kraju. Rysuje sylwetkę Pol Pota, zamieszcza wspomnienia dawnych wysłanników, mieszkańców, którzy "widzieli to, co widzieli".

Przede wszystkim koncentruje się nad odnalezieniem członków szwedzkiej...

książek: 1724
Feanor | 2011-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2011

Wstrząsający reportaż przyominający zbrodniczy reżim w Kambodży. Samo to jednak, nie byłoby czymś nowym, ale ukazanie ślepej europejskiej lewicy, wspierającej światową rewolucję i po raz kolejny sądzącej, że da się stworzyć państwo komunistyczne. Nie wierzyli, że Pol Pot to rzeźnik, tak samo jak nie wierzyli, że w ZSRR mordowane są miliony. Poza tym książka jest dobrze ułożona, sensowie, logicznie i przełożona jest świetnym językiem.

książek: 687
beladonna | 2010-10-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 października 2010

w skrócie:
historia pewnego pana, który przybrał imię Pol Pot i jednej z najkrwawszych dyktatur na świecie.

opowieść o szwedzkiej fascynacji Czerwonymi Khmerami.

książka o Kambodży i Kampuczy.

ku przestrodze. bo okazuje się, że można patrzeć a nie widzieć.

książek: 1098
Dociekliwy_Kotek | 2012-12-08
Przeczytana: grudzień 2012

Głęboko zastanawiam się, po co ta książka powstała?
Jeśli po to, żeby rozliczyć szwedzką delegację, która pojechała do Kambodży Czerwonych Khmerów, z pośredniego wspierania krwawego reżimu, również moralnego, to pomysł spalił na panewce, kiedy sam autor przyznał, że o Kambodży i sytuacji ludności cywilnej niewiele wtedy wiedziano. Jeśli po to, żeby zastanowić się, jak to możliwe, że w ciągu dwóch tygodni pobytu Szwedzi nie zauważyli śladów terroru, to dla odmiany autor nie stanął na wysokości zadania. Jeśli wreszcie po to, żeby napisać trochę o Pol Pocie i jego rządach, to trzeba było sobie darować wszystko inne. Natomiast jeśli podróż Szwedów miała jakiś wymiar moralny albo w jakiś sposób jest bulwersująca i to autor chciał przekazać, to przyznaję, że bardzo umiejętnie tę kwestię zatarł zamiast uwypuklić.
Domyślam się, że "Uśmiech Pol Pota" to książka z pogranicza literatury pięknej i reportażu, czym można tłumaczyć pisanie o wydarzeniach historycznych zrywając z chronologią - a...

książek: 133
nieogarek | 2016-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2016

Bardzo ciekawa książka, która w moim odczuciu jest mieszanką reportażu i powieści. Zawiera bardzo interesujące cytaty jak np. dwanaście przykazań rewolucjonisty - do recytowania każdego ranka. Uchylając trochę rąbka tajemnicy, zdradzę, że pierwsze przykazanie brzmi "Będziesz kochał i czcił lud robotniczo-chłopski". Znaleźć tu można również fragment miesięcznego przeszkolenia, z którego wynika, że wszyscy będą równi, jeśli wszelka wartość - zarówno ta materialna jak i niematerialna, do której należy np. wykształcenie zostanie... zniszczona, bo "gdy nie masz nic - zero dla niego i zero dla ciebie - to jest prawdziwa równość".
Demokratycznej Kampuczy już nie ma. Istnieją jednak inne dyktatury - zarówno te komunistyczne jak i inne. Dowodem na to może być fakt, iż skończyłam czytać ten reportaż w dniu, kiedy dość niespodziewanie Nadia Sawczenko wróciła do domu, po tym jak wcześniej została skazana w surrealistycznym procesie, którego Kafka by się nie powstydził. Jej przypadek...

książek: 2427
Michał | 2012-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2012

Ta książka to coś więcej niż zwykły reportaż, Autor tworzy z niej wręcz literacką podróż po kraju, który w XX w. doznał wielu przemian. Czasem ten styl był męczący, czasem niezrozumiały, czasem wciągający, a czasem po prostu sprawiał zwyczajną przyjemność czytania.

Dobra pozycja na uzupełnienie wiedzy o Kambodży, przybliża też znaczenie komunizmu jako systemu społecznego (mnie osobiście przeczytanie jej dało nowe światło na dotychczasowe postrzeganie). Utwierdziła mnie również w fakcie, że ze Szwedami nie jest do końca w porządku, ale to tylko moja opinia...

Jeżeli ktoś interesuje się historią Azji Południowo-Wschodniej oraz zagadnieniami związanymi z komunizmem i chce te zainteresowania rozwinąć, to jest to dobra książka. Niekoniecznie na sam początek tej edukacji, ale z całą pewnością na jej dalszy ciąg.

książek: 211
Bartek | 2014-01-09
Na półkach: Przeczytane

Rząd Pol Pota realizował rewolucję zbyt forsownie i nadużywał przemocy. Niewątpliwie część terroru miała oddolny charakter, jednak jego skala była raczej wyolbrzymiana przez wrogą propagandę. Do tego prowokacje zbrojne przeciw Wietnamowi, które spowodowały jego interwencję i obalenie rządów Pol Pota. Awanturnicza polityka wewnętrzna i zagraniczna doprowadziła do samounicestwienia.
Wartość książki wynika z tego, że prezentuje racje obu stron - Demokratycznej Kampuczei i jej przeciwników.

książek: 85
Kobi | 2016-04-22
Przeczytana: 22 kwietnia 2016

Idling oprócz wykonania znakomitej reporterskiej roboty zaprezentował w "Uśmiechu Pol Pota" warsztat literacki, który czyni jego książkę czymś więcej, niż tylko literaturą faktu. Pokazuje historię Kambodży w sposób poetycki, pokorny, wrażliwy - wystrzegając się zarazem niepotrzebnej emocjonalności, nie podejmując jałowych rozważań nad krwawymi statystykami, oczywistymi błędami, niepodważalnym okrucieństwem. Autor unika patosu i truizmów, nie idzie na skróty i odmalowując obraz komunistycznej rewolucji nie poprzestaje na konwencjonalnej relacji, co w przypadku tego typu zdarzeń często wystarcza autorom chcącym widowiskowo przygnieść odbiorców ciężarem tematu. To byłoby banalne i łatwe, dlatego szwedzki reporter serwuje nam literacki eksperyment skonstruowany w taki sposób, by nie dawać jednoznacznych odpowiedzi i ocen, by zasiać niepokój relatywizmem rzeczywistości, a także by ochronić czytelnika, wystawionego na brutalny ostrzał świadectw o "kampuczańskim Holocauście", od...

zobacz kolejne z 863 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
zgłoś błąd zgłoś błąd