Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Afrykańska odyseja

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,02 (134 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
38
7
52
6
23
5
11
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375360639
liczba stron
272
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Autor - wielokrotnie nagradzany dziennikarz Spiegla - opisał w niej podróż do Afryki, którą (z "Hebanem" Ryszarda Kapuścińskiego pod pachą) odbył wraz z byłym uchodźcą z Ghany - Johnem Ampanem. Razem z fotografem Markusem Matzlem towarzyszył Johnowi w drodze powrotnej (po 14 latach spędzonych w Europie) do domu, poznając podczas podróży świat uchodźców i uciekinierów z Afryki. Poznał ludzi,...

Autor - wielokrotnie nagradzany dziennikarz Spiegla - opisał w niej podróż do Afryki, którą (z "Hebanem" Ryszarda Kapuścińskiego pod pachą) odbył wraz z byłym uchodźcą z Ghany - Johnem Ampanem.
Razem z fotografem Markusem Matzlem towarzyszył Johnowi w drodze powrotnej (po 14 latach spędzonych w Europie) do domu, poznając podczas podróży świat uchodźców i uciekinierów z Afryki. Poznał ludzi, którym droga do europejskiego raju zajmuje nieraz kilka lat, ludzi, którzy na tratwach i łodziach w Cieśninie Gibraltarskiej widzieli śmierć swoich przyjaciół i towarzyszy podróży, nastolatki sprzedawane do europejskich domów publicznych. Spotkał ludzi, którzy wiodą - nie do końca z własnego wyboru - podwójne życie: w Europie i w Afryce. Autor zmusza siebie i europejskiego czytelnika do refleksji nad tym, czym jest europejskie państwo prawa i społeczeństwo obywatelskie, które opłaca budowę "współczesnych murów obronnych" w Ceucie i obmyśla coraz bardziej wyszukane formy obrony europejskiego bogactwa. Książka - wolna od natrętnego dydaktyzmu, opisująca w prostych i wyrazistych słowach rzeczy trudne do wyobrażenia - daje złożony i wielobarwny obraz Afryki, jest też jednak pośrednio książką o Europie (i tym samym - o Polsce).

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (406)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 32881
Muminka | 2015-06-18
Przeczytana: 10 czerwca 2015

Autor podąża śladem wielu afrykańskich imigrantów, którzy za wszelka cenę chcą uciec do raju, jakim wydaje im się Europa. W szczególności są to obywatele niegdysiejszych kolonii, państw zależnych w przeszłości od Holandii, Niemiec czy Francji jak Maroko, Mozambik, Nigeria. Pierwszym i najważniejszym bohaterem jest John Ampan, którego losy pokazują determinację emigrantów z Afryki. Padają oni łupem różnych naciągaczy, hochsztaplerów, są przewożeni w uwłaczających ich godności warunkach, przemycani na wybrzeże, a potem podejmują ryzyko wyprawy łodzią. Bilans takich wypraw jest wysoce niekorzystny: dziesiątki giną jeśli wypadną za burte, albo gdy się łódź roztrzaskuje, nie mówiąc o patrolach policji i służb emigracyjnych. najczęściej taki delikwent, o ile przeżyje swoją odyseję, zostaje zatrzymany i deportowany.
Mamy zderzenie ogromu nędzy, biedy w Afryce, miraże wielkiej prosperity w Europie, i determinację by się wydostać z piekła, gdzie króluje bezprawie, aids i inne choroby...

książek: 36
Budro | 2013-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2013

Ma coś w sobie literatura reportażu wychodząca spod niemieckich piór. Żadną z czytanych dotychczas pozycji tego gatunku, napisaną przez zachodnich sąsiadów nie byłem zawiedziony. Nie jestem również tą.

Niemiecka szkoła reportażu ma w sobie specyficzną cechę. Jest przede wszystkim skupiona na ludziach, czyli najciekawszym elemencie opowieści tego gatunku. Traktuje wszelkie dane, statystyki, historyczne fakty, objaśnienia itp. jako tło dla ludzkich historii. Czytelnikowi pomaga produkować wnioski i wprowadza w czytelniku jakiś błogi porządek myśli. Ach ci Niemcy i ich talent do ładu (w przypadku tej książki również talent do układu). :-) To też często literatura zaangażowana w tym sensie, że jej autorzy często nie ukrywają swojego stosunku do tematów, które opisują. Nie ma tu motywacji do znajdywania środka, raczej skupienie wokół ścisłego tematu. Brinkbaumer pisze często ze współczuciem dla Afrykanów zmuszonych do migracji i imigracji, otwarcie krytykuje europejską politykę azylową...

książek: 3232
Snoopy | 2010-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2009

Oto poważna literatura faktu, poruszająca trudną tematykę, nieraz bardzo bolesną. Opowieść o mieszkańcach Czarnego Lądu, którzy decydują się na niemal beznadziejną podróż do Europy, w poszukiwaniu utrzymania dla siebie i rodziny. W poszukiwaniu jakiegoś sensu i nadziei, których pozbawieni są w swoich ojczyznach. Od dawna interesują mnie kwestie związane z Afryką i była to dla mnie ważna lektura, pozwalająca pogłębić jeszcze nieco rozumienie tej tematyki. Pozwoliła mi też uświadomić sobie, że przecież jako Europejczyk, żyję w raju. "Bo tu jest co jeść i pić, można uczyć się i pracować. Wszystko można". Tak się złożyło, że książkę tę czytałem we Włoszech i pod wpływem tej lektury zacząłem przyglądać się czarnoskórym, których spotykałem na ulicach, w pociągu i metrze. Czy wielu z nich przeszło to samo, co bohaterowie tego reportażu?

książek: 878
bibliofilka | 2011-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 września 2011

Afryka - kontynent sprzeczności

Afryka otrzymuje na głowę mieszkańca więcej pomocy niż wszystkie kontynenty razem wzięte i jednocześnie tu znajduje się najwięcej "najuboższych krajów świata" - paradoks pomocowy.
Afryka dysponuje najszlachetniejszymi bogactwami naturalnymi i mimo to jest zadłużona - paradoks bogactw naturalnych.
W Afryce są kraje rolnicze o wielkim potencjale, ale ich rolnictwo jest tak zacofane, że muszą importować produkty żywnościowe - paradoks rolniczy.

O takiej właśnie Afryce pisze Klaus Brinkbäumer i wyrusza w podróż z byłym uchodźcą z Ghany – Johnem Ampanem, który po czternastu latach spędzonych w Europie postanowił powrócić do domu.

Podróż, taka jaką odbył John Ampan i jaką odbywały miliony innych, to narażenie się na niekończące się ryzyko. Na śmierć z ręki policjanta, na śmierć za Saharze, na trąd, na deportację u kresu podróży, na wywiezienie ciężarówką na Saharę i porzucenie bez mapy, wody i jedzenia. Na to, że nawet prawdziwe dokumenty nie muszą...

książek: 40
Kamil Dziadkiewicz | 2017-01-27
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Afrykańska odyseja Brinkbaumera polecana jest na afrykanistyce, ponieważ dobrze tłumaczy zjawisko "Afrykanina w drodze". Bez względu na to czy jesteś z Ghany z Togo, Wybrzeża Kości Słoniowej przyświeca ci jeden cel: przedostać się do Hiszpanii. Na taką podróż składa się cała rodzina (w rozumieniu afrykańskim), dlatego, gdy ci się uda, masz obowiązek się odwdzięczyć. Z drugiej strony dokładnie to samo zjawisko tłumaczy, dlaczego w kraju afrykańskim przy obecnych warunkach żadna firma nie ma racji bytu na dłuższą metę. Przykład: gdy ktoś dostanie pracę w firmie komputerowej, powinien załatwić pracę również nie tylko swoim braciom i siostrom, ale też pozostałym z rodziny, gdy tylko go o to poproszą. Inaczej, rodzina od takiego człowieka się odwraca.

W reportażu jest też trochę polityki (jak Maroko pozwala lub nie pozwala nielegalnym imigrantom ryzykować dopłynięcie do Ceuty). Poruszony jest też problem pustynnienia Afryki i sposób pewnych Norwegów na jego powstrzymanie.

Poza tym...

książek: 701
Mar_tine | 2015-10-17
Na półkach: 2015, Afro, Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2015

Strasznie bym chciała, żeby reportaż ten przeczytali wszyscy ci, którym wydaje się, że mogą wypowiadać się na temat migrantów nie mając pojęcia o tym, w jaki sposób i z jakich powodów przybywają oni do Europy. Gorzka, przykra lektura - dziś absolutnie obowiązkowa (choć wydana niemal dziesięć lat temu!).

książek: 1418
Evik | 2015-08-31
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 15 maja 2011

Johnowi Ampanowi udało się. Z Ghany dotarł do Eldorado - tak jawi się dla wielu Afrykanów Europa.
Wielu innym jego rodakom nie udało się. Umarli w drodze, zostali porzuceni przez przemytników...
Teraz John wraz z niemieckim dziennikarzem Klausem Brinkbäumerem powraca do Afryki. Wraz z nim przemierza tę drogę jeszcze raz. Wraz z nim możemy prześledzić drogę afrykańskich uciekinierów.

Warto przeczytać tę książkę. Szczególnie teraz (2015 rok), kiedy mamy do czynienia z masową falą uchodźców. Z ludźmi, którzy usiłują się dostać do Europy, zwłaszcza krajów unijnych w poszukiwaniu lepszego i bezpieczniejszego życia.

książek: 341
Dawid | 2017-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2017

Afrykańska odyseja to ciekawa ale niestety smutna opowieść o czarnym lądzie.
Mamy tutaj informacje o paradoksie Afryki, o biedzie, korupcji i niesprawiedliwości.
Poznajemy historie ludzi, którzy chcą przedostać się do Europy, do "lepszego świata" nie wiedząc zupełnie co ich tutaj czeka. Książkę powinni przeczytać wszyscy homofobi, wielbiciele propagandy anty-uchodźcowej i czytelnicy reportażu.
Świetna lektura, bardzo poukładana i trzymająca za serce.

książek: 2
Paweł | 2014-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2014

Dwóch Niemców wespół z rodowitym Ghańczykiem wybiera się w podróż z Ghany do Europy. Wyruszają śladem emigrantów próbujących wydostać się z czarnego kontynentu aby dostać się m.in. do Niemiec, które kreowane są jako raj na ziemi.

Ciekawa pozycja, przybliża historie ludzi w drodze na kontynent, który robi wiele, aby ich do siebie nie wpuścić.

Szkoda, że nie pokuszono się o dołączenie jakichkolwiek zdjęć z wyprawy, natomiast plus za dołączenie mapki.

książek: 246
Rad_i_usz | 2014-07-21
Na półkach: Przeczytane

Esencja podróży, ale nie takiej zwyczajnej. To próba opisania wędrówki za snem, za iluzją, która pcha Afrykańczyków do Europy. Czy udana? Nie do końca, ale autor wiedział z góry, że jest skazany na porażkę. Europejczyk zawsze będzie z boku, zawsze obcy. On ma paszport, pieniądze i drogę ewakuacji. Jednak z pewnością warto ruszyć w tę drogę do twierdzy Europa. Choćby po to, aby zrozumieć.

zobacz kolejne z 396 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd