Labirynt wyobraźni

Okładka książki Labirynt wyobraźni Jerzy Grundkowski
Okładka książki Labirynt wyobraźni
Jerzy Grundkowski Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry Seria: Fantastyka - Przygoda fantasy, science fiction
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Fantastyka - Przygoda
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Iskry
Data wydania:
1986-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1986-01-01
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
8320708230
Tłumacz:
Kazimierz Hałajkiewicz
Średnia ocen

4,7 4,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
4,7 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1048
1000

Na półkach: , , , ,

Książka przeczytana w okresie nastoletnim. Już wtedy nie zrobiła dobrego wrażenia i swego czasu próba powrotu po latach tego nie zmieniła. Tragedii nie ma, ale od szału jest równie daleko.
Tom kilku opowiadań – w tym dwóch dłuższych – w zasadzie ze sobą nie powiązanych. Może przez postać głównego bohatera czy czasem narratora, a raczej jego osobowość i charakter. Ale żadne z nich nie było na tyle wciągające, by skłonić się do zapoznania z jakimikolwiek innymi utworami autora.
Jest to przeważnie fantastyka naukowa socjologiczna, jednak na znacznie niższym poziomie niż u Zajdla czy Lema. Technicznych elementów sci-fi jest niewiele, głównie w postaci lotów międzyplanetarnych, a raczej ich konsekwencji, bo one same nie są opisywane. W jednym autor zastosował grę słów pisząc o Aimeizańczykach, co jest wariacją anagramu nazwy naszej planety, aczkolwiek trudno stwierdzić, że pełni jakąkolwiek rolę.
Bardzo przeciętna, ledwie poprawna fantastyka naukowa.

Książka przeczytana w okresie nastoletnim. Już wtedy nie zrobiła dobrego wrażenia i swego czasu próba powrotu po latach tego nie zmieniła. Tragedii nie ma, ale od szału jest równie daleko.
Tom kilku opowiadań – w tym dwóch dłuższych – w zasadzie ze sobą nie powiązanych. Może przez postać głównego bohatera czy czasem narratora, a raczej jego osobowość i charakter. Ale żadne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
640
31

Na półkach: , ,

12 ZDAŃ O…: „LABIRYNCIE WYOBRAŹNI”

Jeśli sięgnęliście po "Labirynt wyobraźni", bo chcieliście skosztować nieco literatury science fiction starej daty, to szybko ją odłóżcie, chyba, że chcecie mieć w ustach gorzki smak zawodu z wyraźnie dominującą nutą smakową nudy.

Książka Jerzego Grundkowskiego to zbiór niedługich opowiadań, które są w większości o niczym konkretnym. Można wręcz podzielić tytuły na dwa typy.
Pierwszy to ten, gdzie niesprecyzowany główny bohater kręci się bezcelowo wokół własnej osi wyobrażeń i snów, w których wiecznie jest ciemno i nie ma pojęcia co się dzieje. Potem następuje krótka puenta historii i w tym momencie czytelnik drapie się po głowie z niejasnym poczuciem, że niesamowicie się wynudził, a nie ma pojęcia o co tak właściwie w tej opowieści chodziło.
Drugi zaś posiada narracje pierwszoosobową, ale nadal jakoś ciężko stwierdzić, żeby działo się coś konkretnego czy ciekawego.

I to właściwie tyle, jeśli idzie o recenzje. Miało być 12 zdań, ale nie bardzo jest co dalej pisać. Opowiadania były po prostu niewciągające, momentami chaotyczne i niezrozumiałe. Również styl pisania, jakiś taki duszny i ściśnięty, nie przypadł mi do gustu.

Jeśli zaś chcecie poczytać opowiadania s-f z lat ’80 to zamiast „Labiryntu wyobraźni” przeczytajcie sobie lepiej „Ogon diabła” J. A. Zajdla. Dixi.

12 ZDAŃ O…: „LABIRYNCIE WYOBRAŹNI”

Jeśli sięgnęliście po "Labirynt wyobraźni", bo chcieliście skosztować nieco literatury science fiction starej daty, to szybko ją odłóżcie, chyba, że chcecie mieć w ustach gorzki smak zawodu z wyraźnie dominującą nutą smakową nudy.

Książka Jerzego Grundkowskiego to zbiór niedługich opowiadań, które są w większości o niczym konkretnym....

więcej Pokaż mimo to

avatar
635
243

Na półkach: ,

Na wiele różnych sposobów można udręczyć wiernego fana science-fiction. Jerzy Grundkowski w swoim tomiku opowiadań pt. "Labirynt wyobraźni" udowadnia, że zna się na rzeczy i od samego początku uparcie pracuje nad tym, bym moja miłość do gatunku szybko wywietrzała.

Tak na serio - teksty te mają dziś już tylko wartość historyczno-literacką. Nie ratuje ich nic, bowiem środki, jakimi "fantastyczny" efekt osiąga Autor, lub cel, w jaki sięga po "fantastykę" właśnie, są każdorazowo chybione lub zdezaktualizowane.

Pierwszy utwór "Planeta dobrych ludzi" jest statyczną wizją obcej cywilizacji, planety istot życzliwych, zorganizowanych, wrażliwych i altruistycznych. Wypisz, wymaluj bolesny rachunek wystawiony społeczeństwu polskiemu przełomu lat 70 i 80, bo właśnie wtedy tekst ten powstał. Tylko co z tego? Czy rzeczywiście formuła s-f ma to najlepszy wehikuł, by w pseudonaukowy, w duchu chybionego oświeceniowego ducha, przetransportować kilka oczywistych prawd o nas samych?

A inne opowiadania? Mniej alegorycznego zadęcia, więcej ruchu, ale wciąż fantastyka nie znajduje solidnego umocowania w fabule. Jest zaledwie pretekstem, elementem znikąd, który ma ubarwić albo sensacyjną intrygę ("Żółta cysterna"),albo dziwaczne surrealistyczne widowiska ("Pojedynek"),albo nudnawe rozważania o egzystencji człowieka ("Pasażer").

Nawet w najbardziej rasowej odsłonie ("Raj utracony", planeta, jedyne miasto na planecie otoczone pustynią, ucieczka z miasta i takie tam pierdoły) Grundkowski nie potrafi utrzymać suspensu i w sumie dość zaskakujące zakończenie prezentuje bez wdzięku i lekkości.

Krótko mówiąc, męczyły mnie te labirynty, w jakie poprowadził mnie Autor. I choć książeczka miała zaledwie 100 stron, wydawało mi się, że czytam ją i czytam, i czytam...

Kompletne muzeum, ale ktoś (ok, ja jestem taki głupi) musi czasem tam pójść.

Na wiele różnych sposobów można udręczyć wiernego fana science-fiction. Jerzy Grundkowski w swoim tomiku opowiadań pt. "Labirynt wyobraźni" udowadnia, że zna się na rzeczy i od samego początku uparcie pracuje nad tym, bym moja miłość do gatunku szybko wywietrzała.

Tak na serio - teksty te mają dziś już tylko wartość historyczno-literacką. Nie ratuje ich nic, bowiem środki,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2312
2134

Na półkach: , ,

Żadne spośród opowiadań nie zachwyciło.

Żadne spośród opowiadań nie zachwyciło.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    54
  • Posiadam
    33
  • Chcę przeczytać
    23
  • Fantastyka
    9
  • Posiadam - w kolejce do przeczytania
    1
  • 🚀 Fantastyka naukowa
    1
  • POSIADAM
    1
  • Teraz czytam
    1
  • .x Fantastyka-Przygoda (Iskry)
    1
  • SF, fantasy
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Labirynt wyobraźni


Podobne książki

Przeczytaj także