Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Eichmann w Jerozolimie - rzecz o banalności zła

Wydawnictwo: Znak
7,51 (202 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
45
8
42
7
52
6
34
5
7
4
3
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Szostkiewicz Adam
tytuł oryginału
Eichmann in Jerusalem. A report on the banality of evil
data wydania
ISBN
83-7006-027-7
liczba stron
420
słowa kluczowe
zagłada, holocaust,
język
polski
dodała
Agnieszka

Dramatyczne dzieje procesu Adolfa Eichmanna, mordercy zza biurka, współodpowiedzialnego za Holocaust. Książka jest opatrzona słynnym podtytułem, w którym pojawia się jedno z najdonioślejszych sformułowań zrodzonych w stuleciu totalitaryzmów: "banalność zła". Relacja Hannah Arendt to nie tylko znakomity literacko klasyczny reportaż sądowy, lecz także esej o mechanizmie państwa totalitarnego...

Dramatyczne dzieje procesu Adolfa Eichmanna, mordercy zza biurka, współodpowiedzialnego za Holocaust. Książka jest opatrzona słynnym podtytułem, w którym pojawia się jedno z najdonioślejszych sformułowań zrodzonych w stuleciu totalitaryzmów: "banalność zła". Relacja Hannah Arendt to nie tylko znakomity literacko klasyczny reportaż sądowy, lecz także esej o mechanizmie państwa totalitarnego oraz mentalności jego twórców i sług. Autorka, jeden z najwybitniejszych, niezależnych umysłów naszego wieku, nie cofa się zarazem przed postawieniem pytań o istotę postaw Żydów europejskich w obliczu Zagłady. Książka bezcenna dla wszystkich, którzy interesują się historią i polityką XX wieku, a także pogłębioną interpretacją centralnych problemów naszych czasów.

 

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (750)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5778

Podziwiam autorkę za jej chłodną i ironiczną relację z procesu Adolfa Eichmanna w Jerozolimie. Naturalnym odruchem było przecież widzieć w Eichmannie samego diabła, ogarniętego skrajnym antysemityzmem, który knuł swoje zbrodnicze myśli wytępienia narodu żydowskiego. Eichmann był jednym z wysokich urzędników III Rzeszy Niemieckiej, swoim działaniem i poprzez swoje decyzje wcielił w życie „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” – a tym samym skazał na straszną śmierć miliony ludzi. Wina Eichmanna nie budziła żadnej wątpliwości. Książka jest bardzo suchą relacją nie tylko z procesu w Jerozolimie, ale także przedstawia karierę samego Eichmanna, wreszcie wskazuje w liczbach ogrom tragedii, jaki spotkał Żydów europejskich!

Prawda,że Arendt bardzo krytycznie widziała sam proces Eichmanna w Jerozolimie. Zauważyła bardzo słusznie zresztą, że przedmiotem procesu powinny być czyny Eichmanna, a w rzeczywistości proces ten miał na celu pokazanie ogromu tragedii, jaka spotkała Żydów, miał...

książek: 203
Magdalena | 2015-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2015
książek: 131
Rita | 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że książka nie jest biografią Adolfa Eichmanna. To swoista osobista relacja z procesu nazistowskiego zbrodniarza, którego schwytanie w Argentynie i sprowadzenie do Izraela do "Domu Sprawiedliwości" przez MOSAD było spektakularne. Mnie przypadł do gustu głównie styl tego reportażu -fakty przeplatane refleksjami i analizami autorki, która nie stroni od ujawnienia osobistych poglądów czy uczuć, pojawiających się u obserwatora procesu. Książka uznana za kontrowersyjną przede wszystkim z uwagi na żydowskie pochodzenie Hanny Arendt i podaną w książce konkluzję "o banalności zła". Autorka ukazuje bowiem Eichmanna jako zupełnie przeciętnego, wręcz bezmyślnego, bezbarwnego gryzipiórka, który stał się jedynie trybikiem w faszystowskiej machinie eksterminacji Żydów. Trudno na podstawie książki ocenić prawdziwość tych twierdzeń, zwłaszcza że Eichmann był mitomanem i na poczekaniu wymyślał historie, które akurat pasowały do jego wizji(opisał to też w swoich...

książek: 812
Henry Rackham | 2015-01-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Proces Eichmanna jest tylko pretekstem do pokazania historii Holokaustu w Europie, z lektury książki H. Arendt wynika jednoznacznie, że cała Europa, ba świat był antysemicki. W czasie wojny różne kraje Europy zachodniej mogły przeciwstawić się ostatecznemu rozwiązaniu, jednak tego nie zrobiły, wyjątek stanowi Dania, która zdecydowanie przeciwstawiła się nazistom chroniąc Żydów przed deportacją na wschód. Ale nie pozostawia także suchej nitki na swoich współbraciach którym zarzuca zbyt dużą uległość i pomoc hitlerowcom w eksterminacji. ( szczegóły w książce )
Książkę Hannah Arendt czyta się ciężko, jest tu dużo liczb, mnóstwo dygresji przerywającej narrację oraz odbiegania od głównego wątku. Ale książka pokazuje inne spojrzenie na zagładę Żydów mimo, że mówi o faktach szeroko znanych jednak pokazanych w innym świetle

książek: 82
ramachandran | 2015-09-06
Na półkach: Przeczytane

Hannah Arendt spojrzała na sprawę procesu Eichmanna okiem filozofa, a nie historyka i efekt jest genialny. Autorka nie trzyma się szablonowych ocen, utartych schematów, cudzych opinii. Opisuje zbrodnie hitlerowskie w sposób oryginalny, zarówno pod względem tez i wniosków, jak i stylu - pełnego ironii, dystansu, ukazującego absurd wielu sytuacji i postaw.

Centralny problem dla autorki to oskarżony - jego prawdziwa rola w Holocauście (wyolbrzymiona przez oskarżycieli, a także przez relacje innych zbrodniarzy, chcących zrzucić winę na Eichmanna, ukrywającego się aż do 1960 roku), a przede wszystkim jego motywy, intencje, charakter, możliwości zrozumienia i ocenienia procesu, którego był koordynatorem (transport Żydów z Zachodu do obozów na Wschodzie). Właśnie analiza osobowości Eichmanna prowadzi filozofkę do sformułowania wniosku o banalności zła. Człowiek współodpowiedzialny za wymordowanie milionów ludzi, jako główny, ale nie niezależny (w rzeczywistości podlegający wielu...

książek: 1347
Oktaryna | 2015-03-22
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2015

Świetna książka, bardzo mądra ale przystępna. Czytało mi się bardzo dobrze, oprócz końcowych Epilogue i Postscript, które były zbyt teoretyczne i nieco się powtarzały. Pomimo trudnego tematu i reportersko-filozoficznej konstrukcji nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam całą książkę bardzo szybko. Zmuszona byłam czytać e-booka po angielsku gdyż polskie wydanie jest niedostępne i nieobecne w bibliotekach. Nie żałuję przeczytania książki w języku anielskim gdyż jest przepięknie napisana, bardzo epickim językiem. Uważam jednak że to skandal, iż taka wartościowa pozycja nie jest wznowiona i bardziej popularna.

książek: 2332

Jedna z najważniejszych książek jednego z największych umysłów-sumień XX wieku. Innymi słowy - lektura poważna, ale dająca oprócz intelektualnej także czytelniczą satysfakcję. Okładka zaproponowana przez Znak doskonała - podsyca refleksję prowokowaną przez Arendt o tytułowej "banalności zła". Już samo zaproponowanie i naświetlnie tej idei na przykładzie Eichmanna to wystarczający powód, by sięgnąć po tę książkę. Należy ona moim zdaniem do najciekawszych, najbardziej niepokojących idei, które pozostawił po sobie XX wiek, co w zasadzie pozwala określić "Eichmanna w Jerozolimie" jako lekturę obowiązkową. Od pierwszej strony czuje się siłę intelektu Arendt, który demonstruje się nie w nagromadzeniu zawiłych kwestii, trudnego słownictwa, lecz w nasyceniu treścią. Przy czym jest to treść związana z moralnością, więc jednak sama w sobie o dużym ciężarze gatunkowym (abstrahując już nawet od kontekstu Zagłady). Ciężar czuje się podczas lektury i po - nie tylko dlatego, że autorka stawia...

książek: 43
Magdalena | 2014-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2014

Trudno potępić w czambuł książkę wprowadzającą pojęcie banalności zła, które stało się jednym z głównych sposobów myślenia o zbrodniach nazistowskich popełnionych na narodzie żydowskim. Kiedy jednak w liście do Arendt Gershom Scholem zarzucił autorce, że sformułowanie to brzmi jak slogan, pomyślałam, że chociaż to liścik w aneksie, że to dodatek, że na końcu - to jest to najtrafniejsze określenie, jakie w tej książce znalazłam. I najtrafniejsze co można o tej książce powiedzieć.
Bo ja uważam, że "Eichmann w Jerozolimie" to rzecz przereklamowana. Owszem - łatwo mi narzekać teraz kiedy o II wojnie światowej oraz o Holocauście jest tyle publikacji mniej lub bardziej naukowych. Nie zamierzam wcale podważać wkładu, jaki praca Arendt wniosła do światowej myśli. Uważam, że jest to naprawdę ciekawy reportaż, który nieźle oddaje sposób, w jaki mogła funkcjonować psychika Eichmanna. Mówię "mogła", bo uważam, że lepiej nie wystawiać jednoznacznych ocen, w czym różnię się od pani Arendt, która...

książek: 95
Dubenschmitz | 2013-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2013

Bardzo dobra książka, krok po kroku opisane jak naziści zmieniali swoje podejście do "kwestii żydowskiej". Podejście z administracyjnego, prawnego, "technicznego" punktu widzenia. Eichmann to był naprawdę bezbarwny facet, ale karierowicz jakich i dzisiaj spotykam, tylko w zupełnie innych okolicznościach.

książek: 258
Konkwistadorrr | 2013-01-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Po tej książce opinia mi taka pozostała w głowie. Oooo, w końcu jakiś uczciwy Żyd (tu Żydówka) zabrał się za poważne pisanie o całkiem poważnym problemie jakim była smutna historia Żydów (między innymi ich, II wojna światowa to cierpienie innych narodów na równi z Żydami) mordowanych przez Niemców (nie jakichś tam socjalistów narodowych tajemniczych, co akurat jest prawdą, ale podstawa to to, że byli to Niemcy). Książka ukazuje historię Eichmana, który był odpowiedzialny za transporty "braci starszych w wierze" (nie tylko ich) do obozów zagłady zwanych obozami pracy. Nie czytało mi się tego dobrze, ale nie ze względu na treść, ale język autora. W każdym bądź razie jak dla mnie pani Arendt to uczciwa Żydówka, a takich to "ze świecą szukać".

zobacz kolejne z 740 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd