Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Eichmann w Jerozolimie - rzecz o banalności zła

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Szostkiewicz Adam
tytuł oryginału
Eichmann in Jerusalem. A report on the banality of evil
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
83-7006-027-7
liczba stron
420
słowa kluczowe
zagłada, holocaust,
język
polski
typ
papier
dodała
Agnieszka
7,44 (157 ocen i 17 opinii)

Opis książki

Dramatyczne dzieje procesu Adolfa Eichmanna, mordercy zza biurka, współodpowiedzialnego za Holocaust. Książka jest opatrzona słynnym podtytułem, w którym pojawia się jedno z najdonioślejszych sformułowań zrodzonych w stuleciu totalitaryzmów: "banalność zła". Relacja Hannah Arendt to nie tylko znakomity literacko klasyczny reportaż sądowy, lecz także esej o mechanizmie państwa totalitarnego...

Dramatyczne dzieje procesu Adolfa Eichmanna, mordercy zza biurka, współodpowiedzialnego za Holocaust. Książka jest opatrzona słynnym podtytułem, w którym pojawia się jedno z najdonioślejszych sformułowań zrodzonych w stuleciu totalitaryzmów: "banalność zła". Relacja Hannah Arendt to nie tylko znakomity literacko klasyczny reportaż sądowy, lecz także esej o mechanizmie państwa totalitarnego oraz mentalności jego twórców i sług. Autorka, jeden z najwybitniejszych, niezależnych umysłów naszego wieku, nie cofa się zarazem przed postawieniem pytań o istotę postaw Żydów europejskich w obliczu Zagłady. Książka bezcenna dla wszystkich, którzy interesują się historią i polityką XX wieku, a także pogłębioną interpretacją centralnych problemów naszych czasów.

 

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 4336
Kalissa | 2014-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2014

Podziwiam autorkę za jej chłodną i ironiczną relację z procesu Adolfa Eichmanna w Jerozolimie. Naturalnym odruchem było przecież widzieć w Eichmannie samego diabła, ogarniętego skrajnym antysemityzmem, który knuł swoje zbrodnicze myśli wytępienia narodu żydowskiego. Eichmann był jednym z wysokich urzędników III Rzeszy Niemieckiej, swoim działaniem i poprzez swoje decyzje wcielił w życie „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” – a tym samym skazał na straszną śmierć miliony ludzi. Wina Eichmanna nie budziła żadnej wątpliwości. Książka jest bardzo suchą relacją nie tylko z procesu w Jerozolimie, ale także przedstawia karierę samego Eichmanna, wreszcie wskazuje w liczbach ogrom tragedii, jaki spotkał Żydów europejskich!

Prawda,że Arendt bardzo krytycznie widziała sam proces Eichmanna w Jerozolimie. Zauważyła bardzo słusznie zresztą, że przedmiotem procesu powinny być czyny Eichmanna, a w rzeczywistości proces ten miał na celu pokazanie ogromu tragedii, jaka spotkała Żydów, miał...

książek: 101
Magdalena | 2015-04-13
Na półkach: Judaica, Factotum, Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2015

Wymagająca lektura, ale warta każdego wysiłku, bo prezentowana przez Arendt niezależność myśli jest wręcz wspaniała.

Czytając obecnie o tezach zawartych w książce Hannah Arendt trudno oprzeć się wrażeniu, że nie jest to nic nas zaskakującego, wszak o wszystkim już słyszeliśmy, co tylko pokazuje jak bardzo rewolucyjna była istotnie Arendt i jak wielki wpływ wywarła na obecne (późniejsze o ponad pół wieku!) postrzeganie systemu totalitarnego i ocenę zbrodniarzy nazistowskich (to ona jako pierwsza użyła terminu "banalności zła", który stanowi podtytuł jej książki; Gershom Sholem w liście do Hannah zarzuca jej zresztą, że owo sformułowanie trąci o slogan lub frazes - zadziwiająco wyprzedził on swoje czasy, bo o ile choć obecnie jest to może trafna uwaga, to zaraz po wydaniu książki, w 1963 roku nie miała ona racji bytu).

Arendt, razem z Sontag i Fallaci, należy tym samym do grona kobiet, które bezgranicznie podziwiam za ich bezkompromisowość i indywidualizm, nawet jeśli nie zawsze...

książek: 745
Henry_Rackham | 2015-01-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Proces Eichmanna jest tylko pretekstem do pokazania historii Holokaustu w Europie, z lektury książki H. Arendt wynika jednoznacznie, że cała Europa, ba świat był antysemicki. W czasie wojny różne kraje Europy zachodniej mogły przeciwstawić się ostatecznemu rozwiązaniu, jednak tego nie zrobiły, wyjątek stanowi Dania, która zdecydowanie przeciwstawiła się nazistom chroniąc Żydów przed deportacją na wschód. Ale nie pozostawia także suchej nitki na swoich współbraciach którym zarzuca zbyt dużą uległość i pomoc hitlerowcom w eksterminacji. ( szczegóły w książce )
Książkę Hannah Arendt czyta się ciężko, jest tu dużo liczb, mnóstwo dygresji przerywającej narrację oraz odbiegania od głównego wątku. Ale książka pokazuje inne spojrzenie na zagładę Żydów mimo, że mówi o faktach szeroko znanych jednak pokazanych w innym świetle

książek: 43
Magdalena | 2014-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2014

Trudno potępić w czambuł książkę wprowadzającą pojęcie banalności zła, które stało się jednym z głównych sposobów myślenia o zbrodniach nazistowskich popełnionych na narodzie żydowskim. Kiedy jednak w liście do Arendt Gershom Scholem zarzucił autorce, że sformułowanie to brzmi jak slogan, pomyślałam, że chociaż to liścik w aneksie, że to dodatek, że na końcu - to jest to najtrafniejsze określenie, jakie w tej książce znalazłam. I najtrafniejsze co można o tej książce powiedzieć.
Bo ja uważam, że "Eichmann w Jerozolimie" to rzecz przereklamowana. Owszem - łatwo mi narzekać teraz kiedy o II wojnie światowej oraz o Holocauście jest tyle publikacji mniej lub bardziej naukowych. Nie zamierzam wcale podważać wkładu, jaki praca Arendt wniosła do światowej myśli. Uważam, że jest to naprawdę ciekawy reportaż, który nieźle oddaje sposób, w jaki mogła funkcjonować psychika Eichmanna. Mówię "mogła", bo uważam, że lepiej nie wystawiać jednoznacznych ocen, w czym różnię się od pani Arendt, która...

książek: 76
Dubenschmitz | 2013-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2013

Bardzo dobra książka, krok po kroku opisane jak naziści zmieniali swoje podejście do "kwestii żydowskiej". Podejście z administracyjnego, prawnego, "technicznego" punktu widzenia. Eichmann to był naprawdę bezbarwny facet, ale karierowicz jakich i dzisiaj spotykam, tylko w zupełnie innych okolicznościach.

książek: 242
Konkwistadorrr | 2013-01-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Po tej książce opinia mi taka pozostała w głowie. Oooo, w końcu jakiś uczciwy Żyd (tu Żydówka) zabrał się za poważne pisanie o całkiem poważnym problemie jakim była smutna historia Żydów (między innymi ich, II wojna światowa to cierpienie innych narodów na równi z Żydami) mordowanych przez Niemców (nie jakichś tam socjalistów narodowych tajemniczych, co akurat jest prawdą, ale podstawa to to, że byli to Niemcy). Książka ukazuje historię Eichmana, który był odpowiedzialny za transporty "braci starszych w wierze" (nie tylko ich) do obozów zagłady zwanych obozami pracy. Nie czytało mi się tego dobrze, ale nie ze względu na treść, ale język autora. W każdym bądź razie jak dla mnie pani Arendt to uczciwa Żydówka, a takich to "ze świecą szukać".

książek: 1290
Oktaryna | 2015-03-22
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2015

Świetna książka, bardzo mądra ale przystępna. Czytało mi się bardzo dobrze, oprócz końcowych Epilogue i Postscript, które były zbyt teoretyczne i nieco się powtarzały. Pomimo trudnego tematu i reportersko-filozoficznej konstrukcji nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam całą książkę bardzo szybko. Zmuszona byłam czytać e-booka po angielsku gdyż polskie wydanie jest niedostępne i nieobecne w bibliotekach. Nie żałuję przeczytania książki w języku anielskim gdyż jest przepięknie napisana, bardzo epickim językiem. Uważam jednak że to skandal, iż taka wartościowa pozycja nie jest wznowiona i bardziej popularna.

książek: 138
Adalbert | 2013-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zło jest nieobecnością dobra. Tak najzwyczajniej w świecie. Banalne, prawda?

książek: 0
| 2011-01-07
Na półkach: historia, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 stycznia 2011

Krótko napiszę, nie rozumiem zachwytu i kontrowersji tej książki. Jest ona zlepkiem kiepskiej wiedzy autorki na ten temat, podaje puste informację na temat skali jak i problemu polityki III Rzeszy i eksterminacji Żydów. Również w książce jej można odczuć parabole odczuć jej do osoby Eichmanna jak i do Holocaustu, raz jest krytyczna a następnie niezdecydowana. Nie jest ta książka niczym znakomitym wg mnie przeznaczona jest dla laików którzy chcą trochę liznąć problematykę poruszaną przez autorkę.

książek: 532
ka-milla | 2010-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2010

Książka ta stanowi z procesu sądowego jaki został przeprowadzony w latach 60-tych. Oskarżonym był Adolf Eichmann, który został schwytany w Argentynie po 15 latach od zakończenia wojny. Dla mnie jego nazwisko tylko ogólnie kojarzyło się ze zbrodnią nazistów, gdzieś pomiędzy Himmlerem, Goebbelsem a Stroopem - cokolwiek niepełne było to moje pojęcie i dopiero dzięki tej książce dowiedziałam się, za co dokładnie odpowiedzialny był Eichmann i jakim był człowiekiem.Autorka bardzo wnikliwie przeanalizowała przebieg procesu, zeznania świadków i dostępną jej dokumentację, a owocem tej analizy jest właśnie ta książka.
Eichmann był odpowiedzialny początkowo za przymusowe deportacje ludności - przede wszystkim Żydów z terenu Rzeszy, ale również Polaków z zachodnich części Polski. Przewodniczył grupie osób, które pozbawiały ludzi obywatelstwa, konfiskował ich majątek i wywoził w obranym przez siebie kierunku. Później robił to samo w innych krajach tym razem wysyłając ludzi "na wschód", czyli do...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   trzepałeś DYWANY
  •   widziałeś DZIUPLĘ
  •   załatwiałeś FIZJOLOGICZNE POTRZEBY
  •   widziałaś JAJKO
  •   spotkałeś POLICJANTA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Maria Konopnicka
    173. rocznica
    urodzin
    Ja lubię słyszeć mądre słowo! Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi. Nu, ja za mądre słowo to bym milę drogi szedł.
  • Mitch Albom
    57. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba
  • Max Brooks
    43. rocznica
    urodzin
    Tak, to były kłamstwa, ale czasem kłamstwo nie jest złe. To znaczy, kłamstwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Jest jak ogień: może ogrzać, ale może spalić - zależy od sposobu użycia.
  • Jerzy Bralczyk
    68. rocznica
    urodzin
    Bralczyk: Tak jak weekend, wciąż pisany po angielsku. To podobno jest słowo, które najdłużej czeka na spolszczenie. I nie doczeka się. Bo wyraźnie narusza reguły: w polszczyźnie po "ł" nie występuje "-i'. "Łikendu" nie będzie. Markowski: Występuje, występuje. W wyrazie "półinteligent"... pokaż więcej
  • Anja Snellman
    61. rocznica
    urodzin
    Mamo, posłuchaj, czasem oswojone ptaki zaczynają wariować. Obijają się o szyby, strącają pranie ze sznura, wlatują w cierniste krzewy, aż fruwa pierze. Po tych wybuchach nastaje zupełna cisza. W końcu ostatnie piórko spływa spokojnie na ziemię. Słychać, jak trawa rośnie. A potem życie toczy się dale... pokaż więcej
  • Agnieszka Chylińska
    39. rocznica
    urodzin
  • Martin Pollack
    71. rocznica
    urodzin
    Dlaczego to zawsze intelektualiści dają się okpić takim oszustom, podczas gdy umięśnieni półanalfabeci wydają się arcyodporni na problemy nowej epoki?
  • Sean Williams
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzi można zastąpić. Sekund nie.
  • Mark Buckingham
    49. rocznica
    urodzin
  • James Blish
    94. rocznica
    urodzin
  • Karlheinz Deschner
    91. rocznica
    urodzin
    Od czasów Konstantyna cechami, po których rozpoznaje się ten Kościół, są obłuda i przemoc; codzienną praktyką tej religii stała się masowa zagłada. Surowo zakazywano zabijania pojedynczych osób, ale uśmiercanie tysięcy ludzi było dziełem miłym Bogu. To nie obłęd, to jest chrześcijaństwo.
  • Nora Szczepańska
    101. rocznica
    urodzin
  • Henrik Ibsen
    109. rocznica
    śmierci
    Odbierając przeciętnemu człowiekowi życiowe kłamstwo, odbiera mu pan równocześnie szczęście.
  • Cyprian Kamil Norwid
    132. rocznica
    śmierci
    Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku.
  • Tony Halik
    17. rocznica
    śmierci
    Jeszcze raz mogłem się przekonać, że jednak kobiety mają zawsze rację. Pozorny kaprys mojej żony uratował życie dwóm ludziom!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd