Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przydrożne krzyże

Tłumaczenie: Łukasz Praski
Cykl: Kathryn Dance (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,15 (724 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
41
9
71
8
160
7
264
6
110
5
50
4
14
3
8
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Roadside Crosses
data wydania
ISBN
9788376483214
liczba stron
443
słowa kluczowe
Przydrożne, krzyże
język
polski
dodała
Szufladopółka

Przy autostradzie w Monterey pojawiają się tajemnicze krzyże. Okazuje się, że nie upamiętniają ofiar wypadków, lecz zapowiadają przyszłe zbrodnie. Sprawę przejmuje agentka Biura Śledczego Kalifornii Kathryn Dance. Zabójca, planując poszczególne zbrodnie, sprytnie korzysta z informacji zamieszczone przez ofiary na blogach i w serwisach społecznościowych. Głównym podejrzanym staje się...

Przy autostradzie w Monterey pojawiają się tajemnicze krzyże. Okazuje się, że nie upamiętniają ofiar wypadków, lecz zapowiadają przyszłe zbrodnie. Sprawę przejmuje agentka Biura Śledczego Kalifornii Kathryn Dance. Zabójca, planując poszczególne zbrodnie, sprytnie korzysta z informacji zamieszczone przez ofiary na blogach i w serwisach społecznościowych.

Głównym podejrzanym staje się nastolatek odpowiedzialny za tragiczny wypadek samochodowy, po którym został zaciekle zaatakowany na popularnym blogu. Wykorzystując umiejętności wyćwiczone w grach komputerowych, chłopiec ukrywa się przed organami ścigania.

Ofiar przybywa, a Dance, by powstrzymać falę zbrodni, zwraca się o pomoc do autora blogu, samozwańczego obrońcy moralności, dla którego wolność słowa ma większą wagę niż spokój i bezpieczeństwo mieszkańców Półwyspu Monterey.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3528

Deaver wybiera sobie za temat zawsze istotne problemy, które dotykają społeczność na co dzień. Są rozstrzygane na łamach gazet czy w głównych wydaniach wiadomości, a on bacznie je śledząc wybiera jakieś i planuje swoją powieść w szczegółach, jak skrupulatny zabójca morderstwo.
Blogosfera, świat pozornej anonimowości, gdzie każdy moze się wypowiedzieć w sposób pozytywny bądź negatywny na konkretny temat, jest jak strefa oczyszczenia i pozbycia się ładunku, który może eksplodować. Internet to narzędzie o największej sile rażenia. Jeśli zdamy sobie sprawę z tego jaką siłę mają jego przekazy nie powinno nas dziwić, że pod wpływem takiego czy innego portalu ludzie potrafią targnąć się na własne życia albo przekonują się by użyć siły przeciw innym. To o czym pisuje się w sieci nagle może też wyjść do realnej rzeczywistości, a sprawcy różnych czynów uważają, że sprawiedliwość ich nie dosięgnie albo, że działają w imieniu prawa.
Jeśli ktoś uważa, że jest w sieci niewidoczny i nie do zidentyfikowania, to autor na przykładzie "Przydrożnych krzyży" wyprowadzi go szybko z tego typu myślenia. Dzis bardzo często mordercy używają internetu, portali społecznościowych, ogólnych debat na forum by wyłowić swoje ofiary. To tam zostają wytypowane cele prześladowań, osobniki, które podają się na tacy wraz ze swoimi pragnieniami i słabościami. Czasami wszystko może wziąć swój początek od, nawet mało znaczącego, wpisu na blogu...

Tematyka, poprowadzenie fabuły i jej rozwiązanie, jak najbardziej na plus. To co zaczyna mi już przeszkadzać u Deaver'a to powtarzalna drętwość w dialogach, co już zaobserwowałam w "Śpiącej laleczce". Bywa na tyle sztywno prowadzona rozmowa, że miałam ochotę z czasem przeskakiwać same dialogi dla prowadzonych rozważań i samego opisu sytuacji. Cała fabuła na tym traci, pomimo dobrze zorganizowanego śledztwa, wciągającej zagadki, w toku której czytelnik może się nieźle nakręcić, a i tak w rezultacie jest zdziwiony po przeczytaniu zakończenia.

Kolejny drażniący element to cecha, w która autor wyposażył agentkę Dance. To jej postrzeganie rozmówcy przez pryzmat gestów, odruchów mniej lub bardziej kontrolowanych, które mówią o człowieku więcej niż on sam chce powiedzieć. Ona doskonale wie, kiedy rozmówca kłamie. Co prawda nie jest nieomylna i nie zakłada z góry, jakie mogą byc powody zachowania osób przesłuchiwanych. Czy to tylko stres czy chęć ukrycia prawdy?
Wciąż są wtrącane informacje związane z rozpoznawaniem intencji drugiego człowieka możliwych do odczytania z jego mowy ciała. I podejrzewam, że to dlatego podczas drugiego już spotkania z Kathryn Dance, kreacja bohaterki mnie męczy do tego stopnia, że momentami odczuwałam chęć zakończenia lektury w miejscu, w którym akurat stanęłam. Zgrzytają mi tu pewne elementy i książka trzymała mnie w takim napięciu, jak to bywa przy dobrych thrillerach.
Ten cykl Deavera nie przypadł mi specjalnie do gustu, więc pora wrócić do Lincolna Rhyme'a.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Artemis

- James Bond w kosmosie, tania sensacja - czyta się szybko i tak samo szybko zapomina - główna bohaterka rzuca one-liner'ami na prawo i lewo co na po...

zgłoś błąd zgłoś błąd