Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Karzeł

Tłumaczenie: Zygmunt Łanowski
Cykl: Zło [Lagerkvist Pär Fabian] (tom 1)
Wydawnictwo: Itaka
7,29 (189 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
31
8
41
7
52
6
25
5
19
4
2
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dvärgen
data wydania
ISBN
8386008024
liczba stron
197
słowa kluczowe
literatura szwedzka, zło
język
polski
dodała
farfallam

„(...) czasami wzbudzam w ludziach lęk. Ale boją się samych siebie. Sądzą, że ja ich przerażam, czyni to jednak karzeł kryjący się w nich, człekopodobna istota o małpiej twarzy, wystawiająca głowę z głębi ich duszy.” Renesans. Dwór italskiego księcia. Tytułowy karzeł, książęcy sługa, prowadzi zapiski, poprzez które majaczą obrazy kolejnych wojen, szalejącej zarazy, politycznych gier. Jego...

„(...) czasami wzbudzam w ludziach lęk. Ale boją się samych siebie. Sądzą, że ja ich przerażam, czyni to jednak karzeł kryjący się w nich, człekopodobna istota o małpiej twarzy, wystawiająca głowę z głębi ich duszy.”
Renesans. Dwór italskiego księcia. Tytułowy karzeł, książęcy sługa, prowadzi zapiski, poprzez które majaczą obrazy kolejnych wojen, szalejącej zarazy, politycznych gier. Jego wizja świata nie zawiera żadnych wartości, główną motorem rzeczywistości jest według niego nienawiść. Dla Karła miłość, niewinność, potrzeba religii – to jedynie ludzkie słabości lub maski, do ukrycia rzeczywistych celów. Brak sumienia, nędza jego kondycji – nie pozwalają mu zrozumieć niczego, co prawdziwie dobre i czyste. Studiując ludzkie sylwetki, doskonale jednak tropi płytkość charakterów, pozór wyznawanych wartości, uleganie niskim skłonnościom.
Historyczne realia są tu tylko kostiumem dla przedstawienia demona, zamieszkującego ciemne zakamarki natury ludzkiej. Karzeł staje się personifikacją najpodlejszych pragnień i pobudek każdego. „Karzeł pana, to właściwie on sam”...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 576
Roland | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2016

„Niewielkie” studium zła

Brutalność, nienawiść i zło istnieją od zawsze i opisywane były niezliczoną ilość razy w literaturze, filmie czy sztuce. Czy można było coś jeszcze przedstawić tym temacie?. Owszem, autor w skrupulatny sposób dociera w głąb ludzkiej duszy. Odkrywa chyba to co kryje się na dnie serca każdego z nas, a postać karła jest jedynie pretekstem do rozważań nad ludzką naturą. Pomimo, że autor pokazuje najgorszą, bezwzględną stronę ludzkiej natury utwór niesamowicie wciąga czytelnika. Przede wszystkim, po przeczytaniu lektury pozostaje niepokój, który skłania do przemyśleń na temat własnego postępowania.

Powieść ma charakter pamiętnika tytułowego karła rezydującego na dworze swojego pana, księcia. Rzecz się dzieje we Włoszech, możliwe że w XV w. Tytułowy karzeł nie podaje swego imienia. Jest maskotką na dworze równie bezimiennego księcia i jego małżonki i prowadzi życie salonowego pieska. Nie wtrącając się przeważnie do niczego, obserwuje i rozmyśla nad tym, co widzi.

Trudno powiedzieć, do jakiego gatunku zaliczyć tę niewielką książeczkę. Chyba najlepiej pasowałoby do niej określenie „historyczny, psychologiczny thriller”. Książę, którego imienia autor nie wspomina, może być łatwy do zidentyfikowania przez historyka, gdyż na jego temat podano wiele faktów – wplątanie się w wojnę z sąsiadem, otrucie przeciwników politycznych podczas oficjalnej uczty, a zwłaszcza spotkanie z artystą określanym jako mistrz Bernardo, w którym łatwo odgadnąć Leonarda da Vinci. Również tło wydarzeń zostało opisane z drobiazgową dbałością o szczegóły.

Karzeł z książki Lagerkvista nie budzi współczucia. Został skonstruowany przez autora tak, by wywoływał w czytelnikach wstręt i złość, a nawet chęć, by go unicestwić. Trudno o nim powiedzieć, że to okrutne traktowanie uczyniło go takim, jaki jest, gdyż wcale nie jest traktowany szczególnie źle. Cieszy go wszystko, co nikczemne, ciemne i ukryte. Czasami potrafi w ludziach dostrzec to, czego oni sobie nie uświadamiają, bywa że rzuci trafną uwagę na nasz temat. Innym razem jest wręcz ślepy na tak oczywiste dla każdego rzeczy, nie dostrzega tych dobrych cech, miłość odczytuje tylko jako pożądanie, nie potrafi poprawnie odczytać czyjegoś wyrazu twarzy, nie rozumie ludzkiej potrzeby śmiechu, który dla niego jest odrażający. Karzeł dominuje, choć tak niewiele mówi o sobie. Dominuje, choć tak niewiele jest w stanie zdziałać. Dominuje, bo jest wszędzie, widzi wszystko i słyszy to, czego inni usłyszeć nie zdołają.

Osobowość karła jest jeszcze bardziej kaleka niż jego ciało. Można rzec, że wręcz urodził się zły, niezdolny do jakichkolwiek ludzkich uczuć poza pogardą i nienawiścią. Jest istotą zdegenerowaną do szpiku kości, przesyconą niezwykłym jadem, którym zatruwa całe swe otoczenie, gdyż nie może ścierpieć widoku czyjegoś szczęścia. Jednakże w całej powieści po jej zakończeniu nie postać karła okaże się okropna, lecz symbolika, którą ze sobą niesie. Otóż drodzy współczytelnicy, autor jasno daje do zrozumienia, że powieściowy karzeł jest symbolem zła tkwiącego w nas samych. Czy naprawdę każdy człowiek ma swojego karła? Cóż odpowiedź jest oczywista. Zgodnie z intencją autora w każdym z nas tkwi w mniejszym lub większym stopniu taka istota. Na zakończenie autor „serwuje” nam jeszcze bardziej przerażające przemyślenie. Powieściowy karzeł zostaje wtrącony do lochu i przykuty łańcuchami do ściany. Żyje jednak nadzieją, że pewnego dnia książę pośle po niego, bo przecież książę nie może obyć się bez swojego karła. Otóż tutaj autor pozostawia fundamentalne pytanie powieści – czy człowiek może istnieć bez własnego wewnętrznego zła? Na te pytanie każdy musi odpowiedzieć sam.

Podsumowując, kolejna świetna powieść szwedzkiego autora, skłaniająca ku głębszym rozważaniom. Paradoksalnie, króciutka powieść zawierająca obszerne kompendium zła tkwiącego w ludzkiej naturze. Godna polecenia wszelkim miłośnikom literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Baśnie Barda Beedle'a

Młodzi czarodzieje w dzieciństwie nie słuchają historii o Kopciuszku, czy Śpiącej Królewnie: mugolskie baśnie nie są im znane. Za to ich rodzice opowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd